Poleć przyjaciołom Kontakt Reklama Główna Modlitewnik Fronda.tv Ciekawe Blogi Forum Klub Fronda.pl

100 tys. ofiar nadużyć seksualnych duchowieństwa drukuj

Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Kościół 09 lutego 2012, 17:12

Jedynie Kościół w USA wydał ponad 2,2 mld dolarów na odszkodowania dla ofiar nadużyć duchowieństwa, zaś liczbę ofiar szacuje się na około 100 tys. – powiedzieli wczoraj dwaj amerykańscy eksperci, Michael Bemi i Pat Neal podczas międzynarodowego sympozjum dla biskupów pt. „Ku uzdrowieniu i ocaleniu” jakie odbywa się na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Wskazali jednocześnie na trudne do oszacowania szkody moralne jakie tego typu przestępstwa przynoszą społeczności katolickiej.


/

Michael Bemi i Pat Neal stwierdzili na wstępie, że obecny kryzys nie jest jedynie problemem amerykańskim, nie wynika jedynie z wrogości mediów czy chciwości prawników nie jest też jedynie spowodowany przez osoby o orientacji homoseksualnej, a raczej wynika z nieuporządkowania w dziedzinie seksualnej. Zastrzegli, że w każdym z tych elementów są elementy prawdy, to nie mogą one jednak wyjaśnić czy też w pełni opisać kryzysu związanego z molestowaniem. Obydwaj eksperci należą do kierownictwa programu „Protecting God’s Children” (Chronić Dzieci Boże) stosowanego obecnie w 115 diecezjach katolickich w USA, którego celem jest tworzenie bezpiecznego środowiska dla dzieci i dorosłych osób niepełnosprawnych.



Mówiąc o wymiarze finansowym kryzysu Bemi i Neal stwierdzili, że dotychczas z szacunków wynika, iż w USA tytułem odszkodowań wypłacono 2, 272 mld dolarów, choć zapewne sumy te były wyższe. Ich zdaniem Kościół na całym świecie, poza USA wydał analogiczną sumę. Zwrócili uwagę, że kryzys ten spowodował, iż do strat należy dołączyć także dobro, którego Kościół nie dokonał z powodu przeznaczenia poważnych sum na ten cel a także zaangażowanie swojej energii, by zadośćuczynić sprawiedliwości.



Koszty ludzkie w USA to około 100 tys. ofiar oraz szereg urazów fizycznych i psychicznych, w tym zaburzenia w jedzeniu, dysfunkcje seksualne i zaburzenie stresowe pourazowe. Bemi i Neal wskazali również na szkody doznane przez rodziny ofiar, niewinnych księży, na których spada odium, wiernych świeckich, którzy czują się wyobcowani i zdradzeni. Podkreślili zaangażowanie wielu wiernych w tworzenie bezpiecznego środowiska i pomocy dla ofiar, a doświadczenie Kościoła w USA pokazuje, że odrodzenie po skandalach jest możliwe.

 

KAI

Odsłon: 1396



Komentarze: 19

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Shepherd Shepherd napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 07:31

    Ciekaw jestem, czy w sytuacji, gdyby katolicyzm był religią "panującą", ściśle powiązaną z państwem, w USA i Europie (sytuacja wymarzona przez wielu zwolenników Polski kraju katolickiego - coś na kształt Iranu, tylko w wersji katolickiej), to cokolwiek wyszłoby na światło dzienne?

    A drugie pytanie: co jest ważniejsze - żywa i świadoma wiara, czy poparta polityką powierzchowna dominacja?

  2. Zobacz profil Broncioogoncio Broncioogoncio napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 08:22

    No dobra Kościół katolicki cos ukazał,o cos sie stara...a co z innymi nacjami.Czyżby teraz pedofilia znikneła z naszych szkół i portali internetowych...jak wycenic szkody wyrządzone na dzieciach przez nauczycieli,lekarzy,celebrytów i innych zboczeńców.

  3. Zobacz profil ImreKiss ImreKiss napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 09:13

    Ciekawe ile spośród tych 100 tys to prawdziwe ofiary, a ile to oszuści. A jeśli ja teraz przypomniałbym sobie że np. 30 lat temu molestował mnie ksiądz to będę zaliczony do ofiar czy nie? Nie mam świadków ale sobie przypomniałem i co - jestem kolejną ofiarą. Śmiechu warte. 100 tys. to absurdalna liczba, samych duchownych jest w USA kilkakrotnie mniej, więc aby zmolestować 100 tys. księża-zboczeńcy, przy założeniu że stanowili ok 10 proc wszystkich musieliby nic nie robić przez cały czas jak tylko "polować na ofiary". Zjawisko jest wyolbrzymione, a wielu sprytnych ludzi zwietrzyło szansę na hojne odszkodowania i wymyśliło sobie fikcyjne fakty z dzieciństwa żeby wyciągnąć sądownie trochę kasy od lokalnej diecezji.

  4. Zobacz profil MKX MKX napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 09:23

    Czy zdarzyło się, że jakis dyrektor szkoły, (czy ewentualnie Gmina, albo powiat w polskim przypadku - organ prowadzący) wypłacił odzkodowanie za przypadki molestowania dzieci przez nauczycieli? Czy z tego powodu żądano dymisji ministra, albo premiera? Czy Ministarstwo Zdrowia, Ministarstwo Spraw Wewnętrznych odpowiadają materialnie i moralnie za przestępstwa seksualne podległych im pracowników popełnione w pracy czy na służbie? Czy jakikolwiek pracodawca odpowiada za postępowanie swoich pracowników w czasie wolnym.

    Może warto byłoby zacząć stosować jednakowe zasady wzgledem wszystkoch, a nie koncentrować sie tylko na bolesnych faktach z życia księży katolickich. Na pewno każdy taki przypadek to tragedia zarówno dla poszkodowanych jak i dla sprawców, ale też wiele jest pomówień i oszczerstw, których nikt nie prostuje i nie ponosi odpowiedzialności.

  5. Zobacz profil Zerro Zerro napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 10:02

    Stek kłamstw wrogów Kościoła. Po pierwsze: w USA jest tak, że jak sobie złamiesz nogę w łazience to koledzy ładuja cię do auta, jadą do wallmarta i tam "łamiesz" nogę jeszcze raz. Po 2: ponad połowę "odszkodowań" zalicza kancelaria prawna (bynajmniej nie są to biznesy WASPów ani Irlandczyków/Niemców/Włochów etc.).  To taka chytra akcja wyszlamowania Kościła na rzecz "Starszych Braci w Wierze" jak to mówią. A na koniec - wszystkich przypadków "molesty kościelnej" jest ca 100 x mniej niż "molesty szkolnej", a przecież nauczycieli nie jest aż 100 x więcej niż księży. Naprawdę - więcej krytycyzmu do wypowiedzi zadeklarowanych wrogów Kościoła.

  6. Zobacz profil Greguszko Greguszko napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 10:18

    Oczywiście nawet, gdyby był tylko jeden przypadek molestowania wśród duchownych, byłoby to o jeden za dużo. 100 tys to jest koszmar. Jednakowoż według badań wśród pedofili księża stanowią około 0,5% (nie wiem co to za badania, ale mówił o nich prof. Bortkiewicz, do którego mam 100% zaufania). "Powszechność pedofilii" w Kościele to propagandowy mit. Jako chłopak miałem kontakt z wieloma księżmi... byłem w seminarium... i nikt się do mnie nigdy nie dobierał.

  7. Zobacz profil Titus Titus napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 10:20

    Propagandowy mit, który przerodził się w 100 000 tragedii.

     

  8. Zobacz profil Greguszko Greguszko napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 10:31

    100000 tragedii - oczywiście. Ale to jest margines duchowieństwa... on oczywiście jest i nie można tego tak zostawić. Tylko pamiętejmy, że to jest margines a nie tak jak by chcieli niektórzy, że prawie wszyscy księża to pedofile. 

  9. Zobacz profil arcus arcus napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 11:10

    Dlaczego Fronda w tytule "krzyczy" o 100 tys. ofiar duchowieństwa. Ofiar nie do oszacowania. Biorąc pod uwagę "mafię" prawniczą w USA, która potrafi z oblania się kawą w Mc Donaldzie "wypracować" 100 000 dolarów odszkodowania ( bo firma nie uprzedziła klienta, że kawa jest gorąca!) taki temat dla lewicowych prawników to "woda na młyn".

  10. Zobacz profil Lou S. Cannen Lou S. Cannen napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 11:40

    Skończcie już z tymi "ofiarami nadużyć". To wierutna bzdura, nigdy nie było żadnych nadużyć ani wykorzystywania w Kościele. Papież Polak rozsądnie tą medialną jatkę ignorował, Benedykt niestety jej uległ i coraz bardziej przyjmuje zmyśloną wizję i przeprasza za niebyłe winy.

    Prawda jest bardzo prosta: w USA istnieje już od dawna a w innych krajach jest też coraz bardziej wprowadzana zasada domnienamia winy w sprawach o rzekome przestępstwa seksualne .Jest już posunięta do takiego absurdu ,że nie wystarczy wykazać kłamstw oskarżenia, nei wystarczy wykazać nawet jawnych absurdów i konfiabulacji, na uniewinnienien możena liczyć właścieiwie tylko jeśli da radę udowodnić, że nigdy się ofiara z oskarżonym nie mogła sam na sam spotkać. Dotyczy to nie tylko księży ale przede wszystkim świeckich.

    Kilku cwanych adwokatów się zgadało i zaczęło wyszkiwać rzekome ofiary księży wychodząc z założenia że Kościół jest bogaty więc będzie można nie jak osobę z klasy średniej doprowadzić do bankructwa i zabrać $100000 tylko zarobić grube miliadry. Sprawy "wykorzystywania" zaczęły się wiec nagle pojawiać jak grzyby po deszczu

    I co się okazało? Że ponad sto tysięcy spraw w samych Stanach dało mimoo tak absurdalnych warunków prawnych tylko kilkaset oskarźeń i tylko kilkanaście (tak, kilkanaście!) wyroków skazujących Większość nawet nie poszła przerd "grand jury" bo się okazywało np że oskarżony jest ksądz który aktualnie jest w parafii "ofiary" ale ta nie mieszka tam już 20 lat a ksiądz jest tam od 5 lat. I tak dalej Mimo prawie całkowitego pozbawienia możliwości obrony ponad 99% oskarżonych ksieży udowodniło, że nigdy nie mogli w żaden sposób wukorzystywać!

    Skazania redszty jak ktoś sobie poczyta szczegóły też wyglądają na strasznie dęte! a często jest tak że w ramach plea bargain ktoś dał sie zastraszyć i przyznał żeby zamiast dożywocia dostać 10 lat.

    W rzeczywistości nigdy żadnej afery NIE BYŁO.

  11. Zobacz profil Titus Titus napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 12:38

    @ Rukh

    Uważam, że wręcz Kościół katolicki powinien zaskarżyć te dzieci do sądu za straty moralne i ograniczenia w uzewnętrznianiu własnej seksualności. Może by się niewdzięczne gówniarze opamiętały.

     

  12. Zobacz profil Rukh Rukh napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 12:39

    @ImerKiss - cytat z ostatniego sympozjum nt.pedofili w KK, które się odbyło w Watykieni. -------- "Ksiądz Charles Scicluna poinformował, że odsetek przypadków pedofilii zgłoszonych do Kongregacji Nauki Wiary, które okazują się potem bezpodstawne, jest "minimalny". - Osądzamy prawie wszystkie sprawy, które docierają - oświadczył." -----  Czyżby wg. ciebie ksiądz kłamał ???

  13. Zobacz profil Rukh Rukh napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 12:43

    @Titus - niech skarży, kto mu broni ?? Jeżeli udowodniono by oszustwo to takie "dziecko" powinno zwrócić odszkodawnie z nawiązką. A jeżeli nie, to KK powinien dołożyć drugie tyle i już wypłacił :)))

  14. Zobacz profil Greguszko Greguszko napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 13:21

    Pedofilia jest przestępstwem. Księża podejrzani o pedofilię powinni być osądzeni przez sąd cywilny i gdy zostaną uznani winnymi, iść do kicia. 

  15. Zobacz profil Yaro Yaro napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 13:42

    Taaa. 100 tysięcy. A czemu nie milion? Za dużo? E, nie przejmujcie, się, dajcie "milion". I tak tego nikt i nigdy nie zakwestionuje.

     

     

  16. Zobacz profil Titus Titus napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 13:45

    @ Greguszko

    Tylko dlaczego to oczywiste rozwiązanie przez lata było zastępowane przerzuceniem do innej parafii i dawaniem kolejnej szansy. I w całej sprawie pedofilii księży chyba bardziej o to chodzi. Nie o sam fakt pedofilii bo każda grupa zawodowa jest nia dotknięta tylko o sposób tuszowania tych spraw przez kk.

     

  17. Zobacz profil Yaro Yaro napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 13:46

    @Zerro: 100% racji. znam takie historie z "pierwszej ręki".

  18. Zobacz profil Tympanon25 Tympanon25 napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 14:13

    @Lou S. Cannen Zgadzam się z tym, że akcentowanie sprawy "pedofilii księży katolickich" jest nagonką na Kościół Katolicki, mającą niewiele wspólnego z prawdą, a mającą na celu jedynie wykreować w i tak już zlaicyzowanych zachodnich społeczeństwach negatywny obraz Koscioła tak, aby powrót na jego łono był jeszcze trudniejszy...

    Papież Jan Paweł II, wbrew temu, co twierdzą niektórzy, rozwiązywał problemy Kościoła na bieżąco. Ale nie robił tego w świetle jupiterów. Zastanówmy się, dlaczego ten wściekły atak "z argumentem pedofilii" nie rozpoczął się za pontyfikatu Jana Pawła II? Myślę, że lewacy po prostu bali się naszego Papieża, bali się jego siły przebicia. Benedykta XVI się nie boją. Więc zaatakowali frontalnie. Benedykt XVI musiał rozwiązać tą sprawę przez kamerami, nie miał już innego wyjścia.

  19. Zobacz profil Strogomir Strogomir napisał/a:

    Tuesday, 02 October 2012, 16:19

    LINK

1

Tylko zalogowani użytkownicy mogą wyrażać komentarze.

Copyright 1994-2011 Fronda.pl Portal Poświęcony. Wszelkie prawa zastrzeżone.