Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Jak "Niedziela" krytykę PiS zbanowała... drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Polska 21 September 2011, 13:30

Katolicki tygodnik „Niedziela” odmówił publikacji krytycznego względem PiS tekstu Pawła Milcarka. - Decyzją redakcji artykuł ukaże się po wyborach - informuje publicysta. Na zarzuty byłego redaktora naczelnego "Christianitas" odpowiada Artur Górski, poseł PiS. 


/

Przyglądanie się decyzjom posłów podczas głosowań w kwestiach kluczowych z punktu widzenia katolików, jak na przykład aborcja czy związki partnerskie, jest naszym obowiązkiem bez względu na polityczne sympatie. I tak samo, jak chwalimy posłów Platformy czy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy wbrew partyjnym wytycznym głosowali w obronie życia, tak samo mamy święte prawo, by krytykować tych z PiS czy jakiejkolwiek innej opcji, którzy zaniedbują swoich obowiązków.

 

Dokładnie to, o czym piszę zrobił Paweł Milcarek, były redaktor naczelny „Christianitas”. W tekście dla katolickiego tygodnika”Niedziela” skrytykował posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy którzy byli nieobecni podczas głosowania nad obywatelskim projektem ustawy całkowicie chroniącej ludzkie życie. Zwycięstwo było naprawdę blisko, bo zabrakło dosłownie pięciu głosów. Wprawdzie, wszyscy parlamentarzyści PiS zagłosowali poprawnie, w obronie życia – co Milcarek zauważa, jednak podczas głosowania w Sejmie zabrakło aż dziesięciu polityków tej opcji. Dwa razy tyle, ile było potrzeba, by projekt przeszedł dalej.

 

- Jeśli PiS chciał naprawdę tej zmiany, to dlaczego dopuszczono do wysokiej absencji ich posłów? W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów PiSu – gdyby przynajmniej część z nich przyszła, projekt by przeszedł! Przegraliśmy z powodu tej absencji.


Dlatego odpowiedź ostateczna musi być taka: to była sprawa ważna dla niektórych porządnych ludzi w PiSie – ale nie była to ważna sprawa dla kierownictwa tego klubu. Gdyby było inaczej, stawiliby się w komplecie – jak na głosowaniu w sprawie finansowania partii politycznych, kiedy dyscyplina była wyraźnie lepsza – punktował w artykule dla „Niedzieli” Milcarek.


Niestety, w ogniu wyborczej kampanii tekst trafił do zamrażarki i pozostanie tam – jak informuje publicysta na stronie internetowej „Christianitas” do czasu „po wyborach”.


Decyzja redakcji „Niedzieli” osobiście bardzo mnie dziwi. Nie jest żadną tajemnicą, jakie sympatie polityczne prezentuje czy to redakcja właśnie „Niedzieli”, „Gazety Wyborczej” czy „Frondy”. Ale pisma czy portale, które mienią się katolickimi, winne w kwestii fundamentalnej, jaką jest obrona życia, przynajmniej zachowywać pozory, że tych wartości będą bronić bez oglądania się na jakiekolwiek sympatie polityczne. Widocznie tygodnikowi „Niedziela” przychodzi to z trudem...

 

Marta Brzezińska

 

Z absencji, czyli nieskuteczności, by posłużyć się sformułowaniem Pawła Milcarka, Prawo i Sprawiedliwość tłumaczy w rozmowie z portalem Fronda.pl poseł Artur Górski: 


Artur GórskiArtur Górski

- Co to znaczy wysoka absencja? Ludzie mają różne życiowe sytuacje, przypadki losowe, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Przed głosowaniem nad projektem chroniącym życie została ogłoszona dyscyplina obecności. Cóż można zrobić więcej? Kierownictwo PiS nie wprowadziło dyscypliny w sprawie samego głosowania, bo w sprawach światopoglądowych tego nie praktykujemy, ale wszyscy doskonale wiedzieliśmy, jak mamy zagłosować. To było oczywiste. Myślę, że każdy poseł w swoim sumieniu rozstrzyga, co jest dla niego ważne. Wydaje mi się, że niektórzy nieobecni wtedy posłowie mogli nie mieć wiedzy, że ten punkt znajduje się w porządku obrad. Również mogę powiedzieć, że to jest moja wina, bo na przykład zbyt mało starałem się, by w Sejmie byli wtedy wszyscy moi partyjni koledzy.  

 

Odwróciłbym jednak sytuację i powiedział, że gdyby w tej chwili w Prawie i Sprawiedliwości był Marek Jurek i pięciu posłów, którzy wyszli z klubu razem z nim, jestem przekonany, że wygralibyśmy to głosowanie. Gdyby oni wtedy nie odeszli, gdyby cały czas byli z nami, wspólnie odnieślibyśmy sukces. Dziś Prawo i Sprawiedliwość jest już inną partią niż była wtedy. Dziś w PiS nie ma tak wielkich rozbieżności ideowych, jesteśmy dość spójni, jeśli chodzi o kwestie światopoglądowe. Gdyby Marek Jurek wykazał się większą cierpliwością i większą pokorą wobec rzeczywistości, to dziś mielibyśmy tę ustawę przegłosowaną.

 

Powiem jeszcze jedno – posłowie, którzy głosowali za życiem otrzymali specjalne certyfikaty, deklarując jednocześnie, że jeśli zostaną wybrani w następnej kadencji, zrobią wszystko by chronić życie od poczęcia. Rozmawiałem z kolegami posłami i mogę powiedzieć, że będzie to jedna z naszych pierwszych inicjatyw w następnym Sejmie. Zamierzamy złożyć projekt obywatelski, ale tym razem jako poselski w nowej kadencji Sejmu. Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę - zapowiada dr Górski. 

 

Rozmawiała Marta Brzezińska


Odsłon: 3224



Komentarze: 16

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil bellarmin bellarmin napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 15:27

    Dość buńczuczne te zapowiedzi, ale w sumie pewność siebie jest ważna w polityce.

    Oby projekt ustawy o ochronie życia nie został po raz kolejny utopiony przez sprowadzenie tej sprawy z poziomu etycznego do zwykłej wojenki polityczno-ideologicznej, jak to niestety było już nie raz i PiS nie był tu bez winy.

    Kwestia ochrony życia to miernik naszego humanizmu, sprawdzian tego, czy rzeczywiście poważnie traktujemy powtarzane jak mantrę frazesy o Prawach Człowieka.

    Nie wolno tej sprawy rozmywać także w sosie religijnym, bo tu najłatwiej o kolejną wojnę. Jak ktoś ma sumienie i poważnie je traktuje, to niezależnie od tego czy jest katolikiem, czy nie, za ochroną życia powinien głosować. W przeciwnym razie sam o sobie wydaje bardzo złe świadectwo.

  2. Zobacz profil Piotr Strzembosz Piotr Strzembosz napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 16:44

    1. Zabrakło nie 10 a 5 głosów, by projekt przeszedł (więc dziesiątka nieobecnych posłów PiS była kluczowa).

    2. Jeśli Poseł Górski mówi prawdę i w "sprawach światopoglądowych" w PiS jest dowolność głosowania, to zastanawiam się, czym dla posłów PiS jest ich własny program, skoro można zagłosować dowolnie, czyli wbrew programowi partii?

  3. Zobacz profil Teotym Teotym napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 17:03

    To jest główny problem PiS-u - generalnie popierają wartości chrześcijańskie, ale brakuje im odpowiedniej determinacji gdy przychodzi o nie walczyć. Podobny problem był w słynnym głosowaniem uchylającym furtkę dla uznawania homoseksualnych "małżeństw" zawieranych za granicą - wtedy brakowało bodaj 2 głosów, a nieobecnych w PiS-ie było więcej niż w PO i SLD razem wziętych.

     

    Z drugiej strony i tak należy docenić zmianę w tej kwestii w PiS-ie w porównaniu do ich harców z 2007 r., a w najbliższych wyborach raczej na nikogo innego nie ma sensu głosować skoro Prawicy RP nie udało się zarejestrować w moim okręgu.

  4. Zobacz profil Superfajny Superfajny napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 17:21

    W wyborach bierze udział 40-50 % populacji. Wystarczy mieć ok. 20-25 % poparcia wszystkich uprawnionych by mieć w sejmie bezwzględną większość .W Polsce 95 % deklaruje , że jest katolikami. W zasadniczych sprawach 70-50 % wszystkich Polaków ma pogląd zgodny ze stanowiskiem Kościoła . ok. 40 % wszystkich Polaków chodzi do kościoła co niedziela.  Jak do tego doszło , że po 20 latach demokracji katolicy są jedną z dwóch najbardziej prześladowanych grup społecznych w Polsce ( drugą są Polacy) .To jest zagadka dwóch stuleci. Wydaje mi się , że prymas Glemp i pozostali miłośnicy świętego spokoju będą wyli w piekle znacznie donośniej , niż Życiński z Pieronem. Ponieważ trzy partie obecnej koalicji rządowej ,PO, PSL i SLD,zadeklarowały się otwarcie  jako przyjaciele piekła, pozostaje tylko PIS . Zastanawiam się , czemu ma służyć kolejny głos ze strony "katolickiej" , pomijający skandaliczne zachowanie PO , wyciągającj przecież łapska po głosy katolików , a rozstrząsający "winy" PIS-u. Czy właśnie takie głosy nie są przyczynkiem do wyjaśnienia wspomnianej wcześniej zgadki dwóch stuleci?

  5. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 18:16

    powtórzę

    LINK

    fragmenty programu KNP:

    II 1 c) Nie dopuścimy, by zrównano małżeństwa z innymi związkami seksualnymi i semiseksualnymi. Ten status prawny przyznawany może być wyłącznie związkom mogącym płodzić dzieci.

    II 4. Uznajemy wolność religijną, wartości chrześcijańskie i tradycje katolickie

    II 8. Każdy ma prawo się urodzić i umrzeć naturalną śmiercią – z wyjątkiem morderców, którzy to prawo utracą. Państwo nie może angażować się w ułatwianie ludziom popełniania samobójstwa ani dopuszczać, by czynili to lekarze.

    KNP Korwina i PR Jurka to chyba jedyne partie chroniące życie ludzkie.

    poseł PiS powiedział: "gdyby w tej chwili w Prawie i Sprawiedliwości był Marek Jurek i pięciu posłów, którzy wyszli z klubu razem z nim, jestem przekonany, że wygralibyśmy to głosowanie. Gdyby oni wtedy nie odeszli, gdyby cały czas byli z nami, wspólnie odnieślibyśmy sukces. Gdyby Marek Jurek wykazał się większą cierpliwością i większą pokorą wobec rzeczywistości, to dziś mielibyśmy tę ustawę przegłosowaną."

    taa, tylko że M. Jurek odszedł w kwietniu po haniebnym głosowaniu PiSu a wybory były w październiku. Na miejsce posłów którzy odeszli Kaczyński powstawiał nowych na listy. PiS dostal mniej glosów a za to nie można obwiniać M. Jurka. Poseł Górski stosuje dziwną spychologię. Parę osób nabierze się na taki numer.

  6. Wednesday, 21 September 2011, 19:08

    Wstyd i jeszcze raz wstyd. Nagle 10 posłom PiS dzieci się rozchorowały, albo ktoś w rodzinie umarł? Panie Górski miałby Pan nieco przyzwoitości.

  7. Zobacz profil Dawid Dawid napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 19:20

    Poseł Górski ma jedną rację: "Gdyby oni wtedy nie odeszli, gdyby cały czas byli z nami, wspólnie odnieślibyśmy sukces. Dziś Prawo i Sprawiedliwość jest już inną partią niż była wtedy." Oczywiście że jest inną. Gdyby nie odeszli, to PC wogóle nie musiało się przejmować głosami katolickimi, bo żaden poseł za nich głowy nie uchyli. Tak zaś zobaczyli, że ten elektorat ma na kogo głosować i PiS musi teraz wyraźniej podkreślać swoją "prawicowość".

  8. Zobacz profil Przemysław86 Przemysław86 napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 20:17

    Ja mogę w ciągu roku wziąć cztery dni urlopu na żądanie,a posłwoie PIS-u to tak częściej mają prawo nie stawiać sie w pracy? Do tego ta aluzja do M.Jurka jest żałosna.

    PIS głosował tak by dobrze wypaść w oczach katolickich, ale też tak by to nie przeszło.

  9. Zobacz profil Chrzescijan Chrzescijan napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 20:41

    Projekt zgłoszony dla picu i głosowanie dla picu - dokładnie pod publikę na czas wyborów. W takiej sprawie PIS tłumaczy brak 10 posłów losowymi wypadkami? Tak im widać zależało. Jak mieli możliwość uchwalenia ustawy mając większość z LPR i Samoobroną, to żaden projekt jakoś nie powstał. Bo to zwykli oszuści są - gęby mają pełne frazesów, które mają im zaskarbić konserwatywny elektorat, ale przecież o żadne zasady im nie chodzi! Z pana Górskiego taki konserwatysta i katolik (od lat posługuje się takimi hasłami), że poglądy odsyła na bok, jeżeli chodzi o własny "święty i nierozerwalny" związek małżeński... Banda hipokrytów!

  10. Zobacz profil Superfajny Superfajny napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 21:58

    Gdyby 10 % posłów PO zagłosowało za ,  wstrętna intryga Kaczyńskiego spaliłaby na panewce. Żadnych pretensji do posłów Gowina i Rasia od lat wygrzewających się na kolanach kardynała Dziwisza? Tygodnik Niedziela słusznie "zabanował" artykuł Milcarka , bo robienie głównego winnego z PIS-u , gdy ponad 90% PO zagłosowała przeciw jest zwykłym kłamstwem.

  11. Zobacz profil Ulgen Ulgen napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 22:07

    "Tygodnik Niedziela słusznie "zabanował" artykuł Milcarka , bo robienie głównego winnego z PIS-u , gdy ponad 90% PO zagłosowała przeciw jest zwykłym kłamstwem". Ale PO nie deklaruje głośno walki o "życie poczęte" nawet w przypadku zagrożenia życia kobiety. A PiS w kółko plecie o"wartościach". Wczoraj tez zrobili "absencję" i rząd przegłosował ustawę o ograniczonym dostępie do informacji.  Pseudoopozycja i tyle.

  12. Zobacz profil Mateusz Klaja Mateusz Klaja napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 22:31

    Fakt, nie było 10 ludzi z PiS. A z PO zabrakło aż 31! W tym po dziewiątce spodziewałbym się odwagi do zagłosowania za życiem: M. Biernacki, S. Gawłowski, A. Gut-Mostowy (katolickie Podhale), T. Kopeć (Żywiecczyzna), E. Radziszewska (pamiętacie wywiad z GN?), I. Raś (brat księdza...), L. Staroń, M. Szczerba (kiedyś Rycerz Kolumba, odrobina przyzwoitości...), A. Wykręt. Do tego niezależny Longin Komołowski lub Robert "Z Gejami Dajmy Sobie Spokój" Węgrzyn. I wielu, wielu innych. Plus ci, co się wstrzymali. NIE GDYBAJMY wreszcie, kto zawinił nie przychodząc na głosowanie. Zawinili wszyscy (78 posłów), bo taki jest obowiązek każdego z nich. A najbardziej zawiniła PO, z powodu tej swej dyscypliny partyjnej, za której pomocą "osiągnęli cel społeczny i polityczny". 10 PiS-owców w gronie 78 nieobecnych (i 5 wstrzymujących się) to nie powód, by wyklinać Jarosława Kaczyńskiego i jego drużynę głosującą jak trzeba... Pozostaje wierzyć słowom Górskiego, Izabeli Kloc, Stanisława Pięty, Bolesława Piechy, Czesława Hoca... I modlić się. A z naszego kwękania to tylko Tusk i Palikot się cieszą! Nie dam im tej satysfakcji, nie dam setek Nienarodzonych na neo-auschwitzowski przemiał - zagłosuję na PiS!!!

  13. Zobacz profil Ulgen Ulgen napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 22:36

    "nie dam setek Nienarodzonych na neo-auschwitzowski przemiał - zagłosuję na PiS!!!"  Jakich setek? A nielegalnych aborcji w Polsce nie widzisz? No tak - o tym na "Frondzie" zawsze cisza...

  14. Zobacz profil Superfajny Superfajny napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 22:44

    @ Ulgix

    Coś poplątałeś .Obie partie obawiałaby się zadeklarować taką jednoznaczność poglądów .Jednocześnie obie z chęcią przyjęłby głosy katolików . Teraz mamy sytuację , że w jednej ponad 90% zagłosowało przeciw  , a w drugiej 90 % za . Dziwaczne są pretensje o te 10% , które "zaspało" i pomijanie faktu , że ponad 90 % PO była przeciw . Ale to jest tylko szczegółem . Nie rozumiem ,dlaczego w sytuacji , którą opisałem w pierwszym swoim wpisie katolicy są najbardziej prześladowaną przez media i instytucje państwowe grupą społeczną w Polsce. Natomiast rozumiem , że ludzie ,w rodzaju Milcarka , Jurka itd. ,są kompletnie skompromitowani. Nie sprawdzili się . Ostatnie 20 lat jest jedną wielką katastrofą . Mając wszystkie atuty  w ręku wszystko przegrali. Teraz nawet  dociekanie , czy są agentami , głupcami  , złodziejami, albo tchórzami  , jest zwykłą stratą czasu.

  15. Zobacz profil Sorcier Sorcier napisał/a:

    Wednesday, 21 September 2011, 23:38

    Skoro Fronda ma prawo publikować to co jej się podoba, a nie np. to co chciałby Adam Michnik, to z jakiej racji czepia się tego co robi konkurencja??? A może to tylko kolejna "Informacja", która tak naprawdę informacją nie jest???

  16. Zobacz profil Zabba Zabba napisał/a:

    Thursday, 22 September 2011, 10:45

    Wole "Niedziele" niż "Gościa Niedzielnego". GN wszedł w role Tygodnika Powszechnego, ot takie chrzescijanstwo dla przeintelektualizowanych "czytatych i pisatych" po KUL.

     

1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.