Kościół

Terlikowski: Ministerstwo Finansów dba o przeżycie Pierwszej Komunii

A to oznacza, że quady, laptopy i inne „gadżety” w cenie wyższej niż 4902 złotych są opodatkowane. Jeśli prezent kosztował będzie więcej, i nie pochodził od rodziny, to rodzice muszą zapłacić podatek od różnicy między wartością prezentu a kwotą wolną od podatku.

1 min czytania
Terlikowski: Ministerstwo Finansów dba o przeżycie Pierwszej Komunii
Terlikowski: Ministerstwo Finansów dba o przeżycie Pierwszej Komunii

Ministerstwo Finansów, choć zakres jego obowiązków nie jest specjalnie duchowy, tym razem postanowiło zadbać o prawdziwie duchowe przeżycie pierwszej komunii. I dlatego jego rzeczniczka przypomina na łamach „Faktu”, że za zbyt drogie – i nie pochodzące od rodziny – prezenty komunijne, rodzice dziecka muszą zapłacić podatek od darowizny.

A to oznacza, że quady, laptopy i inne „gadżety” w cenie wyższej niż 4902 złotych są opodatkowane. Jeśli prezent kosztował będzie więcej, i nie pochodził od rodziny, to rodzice muszą zapłacić podatek od różnicy między wartością prezentu a kwotą wolną od podatku.



I choć nigdy nie spodziewałem się, że to napiszę, to akurat w tej sprawie (oczywiście nie mówię o podatku od darowizn, ale nowego ratującego nasze państwo podatku od prezentów pierwszokomunijnych) jestem skłonny się zgodzić na obniżenie tych stawek nawet do 500 złotych. Można by go nałożyć, i wszyscy byliby szczęśliwi. Antyklerykałowie, bo byłby atak na Kościół, Tusk bo miałby więcej pieniędzy, a wierzący katolicy, dlatego, że ich dzieci nie byłyby wciągane w porównywanie prezentów z kolegami i koleżankami. I skupić by się mogły na przeżyciu spotkania z Żyjącym Bogiem.



Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej