Terlikowski: Jak żyć i czy żyć, panie premierze?
Dodane przez:
Tomasz Terlikowski Kategoria:
Polityka
23 September 2011, 20:15
Donald Tusk i jego ekipa ma kłopot. Bardzo poważny kłopot. Eksperci od przykrywania kłopotów, od udawania, że nic się nie stało, czy od dyskredytowania niewygodnych osób będą musieli porządnie się nagłowić, żeby przykryć sprawę byłego policjanta i pracownika Urzędu Skarbowego, który podpalił się przed Kancelarią Premiera. Jego listu nie da się ośmieszyć czy pominąć.
To już nie jest paprykarz, któremu można zarzucić, że jest za bogaty, że ma dużo pieniędzy i na pewno nachapał się nieuczciwie. Nie da się stwierdzić, że to kibol, i że jemu szacunek się nie należy. Nie można już śmiać się i żartować – jak to dziś rano robili publicyści w TOK FM – z pytania „jak żyć”. Teraz trzeba się zmierzyć z pytanie, dlaczego były policjant z CBŚ, były pracownik Urzędu Skarbowego dokonuje samospalenia, czyli trzeba będzie odpowiedzieć na pytanie, co o Polsce mówi nam ta sprawa.
Fragmenty listu ujawnione przez portal Niezalezna.pl nie pozostawiają wątpliwości, że z odpowiedziami na pytanie postawione przez to wydarzenie nie będzie łatwo odpowiedzieć. „W ramach kampanii wyborczej jeździ Pan po kraju i opowiada obywatelom, co zrobiliście i co zamierzacie zrobić dla ich dobra. Mam do Pana prośbę, niech pojedzie Pan do miejscowości Tokarnia w powiecie myślenickim i wyjaśni Pan mojej żonie i dzieciom, które tam przebywają dlaczego, nie mają już ojca i powie im, patrząc przy tym głęboko w oczy, że jest to moja wina, a wy zrobiliście wszystko dobrze, zgodnie z prawem oraz poczuciem sprawiedliwości społecznej. Pozdrawiam Pana i życzę dobrego samopoczucia z tego, co do tej pory zrobiliście dla obywateli tego kraju, szczególnie dla mnie i dla mojej rodziny. Dwójka moich wymienionych mogła się w ogóle nie urodzić i jak się szczęśliwie urodzili, to musieliśmy znowu walczyć o ich życie. Wygraliśmy obydwoje, ale ja przegrałem (...) z urzędnikami, którzy stworzyli system...” - napisał policjant, który sam siebie określił, jako osobę, która była gorącym zwolennikiem PO.
Na te pytania trzeba będzie odpowiedzieć. I nic, nikomu nie pomogą – już widoczne próby zwalania winy na PiS (wiecie panowie, oni też dostali list, a nic z nim nie zrobili), nie pomoże przerwanie podróży Tuskobusem i wizyta w szpitalu. Tu nie mamy do czynienia z celebrytami, z którymi można urządzić śniadanko, ale z człowiekiem, który pokazał, w jakim kraju żyjemy. I trzeba będzie zmierzyć się z pytaniem, które ten człowiek zadał Tuskowi. I to już nie jest pytanie, jak żyć, ale czy da się żyć? Na to pytanie musimy odpowiedzieć sobie także my sami, przy urnie wyborczej!
Tomasz P. Terlikowski
Odsłon: 4927
Komentarze: 67
Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.
1
2
3
4
dalej »
Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.
Friday, 23 September 2011, 20:32
Friday, 23 September 2011, 20:43
Friday, 23 September 2011, 20:52
Friday, 23 September 2011, 21:00
Friday, 23 September 2011, 21:00
Friday, 23 September 2011, 21:01
Friday, 23 September 2011, 21:03
Friday, 23 September 2011, 21:04
Friday, 23 September 2011, 21:13
Friday, 23 September 2011, 21:16
Friday, 23 September 2011, 21:20
Friday, 23 September 2011, 21:22
Friday, 23 September 2011, 21:25
Friday, 23 September 2011, 21:29
Friday, 23 September 2011, 21:32
Friday, 23 September 2011, 21:32
Friday, 23 September 2011, 21:40
Friday, 23 September 2011, 21:40
Friday, 23 September 2011, 21:47
Friday, 23 September 2011, 21:47