Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

O. Knotz: Taniec, który potrafi uwieść drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Kościół

O tańcu, jego specyfice, poruszaniu serca, a także granicy, której nie powinno się w nim przekraczać, w Małym Poradniku Grzesznika mówi o. Ksawery Knotz, kapucyn z Apostolstwa Małżeństw "Szansa Spotkania".


/

W tańcu zawsze jest jakiś element uwodzenia i bliskości cielesnej, który rodzi zainteresowanie drugą osobą. W czasie tańca mogą pojawić się poruszenia seksualne. Przez taniec ludzie się do siebie przybliżają, otwierają na siebie. Nieodzowne jest badanie własnego serca i zastanowienie się w swoim sumieniu nad tworzoną relacją. Istnieje cała hierarchia wyższych i niższych poruszeń ludzkiego serca: czystych i brudnych, miłosnych i pożądliwych, które się do pewnego stopnia wzajemnie mieszają, mają swoje odmiany i odcienie. Przenoszą się na zewnątrz za pomocą naszego ciała – poprzez mowę, dotyk. Zależnie, które poruszenia zdominują serce człowieka będą niosły całkiem inną treść i będą budować całkiem inny rodzaj relacji z drugą osobą.

 

Tango argentyńskie dla przykładu jest bardzo erotycznym tańcem. Taniec uwodzi. Otwiera na dużą intymność między tańczącymi partnerami. Jeśli tańczą małżonkowie to, on ich łączy, zbliża i umacnia małżeństwo. Wyrażają poprzez taniec miłość do siebie. On przekłada się na więź. Nie ma co ukrywać, że w innych przypadkach tak erotyczny taniec naraża na zdradę małżeństwa. Jeśli ktoś się w nim zatraci, może stracić poczucie granicy. Taniec to dotyk, ubiór, zapach... to oddziałuje. Tańcząc trzeba pamiętać, że ma się obrączkę na palcu.

 

Człowiek o czystym sercu będzie wyczuwał, żeby za dużo nie tańczyć z pewnymi osobami, że to może przerodzić się w coś złego. Też jest inny taniec po alkoholu, który może spowodować utratę wolności. Puszczają pewne hamulce, i robi się wtedy rzeczy, których nie zrobiłoby się na trzeźwo. Poprzez taniec można doprowadzić do stworzenia sytuacji umożliwiającej wykorzystanie seksualne drugiej osoby. Ważne jest z kim się tańczy i jak się tańczy. I o tym też trzeba pamiętać.

 

Jest wiele pięknych tańców, które dają ludziom dobrą zabawę, radość i szczęścia, które przynoszą dobre owoce. Dużo zależy od serca człowieka.

Odsłon: 6816


Komentarze: 6

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil wojtek d wojtek d napisał/a:

    Thursday, 19 January 2012, 17:27

    A jak Ojciec patrzy na tancerzy sportowców - w kontekście ww słów

    Pozdrawiam

  2. Zobacz profil Mulan7 Mulan7 napisał/a:

    Friday, 20 January 2012, 11:04

    tańczę taniec towarzyski od 6 lat i musze przyznać o. Knotz ma rację. Wiele par "stworzyło sie" poprzez taniec. Sama byłam w podobnym zwiazku. Ważne jest odróżnienie ralacji czysto tanecznych od tych, które z tańcem nie mają wiele wspólnego. Niektórzy, świadomie lub nieświadomie, przekraczają pewne granice. Nie zdają sobie sprawy, że druga osoba w parze, może te intencje źle zrozumieć.

  3. Zobacz profil Brawario2 Brawario2 napisał/a:

    Friday, 20 January 2012, 18:43

    Polecam uwadze:

    LINK

    http://salwowski.msza.net/pub/tance-mieszane-mile-bogu-czy-szatanowi-cz-i.html

    http://salwowski.msza.net/pub/tance-mieszane-mile-bogu-czy-szatanowi-cz-ii.html

  4. Zobacz profil Jassp Jassp napisał/a:

    Thursday, 02 February 2012, 12:02

    Czy można udowodnić taką tezę, że przez taniec z drugą osobą poznaję jej przyszłe erotyczne zachowania? Inaczej, czy jak ktoś tańczy (jak mi się ułada z nią/nim taniec) tak będzie się układało moje życie intymne z tą osobą? Trywialniej: jaki jestes w tańcu taki w jesteś/będziesz w łóżku?

  5. Zobacz profil Edziu Edziu napisał/a:

    Wednesday, 22 February 2012, 03:05

    Prosimy nam coś Ojcze Knotzu o Jezusie Chrystusie wreszcie opowiedzieć a nie tańcach i swawolach lub technikach łóżkowych jak dotąd... Bo jasny przekaz Ewangelii można jak widać nieźle "sknotzić"...

  6. Zobacz profil Chcący Chcący napisał/a:

    Tuesday, 28 February 2012, 12:21

    To, co pisze ojciec Knotz tylko potwierdza słowa Brawaria. Szkoda, że o. Knotz nie zauważa, że taka cecha tańców towarzyskich wyklucza ich obecność, ich pokazywanie poza małżeństwem. Bo ten erotyzm powinien być w małżeństwie zamknięty, powinien być tajemnicą, do której dostęp mają tylko jej uczestnicy- Chrześcijanin nie moze więc tańczyć takich tańców publicznie, tylko w sypialni i tylko w małżeństwie. A to wyklucza sensowność takich tańców, bo jak niby możnaby było się ich nauczyć, jak możnaby było mówić o tańcach o wspólnych dla wielu ludzi zasadach...?. Pozdrawiam Brawaria. T

1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.