Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

"Bóg ma patent na wyjście z kryzysu" drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Polska 10 May 2011, 21:34

W najbliższy weekend małżeństwa z całej Polski zjadą do Świdnicy na pierwszy ogólnopolski Kongres Małżeństw.  Czy organizatorzy mają patent na posklejanie rozerwanych więzi? - o to ks. Marka Dziewieckiego, jednego z prelegentów, pyta Marta Brzezińska. 


/

Marta Brzezińska: Organizatorzy Kongresu mają patent na rozwiązanie kryzysów w małżeństwach?

 

Ks. Marek Dziewiecki: To nie my ludzie, tylko Bóg ma patent na to, w jaki sposób zaradzić kryzysom w małżeństwach. Kto promuje Boże rozwiązania, ten wie, że są to najlepsze propozycje. Fakt ten potwierdza cała historia ludzkości. Gdy człowiek próbuje coś proponować mocą własnej wyobraźni, to często ma pomysły, które przerażają, są egoistyczne czy skrajnie naiwne. Przykładem jest to, co proponuje nam obecnie popkultura, czyli związki nietrwałe i niepłodne, typu: “mężczyzno i kobieto, zabawcie się sobą, bądźcie niepłodni i szybko o sobie zapomnijcie”. Inne mity na temat szczęśliwych więzi to tak zwane “związki wolne”, które w rzeczywistości wolne są jedynie od miłości i odpowiedzialności. Szczytem poniżenia człowieka jest proponowanie “związków” opartych na tak zwanej “orientacji seksualnej”, czyli związków, które łączą popęd z popędem, a nie osobę z osobą. Ten świat ma coraz bardziej szaleńcze pomysły na temat relacji mężczyzna-kobieta, nie bacząc na ich osobiste i społeczne skutki. Jesteśmy rozczarowani ludzkimi pomysłami na małżeństwo i rodzinę, zwłaszcza tymi, które są przejawem lekceważenia godności kobiet i mężczyzn, albo opierają się na założeniu, że człowiek nie różni się od zwierząt i że w relacjach międzyludzkich powinien kierować się instynktem czy orientacją popędową. Właśnie dlatego tak ważne jest to, by przypominać Boży pomysł na małżeństwo, jako trwały, wierny i płodny związek kobiety i mężczyzny. My, ludzie, nic lepszego nie wymyślimy! Zbliżający się Kongres będzie szansą na ponowne odkrycie piękna i realizmu propozycji Boga w odniesieniu do więzi między kobietą a mężczyzną.

 

Często mówi się obecnie o kryzysie małżeństwa, a także o konieczności zmiany definicji małżeństwa tak, by dopasować ją do naszych oczekiwań...

 

Nie istnieje kryzys małżeństwa, gdyż nic lepszego nie wymyślimy od wiernej i płodnej miłości między kobietą a mężczyzną. W kryzysie jest natomiast spora część małżonków, którzy nie dorośli do miłości, odpowiedzialności, wierności i czystości. Poprawa tej sytuacji nie może polegać na obniżeniu poprzeczki w odniesieniu do małżeństwa, lecz na poprawieniu wychowania oraz na lepszym przygotowaniu dzieci i młodzieży do życia w małżeństwie i rodzinie. Szczęśliwe małżeństwo jest możliwe tylko wtedy, gdy mężczyzna, który okazuje się zdolny do miłości na zawsze, spotyka kobietę zdolną fascynować go zawsze swoją godnością i czystością. Wychowywanie takich mężczyzn i takich kobiet to jedyny sposób na przezwyciężenie kryzysu wielu współczesnych małżonków i rodziców.

 

Jeśli do Świdnicy przyjadą pary małżeńskie, które przeżywają poważne trudności, to co mogą zaoferować im organizatorzy i zaproszeni goście, do których Ksiądz należy? Nie ma przecież łatwych recept czy magicznego leku, po którym problemy automatycznie ustąpią...

 

Pomoc, jaką oferujemy parom w kryzysie, opiera się przede wszystkim na zasadzie, że zło zwycięża się dobrem. Nic mądrzejszego nie wymyślimy. W czasie trzech dni Kongresu pragniemy raz jeszcze – w sposób konkretny i precyzyjny - pokazać to, co jest optymalne i pozytywne w relacji kobiety i mężczyzny oraz na czym polega dojrzała miłość w małżeństwie i rodzinie. Będziemy podkreślać to, co jest siłą małżonków i ich radością. Fascynowanie dobrem i perspektywą rozwoju to najlepsze lekarstwo dla tych, którzy przeżywają kryzys. Nikt nie pokona trudności przez to, że będzie się na nich skupiał, rozpamiętując i rozdrapując swoje poranienia czy wzajemne rozczarowania. Siłę do zmiany daje nawrócenie i nadzieja, która płynie z zachwycenia się dobrem, do którego mamy szansę dorastać. Pokazując małżeństwo z pozytywnej strony, pokazując małżonków wiernych i szczęśliwych, najbardziej umacniamy tych, którzy zmagają się z własnymi słabościami. I Kongres Małżeństw to szansa na umacnianie mocnych po to, by trwali w radosnej miłości oraz niesienie światła nadziei tym, którzy przeżywają kryzys. Uczenie miłości i zachwycanie miłością to najlepsza forma terapii dla ludzi tej ziemi.

 

Rozmawiała Marta Brzezińska

Odsłon: 1565



Komentarze: 7

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil ŻycieMaSens ŻycieMaSens napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 22:52

    Akukus11, Ty naprawdę nie potrafisz odpowiedzieć sobie na tak proste pytanie?! 1. Ta kobieta jest już w związku małżeńskim. Jeśli nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności tego związku, to zawarcie nowego związku z innym mężczyzną nie może być pobłogosławione przez Kościół, gdyż Kościół nie może błogosławić człowieka, który łamie własną przysięgę małżeńską. Natomiast krzywdzonemu małżonkowi Kościół daje pełne prawo do obrony przed współmałżonkiem-krzywdzicielem, do separacji włącznie. 2. Ten mężczyzna nie dostanie ślubu kościelnego, gdyż po to są zapowiedzi głoszone w parafii, by taki stan dyskwalifikujący tego mężczyznę wychwycić i nie dopuścić do ślubu. Poza tym nie sądzę, by znalazła się jakaś kobieta, która byłaby skłonna poślubić takiego mężczyznę.

  2. Zobacz profil ŻycieMaSens ŻycieMaSens napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 23:08

    Oj, Akukus11, tylko udajesz, że nie rozumiesz, czy też naprawdę nie potrafisz myśleć logicznie?! 1. Ta kobieta może ułożyć sobie życie zgodnie z nauką Kościoła, jeśli nie złamie swojej przysięgi małżeńskiej. 2. Sakrament pokuty nie wystarczy, gdyż ten mężczyzna ma zobowiązania wobec swoich kochanek i wobec swoich dzieci.

  3. Zobacz profil ŻycieMaSens ŻycieMaSens napisał/a:

    Tuesday, 10 May 2011, 23:29

    Akukus11, w moim odczuciu udawanie, że nie rozumiesz tak oczywistych zasad, o jakie tu chodzi, to nie obrażanie dyskutanta, ale naprawdę szczere zdumienie. To jeszcze raz: 1. Ta kobieta świadomie i dobrowolnie zawarła pierwszy związek. Być może była topochopna decyzja. Być może zbyt późno reagowała na kolejne fazy kryzysu męża. Nie nam to oceniać. Ale i w tej sytuacji może żyć w zgodzie z nauczaniem Kościoła - jeśli nie złamie złożonej przez siebie przysięgi i nie będzie usiłować składać komuś drugiemu przysięgę miłości, łamiąc w ten sposób swoją własną przysięgę. 2. W badaniu przedmałżeńskim ksiądz pyta każdego z narzeczonych o to, czy nie są związani z innymi osobami, czy nie mają dzieci. Jeśli mają, to będzie przeszkoda do ślubu. Jeśli mają, a to zdołają ukryć, to ich ślub i tak będzie nieważny. Nauka Kościoła jest jasna i logiczna. Może lepiej pytać, jak wychować dzieci i młodzież, by zakładali szczęśliwe małżeństwa i rodziny. Poranionych czy niedojrzałych będziemy mieli zawsze, ale chodzi o to, by kolejni do nich nie dołączali. Dlatego ma sens taki kongres, jaki będzie miał miejsce w Świdnicy. Dobrej nocy!

  4. Zobacz profil Zbynek Zbynek napisał/a:

    Friday, 10 June 2011, 04:04

    @Akukus11 - z całym szacunkiem, ale przykłady bardzo wydumane: 1. jeśli był alkoholikiem przed ślubem, możliwe jest unieważnienie, jeśli nie był, to niemal na pewno stał się dlatego, że był to związek destrukcyjny, zatem możliwe jest unieważnienie, a ponadto jeśli ona wycierpiała z nim 20 lat, to najprawdopodobniej po tym unieważnieniu i tak nie ułoży sobie życia, gdyż jest za bardzo zniszczona przez chory związek. Najpewniej znalazłaby innego pijaka do bicia. 2. rzeczywiście będzie mógł pewnie wziąć ślub kościelny, chociaż to jest oczywiste tylko z uwagi na zurzędniczenie kleru, bo nie ma czegoś takiego jak roszczenie o ślub kościelny i ksiądz znający sytuację takiego osobnika może odmówić ślubu i już. Poza tym on nie "ułoży sobie życia", bo sakrament małżeństwa daje wielkie łaski, ale nie jest techniką terapeutyczną. Wkrótce po ślubie znajdzie sobie kolejną kochankę, a żonę albo pogoni, albo ona sama odejdzie i... dostanie unieważnienie, bo on się nie nadawał do sakramentu. Co oczywiście nie oznacza, że to są łatwe rzeczy, bo kluczowa jest wiara w nieważność małżeństwa - bez niej decyzja sądu kanonicznego nikomu nie pomoże. Znacznie większy problem od zakazu rozwodów to brak duszpasterzy mających dobre rozeznanie co do spraw nieważności.

  5. Zobacz profil Greguszko Greguszko napisał/a:

    Friday, 10 June 2011, 08:34

    @ŻycieMaSens - Jeżeli kobieta pochopnie (czyli w afekcie, albo nie znając "ciemnej strony" męża) podjęła decyzję o małżeństwie, to małżeństwo jest nieważne, bo nie była świadoma tego, z kim się wiąże (w prawie kanonicznym to się chyba nazywa "błąd co do osoby", czy coś tam). Ale oczywiście po 20 latach jest to mało pocieszające, biorąc pod uwagę, że proces o stwierdzenie nieważności trwa dobrych kilka lat.

  6. Zobacz profil Ems Ems napisał/a:

    Friday, 10 June 2011, 09:03

    @Akukus1

    "Przepraszam bardzo, ale odbyłem wszystkie przedmałżeńskie nauki i nikt nigdy mi pytania o dzieci nie zadał. Czy to oznacza, że mój ślub jest nieważny?"

    Ty zawarłeś ślub kościelny ? Dlaczego ? Przecież podważasz nauczanie kościoła. Nie akceptujesz go.

    Jak się to nazywa ? Nie będę Cię obrażał.

  7. Zobacz profil Ems Ems napisał/a:

    Friday, 10 June 2011, 20:06

    Odpowiedź jest bardzo prosta. Pan Bóg i Kościół nie odpowiadają za głupotę, nieodpowiedzialność, brak dojrzałości emocjonalnej małżonków.

    Nikt nikogo nie zmusza do zawarcia kościelnego ślubu. Robi się to dobrowolnie i całkowicie świadomie. Przyjmuje się określone prawa ale i obowiązki wobec współmałżonka.

     

    Problem tak naprawdę polega na czymś zupełnie innym.

     

    Ślub kościelny dla większości ludzi nie ma znaczenia religijnego lecz tylko obyczajowe. Jest to kolejna fajna imprezka bez zobowiązań. Ja się wbiję w elegancki garnitur, kobitka w piękną białą suknie, cykniemy sobie parę ładnych fotek, nakręcimy film, łykniemy kasę w kopertach. I tyle.

     

    A później płacz że po ślubie On/Ona nie taki/taka jak przed ślubem, i w ogóle.

     

1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.