Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Terlikowski: Zakazać profanacji, a nie obrazy uczuć drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Kościół 18 sierpnia 2011, 14:36

Wyrok na Adama Darskiego, który sprofanował Pismo Święte doskonale pokazuje, że polskie prawo jest dysfunkcyjne. I dlatego nadszedł czas, by je zmienić. Aby to zrobić potrzebni są jednak odważni politycy.

 

Od dawna twierdziłem, że obrona uczuć religijnych to zdecydowanie za mało. Uczucia mają bowiem to do siebie, że są skrajnie subiektywne. To, co uczucia jednych uraża, dla innych jest normą (długo nie zapomnę rozmowy z pewnym reformowanym pastorem, który stwierdził, że podarcie Pisma Świętego jest tylko podarciem książki... - aż trudno nie zapytać czy była to nowa wersja stwierdzenia, „tylko Pismo”, sola Scriptura, które fundowało Reformację). To, co uczucia jednych skrajnie rani, dla innych jest normą. Zawsze też może znaleźć się sędzia, który uzna, że darcie Pisma Świętego jest dopuszczalną formą krytyki chrześcijaństwa czy ekspresji artystycznej (świadczy to niewątpliwie o jego poziomie, ale niestety wszyscy wiemy, jaki poziom mają polscy sędziowie). I nic się z tym nie da zrobić.

 

Chronić symbole, a nie uczucia

 

Symbole religijne będą zaś rzeczywiście chronione, dopiero wówczas, gdy obronie prawnej będą podlegały one same, a nie tylko uczucia religijne. Krzyż, Pismo Święte, ale również Koran czy Tora, Gwiazda Dawida czy ikony powinny być zatem otoczone prawną ochroną, tak jak otoczone są symbole narodowe czy państwowe. Za wsadzanie flag polskich w psie kupy można zabulić pół bańki, czy podobnie nie powinno być, gdy ktoś świadomie i z pełną premedytacją profanuje Pismo Święte, które jest Słowem Boga (to obiektywnie) do człowieka, i świętą księgą (to czysto subiektywnie) dla dobrze ponad miliarda ludzi na ziemi? Gdyby Darski zapłacił pół miliona, to na przyszłość zapewne odechciałoby mu się satanistycznej „ekspresji artystycznej”.


Obrona symboli religijnych może mieć zresztą całkiem świeckie, nie odwołujące się do religii uzasadnienie. Chodzi o to, by prawo państwowe chroniło symbole przypominające o tym, że istnieją stałe, niezmienne, wieczne wartości, że człowiek nie jest miarą wszechrzeczy, a wola demokratycznej większości nie ma prawa zmieniać norm moralnych. Symbole wielkich religii przypominają także, że istnieje transcendentna rzeczywistość, która ostatecznie stanowi uzasadnienie nie tylko dla norm moralnych, ale także dla szczególnej wartości człowieka wśród innych stworzeń. Bez tej świadomości, bez istnienia wartości wyższych cywilizacja nieuchronnie skazana jest na nihilizm, a państwo budowane na nicości nie może przetrwać. I właśnie dlatego powinny być one bronione, w stopniu nie mniejszym, niż symbole wspólnoty narodowej.

 

Potrzebni politycy z jajami

 

Wprowadzenie takich rozstrzygnięć prawnych wymaga jednak woli politycznej. Nie powinno jej zabraknąć, skoro zdecydowana większość polskich polityków deklaruje swoje własne chrześcijaństwo i innych systemów religijnych, a pozostali (z naprawdę nielicznymi wyjątkami) szacunek dla religii. Polska konstytucja także odwołuje się do Boga i wartości wyższych uzasadnienie obrony symboli religijnych nie powinno być więc szczególnie trudne.


Dla chrześcijanina nie ma bowiem najmniejszych wątpliwości, że podarcie Pisma Świętego, i późniejsze jego palenie jest aktem profanacji. Nie ma też wątpliwości, że taka była intencja satanisty Darskiego. Jemu nie chodziło o ekspresję, ani o krytykę, ale o znieważenie symbolu ważnego dla ludzi innych religii, a także Boga. Chrześcijanin, ale także religijny Żyd nie może mieć więc wątpliwości, że za taki czyn należy się kara... I to na tyle surowa, by rozmaitym idiotom podającym się za artystów nie zachciało się naśladować Darskiego. Chrześcijanin, który opowiada coś o tolerancji dla ludzi niszczących Słowo Boga do człowieka, w istocie pokazuje, że nie jest chrześcijaninem, bo Pismo Święte, to dla niego jedna z wielu ksiąg, taka jak „Pan Tadeusz” czy „O krasnoludkach i sierotce Marysi”.

 

Odwagi, Panie i Panowie posłowie

 

Jest jednak jeden problem. A jest nim zwyczajne tchórzostwo polskich polityków (ale także ludzi kultury czy mediów), gdy tylko zaczyna się mówić o obronie symboli religijnych. Wtedy wszyscy chowają głowę w piasek i zaczynają udawać, że religia w ogóle ich nie interesuje. I w efekcie Polska nie broni krzyża przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, ani symboli religijnych w samej Polsce (z wyjątkiem jednego krzyża na Krakowskim Przedmieściu, który choć ważny nie jest jednak jedynym symbolem, który w Polsce powinien być chroniony). Słowem chrześcijaninem jest się, gdy można się tym pochwalić, gdy jednak trzeba bronić rzeczywiście istotnych symboli, wówczas chrześcijaństwo wyparowuje.


Mam nadzieję (choć raczej abrahamową), że tym razem będzie inaczej, że politycy – i to bez względu na to, z jakiej partii – zjednoczą się i w miarę szybko wypracują prawo zakazujące obrażania symboli religijnych, czy zwyczajnie profanacji. To będzie doskonały dowód na to, że religia, chrześcijaństwo rzeczywiście coś dla nich znaczą, że są oni chrześcijanami nie tylko z nazwy, ale też z przekonania, i że polski Sejm usłyszał i zrozumiał to, co mówił do polskich polityków Jan Paweł II. A jeśli chcemy polskim politykom w tym pomóc, to zwyczajnie zacznijmy ich zmuszać do zmiany prawa. Wysyłając listy i jasno deklarując, że polityk, który akceptuje darcie Pisma Świętego, w Polsce nie przejdzie przez sito wyborcze. Tak więc panie i panowie posłowie, udowodnijcie, że rzeczywiście nie chcecie, by Darski niszczył Pismo Święte.

 

Tomasz P. Terlikowski

Odsłon: 8842



Komentarze: 85

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Thursday, 18 August 2011, 14:55

    które jest Słowem Boga (to obiektywnie)" obawiam sie, ze to rowniez jest subiektywne... no chyba, ze Pan Terlikowski jest w stanie obiektywnie udowodnic natchnienie autorow Pisma Swietego.

  2. Thursday, 18 August 2011, 15:09

    Trzeba było wytoczyć Nergalowi ze 20-30 procesów. Dość rzeczy narobił, żeby starczyło materiału. W końcu jakiś sędzia by wykazać dość ikry, żeby pajaca skazać.

  3. Zobacz profil Teleo Teleo napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 15:13

    "Krzyż, Pismo Święte, ale również Koran czy Tora, Gwiazda Dawida czy ikony powinny być zatem otoczone prawną ochroną, tak jak otoczone są symbole narodowe czy państwowe." Przepraszam ale tzw. "Gwiazda Dawida" nie jest symbolem religijnym i nigdy nim nie była...

  4. Thursday, 18 August 2011, 15:25

    Anna_Maria, był już poganinem, trzymał z neonazistami, gdzieś tam był satanizm, ateizm... pytanie, czy on sam jeszcze wie, kim jest (poza tym, że błaznem, bo nie wiem, jak inaczej nazwać bieganie z gębą umazaną mąką i smarem).

  5. Zobacz profil Cardassians Cardassians napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 15:39

    Grzywna za profanację? Co dalej? Chłosta za wyzywanie imienia nadaremno, więzienie za opuszczenie mszy, a kamieniołomy za ateizm?

     

  6. Thursday, 18 August 2011, 15:43

    Mejbi, masz coś do Szkotów?

  7. Thursday, 18 August 2011, 16:03

    Anna_Maria - a ma Pani takie fajne patronki...

  8. Zobacz profil Ferm1n Ferm1n napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 16:09

    Czy ochronie mają podlegać symbole wszystkich zarejestrowanych w Polsce religii i związków wyznaniowych czy tylko niektórych? Jeśli wszystkich, to jak uniknąć absurdów w stylu ochrony miski makaronu - symbolu pastafarianizmu? Jeżeli niektórych, to jak je wybrać i pogodzić to z zasadą równego traktowania wszystkich religii i wyznań przez prawo zapisaną w konstytucji? To kolejny nieprzemyślany pomysł.

  9. Zobacz profil Cardassians Cardassians napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 16:15

    @Ferm1n: bardzo słuszna uwaga. Gdyby wprowadzić postulowane przez pana Terlikowskiego zakazy to rychło uderzyłyby one w niego samego. :)

     

  10. Zobacz profil Gieniu Gieniu napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 16:40

    Nic by nie uderzyło prawo w Polsce wyraźnie stanowi co to jest związek wyznaniowy i jakie są procedury jego rejestracji, co to jest symbol religijny etc... Jeżeli polski sędzia potrafił skazać kobietę za nazwanie homoseksualisty pedałem to nie miałby chyba większych problemów żeby skazać wojującego ateisty za zrobienie krzyża z puszek po piwie na antyreligijnym hapeningu. Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i dobra wola rządzących. Zgodnie z logiką carda... profanacja flagi czy godła też nie powinna być ścigana, przecież ktoś może powiedzieć że ten orzeł z materiału to nie godło bo ma głowę odwróconą w drugą stronę, a biało czerwona flaga to w rzeczywistości odwrócona flaga Monako.

    Jak stacje wojewódzkiego skazana na pół bańki, też się tłumaczył że to zabieg artystyczny.

  11. Zobacz profil Cardassians Cardassians napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 16:52

    @Gieniu: ależ oczywiście, że "profanacja flagi" także nie powinna być ścigana. Ani robienie krzyża z puszek ani obraźliwe nazywanie sąsiada.

     

  12. Zobacz profil Leslaw Leslaw napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 17:00

    to była oczywista profanacja. Ale ten cały nergal będzie się jeszcze promował w jakims tam show w tefałpe

    LINK

  13. Zobacz profil Tarkus Tarkus napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 17:55

    W systemie demokratycznym kazdy ma identyczne prawo wypowiadania swoich mysli a jak to odbiera sluchacz to zupelnie inna para kaloszy. Zawsze znajdzie sie jakis cymbal ktory stwierdzi ze profanujesz cos tam, no i co jesli jakis Sigh powie ze strzyzenie sie to profanacja wiary to zamkniesz wszystkie zaklady fryzjerskie?? Nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu. Nie dajmy sie zwariowac, obraza symbolu zalezy od tego kto patrzy czy slucha, tylko ekstremalny ideolog bedzie zadal ochrony prawnej. Jesli TPT jest wstrzasniety faktem ze ktos porwal ksiazke to nie pozwolcie mu pod zadnym pozorem wyjechac do Stanow, atak serca murowany.

  14. Zobacz profil Espumisan2 Espumisan2 napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 17:56

    Czyli co? Trzeba ograniczyć prawo własności? :D Właściciel może korzystać z rzeczy, ale tak, by nie sprofanować... no właśnie, czego? Chce pan wyliczyć te przedmioty, czy może zostosuje pan zwrot zakresowo nieostry? Bo wie pan... w pierwszym przypadku, zaręczam panu, zawsze znajdzie się ktoś, kto >>sprofanuje<< rzecz (sic!), której pan nie wymieni, bo akurat nie przyszła panu do głowy - a w prawie karnym nie stosuje się zasady analogii. Drugi przypadek jest w zasadzie niemożliwy - ze względu na wymogi, jakim musi spełnić prawo karne. Ludzie muszą wiedzieć, co obejmuje zakaz >>profanacji<<. Swoją drogą użycie wyrazu "profanacja" w kodeksie karnym, cóż... później należałoby jeszcze dorzucić herezję.... i co tam jeszcze macie w zanadrzu, co wam przeszkadza...

     

    Oj, panie Terlikowski... Jak to dobrze, że

    1) ludzie w Polsce są przywiązani do kałbosjkiego myślenia tego rodzaju: "Co moje - to nie twoje. Więc się nie wtrącaj!";

     

    2) nie ma pan takiej mocy, by tworzyć prawo. a zanim palnie pan coś takiego jak zaproponowanie wprowadzenia  "zakazu profanacji" w którymś ze swoich tekstów, niech się pan zastanowi, czy wie pan, o czym pan pisze... zrobi pan z czytelników, którzy chłoną każde pana słowo, idiotów. ci wyjdą na ulicę z debilnymi postulatami i zostaną wyśmiani, a pan będzie się mógł w telewizji poskarżyć, że znowu dyskryminuje się katolików.

  15. Zobacz profil Espumisan2 Espumisan2 napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 17:58

    ach, jeszcze! zapomniałabym!

     

    katolicy typu fronda zawsze zaskakują mnie dziwnie materialistycznym podejściem do życia. otóż według nich można sprofanować... rzecz! rzecz można sprofanować!...

  16. Thursday, 18 August 2011, 18:01

    Po takim prawie bałbym się jeść spaggethi. Jeszcze by mnie wyznawcy Jego Makaronowej Doskonałości oskarżyli o profanację.

  17. Zobacz profil Espumisan2 Espumisan2 napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 18:05

    a jeszcze to jest ciekawy kawałek: "Pismo Święte (...) jest Słowem Boga (to obiektywnie)". Pan wie, co to znaczy "obiektywnie"?

     

  18. Zobacz profil Madziar Madziar napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 18:20

    cieszę się, że pan Tomek nie jest posłem; jest różnica między akceptacją a tolerancją; tolerować można (prawnie zezwalać na darcie Biblii), ale nie akceptować, czyli piętnować takie zachowania publicznie; chrześcijaństwo jest religią miłosierdzia i męczeństwa i wolnego wyboru, a nie retorsji,  represji, i przymusu

  19. Zobacz profil Cardassians Cardassians napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 18:52

    @Espumisan2:

    zrobi pan z czytelników, którzy chłoną każde pana słowo, idiotów. ci wyjdą na ulicę z debilnymi postulatami i zostaną wyśmiani, a pan będzie się mógł w telewizji poskarżyć, że znowu dyskryminuje się katolików.

    Może o to dokładnie chodzi... :)

  20. Zobacz profil Data1 Data1 napisał/a:

    Thursday, 18 August 2011, 19:02

    Choćbyśmy nie wiem jakie prawo nie stworzyli to w ostatecznym rozrachunku sądzą sędziowie. Z uwagi na to, że w Polsce prawica stale przegrywa wybory to rządzący politycy nie pozwolą na zmianę ustawy o ustroju sądów powszechnych. To zaś oznacza, że działanie sądów nie ulegnie zmianie. Sędziowie sprawują swój urząd dożywotnio a sędzią się zostaje przez kooptacje. Czyli ci obecni sędziowie decydują o tym kto zostanie następnym sędzią. Krąg się zamyka.

1 2 3 4 5 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.