Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Ziemkiewicz: PiS się "korwinizuje" drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Polityka 14 października 2011, 10:12

/

- Jeżeli wiara Kaczyńskiego, w to, że  kiedyś Polacy zabiją się w piersi i zrozumieją, że on miał rację, jest silna i niezłomna, to ma on w ręku wszelkie narzędzia, żeby pacyfikować PiS w nieskończoność - mówi Rafał Ziemkiewicz. Marta Brzezińska rozmawia z publicystą "Rz" o sytuacji polskiej prawicy i paradoksie Kaczyńskiego, który jednocześnie musi i nie może odejść. 

 

Marta Brzezińska: Jarosław Kaczyński ma patent na przegrywanie kolejnych wyborów? 

 

Rafał Ziemkiewicz: W książce „Czas wrzeszczących staruszków” napisałem, że Jarosław Kaczyński to jest taki strateg, który obstawia na rulecie „0” i czeka aż ono wypadnie. Czasem mu się zdarzało, że trafiał. Właściwie raz – w 2002 roku, kiedy wybuchła afera Rywina. Po kilkunastu latach wyśmiewania jego samego i jego opowieści o układzie, nagle Polacy pod wpływem afery Rywina doszli do wniosku: „Rany, ten facet ma rację, a myśmy się z niego śmieli”. Oczywiste jest, że cała strategia Kaczyńskiego polega na tym, że ona zamierza powtarzać swoje rozpoznanie tak długo, aż Polacy znowu zrozumieją, że jest on jedynym, który ma rację.

 

A jeśli nie zrozumieją?

 

I to jest właśnie problem. Taka strategia jest bardzo ryzykowna. Ona oczywiście może przynieść ogromny sukces, ale jest też duża szansa, że przyniesie jeszcze większą klapę. Ta szansa na klapę jest nawet dużo dużo większa.

 

Kaczyński musi odejść” - takie hasła pojawiają się po kolejnych przegranych wyborach. Pewnie część polityków PiS podziela te opinie. Partii Kaczyńskiego grozi rozłam?

 

Tym, co realnie grozi w tej chwili PiSowi, jest coś, co nazwałbym „korwinizacją”. Dokładnie to samo obserwowałem jako działacz UPR. Partia to jest prezes, prezes jest niereformowalny, a co więcej – jest absolutnie nie do wymiany. Możesz sobie wypruć żyły, możesz zrobić wszystko, ale na ostatniej prostej prezes oznajmi, że Matka Boska w Częstochowie to dowód na to, że Polacy są poganami, albo, że Żydom w Auschwitz było lepiej niż tutaj, bo nie płacili podatków, itd. W przypadku Kaczyńskiego to będzie oczywiście stwierdzenie, że on wie o kim coś strasznego, ale nie powie, albo, że jakiś dziennikarz reprezentuje interesy innego kraju.

 

Z tej “korwinizacji” można jakoś wybrnąć?

 

Jeżeli prezes twardo się upiera, że naród w końcu zmądrzeje i będziemy mieli Budapeszt w Warszawie, to nie ma siły. Ja nie wiem, na ile on się na tym „zafiksował”, ale wydaje mi się, że on bardzo mocno wierzy w to, że w którymś momencie Polacy zabiją się w piersi, stwierdzą: „Boże, ten Kaczyński miał rację” i zagłosują na niego tak, że będzie mógł zmienić rząd i objąć pełną władzę w Polsce. Jeżeli ta jego wiara jest silna i niezłomna, to Kaczyński ma w ręku wszystkie narzędzia potrzebne do tego, by PiS pacyfikować w nieskończoność. Pełna „korwinizacja”. Janusz Korwin-Mikke startuje w kolejnych wyborach, ma jakieś drobne poparcie na niskim poziomie, ale mechanizm jest ten sam. Jak się komuś nie podoba, to wynocha, zawsze się znajdą młodzi ludzie, których można awansować, a którzy będą prezesowi potakiwać.

 

Jeżeli PiS zmierza ku samozagładzie, to? 

 

W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zbudować nową siłę obok PiS. Prawdopodobnie zresztą zaczynając nie od partii politycznej, tylko od jakichś innych inicjatyw społecznych, które z czasem mogłyby stworzyć ruch społeczny, który zastąpiłby „korwinizujący” się PiS.

 

A co z prezesem?

 

Jeśli wykaże dużą elastyczność, to jest nadzieja, że zrozumie, iż PiSowi potrzeba innego frontmana. Nie twierdzę, że Kaczyński musi ustąpić ze stanowiska szefa PiS, natomiast na pewno musi bardziej schować się na zaplecze. Jedyną taką możliwością w normalnych okolicznościach – a nie w sytuacji jakiegoś kryzysu czy rewolucji – to moment, w którym PiS znajdzie kogoś takiego, kim w pewnym momencie był Kazimierz Marcinkiewicz. Czyli człowieka, który jest w stanie wzbudzić sympatię, zaufanie i dać nadzieję na wygranie wyborów. Ale czy Jarosław Kaczyński dopuszcza w ogóle myśl, że w PiS perspektywicznie może być drugi lider? No to jest dobre pytanie.


Wydaje się, że nie. Każdy, kto może stanowić zagrożenie dla Kaczyńskiego jest usuwany w cień, spychany ze sceny politycznej. Trudno mówić o zesłaniu w kontekście ciepłej posadki europosła, ale wystarczy wspomnieć choćby o Ziobrze czy Kurskim...

 

Może Kaczyńskiemu trzeba podsunąć przykład Putina i Miedwiediewa. Może to go przekona, że naprawdę czasem opłaca się posiadanie drugiego lidera. Szansa zmiany wizerunku Kaczyńskiego, która zaistniała po katastrofie smoleńskiej została zmarnowana tym, co Kaczyński wyprawiał bezpośrednio po wyborach prezydenckich. Teraz, kolejna próba zmiany wizerunku na ostatnie wybory, była już niewiarygodna dla większości społeczeństwa. Tym bardziej, że ona też została w ostatniej chwili zdezawuowana tekstem o niemieckich mediach i wpadką z Angelą Merkel. Zatem podejmowanie trzeciej próby przedstawienia prezesa jako człowieka, który nie jest obsesjonatem, nie jest groźny i nie zagraża poczuciu bezpieczeństwa przeciętnego obywatela w kolejnych wyborach będzie po prostu farsą.

 

Polska prawica równa się PiS, PiS równa się polska prawica, a jak Kaczyński odejdzie, to nie będzie polskiej prawicy?

 

Polska prawica nie jest skazana na Jarosława Kaczyńskiego. Polska prawica to nie są tylko te miliony, które idą z budżetu państwa do rozdysponowania przez prezesa. Polska prawica to są rozmaite przedsięwzięcia społeczne, to jest kilkadziesiąt klubów „Gazety Polskiej”, to jesteście wy z Frondy, to „Teologia Polityczna” i Fundacja Republikańska, to Solidarni 2010 i Ruch im. śp. Lecha Kaczyńskiego, który jest blisko PiS, ale nie jest PiSem. Jest zatem mnóstwo organizacji, które są w stanie tworzyć taką tkankę prawicowego życia umysłowego i organizacyjnego, i albo PiS będzie im w tym pomagał, albo PiS będzie się zmieniał w sektę wyznawców Jarosława Kaczyńskiego, co partii wcale nie pomoże, a tylko zaszkodzi.

 

W czym więc tkwi problem?

 

Porównując historycznie, to nie tylko to, że oni mają czołgi, a my nie mamy czołgów. Także to, że oni mają Guderiana i Mansteina, a my mamy Rydza Śmigłego. Można wygrać z czołgami, nie posiadając czołgów, ale Rydz Śmigły nie wygra, trzeba go zmienić. A w sytuacji kiedy każdy kto po kolejnej przegranej bitwie mówi, że Rydza Śmigłego trzeba zmienić jest zdrajcą, bo rozbija ostatnie siły patriotyczne, to jest to rzeczywiście działalność najbardziej miła przeciwnikom, jaką tylko można sobie wyobrazić.

 

Kaczyński mówi, że nie może odejść, bo ludzie na Krakowskim Przedmieściu wołają “Jarosław, Polskę zbaw”...

 

To jest „korwinizacja” maksymalna. Mechanizm sekty działa tak, że ci, co wołają „Jarosław, Polskę zbaw”, będą wołać coraz głośniej. A im głośniej będą wołać, tym mniej ich będzie, a im mniej ich będzie – tym bardziej będą wielbić Jarosława.

 

Kaczyński musi odejść, a jednocześnie odejść nie może?

 

W tej chwili odejście Jarosława Kaczyńskiego - jak życzą sobie tego media salonu – byłoby złe dla PiS. Zostały trzy lata do następnych wyborów. Nie ma sensu, żeby PiS wykonywał teraz jakieś gwałtowne ruchy. Gdyby w tej chwili zaczęła się jakaś walka frakcji, to prawdopodobnie skończyłoby się do dla PiS bardzo paskudnie. Te trzy lata to czas na to, żeby przemyśleć sprawę, wykreować nowego frontamana, już nawet nie lidera, ale frontmana. Bez tego pozostaje liczyć tylko na absolutną rewolucję, która zmiecie wszystko. Poza ryzykiem, o którym mówiliśmy wcześniej jest tu dodatkowe – również władza ma trzy lata na wykreowanie swojej własnej opozycji. I może się to skończyć tak, że jak wszystko runie, to wcale nie będzie Budapesztu w Warszawie, na co liczy Kaczyński, tylko na fali rozczarowania, że runęło, zyska jakiś ostatni pajac ze świńskim ryjem i plastikowym penisem. Z tym niebezpieczeństwem też się trzeba liczyć - że mając potęgę mediów w ręku, władza może spokojnie wychodować własną opozycję na wypadek, gdyby źle się sytuacja rozwinęła.

 

Rozmawiała Marta Brzezińska 

Odsłon: 19819



Komentarze: 39

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Jajcenty Jajcenty napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 10:54

    Ano tak, RAZ ma raczej rację.

    Dodatkowo, biorąc pod uwagę współczesne zasady (nie wdając się w ich ocenę), od szefa partii wymaga się pewnego wizerunku.

    A porównanie prezencji Kaczyńskiego i Orbana jest... bezcelowe, powiedzmy.

    Przy całym szacunku dla prezesa.

  2. Zobacz profil Atanazy Atanazy napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 10:54

    „Na ostatniej prostej kampanii trudno oczywiście przesądzać ostateczny wynik głosowania, ale musi się zdarzyć cud, aby nie przyniosło ono partii rządzącej upokorzenia. W najlepszym wypadku uda się Platformie wymęczyć niewielką przewagę nad głównym rywalem, ale bardzo prawdopodobne jest zwycięstwo opozycji. Zapewne nie tak wielkie, aby Platforma straciła władzę, ale na pewno zostanie ona zmuszona do koalicji bardziej niewygodnej niż obecna.” /:Predaktor Ziemniakiewicz/

  3. Zobacz profil Gandalf Gandalf napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 11:21

    Wydaje mi sie że to dobra i rozsądna analiza pana Ziemkiewicza. Zgadzam sie z ta analizą.

  4. Zobacz profil Irex Irex napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 11:40

    Dziwne to dla mnie Panie Rafale, ale dokładnie pomyslałem o tym dzisiaj rano.

    Jak zawsze trafnie analizuje Pan rzeczywistość.

     

  5. Zobacz profil Aim1 Aim1 napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 13:18

    Proponuję wymianę prezesa na Rafała Dutkiewicza. Będzie prawicowo, nowocześnie i dynamicznie.

  6. Zobacz profil Edlin Edlin napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 13:21

    Janusz Śniadek byłby dobrym frontmenem PiS-u! Pamiętam Pański tekst - Śniadek na prezydenta. Ciekawa koncepcja

  7. Zobacz profil Żuczek Żuczek napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 13:50

    Zgadzam się ze strategią P. Ziemkiewicza ale tylko częściowo. Mówienie, że Kaczyński wygrał, bo mówił, że w Polsce jest układ to jakieś nieporozumienie. Polacy w ogóle dzielą się na tych którzy wierzą w układ i takich którzy w niego nie wierzą, a zamiast Kaczyńskiego zawsze był jakiś polityk który mówił, że jest układ. Korwin mówił na przykład o tym od początku, bo on nigdy w układzie nie był tak jak np. Kaczyński. Poza to nie jest tak dawny lider musi ustąpić, żeby przyszedł nowy. To, że Kaczyński czy Korwin są cały czas liderami swoich ugrupowań to tylko dlatego, że do tej pory nie znalazł się nikt bardziej rzutki, zdeterminowany, być może inteligenty, który by to po nich przejął, bo lider to nie jest ktoś komu się ustępuje, lider to jest ktoś, kto sie sam łokciami rozepchnie i weźmie władzę w swoje ręce. Mieszko I, Chingis Chan, Napoleon nie czekali aż ktoś im ustąpi po prostu sami wzięli władzę. Oczywiście nie bez znaczenia jest układ sił, który może to utrudniać, ale tu się właśnie poznaje wielkość lidera, który przebija się pomimo takiego a nie innego układu sił. I nie można mówić, że układ sił jest teraz taki, że nikt sie nie może przebić, to raczej trzeba powiedzieć, że jak dotąd nie znazał się nikt, kto by znalazł sposób na ten układ sił.

  8. Zobacz profil Gotowin Gotowin napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 13:50

    @Atanazy: to jest właśnie przykład projekcji własnych poglądów i życzeń na realną sytuację. Bo tak w istocie jak opisał to pan Ziemkiewicz, byłoby dla PiS-u najlepiej. Coż, tyle, że cud się zdarzył, za sprawą samego PiS - odpuścili na finiszu i jeszcze wdali się na samym końcu w pyskówkę nt. związków Angeli Merkel ze Stasi. I jest co jest.

  9. Zobacz profil Kalikst38 Kalikst38 napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 14:13

    Aim1 napisał/a:

    "Proponuję wymianę prezesa na Rafała Dutkiewicza. Będzie prawicowo, nowocześnie i dynamicznie."

    Studenci krakowskich uczelni glasowali na Palikota jako na "prorynkowego prawicowca". To może Aim1 zapronuje Palikota na następcę Kaczyńskiego? Okazuje się, że niedaleko Dutkiewiczowi do Palikota i Tuska. To jedna rodzina.

  10. Zobacz profil Orzyc Orzyc napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 15:26

    Dwie uwagi: 1) Oprócz PiSu przez 20 lat nie powstała i nie przetrwała żadna istotna siła prawicowa. Nikomu oprócz Kaczyńskiemu nie udało się zgromadzić i utrzymać ludzi w jednej organizacji. Myslę,że warto o tym pamietać. Zawze może byc gorzej. Ja w każdym razie pamietam lata 90-te i moją frustrację kiedy głosowałem na partie z poparciem 3-4.5 %.   2) Nie jest prawdą, że nie działa negatywna propaganda. On nie dział jak sie nie ma środków przekazu. Jeśli środki przekazu czarnej propagandy są, to ona znakomicie działa. Pamietam po wyborach w 2007 roku Rzeczpospolita i chyba Pan Ziemkiewicz (nie jestem pewny) wyśmiewała spoty PiS z "Mordo Ty moja". One nie działały, bo nie było wzmocnienia. PO od 6-lat uprawia czarną propagandę PiS, ale ma wsparcie.   Wniosek: liczy się siła. Jak się jej nie ma, to żadne strategie nie pomogą. Chodzi o siłę finansową , organizacyjna i medialną. 

  11. Zobacz profil Kianoon1 Kianoon1 napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 15:36

    Tyle tutaj mowy o wielkiej rewolucji, o zmianach, które należy wprowadzać aby iść dalej w odpowiednim kierunku. I tak czas leci. Jesteśmy już po 7 wyborach od czasu narodzin Polski....

    Ble ble ble....

    A można sprawę przedstawić bardzo prosto...

    Bez politycznej ODPOWIEDZIALNOŚCI,  NIGDY to się nie zmieni.

  12. Zobacz profil Kianoon1 Kianoon1 napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 15:48

    I bez kilku jeszcze rzeczy...

    Aż wstytd nie wspomnieć o naszej powierzchowności. Póki większość z nas nie uświadomni sobie, że to my jesteśmy ludzmi, a w telewizji są aktorzy...tak będziemy dalej szukać tego kto ładnie wygląda, pięknie mówi, nie zwracając uwagi na to co robi, albo co chce zrobić dla Polski, dla Nas

    Przecież ten ma lepsze serce, które jest bardziej czerwone?!

    Zacznijmy się traktować nawzajem tak, jak sami byśmy chcieli być traktowani i będzie wszystko wporządku.

     

  13. Zobacz profil Żuczek Żuczek napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 16:10

    Orzyc masz rację my tu narzekamy na liderów prawicy, a zapominamy o tej całej nagonce na wszelką prawicę ze wszystkich stron. Pan Ziemkiewicz też, chyba przy okazji tej wypowiedzi o tym zapomniał, bo nie dalej jak w zeszłym tygodniu napisał artykuł w Uważam Rze, o tym, że prawicowe media nie są w stanie zrównoważyć tego klangoru po lewej stronie, sam porównał to nawet do walki obdartusów z czołgami, czy jakoś tak. Kłopot P. Ziemkiewicza polega chyba na tym, że on wierzy w demokrację, to znaczy wierzy, że większość, którą stanowią przecież idioci może dobrze wybrać, albo Ziemkiewicz ma ukryty żal albo kompleks Korwina u którego kiedyś przecież działał.

  14. Zobacz profil Rene Rene napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 16:12

    Pogratulować P. Ziemkiewiczowi otrzeźwienia. Tego co pokazywał w ostatnim czasie chyba bedzie się wstydził do końca zycia.

    Ale wraca do trzeźwego umysłu i zdroworozsądkowej oceny naszej sceny politycznej.

    Tylko tej zdruzgotanej wiarygodności żal - potrwa zanim ją dobuduje.

     

    A wypowiedzi kapitalne i trafne. Podpisałbym się pod nimi obiema rekami.

  15. Zobacz profil Teotym Teotym napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 16:23

    Bardzo trafna analiza.

    Nie powinno się robić rewolucji w PiS-ie, ale stopniowa wymiana lidera jest potrzebna - Kaczor zmieniając strategię marketingową co kilka miesięcy kompletnie zraził do siebie niezdecydowanych wyborców. Tego już sam raczej nie odbuduje - niech namaści następcę i wprowadza go do roli przywódcy przez następne lata. Korwinizacja PiS-u to najlepsza droga do wieczystych rządów liberalno-lewicowego establishmentu.

  16. Zobacz profil Ateusz4 Ateusz4 napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 17:56

    Czy pan Ziemkiewicz to ten sam pan, który przewidywał kompromitację PO z powodów słabego wyniku wyborczego? (czyt. Rzeczposplita "Kto podtopił Platformę"). Ale ekspert, ja cię nie mogę:):):)

  17. Zobacz profil Orzyc Orzyc napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 18:38

    A tak w ogóle jeśli chcemy, żeby w Polsce prawica rządziła to pracujmy dla niej i płaćmy na nią pieniądzie!  W związku z tym mam pytanie do każdego zwolennika prawicy: 1) ILE PIENIĘDZY WPŁACIEŚ NA KONTO FUNDACJI, BADŹ PARTII PRAWICOWYCH 2) ILE PIENIEDZY WYDAJESZ NA KSIĄZKI I CZASOPISMA  3) W JAKIM KLUBIE , STOWARZYSZENIU DZIAŁASZ 4) ILE RAZY BYŁEŚ NA SPOTKANIACH Z POSŁAMI, RADNYMI 5), 6),7) ... inne pytania dopisz sam   Jak odpowiesz na te pytania to zrozumiesz dlaczego wygrywa PO, Palikot , SLD i Chłopy

  18. Zobacz profil Orzyc Orzyc napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 18:41

    To nie Kaczyński jest winien porażki tylko MY, przez LENISTWO, TUMIWISIZM i REALNY BRAK PATRIOTYZMU  

  19. Zobacz profil Zbyszekkiel Zbyszekkiel napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 18:56

    Prawica, lewica jakoś nie do końca rozumiem ten podział. PiS to partia prawicowa? Chciałbym żeby tak było, ale jak dla mnie obecnie to bardziej narodowy socjalizm niż prawica (to może być tylko moje subiektywne odczucie). Mam wrażenie że czasy lewizny różnej maści się kończą. Powoli nadchodzi czas prawicy, czas powrotu do wartości, moralności i godności. Jak szybko to tylko zależy od nas.   

  20. Zobacz profil Orzyc Orzyc napisał/a:

    Friday, 14 October 2011, 19:21

    Błąd w zdaniu Zbyszekkiel  "nadchodzi czas prawicy", bo ten czas to nie jest zjawisko przyrodnicze. Tylko ludzie prawicy moga nadejść, umotywowani i świadomi. Czas lewicy się nie skończy jeśli ich nie pokonamy. A to zależy od każdego z nas. Nie od Kaczyńskiego, czy Jurka. Od nas zależy i do nas  będzie należało zwycięstwo.   

1 2 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.