Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Czy mama Madzi kłamie? „Upadek z jednego metra nie zabija dziecka” drukuj

Dodane przez: Tomasz Terlikowski Kategoria: Polska 02 March 2012, 20:27

Lekarze nie pozostawiają wątpliwości, a wiedzą o tym także doświadczeni rodzice. Upadek z wysokości jednego metra, niemal na pewno nie może być przyczyną śmierci. Może on w najgorszym wypadku wywołać siniaka, a nie zgon.


/

- Uraz Madzi, który został podany, jako potencjalna przyczyna śmierci, jest dla mnie mało prawdopodobny. Spontaniczny upadek dziecka z wysokości metra kończy się co najwyżej siniakiem - powiedział w TVP Info pediatra dr Paweł Grzesiowski. - Małe dziecko nie ma świadomości zagrożenia, ma zrelaksowane mięśnie, nie napręża swojego ciała, w związku z tym nie broni się przed grawitacją, jest całkowicie bezradne - tłumaczył pediatra.

 

Możliwy jest – zdaniem lekarza – jednak inny scenariusz. Dziecko przez to, że było wcześniakiem z pewnymi zaburzeniami funkcji krążenia, mogło stracić przytomność i wyglądało jak martwe.

 

TPT/TVP Info

Odsłon: 4504



Komentarze: 14

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Friday, 02 March 2012, 20:59

    Matka Madzi należała do wspólnoty Tebah z Czeladzi. Tak twierdzi SE w rozmowie z nią i ojcem Madzi.

  2. Zobacz profil Zielonka Zielonka napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 21:05

    Upadek z wysokości 1 metra niemowlęcia (które nie ma jeszcze ukształtowanych kości czaszki) w najlepszym wypadku może skończyć się siniakiem. W pozostałych wypadkach może zakończyć się mikrourazami, urazami lub wstrząsem mózgu. Nie jestem lekarzem, ale właśnie rodzicem, a przy okazji psychologiem. MOIM ZDANIEM taki uraz MOŻE SKOŃCZYĆ SIĘ ŚMIERCIĄ. Skoro mówi się o zespole dziecka potrząsanego, który może być przyczyną śmierci łóżeczkowej, to w przypadku upadku z jednego metra, który kończy się dość dużym wstrząśnięciem dla malucha, w tego typu sytuacji oprócz urazów zewnętrznych może dojść też do urazu wewnętrznego, który może stać się przyczyną śmierci.

    Myślę, że przydałaby się tu konsultacja z jakimś jeszcze innym lekarzem. Z całą pewnością mówienie o co najwyżej siniaku jest nieporozumieniem.

  3. Zobacz profil Elrond Elrond napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 21:05

    @Nowenna... : No i co  z tego? Należy się tylko cieszyć, że nie należała do PO! Choć, kto wie, co jeszcze wyjdzie w tej sprwawie, bo jak widać jest ona "rozwojowa".

  4. Friday, 02 March 2012, 21:17

    Każdy ma swoją teorię. Kobieta kłamała i kłamie nadal. Mąż myli się w zeznaniach ( znosił wózek po schodach i nie widział, że dziecko jest martwe). Sprawa śmierdzi jednym słowem. Dlatego trzeba badać grupy gdzie oni się udzielali. Ojciec dziecka uważał się za likanina ( rodzaj wilkołaka ) tak podpisywał swoje zdjęcie na NK ( profil już usunięty ) Niech każdy sobie sprawdzi kim są  Likanie. Być może to wszystko wskazuje na jakąś ukrytą sektę satanistyczną lub coś w tym stylu. Detale są ważne.

  5. Zobacz profil Rudzia Rudzia napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 21:25

    Zdaniem dra Grzesiowskiego szczepionki nie są szkodliwe. ;( No, dobrze. Nie chcę polemizować. Nie znam się na tym. 

  6. Zobacz profil Stossel202 Stossel202 napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 21:26

    Warto przytoczyc slowa Rutkowskiego z konferwncji-"W Norwegii mieliśmy przez tydzień pierwsze strony"

  7. Zobacz profil Jacek7777 Jacek7777 napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 22:19

    Panie Red. Adamski

    A kiedy Pan przeprosi za sugerowanie, że przed wyborami ujawni się informacja o rozmowie braci Kaczyńskich tuż przed lądowaniem celem skompromitowania Jarosława Kaczyńskiego?

    Nic takiego się nie wydarzyło a pan nadal nie przeprosił....

  8. Zobacz profil E.Gierek E.Gierek napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 22:34

    Czy to znaczy, że gdyby jedno dziecko dziesięć razy upuścić z wysokości jednego metra to będzie miało najwyżej 10 siniaków?

     

  9. Zobacz profil Jarrus Jarrus napisał/a:

    Friday, 02 March 2012, 22:36

    Jestem czytelnikiem portalu Fronda. Kliknąłem na ten artykuł tylko z jednego powodu - tego rodzaju spekulacje, sensacje i medialne śledztwa wydają mi się nie w porządku, bez względu na to, jak skończy się ta cała sprawa. Komentarze oskarżające również. Wiadomo tylko, że stało się coś złego, zginęło dziecko. Proszę redakcję o usunięcie tego artykułu. Proszę o poparcie osoby, które również uważają, że tego rodzaju dyskusje na razie nie powinny mieć miejsca.

  10. Friday, 02 March 2012, 22:56

    Jeżeli dziecko upadło na próg i uderzyło się w rdzeń kręgowy pod szyją to moim zdaniem albo umarłoby (mogłby zostać przerwane nerwy odpowiedzialne za oddychanie lub bicie serca) albo pozostało niepełnosprawne. Zakładam, że matka mówi prawdę i rzeczywiście uderzyło się w okolice z tyłu głowy, bo jeśli nie upadek z 1 m raczej by przeżyło.

  11. Zobacz profil Salicyl1 Salicyl1 napisał/a:

    Monday, 02 April 2012, 00:42

    @Elrond No ale jak zabójca Marka Rosiaka należał do PO to od razu wiadomo kto go napuścił :) Dobrzy jesteście. 

  12. Zobacz profil Gaius Marius Gaius Marius napisał/a:

    Monday, 02 April 2012, 00:59

    Niech ten lekarz się po prostu zamknie. Moda na ekspertów po katastrofie smoleńskiej najwyraźniej nastała. Trzeba czekać na wyniki autopsji, a nie pieprzyć głupoty w mediach.

  13. Monday, 02 April 2012, 01:15

    @Gaius

    Tyle, że nawet autopsja bez świadków niczego nie udowodni. Dziecko może mieć uraz w głowę od czegoś na co spadło lub od uderzenia. Trzeba czekać nie tylko na autopsję, ale również na jakieś, prawdziwe w końcu, zeznania.

  14. Zobacz profil Jack_Holborn® Jack_Holborn® napisał/a:

    Monday, 02 April 2012, 05:46

    Lekarz ma trochę racji mówiąc, że małe dziecko ma zwiotczałe mięśnie. To tak samo jak upadek ze schodów kompletnie pijanego człowieka - który może skończyć się co najwyżej siniakami - gdy taki sam człowieka trzeźwego, broniącego się, mającego mięśnie napięte, kończy się zazwyczaj złamaniem. Na wyniki trzeba poczekać do sekcji. Nie wiem co ma na myśli 'Solidalitium' pisząc, iż autopsja niczego nie udowodni. A od czego mogło dziecku coś spaść na główkę, od żyrandola? A konkretne przypadki uderzeń i ich rozpoznawanie, sądowi patolodzy mają w jednym paluszku, więc nie wiem o co biega.

1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.