Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Proksa: Mój różaniec ma wielką moc drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Polska 10 May 2011, 09:49

26-letni Grzegorz Proksa, który w imponującym stylu wywalczył w sobotni wieczór pas mistrza Europy wagi średniej zamanifestował swoje przywiązanie do wiary podczas występu w Niemczech. Do ringu w Neubrandenburgu "Super G", jak się nazywa sportowca, wyszedł z zawieszonym na szyi różańcem. - On daje mi siłę - powiedział bokser „Super Expressowi”.


/

Po sobotniej walce media obiegły zdjęcia trzymającego pas mistrza Europy Proksy z zawieszonym na szyi różańcem. - Mam dwa różańce, które są dla mnie bardzo ważne. Jeden z nich dostałem od mistrza olimpijskiego Mariana Kasprzyka. Zrobił go własnoręcznie, specjalnie dla mnie - mówi "Super G". - Drugi sprezentował mi mój przyjaciel, angielski trener Ian Johnson. Wiara i modlitwa są dla mnie niezwykle ważne, ale nie zamierzam o tym opowiadać, bo to bardzo osobiste - dodaje.

Tłumy mieszkańców jego rodzinnej Węgierskiej Górki witały go po zwycięstwie szampanem i śpiewami. – Tym powitaniem mnie znokautowali – powiedział wzruszony Proksa.

 

PSaw/se.pl

Odsłon: 2746



Komentarze: 28

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Brawario2 Brawario2 napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 10:24

    Komercyjne walki pięściarskie pozostaną niemoralne, ohydne i bezbożne, choćby i każdy z bokserów modlił się po 10 godzin dziennie i był obwieszony różańcami, krzyżykami i medalikami.

    Po prostu nie godzi się bić dla pieniędzy i rozrywki (swojej lub publiczności).

    LINK

    http://salwowski.msza.net/pub/czy-adamek-jest-ekskomunikowany.html

  2. Zobacz profil Assadorin Assadorin napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 10:50

    Pana Salwowskiego nie znam, nie wiem w jakiej dziedzinie jest autorytetem, ale chyba nie w logice. Jego argumenty: " 1. Dlaczego należy napiętnować boks zawodowy?

     

    Boks zawodowy, należy odrzucić i napiętnować z trzech zasadniczych powodów:

     

    jego istotą jest czynienie z agresji oraz brutalności uciechy i rozrywki dla publiczności i źródła dochodów.

     

    dla błahych powodów wyrażających się w chęci zarobienia pieniędzy i dostarczenia rozrywki tłumowi wystawia się w nim czyjeś zdrowie, a niekiedy też życie na poważne niebezpieczeństwo.

     

    Sport ów polega na wzajemnym zadawaniu sobie ran. Im więcej dotkliwych i celnych ciosów zada się przeciwnikowi, tym większą ma się gwarancję wygranej". Wychodzi mi z tego, żę odpadają po kolei ze sportów dozwolonych: hokej, rugbi, piłka nożna, nawet siatkówka i wiele innych.  Dozwolone pozostają jedynie szachy i brydż. I to też pod pewnymi warunkami (by się biedactwa nie przemęczyły). Zresztą idąc takim tokiem rozumowania to praca też by była zabroniona. Temu Panu już dziękujemy. JanieWu Pan Proksa pewnie wie do czego służy różaniec. Jak jesteś taki cwany to powiedz jak miał go wyeksponować (albo w jaki sposób zaznaczyć swoją wiarę? Może tatuażem?)

     

  3. Zobacz profil feniks feniks napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 10:54

    Też mam nieco inne zdanie w tej materii niż niektórzy poprzednicy. Duże brawa dla Grzegorza! Przypomniał w październiku o modlitwie różańcowej i pokazał, że nie można jej orędowników zaliczać do mięczaków.

  4. Zobacz profil Brawario2 Brawario2 napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:02

    Wychodzi mi z tego, żę odpadają po kolei ze sportów dozwolonych: hokej, rugbi, piłka nożna, nawet siatkówka i wiele innych.  Dozwolone pozostają jedynie szachy i brydż. ****

    Do zasad piłki nożnej, hokeja i siatkówki nie należy ani kopanie przeciwnika, ani uderzanie go pięściami, łokciem czy też kijem. Takie zachowania stanowią naruszenie regulaminu tychże sportów. I na tym polega zasadnicza różnica pomiędzy boksem a tymi sportami. W boksie zasadą jest to, że masz bić drugiego człowieka, uderzać go w twarz, w głowę, tułów; w piłce nożnej zasadą jest zaś kopanie piłki, a nie gracza z przeciwnej drużyny. Owszem, w piłce nożnej zdarzają się też kontuzje i zranienia, ale są one wtedy skutkiem ubocznym tego sportu, gdyż ów sport nie polega na wzajemnym biciu się.

  5. Zobacz profil Przemysław86 Przemysław86 napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:10

    Co was tak nagle boli? Są kapłąni co prowadzą zajęcia z boksu. Może lepiej by się tacy lali po dyskotekach i stadionach???

  6. Zobacz profil Assadorin Assadorin napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:14

    Brawario2 zarówno przepisy  hokeja, rygby jak i piłki nożnej (i wiele innych) zawierają dozwolony atak ciałaem. Ten dozwolony atak ciałem może powodować nie tylko buł jak i kontuzje (przykładowo bodik w hokeju). Agtresja jest w tych sportach dozwolona, ba nawet zalecana. Stanowi źródló uciechy i rozrywki dla publiczności i źródła dochodów (jak to ujął Pan Salwowski). Naraża dla błahych powodów ("...wyrażających się w chęci zarobienia pieniędzy itd..") czyjeś zdrowie, a niekiedy też życie na poważne niebezpieczeństwo. Im bardziej walniemy gościa przy bandzie (dozwolony atak ciałem) tym mamy większa pewność, że nie strzeli nam bramki, czyli wygramy. trzy argumenty do kitu. Czego Pan jeszcze broni? Panie Janie najlepieć wrócić do katakumb.  

  7. Zobacz profil Icek2 Icek2 napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:20

    @JanWu

    Z Węgierskiej Górki jest i nie wie do czego różaniec służy? No proszę nie żartować. Gdyby w tej niedużej miejscowości, położonej w Beskidach uczynić spis jaki procent mieszkańców uczęszcza na niedzielną mszę świętą to wyszłoby pewnie z 90%.

  8. Zobacz profil Assadorin Assadorin napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:42

    pewnei i nie mniej. Nie wiem jakie były względy Pana Proksy, ale nie przesadzajmy z krytyką. Wg mnie lepiej niech wychodzi z różańcem na szyi i się chwali tym, iż jest katolikiem (póki wygrywa oczywiście) niż ma wchodzić na ring z odwórocnym krzyżem wprowadzany przez Nergala. Choć sama muzyka metalowa jest niezła.

  9. Zobacz profil Bruno Sobolewski Bruno Sobolewski napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:45

    Między boksem (tym zawodowym) a rugby, czy piłką nożną jest jednak zasadnicza różnica. CELEM piłkarza jest zdobycie bramki, podobnie jak gracza rugby - nigdy nie jest celem wyrządzenie krzywdy innemu zawodnikowi (a jeżeli jest - wtedy łamie się zasady danej dyscypliny - tzw. "faul") Tymczasem w boksie zawodowym celem jest obicie przeciwnika - najlepiej, by słaniał się na nogach i upadł na deski, co nie jest dobre morlanie. Spójrzmy na judo, zapasy - jest różnica po skończonej walce? Teraz do rzeczy - kwestia moralna: ktoś powie, że takie są zasady boksu, że obaj zawodnicy je akceptują. Uznając to za dobre (lub obojętne) moralnie, musielibyśmy to samo powiedzieć o spotkaniu sadysty z masochistą. Przy rozstrzyganiu kwestii moralnych liczy się CEL BEZPOŚREDNI - intencja.

  10. Zobacz profil madOR madOR napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:47

    G.Proksa zawsze wchodził z różancem do ringu a po walce trener zakładał mu na szyję proszę pooglądać jego walki lub konferencje przed- lub pomeczowe żadnych obietnic skopania czy zabicia przeciwnika,pełna kultura czy ktoś z piszących forumowiczów widział jak zachowuje sie po zakończonej walce? można zerknąć LINK

  11. Zobacz profil madOR madOR napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:51

    @Bruno Sobolewski celem boksera jest zdobycie jak najwiekszej ilości punktów na kartach sędziowskich, niekoniecznie knock down równa sie wygranej

  12. Zobacz profil Brawario2 Brawario2 napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:55

    @Bruno Sobolewski celem boksera jest zdobycie jak najwiekszej ilości punktów na kartach sędziowskich, niekoniecznie knock down równa sie wygranej ****

    A celem męża bijącego żonę jest rozładowanie napięcia emocjonalnego, niekoniecznie zaś zadanie jej dotkliwych ran. A że w tym celu wymierza swej żonie ciosy pięścią, to trudno jest to efekt uboczny.

  13. Zobacz profil Assadorin Assadorin napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:56

    Bruno Sobolewski teraz to uż nie wiem jak skomentować Twój post. Rozumiem, żę w amatorskim kosie chodzi o co innego i on jest dozwolony? Celem hokeisty, piłkarza itp. jest nie zdobycie bramki (bramkarz rzdko o tym marzy) a wygranie meczu. Czasami do wygrania meczy trzeba przeszkodzić przeciwnikowi traktując go ciałem. To boli. Jest taka zasada prawa rzymskiego: "chcącemu nie dzieje się krzywda". Boks jest sportem i niczym innym. tak samo jak w każdym innym sporcie (pracy) można nabawić sie kontuzji, można kogoś skrzywdzić (ziałając nawet celowo i zgodnie z zasadami gry). Uprawia się go z niskich pobudek i dla błahych pobudek tak jak każdy inny sport (dla pieniędzy i roadości innych, a także swojej)

  14. Zobacz profil Assadorin Assadorin napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 11:57

    Brawario2 ależ demagogia. Z takim argumentem trudno rozmwaiwać. Tylko pragnę zauważyć, żę bokser nie walczy z przyapdkowym przechodniem, który przypadkiem wszedł do ringu przygotować zupę.

  15. Zobacz profil Irex Irex napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 12:01

    jestem pełen szacunku dla Proksy, że publicznie przed walką pokazuje swoje przywiązanie do wiary. zgadzam się z Assadorim "chcącemu nie dzieje się krzywda". Ja jako szachista występuję  na turniejach w koszulce z symboliką chrześcijańską. Naprawdę nie wstydźmy się Boga i Jego Syna jezusa Chrystusa!!!!

  16. Zobacz profil Brawario2 Brawario2 napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 12:03

    Brawario2 ależ demagogia. Z takim argumentem trudno rozmwaiwać. Tylko pragnę zauważyć, żę bokser nie walczy z przyapdkowym przechodniem, który przypadkiem wszedł do ringu przygotować zupę. ******

    Demagogią i sofistyką posługują się ci, którzy nazywają boks nie biciem się, ale "punktowaniem", twierdząc przy tym, że rany odniesione w skutek tego są efektem ubocznym tegoż sportu. Podobnie nieuczciwe, demagogiczne i sofistyczne jest stawianie boksu zawodowego (który polega na wzajemnym biciu się) na równi ze sportami, które na wzajemnym biciu się nie polegają.

    Sugestia zaś, że skoro w walkach pięściarskich bierze się  udział dobrowolnie, to jest to OK, jest zupełnie błędna, gdyż w ten sposób można by usprawiedliwiać wiele z nieprawości. Ot, np. moznaby uprawomacniać moralnie pornografię, jeśli tylko biorący w niej udział aktorzy czynią to z własnej, nieprzymuszonej woli, homoseksualizm, cudzołóstwo, prostytucję, etc.

  17. Zobacz profil Assadorin Assadorin napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 12:06

    Brawario2 ty chyba nie rozumeisz słowa demagogia. Czym się różni z Twojego punktu widzenia boks zawodowy od amatorskiego? Pornografia nie jest zła dlatego (a przynajmniej nie tylko), że zmusza się  kogoś do udziału w niej. Homoseksualizm, cudzołustwo prostytucja również. Powód jest całkiem inny.

  18. Zobacz profil madOR madOR napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 12:10

    @bravario idź pan spytaj żonę G.Proksy i trójkę ich dzieci  czy są  bici?

  19. Zobacz profil Bruno Sobolewski Bruno Sobolewski napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 13:07

    Brawario2, ja jednak będę się upierał przy swoim. Wyraźnie napisałem o celu bezpośrednim. W przypadku piłkarzy celem dalszym jest zdobycie meczu, bezpośrenio chodzi o zdobycie bramki. Bezpośrednim celem "męża bijącego żonę" jest jej uderzenie. Podobnie jak boksera "zawodowego". CEL (ten dalszy) NIE USWIĘCA SRODKÓW. Nie orientuję się dobrze w boksie amatorkim, ale z tego, co wiem, tam zakłada się ochranicze - kask - tam rzeczywiście chodzi o punkty, jak w szermierce.  

  20. Zobacz profil Assadorin Assadorin napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 13:42

    bezpośrednim celem boksera jest wygranie walki. Czy to w amatorstwie czy w zawodowstwie (i tu i tu są pkt). Uderzenie drugiego jest takim samym środkiem jak uniknięcie jego uderzenia. Czemu nie uwazasz za niemoralne uniknięcie uderzenia? Celem żony bijącej męża nie jest wygranie walki (zdobyice pasa, pucharu, medalu itp). a wyrządzenie mu krzywdy, wyładowanie własnej agresji itp.

1 2 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.