DrukujList do polityków w sprawie zabezpieczenia suwerenności Polski

  • Kategoria: Polska
  • wtorek, 28 lipca 2009 18:05

Wzywamy, jako obywatele RP, do niezwłocznego podjęcia obowiązków ochrony suwerenności i interesów państwa polskiego w UE oraz przestrzegania Konstytucji.

 

Czy niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny pogrzebał Traktat Lizboński? Raczej nie. Z pewnością swoim wyrokiem z 30 czerwca przypomniał jednak wielu europejskim politykom o czymś, o czym w zapale pogłębiania integracji europejskiej wydawali się zapominać: że to nie międzynarodowe instytucje, ale suwerenne państwa mają wyłączne prawo decydować o tym, w jakim tempie i na jakich zasadach może przebiegać integracja. Wynika to jasno z konstytucji Niemiec – państwa najżywotniej zainteresowanego zacieśnianiem unijnych więzi. Stąd wyrok z Karslruhe, nakazujący uchwalenie specjalnej ustawy wzmacniającej rolę niemieckiego parlamentu w podejmowaniu decyzji na szczeblu unijnym. Bez nowego prawa, gwarantującego suwerenność Niemiec, Traktat Lizboński nie będzie mógł być ratyfikowany.

Zdaniem wielu prawników, wyrok z Karlsruhe otwiera nowe możliwości także przed Polską. Bo nie ma powodu sądzić, że tylko Niemcom przysługuje w Unii prawo do ochrony swojej suwerenności.

O tym wszystkim opowiedział portalowi Fronda.pl Stefan Hambura, znany mecenas specjalizujący się w prawie wspólnotowym. Po publikacji wywiadu z nim, czytelnicy Fronda.pl wyrazili potrzebę publikacji przez nas listu do polskich polityków. Listu przypominającego im o ich podstawowych obowiązkach: dbaniu o suwerenność i podmiotowość Polski na arenie międzynarodowej. I wzywającego naszych przedstawicieli do podjęcia konkretnych kroków, aby ten cel zrealizować: wzmocnienia roli instytucji polskiego państwa w unijnych procesach decyzyjnych.

Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniu naszych czytelników. Publikujemy list otwarty, który w prosty i jasny sposób przypomina naszym politykom o ich powinnościach i wzywa do zabezpieczenia polskich interesów w Unii Europejskiej.

Jeśli licznie poprzecie Państwo ten list – na co liczymy – będzie miał on szansę stać się mocnym, obywatelskim głosem w polskiej debacie publicznej i jasnym wezwaniem naszych reprezentantów do liczenia się z wolą narodu.

Prosimy więc nie tylko naszych stałych czytelników, ale też wszystkich polskich patriotów podzielających przekonanie, że dotychczasowe wysiłki naszych polityków w zabieganiu o polskie interesy na forum UE były niewystarczające, o poparcie poniższego listu. Podpisy będziemy zbierać do końca września. Po tym terminie przekażemy go wraz z listą sygnatariuszy na ręce polityków predystynowanych do podjęcia wyzwania wzmocnienia polskiej suwerenności. List otrzymają: marszałkowie Sejmu i Senatu oraz szefowie klubów parlamentarnych.

List można poprzeć wysyłając e-maila pt. „popieram“ na adres: info@fronda.pl lub analogiczny list na adres: Stowarzyszenie Kulturalne "Fronda", ul. Marszałkowska 55/73 lok. 168, 00-676 Warszawa, podając w jego treści swoje imię i nazwisko oraz zawód. Sygnatariusze będą sukcesywnie dopisywani pod treścią listu otwartego na portalu Fronda.pl.

 

Redakcja Fronda.pl

 

 

List wzywający polskich polityków do ochrony suwerenności Polski w UE

Wzywamy, jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, wszystkich posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia swych konstytucyjnych obowiązków ochrony suwerenności i interesów państwa polskiego oraz przestrzegania Konstytucji.

Wzywamy do podjęcia działań analogicznych do tych, do których podjęcia wezwał niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny niemiecki parlament w swoim wyroku z dnia 30 czerwca 2009 r. Badając zgodność Traktatu Lizbońskiego z niemiecką konstytucją, FTK orzekł bowiem, że aby traktat mógł wejść w życie, konieczne będzie ustawowe wzmocnienie roli niemieckiego parlamentu w procesach decyzyjnych w Unii Europejskiej.

Oczekujemy i żądamy podobnego jak w Niemczech ustawowego zabezpieczenia roli Sejmu i Senatu – reprezentacji narodu, czyli suwerena - w procesach decyzyjnych w stosunkach Polski z Unią Europejską. Wszyscy mamy bowiem konstytucyjne pośrednie i bezpośrednie – również w drodze referendum – prawo decydowania o losach Rzeczypospolitej Polskiej i zakresie jej suwerenności.

Zobacz listę sygnatariuszy

 

 

Zobacz także:

To przełomowy wyrok, ale kto chce przełomu?

Czy tym razem Polak będzie mądry przed szkodą?

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 22654

Komentarze: 53

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 20:14

    Bardzo słusznie - DZIĘKI!!! - poszło :)

  2. Zobacz profil Indigo Indigo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 20:19

    Nareszcie! Doskonały tekst! Popieram!!!

  3. Zobacz profil Janusz1200 Janusz1200 napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 20:31

    Popieram.

  4. Zobacz profil Misiaczeq Misiaczeq napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 20:53

    Pisząc do redakcji wystarczy podać imię nazwisko i zawód? A np nr'u PESEL nie trzeba, czy w takich listach nikt nie sprawdza wiarygodności nazwisk z listy? Jak ktoś jeszcze się uczy to jako zawód wpisać uczeń czy nic nie pisać?

  5. Zobacz profil leaf427 leaf427 napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 21:37

    wysłałem ... z myślą o potomnych

  6. Zobacz profil puczy puczy napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 22:09

    Brawo! Przed chwilą wysłałem, a dziś i jutro postaram się posłać dalej informację o tej akcji do znajomych i może jeszcze innych środowisk, które (mam nadzieję) włączą się w akcję frondy.

    Prośba do wszystkich - rozsyłajcie gdzie tylko możecie informację o tej akcji - im więcej osób się podpisze tym lepiej i większa szansa na to, że nasz głos nie zostanie zamilczany.

    Dziękuję!

  7. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 22:27

    I nie zapomnijcie wejść także na http://protestuj.pl/

  8. Zobacz profil Jahos Jahos napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 23:05

    poszło! Bardzo dobra inicjatywa!

  9. Zobacz profil Preff de Zoo Preff de Zoo napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 07:39

    Inicjatywa bardzo dobra, ale pierwsze zdanie - najważniejsze - źle sformułowane. Przestrzeganie Konstytucji jest na samym końcu, a powinno być głównym i jedynym w tym zdaniu argumentem. Dla wielu lemingów suwerenność nic nie znaczy, a Konstytucja coś jakby ciągle tak.

  10. Zobacz profil Indigo Indigo napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 12:55

    "Na pytanie więc, kto obroni polską suwerenność, wobec milczenia odpowiednich - choć zobowiązanych do działania - władz, nasuwa się smutna myśl, że Polska, niestety, nie ma w Polsce - w odróżnieniu od Unii Europejskiej - zbyt wielu sympatyków."

    prof. Krystyna Pawłowicz, Rzeczpospolita, wtorek, 28 lipca, Opinie (s. 14)

  11. Zobacz profil Madej8 Madej8 napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 14:09

    Nawet,jesli jest to "walka Dawida z Goliatem", to wiadomo, jakim reultatem zakonczona :)

  12. środa, 29 lipca 2009, 15:53

    poparte! czego i Państwu życzę!

  13. Zobacz profil Tom Tom napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 21:55

    w ogóle precz z traktatem lizbońskim, nie tak się umawialiśmy!

  14. Zobacz profil roman napisał/a:

    czwartek, 30 lipca 2009, 10:41

    Tak na marginesie,wielu polityków wypowieda się częst że wyrażając swoje poparcie w głosowaniu za przystąpieniem do UE.Automatycznie wyraziliśmy zgodę na wstąpienie do UE na walutę euro i pewnie na traktakt przed którym ostrzegali w niektórzy politycy w Radio Maryja,ale przeciesz kto będzie słuchał"niepoważnych ludzi".Jak nie wiele trzeba było czasu by wyszło to, przed czym ostrzegano.Dziś jest list nawołujący do"wszystkich posłów i senatorów Rzeczypospolitej Polskiej do niezwłocznego podjęcia swych konstytucyjnych obowiązków ochrony suwerenności i interesów państwa polskiego oraz przestrzegania Konstytucji."O czym to świadczy ?

  15. Zobacz profil Wonski Wonski napisał/a:

    czwartek, 30 lipca 2009, 21:53

    Popieram w 100%. Precz z Eurokołchozem !

  16. Zobacz profil ramius ramius napisał/a:

    czwartek, 30 lipca 2009, 22:49

    @Admin: przydałby się link do tego artykułu będący jednocześnie informatywnym i mieszczącym się w opisie Gadu-Gadu.

  17. Zobacz profil loleK loleK napisał/a:

    czwartek, 30 lipca 2009, 23:24

    Jezu, żeby tylko ktoś usłyszał ten głos wołającego na puszczy.

  18. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    piątek, 31 lipca 2009, 10:42

    to jest fetyszyzm koledzy i koleżanki i kontrproduktywna działalność wynikająca z poważnej nieznajomości tematu

    problem w tym, że nie macie pojęcia co to jest w praktyce ta "suwerenność państwowa", jak się ma do "niepodległości" czy w końcu "samostanowienia Narodu" itd.

    nie macie też pojęcia jakie znaczenie prawne w praktyce mogą mieć te różne niby "zabezpieczające" ustawy

    przeczytajcie wyrok BVG, sprawdźcie o co tak naprawdę chodzi pod tą szumną "suwerennościową" retoryką

    to są w gruncie rzeczy techniczne sprawy

    a najśmieszniejsze i zarazem najgorsze, że one niczego nie gwarantują, to jest tak naprawdę przykrywka, listek figowy ukrytej akceptacji federalistycznej wizji UE

    to jest mydlenie oczu ludziom, którzy są zatroskani tak naprawdę nie wiedząc czym

    to typowe podejście BVG, które znalazło wyraz w tzw. doktrynie "Solange"

    oj smutne to, smutne

    nie - nie jestem "pachołkiem Brukseli" ani zwolennikiem "europejskiego superpaństwa"

    jestem człowiekiem, który w tym przypadku zna się na rzeczy, dlatego jest mi smutno

    bo mam świadomość, że mój głos, nienawistny dla jednej ze stron (Brukselscy federaliści) i niezrozumiały dla drugiej - dla Was, pozostanie głosem na pustyni

    walę głową w mur, ale w imię prawdy, bo po prostu muszę, taki imperatyw moralny

  19. Zobacz profil puczy puczy napisał/a:

    piątek, 31 lipca 2009, 17:43

    justmy2c - Zechciałbyś może zatem wytłumaczyć? Myślę, że nie tylko ja chętnie poczytam o tym co wobec tego można / należy zrobić aby się wyswobodzić? Myślę, że konstruktywny pomysł to byłoby to - zakładam, że takowy masz.

  20. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    piątek, 31 lipca 2009, 21:19

    wyjaśnienie szczegółów wymagałoby specjalistycznych studiów prawniczych

    ale krótko:

    "co wobec tego można / należy zrobić aby się wyswobodzić"

    - wolność jest owocem poddania wszystkich prawu

    "konstruktywny pomysł to byłoby to"

    - relacje między unią a państwami UE należy podporządkować prawu międzynarodowemu, ale szczególnie pojmowanemu - nie jako prawo, które jest owocem woli państw, ale jako prawo, które i ponad UE i ponad państwami

    w świetle tego prawa kształtowanie UE w kierunku superpaństwa jest niemożliwe, jak również niemożliwe jest ograniczenie samostanowienia Narodów państw współstanowiących UE

    w centrum tej koncepcji są Narody i osoby je tworzące oraz ich prawa a nie UE i państwa i ich relacje

    z drugiej strony daje ona mocne podstawy prawne samej UE, których państwa nie mogą łatwo zlekceważyć

    to jest też ważne, bo UE też jest pewnym dobrem i zanim ktoś mnie za to stwierdzenie nazwie pachołkiem brukselskim to wpierw niech tak nazwie pewnego Sługę Bożego, który integrację co do zasady popierał

    są koncepcje doktrynalne w samym prawie międzynarodowym, które pozwalają na takie ujęcie, choć nie jest to mainstream

    mają one jednak bardzo mocne uzasadnienie i długie tradycje, można je rozwinąć i propagować

    do tak pojmowanego prawa międzynarodowego odwołuje się też nauczanie Kościoła w tych sprawach, wyraźnie np. w "Pacem in terris"

    pozytywna koncepcja UE powinna widzieć w niej typ organizacji, o której pisał tam bł. Jan XXIII w pkt 7 w kontekście globalnym jako o "społeczności wszystkich narodów, której zorganizowania domaga się usilnie wspólne dobro wszystkich ludzi"

    UE winna być formą organizacyjną takiej właśnie społeczności Narodów europejskich

  21. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    piątek, 31 lipca 2009, 21:35

    cd.

    to właśnie należy robić, to jest polską racją stanu i zarazem moralnym obowiązkiem katolików - forsować usilnie takie właśnie rozumienie UE i na nim opierać swoje działania prawne na forum UE i w relacjach z jej organami

    ale niestety do tego potrzeba by dyplomatów i prawników, którzy chcieliby i potrafili to robić

    ja takich nie widzę

    ktoś mógłby mi zarzucić, że moje podejście jest nierealistyczne, że jestem utopistą, bo UE to tylko instrument realizacji egoistycznych interesów niektórych państw kosztem innych, prigotowka do NWO itp.

    powiem tak - UE może w praktyce być i tym i tym, bo to tylko instrument

    każdy chce i może zrobić użytek z tego co jest według swoich preferencji

    w powstaniu UE brali udział i domniemani agenci międzynarodowej finansjery i z drugiej strony głęboko wierzące osoby, które są dziś kandydatami na ołtarze - i jednym i drugim była potrzebna unia, częściowo do wspólnych a częściowo do różnych celów

    ja mówię tylko czym UE mogłaby być, czym powinna być w świetle nauczania Kościoła oraz zasad prawa międzynarodowego

    dlatego jako prawnik, na którym ciąży szczególny moralny obowiązek stawania po stronie prawa i jako katolik i w końcu jako Polak uważam, że określona wizja UE, odpowiadająca prawdzie o określonym, rzeczywistym dobry wspólnym i obowiązującym prawie to dobro, o które należy walczyć

    uważam, że to mogłaby być część naszej misji w UE, z której powodu Sługa Boży wspierał nasze wejście do tej organizacji

    wejście nie dla doraźnych korzyści, ale dlatego, że jest robota do zrobienia! dla dobra wspólnego Polaków, Narodów Europy a w końcu wszystkich ludzi

  22. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    piątek, 31 lipca 2009, 21:36

    cd.

    długo można by jeszcze, przepraszam, jeśli moja wypowiedź jest miejscami nieco chaotyczna, ale trudno jest w telegraficznym skrócie przedstawić laikom te ważne i zarazem złożone sprawy

    pozdrawiam!

  23. Zobacz profil puczy puczy napisał/a:

    sobota, 1 sierpnia 2009, 14:14

    Dzięki justmy2c. Co prawda to prawda - na pewno trudno w telegraficznym skrócie o tak skomplikowanym temacie powiedzieć tyle by umożliwić jego pełniejsze zrozumienie. Tym bardziej dzięki za podjęcie próby. Generalnie zgadzam się z tym o czy napisałeś z tym że właśnie... "ale niestety do tego potrzeba by dyplomatów i prawników, którzy chcieliby i potrafili to robić ja takich nie widzę" cytując Cię. I to jest moim zdaniem największy problem - albo takich ludzi nie ma, albo mają zbyt małą siłę przebicia. Pytanie co my - jako "szarzy ludzie" możemy w tej kwestii zrobić. Moim zdaniem podejmowanie właśnie takich inicjatyw jak powyższa tj. listy otwarte + otwieranie ludziom oczu na pewne sprawy jest tym co możemy starać się zrobić. Pozdrawiam

  24. Zobacz profil Indigo Indigo napisał/a:

    sobota, 1 sierpnia 2009, 16:04

    Doskonałe podsumowanie Krzysztofa Ligęzy:

    1.

    Zaczęło się przeszło rok temu, gdy wynikające z Traktatu lizbońskiego ograniczenia kompetencji krajowych parlamentów niektórym Niemcom wydały się zbyt daleko idące. Zaprotestowali więc - i rok później rozbłysło w Europie światło: Federalny Trybunał Konstytucyjny uznał racje skarżących za zasadne.

    Co prawda orzekł, iż Traktat lizboński można nad Szprewą przyjąć, zatem prezydent Horst Köhler będzie mógł w końcu podpisać dokument ratyfikacyjny, wszelako nie wcześniej, niż po uprzednim przyjęciu ustawy, gwarantującej niemieckiemu parlamentowi pozycję suwerena.

    2.

    Trybunał w Karlsruhe potwierdził, że na terytorium Niemiec prawem nadrzędnym jest prawo niemieckie. Że uregulowania unijne będą obowiązywały w Niemczech tylko wtedy, jeśli suweren, naród niemiecki, konkretnie zaś jego reprezentanci skupieni w parlamencie, wyrażą na te uregulowania zgodę. Że to niemiecki Trybunał Konstytucyjny jest organem orzekającym, które z unijnych ustaw są zgodne, a które niezgodne z niemiecką konstytucją. Że Bruksela może co prawda stanowić prawo, ale w Niemczech moc obwiązującą temu prawu nadać może wyłącznie niemiecki sejm.

    3.

    Z naszej, nadwiślańskiej perspektywy, rozstrzygnięciem niezwykle interesującym wydaje się fakt, że rząd niemiecki - władza wykonawcza - nie będzie mógł wyrazić zgody na przyjęcie unijnych zobowiązań bez akceptacji parlamentu, czyli władzy ustawodawczej.

    c.d.

    http://hambura.salon24.pl/117497,fronda-list-do-politykow#comment_1593474

  25. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    sobota, 1 sierpnia 2009, 22:07

    Hambura vs Sadurski ;-))

    pierwszy amatorski "specjalista" lub (chyba jednak) wojujący eurosceptyk (bo nie sądzę żeby był aż tak powierzchowny bez "drugiego dna", w końcu jednak niegłupi adwokat) a drugi na pewno lepiej poinformowany, ale zarazem euroentuzjastyczny ideolog postmoderny prawniczej

    jednym zdaniem - "wart Pac pałaca"

    proszę bardzo, wyrok BVG po angielsku:

    http://www.bundesverfassungsgericht.de/entscheidungen/es20090630_2bve000208en.html

    przeczytajcie ludzie chociaż to, co wytłuszczone na początku

    a stanie się jasne, że "doskonałe podsumowanie" to amatorska paplanina

    generalne stwierdenia o ustawie "gwarantującej niemieckiemu parlamentowi pozycję suwerena" oraz że: "Bruksela może co prawda stanowić prawo, ale w Niemczech moc obwiązującą temu prawu nadać może wyłącznie niemiecki sejm" i że "rząd niemiecki - władza wykonawcza - nie będzie mógł wyrazić zgody na przyjęcie unijnych zobowiązań bez akceptacji parlamentu" itp. to zwykłe BZDURY

    a co do "przełomowości" tego wyroku

    w istocie BVG potwierdził swoje stanowisko wyrażane wiele razy wcześniej, m. in. ws. Traktatu z Maastricht (sprawa Brunnera)

    jedyna nowinka to własna interpretacja nowego art. 4 Traktatu o UE w wersji lizbońskiej

    BVG nawiązał tu do pewnych propozycji doktrynalnych w tym zakresie

    patrząc, powierzchownie wygląda to nawet dość radykalnie, ale niestety nie trzyma się kupy

    to próba takiego szpagatu "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek",

    dlatego BVG powołuje w tym kontekście zasadę "Europarechtsfreundlichkeit"

  26. Zobacz profil Komiko7 Komiko7 napisał/a:

    niedziela, 2 sierpnia 2009, 10:52

    Popieram

  27. niedziela, 2 sierpnia 2009, 17:28

    Uff,po wielu trudach udało się zalogować...Przede wszystkim: pełne i absolutne poparcie dla tej inicjatywy. A teraz słów kilka o tym, jak bolszewicka agentura między innymi spod znaku Krytyki Politycznej będzie inicjatywę tę torpedować: "Nie będziemy pisać konstytucji pod niemieckie dyktando" i tym podobne żałosne brednie. Otóż jeśli Polska nie zrobi nic, by zabezpieczyć nadrzędność własnego parlamentu nad instytucjami unijnymi, to po podpisaniu traktatu lizbońskiego w naszym kraju językiem urzędowym może stać się niemiecki, bo tak zdecyduje Bundestag. Czerwoni zawsze walczyli przeciwko suwerenności Polski wcielając ją a to do ZSRR bądź do Niemiec. Tym, którzy mają wątpliwości, czy podpisać list i nie znają języka niemieckiego proponuję przyśpieszone kursy tegoż...

  28. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 10:30

    fryzjerzy niech się lepiej zajmą fryzjerstwem

  29. Zobacz profil Paulinna Paulinna napisał/a:

    poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 12:30

    Popieram ten list.

  30. Zobacz profil Tim Tim napisał/a:

    poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 14:56

    Kiedy podobna inicjatywa polityczna PIS ?

  31. Zobacz profil AnnaE AnnaE napisał/a:

    poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 18:26

    Coś od siebie w hołdzie tym, którzy w Powstaniu Warszawskim życie dali właśnie za suwerenność Polski.

    Popieram.

  32. Zobacz profil Józefina Józefina napisał/a:

    poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 20:34

    Popieram

    Józefina

  33. Zobacz profil Jerzy Jerzy napisał/a:

    poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 23:52

    Niestety justmy2c ma rację.

    List ten jest godny poparcia, lecz tylko w takim zakresie, w jakim otwiera on publiczną debatę w Polsce nad traktatem lizbońskim, w istocie eurokonstytucją lizbońską, unieważniającą Konstytucję RP zwłaszcza art. 8 ust. 1. KRP: "Konstytucja jest najwyższym prawem w Rzeczpospolitej Polskiej". Zarazem przestrzegam przed złudzeniem, iż jakiekolwiek prawo krajowe, z polską ustawą zasadniczą włącznie, uchroni Polskę przed złowrogim Traktatem Lizbońskim. Jak już nieraz podkreślałem, "Deklaracja 17 o pierwszeństwie" Aktu Końcowego, jako integralna część Traktatu, ustanawia bezwzględną nadrzędność prawa Unii Europejskiej, jako europejskiego superpaństwa, nad całym prawodawstwem państw członkowskich, z ich konstytucjami włącznie. Jest to namiastka dawnego art. I-10 Konstytucji dla Europy, mówiącego o nadrzędnosci prawa unijnego. Co więcej, po raz pierwszy w historii traktatów europejskich zasada ta zostaje wpisana expressis verbis do prawa pierwotnego Unii Europejskiej. Oparcie się na gruncie niedawnego orzeczenia niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe z jednoczesnym ignorowaniem treści polskiego prawa konstytucyjnego, byłoby niczym innym, jak przyjęciem niemieckiego punktu widzenia, a wraz z nim - niemieckiej wizji Europy jako federalnego superpaństwa, z Niemcami na specjalnych prawach w stosunku do innych państw członkowskich. W moim przekonaniu jest nader mało prawdopodobne, aby Polska, nawet dysponująca identycznym co Niemcy prawem krajowym, chroniącym suwerenność państwa, lecz uznająca równocześnie prawomocność Deklaracji 17., zdołała kiedykolwiek wymusić poszanowanie przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości polskiego prawa krajowego.

    c.d.n.

  34. Zobacz profil Jerzy Jerzy napisał/a:

    poniedziałek, 3 sierpnia 2009, 23:56

    Skłaniam się wręcz do poglądu, iż orzeczenie niemieckiego Trybunału to zwykły wybieg, mający na celu zalegalizowanie na gruncie niemieckim konstytucji europejskiej pod postacią Traktatu Lizbońskiego - tej samej Konstytucji dla Europy, której ratyfikacji tenże Trybunał wcześniej zakazał, jako aktu niezgodnego z niemiecką konstytucją.

    Tym bardziej zatem polska racja stanu nakazuje utrzymanie bezwzględnej zgodności z Konstytucją RP wszelkich umów międzynarodowych, mających na dzień dzisiejszy wciąż jeszcze status prawny równorzędny ustawie zwykłej. Jest to równoznaczne z odrzuceniem Traktatu Lizbońskiego w całości.

    http://suwerennosc.blogspot.com/2009/08/frondpl.html

  35. Zobacz profil Indigo Indigo napisał/a:

    wtorek, 4 sierpnia 2009, 00:15

    Mylisz się, Jureczku ... "Zarazem przestrzegam przed złudzeniem, iż jakiekolwiek prawo krajowe, z polską ustawą zasadniczą włącznie, uchroni Polskę przed złowrogim Traktatem Lizbońskim." - Może warto spróbować ... i zamiast generować potoki słów tonące w smenatycznych bzdetach, warto podjąć praktyczne działania ... Warto zmusić się do czynu, kliknąć myszą i poprzeć list.

  36. Zobacz profil Voronwë Voronwë napisał/a:

    wtorek, 4 sierpnia 2009, 09:13

    Popieram

  37. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    wtorek, 4 sierpnia 2009, 09:28

    Ad Jerzy

    kolega rozumie moje argumenty, bo jak widzę ma to wszystko przemyślane

    jest dokładnie tak, jak kolega pisze - "jakiekolwiek prawo krajowe, z polską ustawą zasadniczą włącznie" nie uchroni Polski przed tym, czego obawiają się sygnatariusze wyżej proponowanego listu

    takie listy to jest mydlenie oczu tak jak rzeczywiście to co zaproponował BVG to "zwykły wybieg, mający na celu zalegalizowanie na gruncie niemieckim konstytucji europejskiej pod postacią Traktatu Lizbońskiego"

    w szczegółach nie do końca się zgadzam (np. co do faktycznego znaczenia Deklaracji nr 17, bo jednak w świetle prawa traktatów deklaracje nie są integralną częścią Traktatu), ale te szczegóły nie są kluczowe

    kluczowe jest, że UE nie rezygnuje z roszczenia do owej "bezwzględnej nadrzędności" swego prawa nad prawem państw "z ich konstytucjami włącznie"

    bo dawny art. I-10 Konstytucji dla Europy nie miał aż tak wielkiego znaczenia - i bez niego ETS i służby prawne UE przyjmują, że "bezwzględna nadrzędność" to część wiążącego tzw. wspólnotowego dorobku prawnego

    prawda, że po raz pierwszy w historii zasada ta zostałaby wpisana expressis verbis do prawa pierwotnego, ale pośrednio stało się to już w Protokole o stosowaniu zasad pomocniczości i proporcjonalności

    trafnie wskazał kolega na zasadniczy problem, że mało jest prawdopodobne, aby Polska, "nawet dysponująca identycznym co Niemcy prawem krajowym, (...) zdołała kiedykolwiek wymusić poszanowanie przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości polskiego prawa krajowego."

    choć nie wiadomo jak ETS zaregowałby na podaną przez BVG wykładnię nowego art. 4 Traktatu o UE

    może coś by się z tego urodziło, ale raczej nic dobrego, bo na 99% mieściłoby się to w ramach koncepcji federacji z jakąś może koncesją na rzecz europejskich "landów" (obecnych państw)

  38. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    wtorek, 4 sierpnia 2009, 09:37

    cd.

    "Tym bardziej zatem polska racja stanu nakazuje utrzymanie bezwzględnej zgodności z Konstytucją RP wszelkich umów międzynarodowych, mających na dzień dzisiejszy wciąż jeszcze status prawny równorzędny ustawie zwykłej. Jest to równoznaczne z odrzuceniem Traktatu Lizbońskiego w całości."

    a gdyby się to nie udało to pozostaje to na co staram się wskazywać

    - to jest wykładnia tego traktatu wbrew federalistycznej "brukselskej" koncepcji a zamiast tego w zgodzie z prawem międzynarodowym, którego fundamentem są zasady, których żaden traktat lizboński zmienić nie może m.in. samostanowienie Narodów

    jest tak, jak kolega zauważył - nie da się obronić przed konsekwencjami tego szczególnego zobowiązania międzynarodowego jakim jest UE za pomocą ustaw a nawet Konstytucji

    ale instrumenty do obrony niepodległości daje samo prawo międzynarodowe

    dlatego konstruując system unijny ETS stara się jak może "wywinąć" UE spod prawa międzynarodowego (ostatni spektakularny przykład to wyrok w sprawie Kadi)

    Rzecznik Generalny Maduro wprost doradzał Trybunałowi uznanie systemu unijnego za system quasi-państwowy

    sędziowie są sprytniejsi i przez to bardziej powściągliwi - nie zrobili tego wprost

    zamiast tego sformułowali skomplikowaną sofistyczną argumentację, która doprowadziła do tego samego rezultatu

    ETS zachował się dokładnie tak jak niemiecki trybunał - złożył "słowny hołd" prawu międzynarodowemu i... "zrobił swoje"

    BVG tak samo - "pochylił się z czcią" przed niemiecką Ustawą Zasadniczą i "zrobił swoje" tj. otworzył drogę do ratyfikacji Lizbony

    ludzie - nie dajcie się oszukać!!!

  39. Zobacz profil Kto ty jesteś? Kto ty jesteś? napisał/a:

    wtorek, 4 sierpnia 2009, 09:40

    Ad Indigo napisał/a: wtorek, 4 sierpnia 2009, 00:15

    "Może warto spróbować ... i zamiast generować potoki słów tonące w smenatycznych bzdetach, warto podjąć praktyczne działania ... Warto zmusić się do czynu, kliknąć myszą i poprzeć list."

    czyli poprzeć kontrskuteczny fałsz?

    ludzie kompetentni tłumaczą - "głową muru nie przebijesz!" a kolega na to "Może warto spróbować"...

    a rzeczowe argumenty określa mianem "semantyczne bzdety"

    czy kolega jest agentem Brukseli?

  40. Zobacz profil Kyxtoff Kyxtoff napisał/a:

    wtorek, 4 sierpnia 2009, 16:12

    a ja się popieram i też się dopisałem. z.s.r.europejskich jakoś mnie specjalnie nie pociąga taka przyszłość - to już było na wschodzie

  41. Zobacz profil Marcins Marcins napisał/a:

    sobota, 8 sierpnia 2009, 23:58

    Trochę ponad 1100 podpisów? Ludzie co się z wami dzieje!!??!! Wszyscy poumierali w tym kraju czy co? OBUDŹCIE SIĘ!!!!!!!!!!!

  42. Zobacz profil loleK loleK napisał/a:

    poniedziałek, 10 sierpnia 2009, 08:52

    Niestety, są wakacje a i Fronda ma ograniczony zasięg. Z takim listem po podpisy trzeba by wyjść na ulice Warszawy, Wrocławia, Krakowa i Gdańska.

  43. Zobacz profil Robveget Robveget napisał/a:

    środa, 12 sierpnia 2009, 17:31

    Polscy politycy często bywali w przeszłości zdradliwi i sprzedajni. Ale ci obecni przez ostatnie lata pokazali to szczególnie! POPIERAM W 100% !!!!!

  44. Zobacz profil DuzyPL1980 DuzyPL1980 napisał/a:

    piątek, 14 sierpnia 2009, 03:44

    Co za brednie...

    Mam firmę w Polsce i dzięki wstąpieniu Polski do UE mogłem dać pracę biednym ludziom z mojej okolicy bo otworzył się nowy rynek. Zacieśnienie związków ekonomicznych, politycznych etc tylko pomoże mi rozwinąć firmę i zwiększyć liczbę pracowników, a co za tym idzie poprawić sytuację materialną większej liczby potrzebujących...

    Tylko co może o tym wiedzieć banda eurosceptyków co nie pracują po 12 godzin na swój sukces, co nie podróżują i co nie mają większych ambicji ponad machanie flagę przy byle okazji...

    Patriotyzm i suwerenność to nie odcinanie się od świata tylko nawiązywanie ścisłej współpracy przy jednoczesnym promowaniu krajowych wynalazków, produktów, sztuki, nauki etc... Czemu nikt z Was nie trudzi się żeby zamiast machania szabelką usiąść z sąsiadem przy jednym stole i znaleźć wspólny język i promować polski produkt i naszą siłę roboczą...

    Mam przyjaciół Niemców, Włochów, Szwedów, Węgrów...- nikt z nich nigdy nie dał mi nawet przez sekundę do zrozumienia że traktuje mnie gorzej ze względu na narodowość... Unia stworzona jest po to by chronić obywateli wewnątrz Uni i pomagać im czuć się równymi...

    Podróżujcie więcej- podróże kształcą i obalają mity... Czy to z lewej czy to z prawej puszczane w eter...

  45. Zobacz profil Mareczek Mareczek napisał/a:

    piątek, 14 sierpnia 2009, 22:42

    @Marcins: czemu się dziwisz? tylko 1100 podpisów i tylko 15 tysięcy złotych dla Frondy... jak mówił Piłsudski, my podjęlibyśmy wielkie wysiłki, byle nie kosztowało to więcej niż kroplę potu, kroplę krwi i jedną złotówkę... a chyba nawet tego wielu frondziarzy nie daje...

  46. sobota, 15 sierpnia 2009, 18:27

    Duży PL, co do podróży to nie narzekam. Od 15 lat pracuję w wielkiej amerykańskiej korporacji i mam wrażenie, ze widziałem i doświadczyłem więcej niż koledze zdarzyło się przyśnić. Więc z kategorycznym stwierdzeniem o bredniach radziłbym uważać. Jeśli zaś chodzi o twór zwany unią europejską to idealnie definiuje go A.A.Milne: "Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" Tak jest z unią. Im bliżej się jej przyglądamy, tym bardziej jej nie ma. Gdzie jest trójpodział władzy gwarantujący demokrację? Zamiast tego mamy ETS, którego arbitralne orzecznictwo stanowi kanon unijnego prawa. A wokół same komitety i komisarze, jak za bolszewickiej rewolucji. Hasło: emigruj albo strzelaj staje się coraz bardziej aktualne. Tyle,że emigrować trzeba będzie znacznie dalej, zaś strzelanie utrudnia niewidzalność celu...

  47. Zobacz profil avare napisał/a:

    poniedziałek, 17 sierpnia 2009, 21:27

    Popieram

    Przepaszam Cie Polsko, ze dopiero teraz zaczalem sie uczyc historii, dopiero teraz zrozumialem ile dla mnie znaczysz, jakich wartosci mam sie trzymac? Moze nie jest za pozno...

    http://www.youtube.com/watch?v=VX67v_onugo

  48. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    wtorek, 18 sierpnia 2009, 04:13

    I jeszcze tu można też się podpisać - petycja ogólnoeuropejska przeciwko przyjęciu TL:

    http://www.petice.eu/?lang=PL

  49. środa, 19 sierpnia 2009, 01:46

    Klarcia poparła.

  50. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    czwartek, 20 sierpnia 2009, 20:49

    Oczywiście popieram.

  51. Zobacz profil Kundar Kundar napisał/a:

    niedziela, 23 sierpnia 2009, 02:01

    Oczywiście popieram.

  52. Zobacz profil beki napisał/a:

    niedziela, 23 sierpnia 2009, 14:56

    ale gdzie można się podpisać? I czy szare żuczki tez mogą?

  53. Zobacz profil Hughes Hughes napisał/a:

    wtorek, 25 sierpnia 2009, 20:15

    Popieram w 100% !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Hughes

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.