Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Degrejt: Kreacjoniści i ewolucjoniści - gdzie ta sprzeczność? drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Ogólne 02 August 2012, 10:49

Rozgorzała ostatnio na FRONDZIE dyskusja pomiędzy tzw. „kreacjonistami młodej ziemi” negującymi osiągnięcia nauki, ateistami zaprzeczającymi prawdziwości Biblijnych opisów i ludźmi (nazwijmy ich) umiarkowanymi usiłującymi pogodzić jedno z drugim. Ja sam zaliczam się do tych ostatnich i ośmielam się twierdzić, że współczesna, zaawansowana nauka POTWIERDZA prawdy zawarte w Piśmie Świętym.


Big BangBig Bang

Wielki wybuch



„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: Niechaj stanie się światłość! I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy”.



Tyle mówi Księga Rodzaju. A nauka? Cóż, mniej więcej to samo. Teoria „Wielkiego Wybuchu” głosi, że cała materia i energia powstała w jednym momencie trzynaście miliardów lat temu. Tylko tyle. Żaden poważny naukowiec nigdy nie próbował ukuć hipotezy na temat tego, co (lub kto) wybuch zainicjowało. Skąd zatem ta zaciekła negacja tej teorii? Przecież ona dokładnie tak samo jak Biblia mówi, że świat (wszechświat) miał swój początek w jednym momencie! Potwierdza pierwsze zdanie Księgi Rodzaju i niczego nie neguje. Nie wspomina jedynie o Bogu, ale przecież astrofizyka to nie teologia. Czy gdyby w podręcznikach napisano, że Bóg podpalił lont i wybuch zainicjował byłoby to do zaakceptowania dla kreacjonistów? Chyba nie, bo twierdzą oni, że świat powstał od razu w tej formie w jakiej możemy go obserwować dzisiaj. Niestety zapominają oni (kreacjoniści) o jednym: skutki wielkiego wybuchu wciąż trwaję i możemy je obserwować: dowodem na to jest stałe rozszerzanie się wszechświata i oddalanie galaktyk od jego centrum.



Procesy geologiczne



„A potem Bóg rzekł: Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich! Uczyniwszy to sklepienie Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało Bóg nazwał to sklepienie niebem. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień drugi. A potem Bóg rzekł: Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech ukaże się powierzchnia sucha! A gdy tak się stało Bóg nazwał  tę suchą powierzchnię ziemią a zbiorowisko wód nazwał morzem.”



Piękny, metaforyczny opis procesów geologicznych jakie ukształtowały (i nadal kształtują!) nasz glob. Nadal nie widzę sprzeczności pomiędzy powyższym opisem a ustaleniami współczesnej nauki, która po prostu dokładniej opisuje to, co działo się po Bożym rozkazie. Nikt chyba nie wymaga od religijnej księgi by w sposób naukowy, szczegół po szczególe, opisywała procesy zachodzące w skorupie ziemskiej, atmosferze czy wodach oceanicznych. Podobnie nikt (mam nadzieję) nie żąda, by uczeni w swojej pracy zajmowali się słowami Boga. Dwie, jakby się mogło wydawać całkowicie sprzeczne i nie do pogodzenia, dziedziny wiedzy uzupełniają się dając nam całościowy obraz świata. Zamiast więc toczyć jałowe spory postarajmy się zrozumieć. Bo po to Bóg dał nam Pismo, po to dał nam rozum byśmy z nich korzystali na równi i zrozumieli. Tego, w moim odczuciu, od nas oczekuje.



Powstanie życia i ewolucja



„Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona. I stało się tak.  (...) Potem Bóg rzekł: Niechaj się  zaroją wody od roju istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba! Tak  stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się  wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, pobłogosławił je  tymi słowami: Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niechaj się  rozmnaża na ziemi. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień piąty. Potem Bóg rzekł: Niechaj ziemia  wyda istoty żywe różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów! I  stało się tak. ”



Czy w tych fragmentach istnieje jakaś sprzeczność wobec naukowych teorii? Cóż, przyznać muszę, że z powstaniem życia mam największy kłopot. Gdyby biblijny opis traktować dosłownie, jako reportaż z wydarzeń z udziałem Stwórcy to tak, sprzeczność istnieje. Jednakże Pismo Święte reportażem nie jest. Jest słowem Boga, który mówi do ludzi tak, by mogli Go zrozumieć. Zna ludzkie ograniczenia (w końcu sam ich stworzył) i wie, że potrzebują czasu by pojąć prawa rządzące światem. A jeżeli tak, to logicznym się wydaje fakt, że opisał swoje dzieło w sposób dla ludzi zrozumiały, prosty, taki, który do tychże ludzi trafi. Gdyby tego nie zrobił... Wyobraźmy sobie przez chwilę, że Stwórca objawił człowiekowi wszystkie narzędzia, którymi się posłużył stwarzając świat, że „podyktował” autorom Biblii szczegóły teorii ewolucji, opisałby procesy geologiczne czy reakcje zachodzące w Słońcu. Przecież dla czytelników byłby to stek bzdur, puknęliby się w głowę i poszli swoją drogą. A my nigdy nie usłyszelibyśmy o Bogu, stworzeniu i „przygodach” pierwszych ludzi. Tymczasem Stwórca powiedział tylko: „stworzyłem” a jak? Cóż, ustalenie tego pozostawił nam, ludziom. I dał nam rozum, byśmy mogli się z tego zadania wywiązać. Zauważyć też można, że biblijnym opisie zgadza się kolejność ustalona przez naukowców: najpierw potwory morskie a dopiero potem ptactwo i zwierzęta lądowe. Nauka już dość dawno ustaliła, że organizmy lądowe „wyszły” z oceanów.



Czy zatem Bóg mógł posłużyć się ewolucją w celu stworzenia życia w jego obecnej formie? Wiem, że nie wypada odpowiadać pytaniem na pytanie, ale zrobię wyjątek od zasad savoir vivre: a dlaczego nie? Kto mu zabroni? Czasem, czytając teorie niektórych ludzi dochodzę do wniosku, że chcieliby oni samemu Bogu mówić co ma robić. Niestety, Panie i Panowie kreacjoniści, to tak nie działa. Bóg robi co chce i jak chce, a my możemy jedynie z pokorą pochylić głowę przed Jego potęgą. I nadal szukać, badać, wyjaśniać, bo obok rozumu dał nam również ciekawość świata. Korzystajmy więc z tych darów i nie okopujmy się na pozycji ignorantów, dla których nie istnieje nic co nie zostało opisane w Piśmie Świętym. Bo nie ma tam też kangurów, a latem ubiegłego roku sam widziałem kilka osobników podczas wizyty w ogrodzie zoologicznym. Trzeźwy byłem całkowicie, więc nie były one majakiem spowodowanym nadużyciem legalnych czy też nielegalnych środków psychoaktywnych...



Pojawienie się człowieka



„A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego  Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad  wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.”



Człowiek – korona stworzenia, ostatnie ogniwo ewolucji. Zarówno Biblia jak i nauka uznają go za najdoskonalszą istotę żywą. Różnica polega na tym, że Pismo Święte mówi Kto go stworzył a nauka jak to się odbyło. Nie ma sprzeczności, jest uzupełnienie. Problemem może to być jedynie dla kogoś, kto traktuje opisy biblijne jako naukowe wykładnie. Przecież Adam i Ewa mieli tylko dwóch synów, skąd więc wzięli się pozostali ludzie, których dziś mamy sześć miliardów? Albo uznamy biblijny opis stworzenia człowieka za metaforę, albo my wszyscy jesteśmy owocami kazirodczego związku pomiędzy synami i matką! Tertium non datur.



Alexander Degrejt

Odsłon: 6430



Komentarze: 176

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Jacek Schmidt Jacek Schmidt napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:22

    Dość dawno temu czytałem książkę wydaną przez zielonoświątkowców "Zgodność nauki z Pismem Świętym" - od tamntego czasu hołduję dokładnie tym przekonaniom, co Pan Aleksander - nie ma sprzeczności między nauką a Biblią.

  2. Zobacz profil Marcin30006 Marcin30006 napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:23

    Culumus, dlaczego poruszasz sie w swoim utartym schemacie rozumowiana? Probowales kiedys testo na inteligencje, ktore zmuszaja do porzucenia schematow i wyjscie poza nie? To wyobraz sobie, ze opis biblijny pasuje do tego, co mogl widziec obserwator (Byt) z Ziemii a niekoniecznie ktos stojacy ponad, jak w Twoim schemacie rozumowania. Dalej rzucasz tezy bez pokrycia (nie bylo wielkiego wybuchu) wiec rownie dobrze mozna powiedziec o Tobie to samo, co zarzucasz Biblii - przedsawiasz historie tak, jak ja sobie wyobrazasz.

  3. Zobacz profil Misiaczeq Misiaczeq napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:26

    Ja jestem w kropce. W żaden sposób nie przekonuje mnie teoria ewolucji. Tak naprawdę to tylko teoria, o bardzo kruchych podstawach, z której uczyniono ideologię do walki z teizmem. Wiele wzajemnie się wykluczających tez, propaganda, która nie dopuszcza krytycznej myśli i przedstawianie jako faktów tego co można nazwać ledwie hipotezą skutecznie mnie od tej teorii zdystansowały. Zwłaszcza po tym jak okazało się, że wiele wykopalisk, które miały być mitycznymi ogniwami pośrednimi, to zwykłe mistyfikacje.

  4. Zobacz profil Solaw Solaw napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:26

    Jest zadziwiająca zbieżność opisu w Piśmie św. z wynikami naukowymi, oczywiście po uwzględnieniu języka zrozumiałego dla ówczesnej cywilizacji, w której powstawały teksty biblijne.

  5. Zobacz profil Misiaczeq Misiaczeq napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:31

    Jestem w stanie przyjąć, że ziemia trwała dłużej niż kilkanaście tysięcy lat. Że wszystko powstawało procesach, które trwały nawet miliony lat. Ale powstaje wtedy wiele pytań odnośnie  zbawienia i duszy. Skoro człowiek to efekt ewolucji, to czy możemy zakładać, że niektóre gatunki człekokształtnych z czasem dojdą do tego samego momentu ewolucyjnego w którym jest człowiek? Czy Chrystus za nich umarł? Co z formami pośrednimi? Od jakiego stadium rozwoju ewolucji człowiek ma duszę? Miał ją już jako homo erectus czy nie? Całe życie powstało najpierw w wodzie, potem wyszło na ląd. Czyli naszymi prapraprapraprapradziadkami była jakaś para stworzeń morskich?

  6. Zobacz profil Marcin30006 Marcin30006 napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:35

    Misiaczeq, posluchaj jak glowny ideolog ewolucjonistow, niejaki prof. Dawkins przyparty do muru przyznaje, ze tzw. inteligent design ma racjonane podstawy a nawet utrzymuje, ze mozna znalzec jego slady w gentyce czy biologii molekularnej. LINK

  7. Zobacz profil Solaw Solaw napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:36

    Mi się wydaje, że ewolucja była tylko narzędziem Boga w stworzeniu człowieka (jego ciała) i na pewnym etapie rozwoju musieli pojawić się pierwsi ludzie, którzy otrzymali duszę nieśmiertelną.

  8. Zobacz profil SzEm SzEm napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:40

    @Culumus napisał: Biblia po prostu przedstawia swiat i wszechswiat jak to sobie wyobrazali owczesni ludzie.  

    Myślę, że ubrała Prawdę w słowa, które tamtym ludziom było łatwo pojąć. Jak sądzisz, czy zrozumieliby oni ideę inteligentnego projektu ? Wątpię.

  9. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:47

    Panie Degrejt, bierzesz się pan za tłumaczenie tego, co pana najwyraźniej przerasta i nie posiadasz pan w tej materii stosownej wiedzy naukowej. Odczywanie Bibli w taki sposób jak pan to usiłujesz robić , nie tylko  ośmiesza Biblię, czyniąc ją stekiem nonsensów, jak i pana, domorosłego astrofizyka. Żenada, panie Degrejt, żenada. Kreacjoniści plotą kompletne bzdury, całkowicie oderwane od rzeczywistości, ale pana tłumaczenie też trąci cienizną w zakresie znajomości tego tematu. Istotą Wszechświata jest rozwój ewolucyjny od  elementarnych wiązek energii jakimi są kwarki i elektrony po najbardziej skomplikowane struktury RNA i DNA tworzące organizmy żywe. Usiłowanie "ożenku" obrazowego przekazu biblijnego dostosowanego do ówczesnego pojmowania wszechświata  z tym, o czym wie już w tej chwili nauka, nie ma żadnego sensu.

  10. Zobacz profil Marcin30006 Marcin30006 napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:51

    Panie Adrem2, bierzesz sie pan za tlumaczenie tego, na co nie masz pan zadnych dowodow a jedynie swoje poglady i swoje wierzenia tudziez nieudowdnione hipotezy. Dlatego pana wywod mozna postawic na rowni z wywodem pana DeGrejta. Roznca jest taka, ze pan stara sie zdyskredytowac adwersarza poprzez ad personam, co eliminuje pana z jakiejkowleik powaznej dyskusji.

  11. Zobacz profil Misiaczeq Misiaczeq napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:52

    @Marcin.

    Dzięki za link. Tylko, że odrzucam teorię ewolucji nie tylko dlatego, że kłóci się w moim przekonaniu z założeniami wiary, ale też ze względów merytorycznych. Wierzę w ewolucję ale jedynie w obrębie danego gatunku(większe dzioby ptaków, inne piórka, mniejszy lub większy wzrost). Nie mogę natomiast przyjąc, że na skutek przypadkowych zmian genetycznych i później teorii doboru naturalnego zaczeły powstawać nowe gatunki i tak złożone formy układów nerwowych, systemów w organiźmie. Dlaczego wykopaliska tego nie potwierdzają? Gdzie tysiące form pośrednich pomiędzy jednym, a drugim gatunkiem? Gdzie nieudane formy ewolucji?

  12. Zobacz profil Marcin30006 Marcin30006 napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 11:57

    Misiaczeq, ale akurat proces ewolucji dajacej nowe gatunki mozemy obsewrowac na przykladzie chocby bakterii (krotki czas generacji). Oczywiscie dowodu, ze to samo mialo miejsce w przypadku calego znanego teraz i kiedys swiata ozywionego nikt nie przeprowadzi z przyczyn oczywistych - taki dowod polegalby np. na odtworzeniu warunkow doboru i wyprowadzenia czlowieka z archebakterii. Dlatego wszystkie teorie na ten tamat to jedynie nieudowodnione hipotezy o wiekszym lub mniejszym prawdopodobienstwie ocenianym ..subiektywnie w zaleznosci od posiadanej przez czlowieka wiedzy.

  13. Zobacz profil Solaw Solaw napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 12:04

    Adrem2 to zwykły ideolog ignorujący naukę. Ponadto robi podstawowy błąd, podobnie zresztą jak inni domorośli ewolucjoniści (w tym Dawkins): rozciąga kontrowersyjną teorię ewolucji na inne nauki (fizyka), co jest nieuprawnionym nadużyciem ideologicznym. Ignorancja i żenada w jednym.

  14. Zobacz profil Misiaczeq Misiaczeq napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 12:13

    Marcin, na przykładzie bakterii  albo w obrębie jednego gatunku jestem w stanie przyjąc, że w jakimś stopniu ewolucja zachodzi. Ale nie znalazłem nigdzie dowodów, które nie okazały się z z czasem naciągane lub fałszywe na to, że z jednego gatunku powstał jakiś inny. Poprzez mutacje genetyczne. Wiem, że to miałoby trwać tysiące lat, ale pomiędzy jednym gatunkiem a drugim powinny być setki jeśli nie tysiące stanów pośrednich. Np pomiędzy rybą, a żółwiem. Robiono np eksperymenty z muszkami owocówkami, u których po silnym napromieniowaniu występowały mutacje genetyczne wiele tysięcy razy częsciej. Obserwowano kilka pokoleń. Rodziły się muszki z z trzema skrzydełkami, bez jednej nóżki, z wszelkimi możliwymi kombinacjami i zniekształceniami ale w obrębie tych samych elementów składowych ciała. Nie powstały żadne nowe mechanizmy ani częsci ciała.

     

  15. Zobacz profil Misiaczeq Misiaczeq napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 12:21

    Nie wiem też jak powiązać ten czysty biologizm z godnością dziecka Bożego. Praprzodkiem każdego z nas była jakaś para rybek, która wyewoluowała z prebiotycznej zupy? Potem ich"potomkowie" ewoluowali, wyszli na ląd, dalsza ewolucja doprowadziłą do wykształcenia się rozmaitych gatunków lądowych i  tak w dużym skrócie powstały zwierzątka podobne do małpek, z których potem wyewoluował człowiek? Wiem, że upraszczam ale do tego ostatecznie sprowadza się ta teoria.

  16. Zobacz profil Smerf Smerf napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 12:21

    Biblia jest jedynie opisem literackim, jest kodem określonych symboli potrzebnym człowiekowi w życiu, naprawdę trzeba być totalnym ignorantem żeby interpretować to co zostało tam napisane w sposób dosłowny. Natomiast jak rzeczywiście powstał świat? Nie wiemy i nie dowiemy się tego nigdy.

  17. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 12:36

    @Marcin30006 Kim pan jesteś z wykształcenia, historykiem , czy polonistą ? Bo to co pan wypisujesz, nijak się nie ma do tego co ja napisałem. Nie zamierzam zresztą toczyć jałowych debat z ludźmi pozbawionymi nawet elementarnej wiedzy w tym zakresie a mędrkującymi jak gminna rada o astronomii. @Solaw do ciebie jak wyżej.

  18. Zobacz profil Marcin30006 Marcin30006 napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 12:42

    Widzisz Adremie, dla Ciebie moge byc nawet krolowa angielska czy pasterzem z Kazachstanu, co nie niczym nie wplywa na argumenty ktore Ty i ja podnosimy. Skoro rzucasz jakies nieudowodnione hipotezy w tonie autorytatywnym do tego probujac dysktedytowac innych to proponuje inne forum, odpowiednie do Twojego poziomu. A dyskusje na Frondzie zwyczajnie sobie odpusc, bo nie przystajesz poziomem do reszty.

  19. Zobacz profil Lolejszon Lolejszon napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 13:00

    Najfajniesze jest to,  że dzisiaj trzeba się napracować, aby podważyć pseudonaukową teorię ewolucji. Natomiast wierzący w ewolucję nic nie muszą ...no bo prawda leży po ich stronie.

  20. Zobacz profil Lolejszon Lolejszon napisał/a:

    Thursday, 02 August 2012, 13:06

    Autor tekstu się nie napracował a szkoda.

    Do wszystkich zwolenników ewolucji (uważających się za ludzi wierzących).

    Przyjmując teorię ewolucji zaprzeczacie dowodom naukowym (ale to już wyższa szkoła jazdy bo przecież każdy wie, że dinozaury żyły miliony lat temu a ziemia ma 4,5 miliarda lat.)

    Ale najgorsze jest to, że uznając paradygmat ewolucyjny robicie z Jezusa ignoranta....ale żeby to zrozumieć trzeba choć trochę znać ewangelię.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.