DrukujŚląski przedsiębiorca gromadzi kościelne grunty

  • Kategoria: Polska
  • poniedziałek, 27 lipca 2009 14:28

Śląski biznesmen oraz jego krewni zgromadzili ponad 600 hektarów ziemi przekazanej wcześniej Kościołowi przez Komisję Majątkową przy MSWiA. W transakcjach pośredniczył były funkcjonariusz SB Marek Piotrowski, którego działalnością interesują się prokuratorzy.

 

Marek Piotrowski zajmował się m.in. sprawą odzyskania gruntów dla zarządców Bazyliki Najświętszej Marii Panny w Krakowie.Marek Piotrowski zajmował się m.in. sprawą odzyskania gruntów dla zarządców Bazyliki Najświętszej Marii Panny w Krakowie.

Ziemie odzyskane przez kościelną Komisję Majątkową stanowią rekompensatę dla Kościoła za utracone w PRL nieruchomości. 25-letni biznesmen Tomasz Domogała wraz z krewnymi odkupił ziemię m.in. od Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety i od należącego do albertynek Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im. św. Brata Alberta - informuje "Rzeczpospolita." Sprawą odzyskiwania gruntów dla tych zakonów oraz dla Bazyliki Kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie zajmuje się były funkcjonariusz SB Marek Piotrowski.  Piotrowski sam wskazuje tereny, które chce odzyskać Kościół i przedstawia komisji wyceny gruntów. Według śledczych, którzy badają jego działalność są one ok. pięciokrotnie niższe od cen rynkowych.

 

Funkcjonowanie Piotrowskiego w kręgach kościelnych, a zwłaszcza w tak delikatnej kwestii jak odzyskiwanie majątków jednoznacznie komentuje ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski. - Kościół jest instytucją, która ma nie tylko prowadzić działania w zgodzie z prawem, ale także ma dbać o moralność. Sama procedura sprzedaży majątków jest dla ludzi nieczytelna, a natychmiastowa sprzedaż, zaraz po odzyskaniu i to ograniczona do kilku osób musi wzbudzać wątpliwości – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl. Obecność Piotrowskiego w sprawach związanych z odzyskiwaniem majątków wzbudzała kontrowersje najpierw w diecezji krakowskiej, a teraz w katowickiej. - Po artykułach w prasie, które pokazywały rolę Piotrowskiego w sprawie odzyskiwania majątków kościelnych do naszego towarzystwa telefonowali ludzie oburzeni, że Kościół z kimś takim wchodzi w jakieś porozumienia. Te reakcje pokazują, że nie ma zgody na takie działania – mówi duchowny.

 

W swoich działaniach Piotrowski przekracza rolę pełnomocnika. Pośredniczy między kościelnymi właścicielami odzyskanych gruntów a biznesmenami, którzy są zainteresowani nabyciem ziemi po atrakcyjnej cenie. Jego nazwisko widnieje w aktach notarialnych towarzyszących sprzedaży gruntów. Piotrowski miał sprzedawać grunty tylko jednej osobie – poprzez spółki i osoby rodzinnie z nią powiązane – miał je kupować śląski miliarder i wielki darczyńca Kościoła Jacek Domogała. Kontakty Piotrowskiego z ludźmi Kościoła wzbudzały kontrowersje, gdy były SB-ek zajmował się odzyskiwaniem ziemi Bazyliki Kościoła Najświętszej Marii Panny w Krakowie. - Rozmawiałem z członkami krakowskiej Solidarności. Nie kryją oni swojego wzburzenia, ponieważ byli represjonowani przez SB, a teraz były pracownik „bezpieki” jest zapraszany na kościelne salony – opowiada ks. Isakowicz-Zaleski.

 

Piotrowski odsprzedawał odzyskaną przez Kościół ziemię bez upoważnienia kościelnej władzy zwierzchniej, czego wymaga prawo kanoniczne. Mimo to hierarchowie przymykali na to oko, nie wstrzymując żadnej z jego transakcji. Dopiero niedawno Sąd Najwyższy uznał, że sprzedaż bez zgody kościelnych władz nie jest prawnie wiążąca. - W diecezji katowickiej w tych sprawach obowiązuje zmowa milczenia. Ale dziwi brak komentarzy ze strony innych duchownych – wskazuje ks. Isakowicz – Zaleski.

 

Tomasz Domogała jest większościowym akcjonariuszem giełdowej grupy Famur, dużego producenta i eksportera sprzętu górniczego. Wraz ze swym ojcem Jackiem, twórcą grupy, zasiada w jej radzie nadzorczej. Obaj są hojnymi darczyńcami archidiecezji katowickiej. W 2004 i 2005 r. grupa przekazała archidiecezji w sumie prawie 5,5 mln zł, w 2007 r. aż 6 mln zł. Dyrektor ekonomiczny archidiecezji katowickiej ks. Mirosław Piesiur jest wiceprzewodniczącym Komisji Majątkowej, która zatwierdzała wnioski o zwrot ziemi przygotowane przez Piotrowskiego. To m.in. podpis ks. Piesiura widnieje na zgodach na przekazanie gruntów, które w efekcie trafiły w ręce Domogałów.

 

Według prawa ziemię rolną odzyskaną przez zakonnice mógł od nich zgodnie z prawem odkupić wyłącznie ktoś, kto jest rolnikiem mieszkającym w gminie, na której terenie leżą grunty (lub gminie sąsiedniej). Tomasz Domogała, aby nabyć lasy i sady w Świerklańcu pod Tarnowskimi Górami, zameldował się w Tarnowskich Górach, w mieszkaniu w bloku. Sąsiedzi nie widują lokatora, który w zeszłym roku kupił 157 ha od towarzystwa albertynek. W podobny sposób postąpili jego szwagier i szwagierka. Ziemia tak szybko trafiała od zakonnic do nowych właścicieli, że gminy, które były zainteresowane odkupieniem gruntów przekazanych przez Komisję Majątkową, zawsze były spóźnione. Tak było m.in. w Nowym Targu, Pszczynie, Zabrzu, Świerklańcu. Ponadto przy sprzedaży ziemi Domogałom pomijano dzierżawców tych terenów, którzy mieli prawo pierwokupu.

 

Jacek Domogała odmówił komentarza w tej sprawie oraz podania wysokości wszystkich darowizn na archidiecezję katowicką od 2004 r. Niejasności wokół gruntów nie komentuje też ks. Mirosław Piesiur. Teraz Domogałowie przez swojego pełnomocnika żądają opłat od dzierżawców ziemi, którą nabyli. Umowę dzierżawy mogą wypowiedzieć pod byle pretekstem. Ks. Isakowicz – Zaleski zauważa, że sprawa z odzyskiwaniem majątków przez Kościół przypomina nieco początek afery związanej z gdańską Stella Maris. - Wówczas duchowni również długo milczeli. A trudno przypuszczać, że abp. Tadeusz Gocłowski nie wiedział co się dzieje na jego terenie – porównuje.

 

MM/Rz

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 1591

Komentarze: 10

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. poniedziałek, 27 lipca 2009, 17:24

    łoohohohohoho...

  2. poniedziałek, 27 lipca 2009, 17:56

    Niektórym hierarchom naszego Kościoła to się w d... poprzewracało. Żyją na poziomie niedostępnym dla wielu zwykłych ludzi. Mieszkają w willach i wożą się Mercami. Całe szczęście jest jeszcze masa księży z powołania a nie z zawodu.

  3. Zobacz profil Jan Bodakowski Jan Bodakowski napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 18:14

    widać że na braku lustracji kościół straci miliony złotych

  4. Zobacz profil Tomasz A.S. napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 18:22

    Marek Piotrowski esbek znany nie od dziś:

    http://www.newsweek.pl/artykuly/miedzy-esbekiem--urzednikiem-i-plebanem,12995,1/print

  5. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    poniedziałek, 27 lipca 2009, 20:10

    szukajcie prawdy a prawda was wyzwoli... ks.Isakowicz – Zaleski szuka

  6. wtorek, 28 lipca 2009, 06:45

    Również uważam, że brak lustracji odbije się bardzo negatywnie w Kościele, w szerokim znaczeniu tego słowa.

    Nie można bowiem wykluczyć, że hierarchowie, na których terenie dochodzi do wątpliwych moralnie - a może i prawnie - transakcji, po prostu są przez byłe specsłużby szantażowani.

    Nie muszę chyba dodawać, iż niejasności związane ze sprzedażą tych gruntów, dostarczają lewakom dodatkowych argumentów przeciw Kościołowi, co widać wyraźnie w komentarzach na różnych forach.

    Nie damy rady się obronić, gdy atak jest wspierany biernością biskupstwa.

  7. Zobacz profil Katolik Katolik napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 07:03

    Damian Zimoń winien odpowiedzieć na więcej pytań śląskich katolików.

    Na przykład czy to prawda, że biskup Zimoń przy udziale osławionego nuncjusza Kowalczyka odstąpił "krakowskim targiem" część terytorium diecezji katowickiej na rzecz archidiecezji krakowskiej w zamian za otrzymanie tytułu arcybiskupa?

    Czy to prawda, że w okresie prezydentury Piotra Uszoka osoby prawne i fizyczne związane z arcybiskupem Zimoniem nabyły w centrum Katowic atrakcyjne nieruchomości po atrakcyjnych cenach?

  8. Zobacz profil Maras Maras napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 09:40

    Dziwne, że kolejne polskie rządy przez 20 lat nie naprawiły jeszcze największego błędu transformacji i nie zlikwidowały tzw. Komisji Majątkowej, służącej czarnym do przejmowania za darmo majątku państwowego by go potem odsprzedać z zyskiem...

  9. Zobacz profil now napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 12:41

    @Maras - Ty się biedny ucz historii, a dopiero potem pisania! majątek państwowy - za darmo itp itd brednie!

    Ks. Isakowicz-Zaleski ma rację że trzeba pytac, pytac - i domagac się odpowiedzi od hierarchów. Ale tego typu stwierdzenia jak Twoje w niczym nie pomogą!

    Pozdrawiam

  10. Zobacz profil gkc napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 21:08

    NIE MOŻNA JEDNOCZEŚNIE SŁUŻYĆ BOGU I MAMONIE-czyli?jaki wniosek?

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.