DrukujBiało-czerwona Rotunda. Kryzys i De Press grały dla bohaterów

  • Kategoria: Wydarzenie
  • niedziela, 7 lutego 2010 14:11

Podczas koncertu “Żołnierzom wyklętym” powiewały polskie flagi, a w przerwach między utworami krzyczano... “Precz z komuną”. Koncert odbył się pod patronatem portalu Fronda.pl.

 

Koncertów charytatywnych odbywa się w naszym kraju wiele, rzadko jednak mają one tak patriotyczny wyraz jak koncert zorganizowany przez Stowarzyszenie Federacji Młodzieży Walczącej oraz Stowarzyszenie Pokolenie, który odbył się 5 lutego w krakowskiej “Rotundzie”. Koncert poświęcony był “Żołnierzom wyklętym”, zagrały kapele Kryzys i De Press.

Już przy wejściu gości witały osoby przebrane za partyzantów, każdemu nowo przybyłemu przyklejano na piersi biało-czerwoną naklejkę z symbolem “Polski Walczącej”. Grupa rekonstrukcyjna rozdała zgromadzonym śpiewniki z pieśniami patriotycznymi i zachęcała do wspólnego śpiewania. Z powodzeniem: śpiewano nie tylko w trakcie koncertu, ale także w przerwie między występami obu zespołów i na końcu, już po koncercie.

Koncert rozpoczął się nieco po 19.00 od występu legendy polskiej sceny punk, grupy Kryzys. Rzadko kiedy publiczność tak szybko pozwala się “obudzić” zespołowi "saportującemu" - Kryzysowi to się udało. Praktycznie od pierwszego utworu publiczność reagowała żywiołowo, dając upust zgromadzonej energii, pod sceną aż wrzało.

Po godzinie na scenę znów weszli członkowie grupy rekonstrukcyjnej, a po nich swój występ zaczął De Press.

Zespół zagrał większość ze swoich najbardziej znanych utworów. Nie zabrakło też tych wykonywanych po angielsku, niemniej jednak największą popularnością cieszyły się, obok przeboju “Bo jo cię kochom”, piosenki z najnowszej płyty “Myśmy rebelianci”, będącej nowoczesnymi przeróbkami starych piosenek żołnierskich. Ze sceny dosłownie leciały iskry, kiedy to w pewnym momencie wokalista Andrzej Dziubek wyciągnął szlifierkę dodając industrialnego smaczku całej oprawie koncertu. Pod sceną publiczność szalała przez cały koncert, wokół powiewały polskie flagi, śpiewano razem z wokalistą, a w przerwach między utworami krzyczano: “Precz z komuną”.

Hasło to podchwycił z resztą Dziubek, który gdy bisując “Czerwoną zarazę” w refrenie zamiast oryginalnego tekstu przyłączył się do publiczności wołając razem z nią.

“Czerwona zaraza” nie zakończyła jednak koncertu, na scenę wyszli organizatorzy, którzy stwierdzili, że mają nadzieję, że jest to początek odrodzenia mody na patriotyzm w Polsce, po czym wraz z grupą rekonstrukcyjną i publicznością zaśpiewali “Czerwone maki” Feliksa Konarskiego.

Tej części publiczności, która wołała “więcej muzyki mniej polityki”, a którym przeszkadzało polityka na koncercie, ze sceny odpowiedział Andrzej Dziubek: “bez polityki, nie ma muzyki”.

Cały dochód z koncertu został przekazany na rzecz kombatantów podziemia antykomunistycznego.

Bartosz Wilk

 

Fot.: Leszek Jaranowski

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 3109

Komentarze: 12

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Ugarte. Ugarte. napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 15:54

    A mój wujek był żołnierzem wyklętym :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Marian_Bernaciak

    PS Co to za rozczapierzona kura na koszulkach? :(

  2. niedziela, 7 lutego 2010, 15:57

    Halo. Kryzys był gwiazdą na tym gigu, nie De Press. Jakby nie 94773928745 projekty Roberta Maxymiliana Brylewskiego od 1978 roku do dziś, to byśmy co najwyżej Marylki R. i Krzysia K. słuchali.

  3. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 16:00

    To jakis zart analogowy chlopaku..., w wydaniu Kryzysu najbardziej mi sie podobalo autowymuszanie bisu..., ludzie chcieli juz DePressu - ale chlopaki stwierdzili ze zagraja jeszcze kolejna piosenke... ;)

    Milo sie zobaczyc na zdjeciach - dzieki Bartek za mila relacje... Bylo wspaniale - sam nie spodziewalem sie takiej frekwencji...

  4. niedziela, 7 lutego 2010, 19:07

    @ Ice - to słabo. Mało tego: smutno mi. Ale fakt faktem, kryzys był pierwszy, a Brylewski zapoczątkował wszystko w Polsce:) reggae, punka, techno i nie wiem co jeszcze:)

  5. Zobacz profil Cyberrobo Cyberrobo napisał/a:

    niedziela, 7 lutego 2010, 22:57

    Fakt , korona bez krzyża - widził ktoś coś takiego . Ja mówię na to orzeł w czapce lub berecie.

  6. Zobacz profil Ice Ice napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 11:22

    Analogowy chlopaku - niech Ci nie bedzie smutno, a los przodownikow ;) zwykle bywa trudny, zeby nie napisac - pod gore im ciagle...

  7. Zobacz profil 319rott 319rott napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 12:48

    ... w której częsci Polski ostała się jeszcze komuna ?!?

    To ona przeżyła AWS, triumwirat PiS&LPR&Samoobrona i ... PO ?!?

  8. Zobacz profil karoltomek karoltomek napisał/a:

    poniedziałek, 8 lutego 2010, 15:32

    a ja byłem na koncercie :D

    i De Press strasznie mi się podobał...

    miałem też śpiewnik i sobie pośpiewałem pieśni patriotyczne :)

    Co do drugiego zespołu, to się nie wypowiadam, bo nigdy wcześniej nie słuchalem....

  9. wtorek, 9 lutego 2010, 02:47

    Bog zaplac spiewakom i grajkom

  10. Zobacz profil Gniady Gniady napisał/a:

    środa, 10 lutego 2010, 14:40

    Komuna ostała się w wielu sercach i umysłach, torchę tych bydląt w sejmie (nawet sporo) PO jak dziecko Gromosława Czempińskiegotez mogłoby sie załapać, a dyskusje na temat zasług Brylewskiego dla muzyki, chyba nie na tym portalu. Istotne była treść występy De Press. Oprócz Leszka Czajkowskiego, mnie i De Press ( ustawienie chronologiczne) problemu antykomunistycznego podziemia nikt do tej pory nie podejmował, a już na pewno nie Kryzys. Ważni są tu kombatanciu podziemia, ludzie którzy przechowali honor a grajkowie pełnią tylko rolę trubadurów. Nie dajmy umrzeć poległym

  11. Zobacz profil Marky napisał/a:

    środa, 10 lutego 2010, 21:52

    Niech Niebo blogoslawi organizatorow koncertu, artystow, publicznosc (te "polityczna"). Bedzie jeszcze Wolna Polska - doczekamy Jej.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.