Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Ks. Kieniewicz: Katolik nie powinien wspierać kary śmierci drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Kościół 28 November 2011, 11:34

Nie widzę możliwości, aby na gruncie moralności katolickiej i zgodnie z duchem nauczania bł Jana Pawła II usprawiedliwić w jakiś sposób przywrócenie kary śmierci - mówi portalowi Fronda.pl ks. dr hab. Piotr Kieniewicz MIC, moralista, KUL.


Ks. Piotr KieniewiczKs. Piotr Kieniewicz

- W pierwszej edycji Katechizmu Kościoła Katolickiego, gdy poruszano sprawę kary śmierci napisano, że "tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej wagi. Z analogicznych racji sprawujący władzę mają prawo użycia broni w celu odparcia napastników zagrażających państwu, za które ponoszą odpowiedzialność" (nr 2266). Warto jednak zwrócić uwagę, że już w numerze następnym pojawia się zastrzeżenie, że "jeśli środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej" (nr 2267). Komentując te zapisy bł. Jan Paweł II napisał w encyklice "Evangelium vitae": "Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. Dzisiaj jednak, dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych, takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale" (EV 56). Echo tej wypowiedzi znalazło się w erracie do Katechizmu i jego najnowszych wydaniach.

 

Postulat przywrócenia kary śmierci odbieram jako próbę wprowadzenia kary, która miałaby być adekwatną do zbrodni, ale sama w sobie nie różni się od zemsty. Kara śmierci nie jest kwestią naprawy szkód, ani też naruszonych dóbr, bowiem nawet najcięższe ukaranie przestępcy nie wyrówna i nie naprawi wyrządzonej krzywdy. Wiemy też, że ludzie są omylni i również przy wyrokach kary śmierci zdarzają się pomyłki, a wykonanie takiego wyroku przynosi nieodwracalne skutki.

 

Badania dowodzą, że tym co najskuteczniej odstrasza przestępców, nie jest surowość kary tylko jej nieuchronność. Jeśli ma się poprawić bezpieczeństwo, dokonać się to powinno nie poprzez zaostrzenie systemu kar (na pewno zaś nie poprzez wprowadzenie do systemu penitencjarnego kary śmierci), ale poprzez usprawnienie systemu policyjnego i sądowniczego. To system penitencjarny ma działać sprawnie, aby na wyrok za zły czyn nie czekać zbyt długo i aby nie był on absurdalny. Dziś np. za zabójstwo jest kara kilku lat, a za malwersacje finansowe kilkudziesięciu lat.

 

Nie widzę możliwości, aby na gruncie moralności katolickiej i zgodnie z duchem nauczania bł Jana Pawła II usprawiedliwić w jakiś sposób przywrócenie kary śmierci. Jeśli ktoś jako katolik wsparłby takie działania to popełnia grzech bo popiera działania niemoralne, chce odebrać życie człowiekowi, nie mając do tego prawa. Człowiek nie jest panem życia, jest nim tylko Pan Bóg, który daje życie i je odbiera - dodaje ks. Kieniewicz.

 

 Not. Jarosław Wróblewski

Odsłon: 2068



Komentarze: 31

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Monday, 28 November 2011, 11:44

    Dajcie spokój, Kaczka rzuciła głupi temat, żeby ludzie się nim zajęli, a wy kwaczecie, jak Jarek wam kazał. Przecież NIE MA SZANS na wprowadzenie kary śmierci w Polsce. Należałoby pozrywać całą masę umów międzynarodowych, a tego by nawet rząd PiS nie odważył się zrobić. Równie dobrze Jarek mógłby wyskoczyć z pomysłem kolonizacji Marsa przez Polskę.

  2. Monday, 28 November 2011, 11:56

    Częstochowski Poeto,

    Trzeba o tym mówić, bo wielu katolików przez niektre wypowiedzi na temat kary śmierci traci rozeznanie co jest prawdą a co nie. Fakt faktem, temat ten został instrumentalnie potraktowany przez pewne środowiska polityczne

  3. Zobacz profil Ferretti Ferretti napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 12:21

    "Jeśli ktoś jako katolik wsparłby takie działania to popełnia grzech bo popiera działania niemoralne, chce odebrać życie człowiekowi, nie mając do tego prawa."

    No bez przesady, jak można popełnić grzech opowiadając się za czymś co jest dozwolone w KKK? Tak naprawdę katolik ma dwie opcje i obie są poprawne:

    1. Opowiedzieć się za wykonywaniem kary śmierci uznając że ma ona działanie odstraszające potencjalnych przestępców i jest sprawiedliwą karą za niektóre zbrodnie.

    2. Opowiedzieć się za jej niewykonywaniem uznając że w obecnym systemie można skutecznie izolować i dotkliwie karać zbrodniarzy w inny sposób.

    Zwolennikiem drugiej opcji był JPII, za pierwszą opowiedzą się środowiska bardziej konserwatywne, ale żadna nie jest grzechem.

  4. Monday, 28 November 2011, 12:23

    1. Na szersze potraktowanie zasługuje kwestia zmiany, bo tak to trzeba nazwać, nauczania Kościoła.

    2. Co do zasad, kara smierci jest dopuszczalna, co do zastosowania ich w okreslonych okolicznościach, to rzecz do rozeznania. Dlatego zupełnie nieuzasadniony jest wniosek, że katolik popierający karę śmierci grzeszy. Właściwie, to jest wprowadzanie zamieszania.

    3. Czy Fronda przwiduje przedstawienie stanowiska tak wybitnego etyka, jakim jest o. Ślipko?

    4. Zastanawia mnie też zupełne pomijanie kary, równiez kary śmierci, jako zadośćuczynienia za popełnione zbrodnie; dominuje wymiar utylitarny, co w etyce katolickiej pownno dziwić.

    5. Oprócz znanej pracy o. Ślipki warto polecić jeszcze ciekawa pracę J. A. Świdzińskiego "Kara smierci. W obronie życia ludzkiego", prezentujaca najpierw nauczanie Kościoła, a potem stanowisko katolickiego retencjonizmu (umiarkowanego, oczywiście).

    6. Co do kwestii czysto prawnych, nie chce ich poruszać teraz, może poza jedną. Przeciwstawianie surowści nieuchronności lub odwrotnie nie ma sensu. To jak w mnozeniu AxB. I A jest ważne, i B. Nawet przy 100 procnetowej wykrywalności  kara nieadekwatna, zbyt łagodna nie bedzie oddziaływała lub będzie odziaływala za słabo. Oczywiście działa to równiez w drugą stronę.

    6. Odziaływanie kary to nie tylko odstraszanie, ale również - jak w przypadku innych kar - pokazywanie wymiaru pozytywnego. Brak dyskusji nad tym, co sprawiedliwe, nad karą jako sprawiedliwa odpłatą wymierzoną odpowiedzialnej (rozumnej i wolnej) osobie.

    6. Co do tezy o tym, że kara smierci narusza godność skazanego można odpowiadać w rózny sposób. Najprościej należy zauważyć, że karząc - równiez karą śmierci - respektuje godność skazanego, czyli jego rozumność i wolność, z którymi wiąże sie odpowiedzialnośc.

    8. Zakończę cytatem z Saint-Exupery'ego (który przytacza równiez Świdziński):

    "Jeżeli zajdzie potrzeba, bez drgnienia powiek bedziesz ścinał im głowy (...). I w skazańcu jest czastka, którą wydajesz katowi, ale jest i druga, która możesz posadzić za tym stołem i której nie masz prawa osądzać. Nakazano ci bowiem sadzić człowieka, ale nakazano też go szanować. I nie chodzi wcale o to, aby jednego sadzić, a drugiego szanować, ale ma to być ten sam człowiek" ("Twierdza").

  5. Zobacz profil Tomo Tomo napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 12:38

    Aby skomentować ten temat nalezy się zastanowić ile w historii Świętych było wcześniej mordercami, złodziejami, prostytutkami itp.  Bóg jest miłosierny i Bóg przebacza. Zbijając kogoś nawet jeżeli jest to na podstawie wyroku, zabieramy szansę na działanie sumienia sprawcy , na działanie łaski Boga, a tym samym zabieramy przestępcy mu szansę na nawrócenie i zbawienie duszy.  Dlatego jestem przeciwny karze śmierci. Nawet jeżeli jeden na tysiąc przestępców potrafi się nawrócić to i tak warto bo to jedna uratowana dusza.

  6. Monday, 28 November 2011, 12:41

    @Tomo

    A co z tymi, którzy się nawrócili dzieki grozie k.s., jak J. Fesch?

  7. Zobacz profil faustyna faustyna napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 13:01

    a czym była Odkupieńcza Śmierć naszego Pana, Jezusa Chrystusa?

  8. Zobacz profil ElDesmadre ElDesmadre napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 13:13

    @ Ewagriusz_redivivus: tacy się nie mieszczą w oświeceniowo-humanistycznym paradygmacie panującym na KUL-u. Dlatego też grzechem, o ile świadomie popełnionym, jest byc może finansowe wspieranie tej "katolickiej" kuźni postępowców.

    Z kwiatków zamieszczonych w wypowiedzi ks. Kieniewicza: "Postulat przywrócenia kary śmierci odbieram jako próbę wprowadzenia kary, która miałaby być adekwatną do zbrodni, ale sama w sobie nie różni się od zemsty. Kara śmierci nie jest kwestią naprawy szkód, ani też naruszonych dóbr, bowiem nawet najcięższe ukaranie przestępcy nie wyrówna i nie naprawi wyrządzonej krzywdy." To jest kwestia nie tyle naprawy szkód, co zadośćuczynienia elementarnej sprawiedliwości, będącej fundamentem naszej cywilizacji. Żadna kara uwięzienia nie naprawi szkód, wniosek - zrezygnować z karania w ogóle? Bo w świetle takiego rozumowania każda kara jest zemstą.

    "Badania dowodzą, że tym co najskuteczniej odstrasza przestępców, nie jest surowość kary tylko jej nieuchronność. Jeśli ma się poprawić bezpieczeństwo, dokonać się to powinno nie poprzez zaostrzenie systemu kar (na pewno zaś nie poprzez wprowadzenie do systemu penitencjarnego kary śmierci), ale poprzez usprawnienie systemu policyjnego i sądowniczego." Oczywiście, najlepiej wprowadzić w 100% nieuchronne kary jednodniowe za wszelkie przewinienia. No bo człowiek jest na tyle głupią istotą, że nie kalkuluje co mu się opłaca popełnić.

  9. Zobacz profil Ran Ran napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 13:17

    Przypomina mi się historia pewnej grupy partyzanckiej z NSZ podczas II wojny. Mieli oni zadanie obrobić jakąś kasę czy bank nie pamiętam. I podczas obrabiania kasy jeden z partyzantów przy okazji obrobił kasjerkę z zegarka. Sprawa się wydała i gość dostał czapę.Wyrok wykonano. A teraz czekam na argumenty, że było to nie po chrześcijańsku

    I jeszcze jedno p. Kwaśniewski podpisał za swojej nieszczęsnej rezydencji ustawę znoszącą karę śmierci podczas wojny. Takich koszmarków humanistycznych jest więcej. A rzeczywistość swoje.

  10. Monday, 28 November 2011, 13:49

    @Faustyna

    Nie rozumiem. Czy możesz wyjaśnić, co masz na myśli?

    ElDesmadre

    Zgadzam się, że gubi się wymiar kary jako sprawiedliwej odpłaty - nie tylko k.s. No i potem rzeczywiście można m.in. mieszać karę z zemstą. Ale jeżeli nie będzie nas interesowała odpłata ale TYLKO skutki, to właśnie karę smierci należy stosować i to szeroko, bo przestępca nią ukarany przestępstwa ponownie nie popełni. Aha, i należłoby jeszcze wprowadzić kwalifikowane formy k.s. (czyli z torturami). Nie chcę sie bawić w paradoksy, ale trzeba podkreślić, że  nie można w uzasadnieniu kary ograniczać się wyłącznie do jej skutków.

    I jeszcze jedna ważna rzecz. Odzialywanie prewencyjne kary to nie tylko straszenie, ale także tzw. prewencja pozytywna, czyli wzmocnianiu postaw prospołecnych, pokazywaniu, że sprawcy sa sprawiedliwie karani a prawo jest egzekwowane.

  11. Zobacz profil faustyna faustyna napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 14:22

    @Ewagriusz_redivivus

    przecież po ludzku patrząc, nasz Zbawiciel poniósł karę śmierci, ta kara przyniosła nam Odkupienie...  Czyż nie powiedział Chrystus Pan do Piłata, że władza wykonania kary śmierci na Chrystusie Panu pochodzi od Boga? Jeśli kara śmierci wykonana na Niewinnym Chrystusie Panu daje Odkupienie światu, to  wzorem Dobrego Łotra moze uratowac życie wieczne niejednej duszy...

  12. Monday, 28 November 2011, 14:28

    @Faustyna

    Czyli uważasz, że kara, jaką poniósł Jezus była słuszna i sprawiedliwa?

  13. Zobacz profil faustyna faustyna napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 14:31

    @Częstochowski Poeta

     

    przeczytaj uważnie co napisałam powyżej, bo po Twoim pytaniu wygląda, że nie przeczytałes dokładnie wszystkiego...

  14. Monday, 28 November 2011, 15:13

    .

  15. Monday, 28 November 2011, 15:16

    @faustyno

    1. Jeżeli chodzi Ci o to, że Jezus uznał ziemską władzę Piłata, to moge się zgodzić.

    2. Jezli chodzi Ci o to, że kara smierci nawrociła Dbrego Łotra, to powiedziałbym, że raczej obecność i przykład Jezusa. Ale myslę, ze kara śmierci może przyczynić sie do nawrócenia, o czym świadczy przypadek J. Fescha.

    3. Zgodzimy się chyba z @Częstochowskim Poetą w tym, że kara śmierci dla Jezusa była morderstwem sadowym, a nie karą.

  16. Zobacz profil faustyna faustyna napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 15:28

    @ Ewagriusz_redivivus   

     

    a czy ukrzyzowanie w tamtym czasie nie było karą śmierci? Żydzi kamieniowali a rzymianie krzyżowali, Pan Jezus poddał się tej karze, został policzony w poczet złoczyńców...

    z Izajasza:

     a myśmy Go za skazańca* uznali,

    (...)

     i policzony został pomiędzy przestępców*.

     

  17. Zobacz profil faustyna faustyna napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 15:31

    z Ks. Mądrości:

     

    12 Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny*:     sprzeciwia się naszym sprawom,     zarzuca nam łamanie prawa,     wypomina nam błędy naszych obyczajów. 13 Chełpi się, że zna Boga,     zwie siebie dzieckiem Pańskim. 14 Jest potępieniem naszych zamysłów,     sam widok jego jest dla nas przykry, 15 bo życie jego niepodobne do innych     i drogi jego odmienne. 16 Uznał nas za coś fałszywego     i stroni od dróg naszych jak od nieczystości.     Kres sprawiedliwych ogłasza za szczęśliwy     i chełpi się Bogiem jako ojcem. 17 Zobaczmyż, czy prawdziwe są jego słowa,     wybadajmy, co będzie przy jego zejściu*. 18 Bo jeśli sprawiedliwy jest synem Bożym,     Bóg ujmie się za nim     i wyrwie go z ręki przeciwników*. 19 Dotknijmy go obelgą i katuszą,     by poznać jego łagodność     i doświadczyć jego cierpliwości*. 20 Zasądźmy go na śmierć haniebną,     bo - jak mówił - będzie ocalony».

  18. Monday, 28 November 2011, 15:49

    @faustyno

    Owszem. A teraz napisz proszę, jakie to ma konsekwencje dla dyskusji o karze smierci.

  19. Zobacz profil faustyna faustyna napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 16:00

    Pan Bóg nie potępia kary śmierci, Pan Jezus za niewinność skazany  Odkupił ludzkośc a ukrzyżowanie Dobrego Łotra otworzyło mu drogę do nieba, karą smierci Dobry Łotro dkupił swoje grzechy.

    Ludzie nie wierzą w życie wieczne dlatego odrzucaja karę śmierci.

  20. Zobacz profil Czasgarwolina Czasgarwolina napisał/a:

    Monday, 28 November 2011, 16:16

    Co musiałoby się stać, by redaktor Frondy zmienił zdanie?

    A jeśli następny Papież uzna karę śmierci, czy to wystarczy?

     

1 2 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.