Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Górny: Pięć scenariuszy obalenia Victora Orbana drukuj

Dodane przez: Tomasz Terlikowski Kategoria: Świat 31 stycznia 2012, 21:22

/

Amerykański politolog Charles Gati, jeden z ekspertów ds. międzynarodowych Partii Demokratycznej, ujawnił, że istnieje pięć scenariuszy odsunięcia od władzy rządu Viktora Orbana – pisze redaktor naczelny kwartalnika „Fronda” Grzegorz Górny.

 

23 grudnia 2011 roku sekretarz stanu USA Hillary Clinton wystosowała bezprecedensowy list do premiera Węgier Viktora Orbana. Skrytykowała w nim lidera prawicowego FIDESZu i jego rząd za niszczenie systemu instytucji demokratycznych. Media w Budapeszcie cytowały wówczas amerykańskich komentatorów w Waszyngtonie, którzy podkreślali, że od upadku komunizmu nie było jeszcze tak wysokiego poziomu napięcia między obu krajami i administracja Baracka Obamy z chęcią uwolniłaby się od Orbána.



Część obserwatorów uważa, że jednym z inspiratorów wysłania listu przez Hillary Clinton był amerykański historyk i politolog węgierskiego pochodzenia, profesor katedry Europy Środkowo-Wschodniej i Rosji na Uniwersytecie Johna Hopkinsa – Charles Gati. W czasie prezydentury Billa Clintona był on jednym z głównych doradców Sekretariatu Stanu. Jego żona, Toby Gati, pracowała tam do 1997 roku jako zastępca sekretarza stanu ds. wywiadu i badań politycznych. Dziś państwo Gati należą do grona najbliższych przyjaciół i doradców Hillary Clinton.



Sam Charles Gati już kilka dni po wysłaniu listu Hillary Clinton do Viktora Orbana przyznał w wywiadzie radiowym, że czytał to pismo przed jego wysłaniem i uważa je za „ostatnie ostrzeżenie”, mające doprowadzić do zmiany polityki węgierskiego rządu. Wkrótce potem w wypowiedzi dla węgierskiego tygodnika „168 Óra” Gati stwierdził, że widzi możliwość  odsunięcia rządu Orbana – jeśli można, to w sposób demokratyczny, a jeśli nie można, to za pomocą innych środków.



W związku z tym węgierski tygodnik „Heti Válasz” zwrócił się do Gatiego z prośbą, by opowiedział konkretnie, o jakich sposobach – demokratycznych i niedemokratycznych – myślał, mówiąc o odsunięciu Orbána.



Oto odpowiedź Gatiego: „Jeśli pięć lat temu ktoś by mnie zapytał, czy USA będą miały czarnoskórego prezydenta lub czy lud zrzuci Mubaraka, odpowiedziałbym wtedy, że jak na razie nie widzę ku temu możliwości. Historia sprawiła inaczej. Dziś trudno sobie wyobrazić, by w ramach nowej węgierskiej ordynacji wyborczej można było zwyciężyć FIDESZ. Ale do roku 2014 wiele wody upłynie w Dunaju”.



Następnie Gati naszkicował pięć scenariuszy obalenia rządu Orbana:



Scenariusz 1: „W 2014 roku FIDESZ przegrywa wybory”.



Scenariusz 2: „W 2012 lub 2013 roku FIDESZ będzie potrzebował nowej legitymacji, dlatego ogłosi przyspieszone wybory, gdyż jego popularność zatrzyma się lub zacznie upadać. Wówczas jednak przegra te wybory”.



Scenariusz 3: „Stan gospodarki dalej będzie się pogarszał, w wyniku braku pożyczek Międzynarodowego Funduszu Walutowego  i Unii Europejskiej. Wtedy część liderów FIDESZu zwróci się przeciw parze Orbán – Matolcsy [minister gospodarki narodowej], a na ulice wyjdą wielotysięczne demonstracje. Podobnie jak było w przypadku Grecji czy Włoch, duet Orbán – Matolcsy oraz ich poplecznicy zostaną zmuszeni do podania się do dymisji. Do władzy dojdzie prawdziwie konserwatywny, a więc nie populistyczny, centroprawicowy rząd FIDESZu”.



Scenariusz 4: „Nowy rząd – chcąc wzmocnić swoją legitymację – zatrudni kilku prawdziwych profesjonalistów, którzy zarówno w Brukseli, jak i w Waszyngtonie przekonująco zagwarantowaliby przywiązanie rządu wobec wolnego rynku i stylu zachodniej demokracji. W tej wersji poważną rolę, wręcz decydującą, mieliby: Gordon Bajnai [były premier z partii socjalistycznej]i Péter Ákos Bod [były szef Węgierskiego Banku Narodowego], może też Lajos Bokros [były minister finansów w rządzie socjalistycznym].”


 
Scenariusz 5: „Wojna domowa. Może do niej dojść, gdy rząd, z powodu swych chaotycznych posunięć gospodarczych, nie tylko utraci zaufanie większości społeczeństwa, ale też wyborcy zrozumieją, że w XXI wieku ciągle powtarzane polityczne tyrady o suwerenności to czcza gadanina. Boże uchowaj, by sytuacja wyrodziła się do tego stopnia, lecz nie wykluczam i takiej możliwości, jeśli dalej będzie trwało to krnąbrne i irracjonalne odrzucanie [przez Węgrów] krytyki z Zachodu.”



Zapytana przez „Heti Valasz” o komentarz do tej wypowiedzi ambasador Stanów Zjednoczonych w Budapeszcie, Eleni Tsakopoulos Kounalakis, stwierdziła, że celem USA nie jest obalenie rządu Viktora Orbána, ale stanowisko Gatiego wydaje się „godne uwagi”.



Faworytem administracji Obamy wydaje się Gordon Bajnai, polityk partii socjalistycznej, który był już premierem Węgier w latach 2009-2010, gdy zastąpił skompromitowanego Ferenca Gyurcsanya. Komentatorzy w Budapeszcie porównują jego ówczesne premierostwo do rządów Marka Belki w Polsce w latach 2004-2005. Obaj byli partyjnymi technokratami lewicy, obaj objęli władzę po swych poprzednikach, którzy musieli odejść w niesławie, obaj też nie mogą narzekać na oferty ze strony zachodnich środowisk finansowych, politycznych i akademickich. Bajnai w zeszłym roku został wykładowcą na Uniwersytecie Johna Hopkinsa w USA, zaangażował się też w prace Centrum Stosunków Transatlantyckich, którym kieruje Dan Hamilton, zastępca sekretarza stanu w administracji Billa Clintona.



Gordon Bajnai cieszy się również zaufaniem Charlesa Gatiego. To charakterystyczne, że ten ostatni, wypowiadając się o premierach rządzących na Węgrzech po 1990 roku chwalił tylko tych, którzy wywodzili się z partii socjalistycznej (Horn, Gyurcsany, Bajnai).   


 
Skąd to poparcie amerykańskiej administracji dla węgierskich postkomunistów? Odpowiadając na to pytanie, „Heti Valasz” cytuje wypowiedź zmarłego trzy lata temu generała Williama Odoma, dyrektora Narodowej Agencji Bezpieczeństwa USA w rządzie Ronalda Reagana. Mówił on: „Socjaliści mają poczucie winy, więc podlizują się nam. To jest korzyść, której tylko głupiec by nie wykorzystał. Byli węgierscy komuniści poddają się nam tak, jak przedtem poddawali się swoim sowieckim panom. I zadziwia ich, że z nami łatwiej jest pertraktować."


Ostatnie wydarzenia na Węgrzech pokazują, że pojawił się tam polityk, który nie ma takiego poczucia winy i nie podlizuje się ani Waszyngtonowi, ani Brukseli. Poza tym realizowany przez Orbana projekt budowania węgierskiej państwowości na fundamencie wartości chrześcijańskich spotyka się z ideologicznym sprzeciwem lewicowo-liberalnego establishmentu. W związku z tym „Heti Valasz” prognozuje, że jeśli sytuacja na Węgrzech będzie się toczyć nadal nie po myśli administracji Baracka Obamy, wówczas Waszyngton może zareagować wobec Budapesztu w sposób bardziej zdecydowany.



Grzegorz Górny

Odsłon: 10451



Komentarze: 36

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Moniszon1 Moniszon1 napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 22:10

    Niech mu dadzą świety spokój!!! A my trzymajmy kciuki za tego współczesnego bohatera (patrz: módlmy sie za niego)

  2. Zobacz profil piotr2007 piotr2007 napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 22:11

    Zadbalibyście chociaż o pozory hamerykańscy jewreje-szlag by was...

  3. Zobacz profil nick_zastępczy nick_zastępczy napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 22:24

    "za pomocą innych środków" - czyli znowu "bratnia pomoc" i bezczelnie nawet się z tym nie kryją.

    Zielone światło dla sfałszowania wyników wyborów jest tu aż nadto oczywiste, ale groźby zorganizowania na Węgrzech wojny domowej to już coś zupełnie bez precendensu wobec członka NATO i UE.

    Na miejscu Orbana w tej sytuacji zdecydowanie wzmocniłbym służby, z kontrwywiadem na czele. I oczywiście ochronę osobistą plus unikanie w miarę możliwości podróży samolotem.

    Za Orbana

    +

     

  4. Zobacz profil HAL9000 HAL9000 napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 22:39

    Ciekawe kto wywola te wojne domowa - amerykanscy zolnierze przebrani za wegrow, czy dominik taras [nazwisko pochodzi od wysokosci czola] przez facebooka?;D

     

    Trockistka Clintonowa moze sobie wygrazac,podobnie jak jej watpliwie wegierskiego pochodzenia doradca Gati,ale conajwyzej oboje sie brzydko spierdza z tej frustracji, zwlaszcza po przegranej Obamy w nadchodzacych wyborach.

  5. Zobacz profil Włóczęga Włóczęga napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 23:12

    "krnąbrne i irracjonalne odrzucanie [przez Węgrów] krytyki z Zachodu"- cała prawda o wolności i jak ją rozumie USA i Bruksela.

  6. Zobacz profil Ero Ero napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 23:26

    Scenariusz 6: Gospodarka pnie się w górę, ludziom żyje się lepiej, FIDESZ ma coraz większe poparcie społeczne :) I co wtedy?

     

  7. Zobacz profil nick_zastępczy nick_zastępczy napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 23:29

    @Ero

    w tekście stoi, że wtedy są "inne środki".

    Można się domyśleć, zwłaszcza w Polsce, jakie.

     

  8. Zobacz profil HAL9000 HAL9000 napisał/a:

    Tuesday, 31 January 2012, 23:33

    @Ero i nastepca

    I wtedy Orban w kwiecie wieku i popularnosci popelni samobojstwo przez powieszenie?

    Generalnie USA przyjada i zrobia co chca i nikt nie fiknie,tak jak wszedzie indziej.

     

    A informacje zawarte w artykule potwierdzaja,ze NWO - New World Order jest faktem!

    To co dzieje sie na Wegrzech moze rozprzestrzenic sie wokol,a to juz spore zagroznie a tej koncepcji,dlatego reakcje sa tak szybkie i zdecydowane.

  9. Zobacz profil Herbert77 Herbert77 napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 01:42

    Prawdę mówił Grzegorz Braun w Chicago. USA już nie są przyjacielem, który pomaga uwolnić się spod władzy komunistów. Skoro G. Busch przyleciał do Polski po to by namówić nas by Prezydentem został Jaruzelski to chyba jasne że nie chciał dla nas dobrze... USA przypominają coraz bardziej wyzuty z moralności reżim. Przykre ale prawdziwe...

  10. Zobacz profil nick_zastępczy nick_zastępczy napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 02:02

    @Herbert77

    mimo wszystko długo utrzymywało się przekonanie, że nie ma między nami większych sprzecznych interesów.

    Teraz wyraźnie widać, że ów pogląd jednak wymaga istotnej rewizji.

     

  11. Zobacz profil Kriss66 Kriss66 napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 07:24

    Ach ci głupi Amerykanie (oczywiście ta światła, demokratyczna część) władający tym wielkim państwem. Takiej kiepskiej administracji jak obecnie chyba nie było (no może Carter o Teodorze R. przez współczucie nie wspomnę). Lewacy, bezrobotni, kolorowi, odmieńcy i zboczeńcy głosowali i wybrali. Taki urok tzw.demokracji. Ale wara wam od Węgier!                                                                                                               Po obaleniu Orbana utworzy się "prawdziwie konserwatywny" rząd - oczywiście konserwatywny wg pani Hilary, czyli progejowski, proaborcyjny i promoskiewski. Takiego wała, Państwo Obama&Co.  A co do wojny, to Węgrzy pokazali jak to wygląda w Ich wydaniu w 1956 i do czego są zdolni gdy zabiera im się Wolność.                                                                                                               Bracia Węgrzy, wytrwajcie!!!!!!!!!!!!

  12. Zobacz profil Chłopzewsi Chłopzewsi napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 08:11

    Boże błogosław Wegry!

  13. Monday, 02 January 2012, 08:18

    "Prawdziwie konserwatywny rząd [...]  przywiązanie do wolnego rynku i stylu zachodniej demokracji" - z premierem socjalistą! A tak śmielismy się z "plusów ujemnych" Lecha Wałęsy.  ======================================================== Wywoływanie wojen domowych to ostatnio specjalność NATO i Eurosocu. Niech Bóg chroni Węgry! ============================================================= 

  14. Zobacz profil AS12 AS12 napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 08:32

    Po następnych wyborach w Polsce będzie jak na  Węgrzech i będziemy silniejsi. Boże błogosłw Węgry i Polskę też.

  15. Zobacz profil Elemelek Elemelek napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 08:33

    Skandal, znowu się wpier.... do niezależnego państwa. Jesi państwo jest lewackie i totalitarne, to jest ok, UE i USA pieja z zachwytu, Koree pozostawiaja w spokoju, ale jak rzadzi prawicowiec to knuja i knuja. Masakra. Tak jak przy Olszewskim i Kaczynskim. Mimo, ze Wegry Orbana nikogo nie szykanuja i nie zagrazaja niczyjemu bezpieczenstwu. A ja juz lata temu mowilam, ze w Polsce powinno sie normalnie opodatkowac hipermarkety, ktore wyprowadzaja z Polski olbrzymie pieniadze, tak zrobil Orban i dlatego psy wsciekle ujadaja.

  16. Zobacz profil Perelka47 Perelka47 napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 10:00

    Orban nie jest z żelaza, ale to twardy człowiek. Pora naprawdę go wesprzeć. Jak to zrobić, żeby to zrobić masowo? Znów ulica...? Pewnie tak. Ale chyba trzeba zaczac na kolanach, w modlitwie.

  17. Zobacz profil Dźwiedź Dźwiedź napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 10:13

    Boże, błogosław Węgrom!

  18. Zobacz profil Voxrex Voxrex napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 10:22

    Panie Premierze Orban! Proszę tylko nie wsiadać do żadnych samolotów!

  19. Zobacz profil Szarlej Szarlej napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 10:51

    Od kiedy przegranie przez daną partię wyborów uznajemy za "obalenie rządu"?

  20. Zobacz profil Kriss66 Kriss66 napisał/a:

    Monday, 02 January 2012, 10:58

    Od kiedy wybory sprowadzają się do  manipulowania wyborcami poprzez obcy wywiad, media i agentów drogi Szarleju.

1 2 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.