Majewski: Kto nie lubi pięknych kobiet?
Dodane przez:
Aleksander Majewski Kategoria:
Kultura
Dziennik internetowy „The Huffington Post” postanowił uszczęśliwić swoich czytelników listą najgłupszych wypowiedzi uczestniczek konkursów piękności. Tego typu rywalizację zawsze cechuje sztuczność i mowa-trawa o prawach człowieka, pokoju i głodujących. Jednak redakcja portalu postanowiła szczególnie „wyróżnić” całkiem sensowne słowa o homoseksualizmie.
Amerykański dziennik umieścił na swojej liście wypowiedź Lauren Ashley z Beverly Hills, która stwierdziła, że „jeśli Bóg mówi, że uprawianie seksu z osobą tej samej płci prowadzi do śmierci, tak na pewno się dzieje. On wie o życiu znacznie więcej niż my”. Z ogromu głupstw, jakie można usłyszeć podczas rywalizacji o tytuł Miss, redakcja wyłowiła fragment, w którym panna Ashton jedynie wyraziła swoje przekonania (choć może w nieco niejasny sposób).
Znawcom kobiecej mądrości zza oceanu, ze wsparciem pośpieszyła rodzima Wirtualna Polska, która dorzuciła swoje trzy grosze: "Prawda znana od wieków, że uroda nie zawsze idzie w parze z mądrością, po raz kolejny się potwierdziła", przy okazji ilustrując listę zdjęciem Carrie Prejean. Prejean była główną pretendentką do tytułu Miss USA w 2009 r. Na pytanie o związki osób tej samej płci odpowiedziała, że małżeństwem jest dla niej związek kobiety i mężczyzny. Nie dość, że straciła szansę na tytuł najpiękniejszej kobiety Stanów Zjednoczonych, pod płaszczykiem „złamania umowy” została pozbawiona korony Miss Kaliforni. Carrie nie przestraszyła się nagonki i nie wycofała swoich słów. Mimo to, plotkarskie serwisy zaczęły rozpisywać się na temat głupoty panny Prejean jako reprezentantki pustogłowych, plastikowych lal z cyklu „ładna, ale głupia”. Dziwne, że wcześniej autentyczne reprezentantki tych cech, nie przeszkadzały zakompleksionym specom od piękna i urody.
Jak widać wyłamywanie się ze schematu pustej Barbie nie jest w cenie na konkursach piękności. Dla jury lepiej być bierną, mierną, ale wierną… politycznej poprawności.
Zajadłość różnych „pudelków” w wersji polskiej, jak i amerykańskiej po raz kolejny pokazuje, że świata show-biznesu nie stać na niezależność. No chyba, że niezależność nie ma innego odcienia, niż barwy tęczy. Jak wiadomo brunatne i tęczowe nienawidzi różnorodności…
Ale skoro naczelnym polskiego „Playboya” przez wiele lat był homoseksualista Tomasz Raczek, a w amerykańskim konkursie piękności w składzie jury zasiada - nie kryjący swoich preferencji -Perez Hilton, to czemu się dziwić?
Aleksander Majewski
Odsłon: 7146
Komentarze: 7
Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.
1
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.
Tuesday, 28 June 2011, 10:36
Tuesday, 28 June 2011, 13:57
Tuesday, 28 June 2011, 14:45
Wednesday, 29 June 2011, 02:03
Wednesday, 29 June 2011, 12:25
Thursday, 30 June 2011, 11:17
Saturday, 07 May 2011, 17:09