Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

Cejrowski: Kaczyński musi stać się Kościuszką drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Polityka 10 December 2011, 10:30

- Czekamy więc na Kościuszkę. Jarosław Kaczyński musi stać się Kościuszką, musi wszystkich ludzi zebrać, złożyć im pewną polityczną ofertę i razem z nimi robić insurekcję - Wojciech Cejrowski komentuje wyniki wyborów. 


Wojciech CejrowskiWojciech Cejrowski

- Dziwiło mnie, że dziennikarze mówią o porażce PiS-u, a posłowie oraz politycy związani z tą formacją nie reagują na to. Drugie miejsce na podium to nie jest porażka, 30-procentowe poparcie to nie jest porażka. To jest radykalne zwycięstwo nad tymi, którzy zostali daleko w tyle. Następny wynik, 10 procent, to duża różnica – uważaWojciech Cejrowski. Jego zdaniem, 9-procentowa różnica między PO a PiS jest „mała” i obie te partie wygrały.

- A my chcieliśmy te wybory wygrać? - pyta Cejrowski. I odpowiada: "Chcieliśmy przejąć g…o, które narobił Tusk i jego spółka. Chcieliśmy sprzątać to wszystko. Niech oni sprzątają, niech się borykają z kłopotami, które sprawili. Wcale nie byłoby dobrze, gdyby PiS przejął władzę obecnie. Władzę trzeba przejąć trochę później. Najpierw rządzący muszą się utopić w tym szambie. Dopiero wtedy błogosławieństwem Bożym byłoby przejęcie władzy. Obecnie wygrana Jarosława Kaczyńskiego byłaby straszną karą dla niego". 

Wynik wyborczy Palikota Cejrowski porównuje do sukcesu Leppera. - Postawy zarówno Leppera jak i Palikota przypominają estetyką Jakuba Szelę. To najgorsza możliwa motywacja ludzi wkurzonych, którzy będą podrzynali gardła komukolwiek się trafi. Takie grupy wkurzonych chciałoby się, żeby zagospodarował Kościuszko, a nie Szela. Czekamy więc na Kościuszkę. Jarosław Kaczyński musi stać się Kościuszką, musi wszystkich ludzi zebrać, złożyć im pewną polityczną ofertę i razem z nimi robić insurekcję – mówi.

Cejrowski obawia się też zaostrzonych ataków na Kościół. - Dyskurs musi się zaostrzyć. Przecież my chcemy zrobić rewolucję. My nie chcemy reformować gównianego systemu, jak nie chcieliśmy reformować komunizmu. Bez sensu jest wprowadzanie reform do złego systemu. To jakby reformować diabła. Z nim się jednak nie rozmawia i nie dyskutuje. W teologii jest powiedziane, że trzeba się modlić egzorcyzmem i prosić Siły Niebieskie o oddalenie złego. A nie wdawać się w jakieś dyskusje. Z tym systemem też nie dyskutujemy, czekamy, żeby go obalić, albo na moment, w którym sam się rozsypie – mówi.


Na pytanie, czy możliwa jest wojna, odpowiada: „A dlaczego nie?”. - Ona jest realnym zagrożeniem i jest dość blisko. Może przyjść piechotą z Turcji, z Maroka, z Grecji. Gdzie ci wkurzeni mają pójść? Ludzie z rewolucji arabskiej, czy z południa Europy mogą jedynie pójść na bogatszą Europę Północną. I wtedy przypominają się słowa mistyków, że Polska ma być zbawieniem Europy. Wielu z nich mówi, że Europa będzie zbawiona przez nasz kraj. Więc my musimy się odpowiednio mocno modlić. I robić to co możliwe po ludzku, by ulepszać nasz kraj – konstatuje Cejrowski.

eMBe/Stefczyk.info

Odsłon: 7409



Komentarze: 24

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Beajab Beajab napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 10:54

    Dziękuję, panie Wojtku!

  2. Zobacz profil AlexSailor2 AlexSailor2 napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 10:54

    Tak, tak. Zwyciestwo polegające na przegranej. Skąd to znamy.

    Pewnie, nech wpadną w szambo, które sami stworzyli, a my w muł pod tym szmbem.

    Im gorzej, tym lepiej, tylko ciekawe dla kogo?

    Przykro, że takie teksty puszcza w eter WC.

  3. Zobacz profil elmapo elmapo napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 10:55

    CAŁKOWICIE SIĘ ZGADZAM!!!

  4. Zobacz profil Kontestator Kontestator napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 11:01

    W pełni się zgadzam z Panem Wojtkiem. Poziom kryzysu wywołanego w Polsce przez rządy PO ( np. poziom zadłużenia ok. 300mld zł … itd) jest znaczny. Dlatego nie jest dobrze przejmować władzę w takim okresie. Zwłaszcza że aby wyjść na prostą PO musi uzyskać od UE ( czyli Niemiec) kwotę na podobnym poziomie co zadłużenie, które wywołali. Co w dobie kryzysu jest praktycznie niemożliwe.

    Będziemy obserwować jak  „…rządzący bedą się utopić w tym szambie…” które sami zrobili. Niestety jest to konieczne aby, „debilny” elektorat PO i Palikota zrozumiał że narobił szamba.

  5. Saturday, 10 December 2011, 11:07

    Cejrowski: "Dyskurs musi się zaostrzyć. Przecież my chcemy zrobić rewolucję". Nie zgadzam się z tą opinią. W parlamencie dominują dziś przeciwnicy Krzyża, Kościoła i prawdziwych wartości, więc niech i tak będzie, że ważny dla Polaków sybol religiny zostanie wyprowadzony z tego miejsca.  Przynajmniej uwidoczni się kim są ci ludzie. Rozmaite błazeńskie "akcje" będą się z pewnością nasilać i dlatego nie należy dawać się prowokować. Do obserwatorów należy trafiać jedynie z rozsądnymi, bieżącymi komentarzami. Pan Wojtek nakłania do rewolucji (?), która wiążę się z irracjonalnym, gwałtownym działaniem. Tymczasem posunięcia tego kabaretrowego towarzystwa powinno się komentować w sposób rzeczowy, nie wdając w niepotrzbne rozróby (na miejscu jest tu humor, będący najlepzym panaceum na wariackie działanie). PiS z jakichś powodów nie wykorzystał w swej kampanii oczywistych argumentów. Polacy przejrzą, gdy wzostaną wydane wszystkie koncesje na gaz łupkowy i ekploatację złoż geotermalnych, i gdy ostatnia kluczowa dla polskiej gospodarki zmieni właściciela.

  6. Zobacz profil Pixma4 Pixma4 napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 11:14

    No tak. 10% różnicy między PO a PIS to mało, ale 3% różnicy między PiS i całą resztą to już przepaść.

    .

    Rozumiem, że Jarosław Kaczyński ma postawić kosy ka sztorc i iść na Moskala. Czyli na kogo? Na mnie, bo na niego nie głosowałem? Czy jak?

  7. Zobacz profil Adrem2 Adrem2 napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 11:18

    "- A my chcieliśmy te wybory wygrać? - pyta Cejrowski. I odpowiada: "Chcieliśmy przejąć g…o, które narobił Tusk i jego spółka. Chcieliśmy sprzątać to wszystko. Niech oni sprzątają, niech się borykają z kłopotami, które sprawili. Wcale nie byłoby dobrze, gdyby PiS przejął władzę obecnie." --------- Cejrowskiemu się do reszty w głowie pomieszało. Zgodnie z jego rozumowaniem, PiS przejmie władzę, jak PO po sobie posprząta. Jak może posprzatac wtedy, gdy utonie jego zdaniem w jeszcze większym gównie ? PiS wtedy bedzie pływał w szambie a sternikiem będzie Cejrowski ?

  8. Zobacz profil Mirmił Mirmił napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 11:21

    Tak, tak W.Cejrowski zamieni Kaczyńskiego w Kościuszkę niczym Rumburak z Arabeli, a Beatę Kempę w Margaret Tacher. My od 20 lat właśnie reformujemy komunizm, bo jesteśmy niechętni rewolucjom. Jeżeli kryzys światowy za bardzo na nas się nie przeniesie a UE nie rozpadnie to spokojnie można to "rządzić" przez jeszcze jakieś 10 lat i Tusk to wie. To wtedy właśnie się okaże, że emerytura wystarcza na r-k za prąd, wodę i ciepło. Ale emeryci nie są skorzy do rewolucji, a eutanazja będzie na życzenie.

  9. Saturday, 10 December 2011, 11:42

    Mamucha zrobiła pierwszy krok. Warto przeczytać na Jej stronie nie tylko ten utwór: LINK

  10. Zobacz profil PiotrZW PiotrZW napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 11:43

    Na portalu konserwatyzm.pl publikuje jakaś Magdalena Ziętek. Nie mam pojęcia, kim jest, ale pisze jak klasyk filozofii politycznej. Polecam jej najnowszy tekst: LINK A to cytat z jej tekstu dla rzekomych "konserwatystów", publikujących i wypowiadajacych się na frondzie: Rewolucjonista postrzega świat w sposób dualistyczny. Jego świat składa się z przyjaciół i wrogów, czyli ludzi myślących dokładnie tak samo jak on oraz ludzi niepodzielających jego poglądów. Rewolucyjna rzeczywistość polityczna opiera się na schemacie przyjaciel-wróg: z wrogiem się nie rozmawia, wroga się niszczy. W przypadku praktyki rewolucyjnej niszczenie rzekomo fałszywych idei dokonywane jest więc poprzez niszczenie nośników niepożądanych idei, czyli ludzi. Może to przybrać formę społecznej marginalizacji przeciwnika bądź też nawet jego fizycznej eksterminacji. Dostosowywanie rzeczywistości do własnych potrzeb polega więc na usuwaniu z niej tych wszystkich osób, które reprezentują niepożądany światopogląd.

    Rewolucja jest w sposób fundamentalny sprzeczna z tomistyczną koncepcją polityki jako filozofii praktycznej, która jest charakterystyczna dla cywilizacji łacińskiej. Troska o dobro wspólne jest możliwa tylko w sytuacji interpersonalnej wymiany między starszymi i młodszymi pokoleniami, między ludźmi bardziej i mniej doświadczonymi, mistrzami i uczniami. Rzetelne badanie rzeczywistości wymaga bowiem szacunku dla wiedzy wynikającej z doświadczenia innych. Rewolucjonista natomiast ma swoją własną teorię i potrzebuje władzy, żeby dostosować rzeczywistość do swojej teorii. On nie rozmawia; on po prostu narzuca swoją rację innym. A kto się sprzeciwi jego woli, musi zostać zniszczony, i to w imię realizacji wizji lepszego urządzenia świata. Praktyka rewolucyjna niszczy więc sferę racjonalnej dyskusji politycznej. Siła argumentu zostaje zastąpiona przez argument siły. Walkę polityczną wygrywa bowiem ten, kto potrafi narzucić innym swoją wolę. Rewolucjonista postrzega świat w sposób dualistyczny. Jego świat składa się z przyjaciół i wrogów, czyli ludzi myślących dokładnie tak samo jak on oraz ludzi niepodzielających jego poglądów. Rewolucyjna rzeczywistość polityczna opiera się na schemacie przyjaciel-wróg: z wrogiem się nie rozmawia, wroga się niszczy. W przypadku praktyki rewolucyjnej niszczenie rzekomo fałszywych idei dokonywane jest więc poprzez niszczenie nośników niepożądanych idei, czyli ludzi. Może to przybrać formę społecznej marginalizacji przeciwnika bądź też nawet jego fizycznej eksterminacji. Dostosowywanie rzeczywistości do własnych potrzeb polega więc na usuwaniu z niej tych wszystkich osób, które reprezentują niepożądany światopogląd.

    Rewolucja jest w sposób fundamentalny sprzeczna z tomistyczną koncepcją polityki jako filozofii praktycznej, która jest charakterystyczna dla cywilizacji łacińskiej. Troska o dobro wspólne jest możliwa tylko w sytuacji interpersonalnej wymiany między starszymi i młodszymi pokoleniami, między ludźmi bardziej i mniej doświadczonymi, mistrzami i uczniami. Rzetelne badanie rzeczywistości wymaga bowiem szacunku dla wiedzy wynikającej z doświadczenia innych. Rewolucjonista natomiast ma swoją własną teorię i potrzebuje władzy, żeby dostosować rzeczywistość do swojej teorii. On nie rozmawia; on po prostu narzuca swoją rację innym. A kto się sprzeciwi jego woli, musi zostać zniszczony, i to w imię realizacji wizji lepszego urządzenia świata. Praktyka rewolucyjna niszczy więc sferę racjonalnej dyskusji politycznej. Siła argumentu zostaje zastąpiona przez argument siły. Walkę polityczną wygrywa bowiem ten, kto potrafi narzucić innym swoją wolę.

  11. Zobacz profil Ralfo Ralfo napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 11:50

    Wreszcie jakiś cień optymizmu. miło

  12. Saturday, 10 December 2011, 12:03

    Cejrowski nie wie, że Kościuszko był antyklerykałem, jak Palikot?

  13. Zobacz profil nogay nogay napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 12:37

    Z krzyżem Chrystusowym jeszcze NIKT NIGDY wojny nie wygrał - i nie wygra. Palikot i jemu podobni nie są tacy sami, do których Jezus powiedział: "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią" - palikotowa tłuszcza, dobrz wie co czyni - biada im. Potrzebują naszej modlitwy i miłosierdzia Bożego.

  14. Zobacz profil Roman38 Roman38 napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 12:55

    Dajcie już spokój z tym Palikotem.

  15. Zobacz profil Rodrigo Rodrigo napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 12:58

    "Rewolucja jest w sposób fundamentalny sprzeczna z tomistyczną koncepcją polityki jako filozofii praktycznej, która jest charakterystyczna dla cywilizacji łacińskiej. Troska o dobro wspólne jest możliwa tylko w sytuacji interpersonalnej wymiany między starszymi i młodszymi pokoleniami, między ludźmi bardziej i mniej doświadczonymi, mistrzami i uczniami." Może krucjata jest zgodna ? 

  16. Zobacz profil Kata Kata napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 13:52

    "Europa będzie zbawiona przez Polskę".Zbawienie przychodzi zawsze przez cierpienie Sprawiedliwych.Już trzeba się bać?

  17. Zobacz profil Karlikhanys Karlikhanys napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 14:28

    Przynajmniej jeden coś mądrze powiedział. Popieram pana panie Wojciechu. Szkoda, że pan nie kandyduje ale jak pan sam powiedział to "nie zna się pan na polityce". Ale wolę takiego nowicjusza w sejmie niż tę bandę, która jest teraz. Szczególnie mi chodzi o tę bandę z pod sztandaru Palikota. Zanim był słynny to się chciał wielce kolegować z Kościołem, a jak Kościół się na nim poznał co to z niego za świr to się obraził na wszystkich Katolików i teraz jedzie. Dobrze też mu Korwin powiedział w tej debacie "jest bardzo źle jeżeli kiedyś człowiek w potrzebie wołał Matko Boska, a teraz woła kurwa mać".

  18. Saturday, 10 December 2011, 15:29

    Kuglarz z Biłgoraja to jest człowiek znikąd (nie piszemy, Karlikhanys, "z pod" lecz "spod" - chyba, że to jest śląskie)  i nie ma powodu specjalnie się nim zajmować. Człowiek szuka pomocy wiadomo skąd i tylko obszczymur, który tego nie wie, ma problem.

  19. Zobacz profil Rene Rene napisał/a:

    Saturday, 10 December 2011, 15:46

    Jak lubie Cejrowskiego to za ten wpis dałbym mu po łapach.

    Niechby choć przeczytał biografię Kościuszki.

    A może to jednak zawoalowana krytyka Kaczyńskiego? Sugestia, iż jest taki jak Kosciuszko? - Na starość?

  20. Saturday, 10 December 2011, 16:31

    A Pan żeś, Panie Atanazy, był tam, miód pił, pod baranicę zaglądał i wszystko opisał. Pan Jaro musi się mieć teraz na baczności i kota wyostrzyć, żeby sytuacja się nie powtórzyła, gdyż palikotki tylko na takie newsy czekają.

1 2 dalej »

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.