DrukujKard. Estévez: Homoseksualizm to wada, ale aktywny homoseksualizm to niemoralność

  • Kategoria: Kościół
  • piątek, 30 lipca 2010 21:18

Jeśli osoba ma tendencje homoseksualne, to jest to defekt podobny do tego, gdy ktoś nie ma oka, ręki czy stopy – stwierdził emerytowany prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Jorge Arturo Medina Estévez.

 

Chilijski hierarcha komentował wprowadzoną niedawno w Argentynie ustawę zrównującą prawnie homo-związki z małżeństwami. - Kościół wyraźnie odróżnia tendencje homoseksualne od praktyk homoseksualnych – jasno podkreślił na samym początku.

W moim życiu kapłańskim zajmowałem się duszpasterską opieką wielu osób z tym problemem – wspominał 83-letni kardynał. - Niektórzy, tak jak alkoholicy, przezwyciężyli w sobie tę skłonność przez „dyscyplinę, edukację i resocjalizację”, a inni heroicznie bronią się przez całe życie przed uleganiem tej skłonności – opowiadał.

Kard. Estévez stwierdził, że homo-związki stoją w opozycji do prawa Bożego. - Jeśli ludzkie prawo sprzeciwia się prawu Bożemu, wtedy to ludzkie prawo nie istnieje – ocenił. Jako prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów (1996-2002), kard. Estévez mocno podkreślał stanowisko Kościoła sprzeciwiające się wyświęcaniu mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych.

maj/RV

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 2383

Komentarze: 104

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 21:27

    "wyraźnie odróżnia tendencje homoseksualne od praktyk homoseksualnych"

    No wlasnie, WYRAZNIE.

    No to moze mi jakis hierarcha powie wyraznie w ktorym miejscu te praktyki sie zaczynaja. Czy jak dwoch gejow trzyma sie za rece to juz praktyka. Czy jak czule na siebie patrza to jeszcze nie praktyka.

  2. Zobacz profil Vagabundo Vagabundo napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 21:54

    Powiedział dobrze!

    @Curious: nie udawaj głupiego, to tak samo jak mężczyzna ma grzeszne myśli w stosunku do kobiety, ale nie czyni tego co wyfantazjował. Tak samo homoseksualista, który walczy z psychicznie chorym pożądaniem tej samej płci stara się i nie można go wtedy potępić. Grzeszne myśli są złe, jednak gdy dla Boga tłumi je w sobie jest prawdziwym katolikiem.

  3. Zobacz profil DeCoy DeCoy napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 22:01

    Dlaczego ten pajac uwaza,ze gdy mezczyzna kocha drugiego mezczyzne i jest im ze soba dobrze,to sa kalekami?ludzmi drugiej kategori?

  4. Zobacz profil Envoy Envoy napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 22:03

    @Vagabundo

    Trzymanie sie za rece i czule patrzenie sobie w oczy niekoniecznie musi sie wiazac z grzesznymi myslami :)

  5. piątek, 30 lipca 2010, 22:09

    @DeCoy - ani kardynał ani żaden przedmówca nie licząc Ciebie nie powiedział, że homoseksualiści to ludzie drugiej kategorii więc nie zaciemniaj rzeczywistości. Kalectwo zaś to trwałe uszkodzenie zdrowia - w tym przypadku uszkodzenie zdrowia seksualnego.

  6. piątek, 30 lipca 2010, 22:18

    @Curious "No to może mi jakiś hierarcha powie wyraźnie w którym miejscu te praktyki się zaczynają." Odpowiedź padła z ust najwyższego hierarchy - Chrystusa 2000 lat temu: "Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.” (Mt 5,28). Gdy ktoś ma skłonności homoseksualne to przez analogię, gdy pożądliwie patrzy na osobę tej samej płci, już popełnia grzech.

  7. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 22:46

    @Marcin Konik-Korn

    Problem w tym ze KrK nie dopuszcza zwiazkow homo, bo w tedy w takim zwiazku pożądliwie patrzenie nie byloby juz grzechem. Mnie wszystko jedno ale jest pewnie wiele osob wychowanych w wierze katolickiej ktore maja powazny problem gdy ich orientacja wychodzi na wierzch w wieku 12-14 lat. Po 10 latach wychowania w wierze trudno im zaakceptowac, ze katolicko-zydowski Bog ich nigdy nie zaakceptuje jako kochajacych sie partnerow.

  8. Zobacz profil Anku Anku napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 22:49

    de coy

    pajac to jesteś ty... cieciu malinowy...

  9. piątek, 30 lipca 2010, 22:54

    @Curious - I znów przekłamanie! Nie można powiedzieć, że "katolicko-żydowski Bóg ich nigdy nie zaakceptuje jako kochających się partnerów" bo Bóg Abrahama, Mojżesza i Jakuba akceptuje każdego. Nie akceptuje natomiast grzechu i tu nie ma znaczenia czy jest to grzech hetero- czy homo- seksualistów. Widzę po Twoich postach, że nie orientujesz się w tym za dobrze. Zachęcam do lepszego poznania Boga, np. poprzez przeczytanie książki "W głąb misterium" http://tyniec.com.pl/product_info.php?manufacturers_id=2&products_id=382

  10. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 23:02

    @Marcin Konik-Korn

    Ale osoby heteroseksualne mają mozliwosc wspolzycia, chocby pożądliwego patrzenia na swoją zone. Bo chyba pożądliwie patrzenie na swoją zone to nie grzech. Osoby homo wg KrK takiej mozliwosci nie mają.

  11. piątek, 30 lipca 2010, 23:11

    @Curious - I i jak widzisz wszystko rozbija się o to czy człowiek jest tylko zwierzęciem czy też istotą wyjątkową i powołaną do wyższych celów. Z Twoich tekstów wnioskuję, że reprezentujesz pogląd jakoby ważniejsze było współżycie i pożądanie niż godność osoby ludzkiej. Bo wsadzanie sobie penisów w odbyt czy do ust jest zdecydowanie poniżej ludzkiej godności (i to bez względu czy u hetero- czy homo- seksualistów). Uleganie popędom jest oznaką zezwierzęcenia, które przystoi raczej Burkowi i Pusi a nie osobie ludzkiej(także bez względu na to czy ktoś jest hetero- czy homo- seksualny). Ludzkie jest zaś wykorzystywanie popędów do czynienia dobra, czyli np. płodzenia dzieci czy też pogłębiania relacji małżeńskiej na obraz relacji między Osobami Trójcy Świętej.

  12. piątek, 30 lipca 2010, 23:16

    @Curious Piszesz, że "Osoby homo wg KrK takiej mozliwosci nie mają.". Ależ oczywiście, że mają! Wbrew kłamliwym opiniom księża nie zaglądają nikomu pod kołdrę (chyba, że dla własnej zguby). Z tym tylko, że Kościół kontynuując nauczanie Pisma Świętego głosi jakie są negatywne konsekwencje korzystanie z tych "możliwości". Chrześcijaństwo to religia wyzwolenia nie potępienia. Chrystus sam powiedział: "Nie przyszedłem potępić, lecz zbawić". Kościół więc tak jak i Chrystus nie chce homoseksualistów potępić lecz chce ich wybawić od homoseksualizmu.

  13. Zobacz profil SpiritOf69 SpiritOf69 napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 23:16

    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, któż się ostoi?

  14. Zobacz profil Pal20 Pal20 napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 23:25

    a wypisywanie bzdur przez Jego Eminencje, to oznaka defektu Jego czlowieczenstwa, empatii, zrozumienia drugiego czlowieka, swiata ...

    i jezeli Jego Eminencja mysli, ze orientacje seksualna sie wybiera, to sie myli ... po tylu latach zycia sie myli ... ale Pan wkrotce mu wszystko wyjasni ... i oby wtedy zmienil swoj punkt patrzenia

    z Bogiem Eminencjo

  15. Zobacz profil Adam Adam napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 23:29

    ad Curious: Osoby mające dwie nogi mogą sprawnie biegać. Osoba z jedną tylko nogą nie może. Tak samo homoseksualista nie może tego co heteroseksualista. A absurdem byłoby, gdyby jednonożny uważał się za dyskryminowanego np. w biegu na 100m. Proste?

  16. Zobacz profil Pal20 Pal20 napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 23:31

    'kard. Estévez mocno podkreślał stanowisko Kościoła sprzeciwiające się wyświęcaniu mężczyzn o skłonnościach homoseksualnych'

    to ilez pozostaloby kleru do sprawowania Sakramentow, jesli wykluczyc by gejow ... 70%? 50%? ... wystarczy sie tylko dobrze rozejrzec, i to zaczynajac od wierchuszki, po seminaria, po Akademie, parafie ...

  17. Zobacz profil Foormak Foormak napisał/a:

    piątek, 30 lipca 2010, 23:32

    co poniektórzy uparcie twierdzą, że kościół myli się w sprawie homo. jeżeli w tym przypadku nie mamy słuchać kościoła to kogo w takim razie? ludzi pokroju zapatero? biedronia? niemca? środy? w sprawie homo. wolę wsłuchać się w głos kościoła niż jakichś lewaków.

  18. piątek, 30 lipca 2010, 23:39

    @Pal20 "to ilez pozostaloby kleru do sprawowania Sakramentow, jesli wykluczyc by gejow ... 70%? 50%?" Pozostałoby prawie 100%. Za to nie mielibyśmy afer pedofilskich...

  19. Zobacz profil Pal20 Pal20 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 00:14

    @Marcin Konik-Korn

    jakze sie mylisz kolego, mlody jestes, moze stad ,,,

    gdyby tak wyeliminowac wszystkich sac gejow, to pula kleru zmniejszylaby sie znacznie ... 30%? 40%? nie potrafie odpowiedziec, ale znacznie ...

  20. sobota, 31 lipca 2010, 00:23

    @Pal20 Masz jakiś problem z wiekiem? Do starego kardynała piszesz: "po tylu latach zycia sie myli". Do mnie zaś "jakze sie mylisz kolego, mlody jestes, moze stad". Dotykasz tu wielkiej tajemnicy, że prawda, której zaprzeczasz nie zależy od wieku osoby, która ją głosi...

  21. Zobacz profil Valdi Valdi napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 00:25

    @Marcin Korn

    "Bo wsadzanie sobie penisów w odbyt czy do ust jest zdecydowanie poniżej ludzkiej godności (i to bez względu czy u hetero- czy homo- seksualistów)"

    Skad ty to wszystko wiesz co jest poniżej a co powyżej ludzkiej godności. Kto jest uprawniony do decydowania gdzie mają inni wkładac swoje penisy?

  22. sobota, 31 lipca 2010, 00:25

    A skąd masz takie dane dotyczące kleru? Jeżeli tak to wymień mi z nazwiska przykładowych księży gejów z Twojej diecezji. Jeżeli jest ich wg Ciebie aż 30-40% to nie powinieneś mieć z tym problemu.

  23. sobota, 31 lipca 2010, 00:28

    @Valdi "Skad ty to wszystko wiesz co jest poniżej a co powyżej ludzkiej godności." - Z Ewangelii, nauczania Kościoła i objawiania się Woli Bożej w stworzeniu. "Mężczyzną i niewiastą stworzył ich". Stąd się wziął dymorfizm płciowy, który określa prawidłowe kierunki ludzkich zachowań seksualnych.

  24. sobota, 31 lipca 2010, 00:31

    @Valdi "Kto jest uprawniony do decydowania gdzie mają inni wkładac swoje penisy?" Widzisz. Każdy decyduje o własnym. Religia tylko mówi kiedy ta decyzja będzie zbliżać do Boga a kiedy od Niego oddalać.

  25. Zobacz profil Pal20 Pal20 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 00:34

    @Marcin Konik-Korn ... zapewne jest to tajemnica dlaczego Pan obdarza jednych takim a nie innym brzemieniem, ze nie powiem krzyzem

    a odnosnie wieku - nie , nie mam problemu, dziwie sie jedynie staremu kardynalowi, ze po tylu latach, dalej mysli jak mysli, a tobie sie nie dziwie, i naiwnosc i negacje skladam na barki mlodego jeszcze wieku :)

  26. Zobacz profil Pal20 Pal20 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 00:36

    @Marcin Konik-Korn

    kolego - robisz sie hardy,

    nie, nie mialbym problemu z wyliczeniem, ale to sa tez ludzie, ktorzy maja swoja godnosc i godnosc dziecka Bozego, a ze zbladzili .. coz... moze kiedys wroca ....

  27. sobota, 31 lipca 2010, 00:44

    Wiara w dobro drugiego człowieka nie jest naiwnością lecz nadzieją. Ładnie tą prawdę ujmuje Katechizm Kościoła Katolickiego w 2477 - 2479. Na czym zaś miałaby polegać moja hardość? Ja tych nazwisk nie chcę znać - po prostu przypuszczam, że ich nie znasz.

  28. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 00:59

    Kosciol Katolocki niepotrzebnie wpedza ludzi w kompleksy, szczegolnie ludzi mlodych ktorzy sa latwo-wierni.

    Zachodnie koscioly luteranskie dosc ladnie sobie poradzily z tym problemem i tam homoseksualizm nie jest juz grzechem ani niczym do zwalczania.

    KrK bedzie niestety jeszcze przez 50-80 lat tkwil w tej dyskryminacji, dlatego ze panstwa katolickie sa na nierownym rozwoju spolecznym. W Europie to Litwa lezy 40 lat mentalnie do tylu, a Afryka gdzies 100 lat do tylu, mentalnie.

  29. Zobacz profil Pal20 Pal20 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 01:05

    @Marcin Konik-Korn

    a wydawaloby sie , sadzac po wczesniejszych wpisach, ze chciales je znac ,,,

    tak czy inaczej, nie poznasz

    a tak po prostu - podaruj sobie to 'przypuszczanie' - bo ja wiem , co wiem, a Ty kolego nie

    zmow sobie teraz komplete, i idz spac, bo sie nie wyspisz

  30. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 01:13

    "..KrK bedzie niestety jeszcze przez 50-80 lat tkwil w tej dyskryminacji, "

    "Obawiam" się, że KK do końca świata będzie tkwił w tej "dyskryminacji" (jeśli dyskryminacją nazywać mówienie, co jest zgodne z naturą, a co nie). Na szczęście dla nas wszystkich, ale szczególnie na szczęście dla homoseksualistów. To już jedyny dobry drogowskaz na świecie, jaki pozostał.

  31. Zobacz profil Piewcawolnosci Piewcawolnosci napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 01:19

    Czy ja wiem, czy pchanie komuś w odbyt swojego fallusa jest takie nienormalne ?

    Ja bardziej zniesmaczony byłem, gdy 46 % biorących udział w wyborach prezydenckich oddało swój głosów na Jarka :/

  32. Zobacz profil Kset Kset napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 01:32

    @Pal20

    "i jezeli Jego Eminencja mysli, ze orientacje seksualna sie wybiera, to sie myli ... po tylu latach zycia sie myli"

    Najnowsze badania naukowe, udowodniły , że jednak się nie myli. Wręcz przeciwnie, Ci którzy myślą, że to geny ich kształtują mylą się solidnie, co udowadnia poniższy wykład. Warto obejrzeć i wysłuchać do końca

    http://embedr.com/playlist/bruce-lipton-biology-of-perception

  33. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 01:33

    @Kreskania

    KrK przez wieki nie mial problemow z homoseksualizmem w swych szeregach, pod warunkiem ze byl on skrywany. KrK ma problem z prawda, czyli z tym co tak ponoc najbardziej kocha.

    @Piewca

    A Jarek popelnił blad. Gdyby powiedział, ze jest za rodzina, za małzenstwem kobiety i mezczyzny itp. itd.

    ale ...

    ze ludzie homo tez musza miec prawa takie jak ludzie hetero i jest za legalizacja zwiazkow homo, to dostalby te brakujace 500 tys. glosow. Ale do tego nie dorosł, tylko cichaczem podkładał Kluzik-R.

    Gdyby to powiedział, to Komorowski wyszedlby na paskudnego homofoba i nikt by o niczym nie mowil tylko o rzeczywistej odmianie Jarka K.

  34. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 01:49

    @Kset

    Lipton to pseudonaukowiec. Czerwone ciałka krwi NIE posiadają jądra.

  35. Zobacz profil Jozefcopije Jozefcopije napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 02:25

    Rekomenduje wydzielenie osobnego sex-wydanie Frondy.

    Artykuly o homo (ze jest be!) i komentarze o seksie oralnym (ze jest be!) tudziez z zycia wziete komiksy z zycia klerykow zaspokoilyby czytelnicze potrzeby ofiar seksualnej deprywacji. Do tego troche o seksie w Niedziele na mszy (z jest be!) i wilgotne sny gwarantowane (a fuj!)

    A tak, tu rajcujacy artykul a tam fotka Macierewicza i po nastroju.

    Doktor Freud mialby cos do powiedzienia o bierzacym doborze tresci.

  36. Zobacz profil Konkubinaszatana Konkubinaszatana napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 02:36

    W pale się nie mieści co sobie ci katolicy wyobrażają. Że ludzie mają się powstrzymywać od normalnego życia z powodu ich widzimisię i jakichś wierzeń? Hihihi, to na prawdę jest tak zabawne, że można się turlać po podłodze ze śmiechu czytając te pobożne życzenia.

  37. Zobacz profil Formozus1 Formozus1 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 02:53

    Skarży się dziad, czy tylko narzeka?

  38. Zobacz profil Racjonalny Racjonalny napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 08:56

    Homoseksualizm był, jest i będzie istniał dopóki z tej planety nie zniknie ostatni przedstawiciel gatunku homo sapiens. W jednych kulturach akceptowany, w innych nie. To, co jakiś emerytowany religiant sądzi o miłości dwojga ludzi nie ma dla tych ludzi najmniejszego znaczenia. To tylko religiant i jego hokus pokus. Z naturą nie wygrał jeszcze żaden kacyk.

  39. sobota, 31 lipca 2010, 09:37

    @Racjonalny

    Nie każdy ma te skłonności? Czyżbyś uważał, że to choroba genetyczna skoro odwołujesz się do gatunku? Ludzie chorują i chorować będą co nie znaczy, że chorób nie trzeba leczyć - to tak przy okazji.

  40. Zobacz profil Racjonalny Racjonalny napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 09:47

    @Sodalitium: nie kompromituj sie brakiem wiedzy. Heteroseksualizm i homoseksualizm to orientacje seksualne, a nie choroby. Istniały i istniec będą zawsze. Religianci moga się pluć, mogą zaklinać rzeczywstość, ale z matką naturą nie wygrają NIGDY. To, że w jednych kulturach pewne zachowania są powszechnie akceptowane a w innych nie, to że jedne religie homoseksualizm karzą śmiercią a inne nie, to już tylko wymysł chorych ludzkich umysłów. Religijne reżimy zawsze przegrywają w starciu z nauką i rozumiem - możecie jęczeć i wyć plotąc bzdury o karach boskich, będą to jednak tylko wasze urojenia.

  41. Zobacz profil Adam Adam napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 10:43

    @Racjonalny: nie kompromituj się brakiem wiedzy. Orientacja jest tylko jedna (patrz: etymologia słowa). A reszta to odchylenia od orientacji.

  42. sobota, 31 lipca 2010, 10:44

    @Racjonalny

    Normą jest heteroseksualizm, a wadą, chorobą vel odchyłem od normy homoseksualizm. Biorąc pod uwagę nawet tak poważaną przez ateistów teorię ewolucji to homoseksualizm należy uważać za chorobę, bo nie jest skłonnością, która prowadzi do przetrwania gatunku na drodze naturalnej prokreacji. Normalną wrodzą skłonnością ludzką, która zapewnia przetrwanie gatunku homo sapiens jest heteroseksualizm. Oświeceniowcom teoria ewolucji jest obca czy macie może jakieś własne pomysły na ewolucję w ramach jednej płci? :>

  43. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 11:28

    Nie ma przymusu bycia katolikiem. Jak ktos uważa, że lepiej mu się żyje ze sperma w odbycie - niech sobie zyje.

    Nasze zadanie, jako chrześcijan polega na dawaniu świadectwa. Więc mówimy wszem i wobec, że aktywny homoseksualizm jest grzechem i niszczy zarówno duszę, jak i ciało. Ponieważ jesteśmy również obywatelami i jest demokracja - szerzymy te poglądy aktywnie - w ramach dopuszczalnej dyskusji społecznej.

    Takie jest nasze zadanie i prędzej nas zabijecie niz zmusicie do milczenia.

    Aktywne pedalstwo to wynaturzenie, grzech i niszczenie człowieka razem z jego duszą.

  44. Zobacz profil Perperuna Perperuna napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 11:35

    Urojenia też się leczy. Są groźniejsze od homoseksualizmu. Zwłaszcza, gdy chce się ograniczać ludzkie prawa w ramach tego, co usłyszało się od duchów, proroków, albo przeczytało w wielokrotnie modyfikowanych i interpretowanych tekstach, twierdząc, że to ważniejsze niż demokracja i zdrowy rozsądek.

    W ogóle to macie jakąś fiksację na punkcie seksu, drodzy katolicy. Proponuję żądać zamknięcia restauracji, bo jedzenie ulubionych, czasem ekskluzywnych potraw to PRZYJEMNOŚĆ, a nie czynność mająca na celu zaspokojenie głodu i warunkująca przetrwanie. Naprawdę współczuję, jeśli seks ma służyć wg was tylko płodzeniu potomstwa. TO jest zezwierzęcenie. Większość gatunków kopuluje tylko w okresach płodnych, by przekazać dalej swój materiał genetyczny. Tylko niektóre, inteligentne gatunki, w tym ludzie, nauczyły się robić to dla przyjemności. Nie ma nic złego w tym, że dwoje dorosłych, kochających się ludzi zacieśnia łączące ich więzi i obdarowuje się cielesną przyjemnością, bez względu na płeć. I nic nikomu do tego. Jeśli uważacie inaczej, to może suchy chlebek i woda od dzisiaj. By przeżyć - wystarczy. Nie daj Boże (czy Latający Potworze Spaghetti, whatever), żeby zrobiło się wam zbyt przyjemnie podczas konsumpcji kawałka ciasta. Smacznego.

  45. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 11:47

    @JozefCoPije: "Doktor Freud mialby cos do powiedzienia o bierzacym doborze tresci." Bardzo trafne spostrzerzenie! Fronda to chyba największy polski serwis newsów gejowskich. Gdyby nie on, nawet nie zauważylibyśmy obecności homoseksualistów.

  46. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 11:47

    Miałem już nie poruszać tematu w obawie przed jałową dyskusją. Wałkowaliśmy ten temat już tysiąc razy. Nie będzie tu nigdy żadnego kompromisu, nie spotkamy się w połowie drogi.

    Wobec tego ugryźmy (!) temat z tej strony. Zakładając, że rzeczywiście w Biblii jest napisane, że Bóg się gniewa, kiedy facet faceta miłuje nie tak jak powinien (God hates fags)... Niech wam będzie, że jest to zwyrodnienie, choroba, nienormalność, niemoralność, okropieństwo (to są tylko puste słowa, więc możemy nimi żonglować do woli, a normalność można zdefiniować sobie dowolnie). Pozostaje kwestia: skoro cały świat powoli, radośnie odchodzi od nietolerancji i homofobii (tak, homofobia to też tylko słowo), czy znaczy to, że Polska i Litwa to ostatnia enklawa normalności? Że cały cywilizowany świat jest głupi i grzeszny? Że wszyscy się mylą, ale my Polacy mamy rację?? Czy to nie jest podejrzane? Nie dość, że wybraliśmy właściwy odłam właściwej religii, to jeszcze mamy rację na temat pedałów? Skąd w nas ta mądrość (to mądro)? Czy to nie za duży zbieg okoliczności? A może to wszystko jest uwarunkowane miejscem urodzenia? Mamy statystycznie takie poglądy, bo urodziliśmy się tu, a nie gdzie indziej. W skrócie: cały świat wycofuje się z dyskryminacji gejów. Nie można wszystkiego zwalać na lewactwo. To już nie jest problemem na Zachodzie, oni z tego wyrośli. Nie proszę was o przyjęcie zachodnich schematów myślenia, a jedynie o zastanowienie się, czy może jest jakieś ziarenko sensu w tym szaleństwie. Chociażby ziarenko. Nie musicie się nawet do tego przyznawać, proszę jedynie o chwilę zadumy. A najlepiej, żeby przy tej zadumie zapomnieć na 5 minut, że jest się chrześcijaninem. Pomyśleć z perspektywy czysto ludzkiej, a nie Boskiej.

  47. Zobacz profil Galahad7 Galahad7 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 11:54

    Ludzie!

    Nie ma potrzeby dyskutowania z lewizną, bo ich umysły są nieprzemakalne i absolutnie niekompatybilne z rzeczywistością. Ten ich rak mózgu zaczął się w XVIII wieku i rozwija się niebezpiecznie aż do dzisiaj.

  48. Zobacz profil nogay napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 12:17

    Tak ! Curious - właśnie tak: i od spojrzeń czułych, gestów zalotnych i od trzymania za rączki zaczyna się obrzydliwa zabawa, bo każda niby niewinna okazja prowadzi do sodomskiego grzechu. Piękne przysłowie: od rzemyczka - do koniczka, od kropelki - do butelki, od obrazka - do zarazka. I nie mędrkuj!

    A do Perperuna - to ty, drogi niekatoliku, masz fiksację na punkcie seksu. Nie hedonizuj się, a zrób porządek (powiem trywialnie)we własnym rozporku. Odzyskasz wolność i będziesz wiedział, co jest co - do czego, wg prawa biologii i natury. Nie wspomnę o prawie Bożym, aby nie urazić inaczej wierzących.

  49. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 12:19

    @Lolleck: "Pomyśleć z perspektywy czysto ludzkiej, a nie Boskiej." - nie da się. My myślimy z perspektywy Boskiej. Z definicji. To Bóg jest na pierwszym miejscu, choćby cały świat od Boga odszedł, my będziemy trwac przy Nim. Istotą chrześcijaństwa jest uwierzenie Bogu. Gdyby perspektywy boska i ludzka były tożsame, chrześcijaństwo byłoby niepotrzebne, bo wszyscy bylibyśmy już w raju. Chrześcijaństwo właśnie dlatego budzi takie spory, bo jego perspektywa nie jest tożsama z perspektywą ludzką. Właśnie dlatego, bo naucza, że pewne czynności oraz zaniechania gubią człowieka, choć z perspektywy czystego rozumu ludzkiego to jest absurd. Właśnie dlatego Bóg musiał przyjśc na świat i nam się objawić oraz umrzec na Krzyżu - przez ten "rozjazd" perspektyw. Od nowa i od zera uczyć nas, jak jest naprawdę. Na ludzki rozum olanie Mszy Św. w niedzielę nie grozi niczym. Bezpieczny seks z koleżanka z pracy też nie jest niczym groźnym. To ja rozumiem, tak jest na rozum. Ale człowiek nie składa się wyłącznie z ciała. Coś, czego ciało nie postrzega jako szkodliwe - może niszczyć duszę. I dlatego Bóg się nam objawił i powiedział naszym ciałom, naszym mózgom cielesnym, co robić i jak postępować, żeby nie zgubić duszy.

    Promieniowanie jonizujące kiedyś widziałeś? Ale unikasz go. W pewnych sytuacjach chowasz się za blok ołowiu i trzęsiesz ze strachu, choc obserwator postronny klasyfikuje to jako chorobę psychiczną. Tak wygląda teraz, w tej chwili sytuacja - ja jestem tym skulonym ze strachu za klockiem ołowiu człowiekiem, Ty jestes obserwatorem. Ja uwierzyłem na słowo facetowi w białym kitlu, który kazał się schować (i sam się schował), Ty się obsmiałeś - przecież niczego nie widac, jest normalnie, nic się nie dzieje. A za parę godzin ze zdziwieniem zobaczysz, że zwymiotowałeś krwią. I nawet nie będziesz wiedział, dlaczego.

  50. sobota, 31 lipca 2010, 12:21

    "W skrócie: cały świat wycofuje się z dyskryminacji gejów. Nie można wszystkiego zwalać na lewactwo."

    Cały świat? Nie słyszałem aby Arabia Saudyjska czy Emiraty Arabskie czy też Iran zrobiły jakieś ustępstwa? Jeżeli więc już uciekasz się do tak dalece idących uogólnień to proszę zwróć uwagę na to, że z faktu powszechności nie wynika prawdziwość, godziwość czy słuszność.

  51. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 12:39

    @Sodalitium: Pardon, rzeczywiście nie cały świat.

    "z faktu powszechności nie wynika prawdziwość, godziwość czy słuszność." - oczywiście, że nie wynika. Nigdzie nie napisałem, że wynika. Ale może dawać do myślenia.

  52. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 12:40

    @Pokręć: "Pomyśleć z perspektywy czysto ludzkiej, a nie Boskiej - nie da się." Hmm, nie mówię, żeby od razu jakieś wnioski wyciągać, ale czysto hipotetycznie można sobie pogdybać. Bóg się nie obrazi, jeśli przez 5 minut eksperymentalnie pomyślimy inaczej. Ja wcale nie chcę Ciebie przekonać do mojego punktu widzenia. Chcę tylko zwrócić uwagę na fakt, że coraz więcej ludzi masowo odchodzi od tego rodzaju myślenia (od tzw. za przeproszeniem homofobii). Twój argument o promieniowaniu jest znakomity - rzeczywiście w pewnych sytuacjach lepiej jest zawierzyć na słowo autorytetom. Wogóle nie mam nic do zarzucenia Twojej postawie - wybrałeś to, w co chcesz wierzyć i trzymasz się tego konsekwentnie, bez powoływania się na obiektywność, Prawdę, Normalność. Zdecydowałeś się uwierzyć i bronisz tego do upadłego, jednocześnie nie narzucając swoich wartości innym siłą. Jednak jest wielu forumowiczów, którzy w tej kwestii są bardziej aroganccy, jakby pozjadali wszystkie rozumy.

  53. Zobacz profil Perperuna Perperuna napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 12:42

    @nogay

    Wbrew temu, czego zdołałeś inteligentnie nie zauważyć, Perperuna to imię żeńskie i takaż jest moja płeć. Jaka fiksacja? Dla mnie seks z moim wieloletnim partnerem (o, dlatego musiałam zaznaczyć, że jestem kobietą, bo zaraz by mnie tu zbluzgano od pedałów - swoją drogą ciekawe) jest jak każdy inny element życia, normalna jego część. To wy macie tendencję do robienia z igieł wideł. Nie "hedonizuję" się, jak raczyłeś zauważyć. Po prostu korzystam całkiem normalnie z uroków i przyjemności życia. Wszak ma się tylko jedno.

  54. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:06

    @Lolleck: Też kiedyś chciałem "siłą" nawracać, zmieniać świat, buntowac się. przeszło mi. Każdemu przechodzi z wiekiem. Po prostu zobaczyłem, że kijem burzy nie zawrócę. Mogę tylko trwać i robić, co się da. A reszta - niech się nie chowa przed promieniowaniem, niech uważa sobie spokojnie, że skoro tego nie widac ani nie czuć, ani nawet przyrządy naukowe tego nie wykazują - to tego nie ma. "Facet", który mówił, jak mam się zachować, jest na tyle potężny, że potrafił zmartwychwstać. Cos w tym jest...

    Gdyby Zmartwychwstanie nie było faktem - małe prawdopodobieństwo, żeby apostołowie je wymyslili sobie. Bo to jest tak absurdalny pomysł, że nawet dziś (ba, zwłaszcza dziś) wielu on odpycha. Chyba, że się Zmartwychwstałego zobaczyło na własne oczy i włożyło ręce do Jego Ran... Wtedy chromoli się wszystko i głosi się naukę Zmartwychwstałego olewając wszystko. Chcesz - wierz, nie chcesz - nie wierz. Twoja strata, nie moja; ja widziałem Jezusa po Zmartwychwstaniu, ja jestem bezpieczny za klockiem ołowiu. Jak ktos inny nie chce mnie słuchać, to mi od tego się nic nie stanie. Nie mój tyłek będzie bolał a jednocześnie ja zrobiłem, co należało. Dałem świadectwo.

  55. sobota, 31 lipca 2010, 13:10

    @Perperuna "Po prostu korzystam całkiem normalnie z uroków i przyjemności życia. Wszak ma się tylko jedno." I tu błąd! Bo choć nasza ziemska egzystencja jest tylko jedna, każdy jest jeszcze powołany do życia wiecznego. Kto je odrzuca - wybiera wieczne umieranie. Chrystus to ujął w słowach: "Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa" (Mt 10,39; Łk 17,33; J 12,25). Dlatego chrześcijanie rezygnują z pewnych "uroków" życia, aby żyć wiecznie. Ta propozycja Boga jest kierowana do każdego.

  56. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:12

    @Pokrec

    Ty zawsze wyskakujesz z tą spermą. Nie chcesz miec spermy w odbycie - załóż kondom.

    A od promieniowania kosmicznego chroni nas atmosfera, bez niej na Ziemii moglyby zyc tylko karaluchy i moze szczury. Jak na razie jestesmy wiezniami na Ziemii, dostosowani do zycia pod plaszczykiem.

    Zauwaz ze Biblia nic nie mowi o atmosferze, bo ludzie w tamtych czasach nie mieli takiej wiedzy. Atmosfery przeciez nie widac.

  57. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:14

    @Lolleck: ja wierzę, bo to, w co wierzę jest normalnościa i obiektywnością. Tak uważam. I tak jest. Ale nie mogę siłą ludzi wsadzać za klocek ołowiu, bo musiałbym zza niego sam wyleźć, a to mi się nie uśmiecha.

    Analogia jest wrecz oczywista - nawracanie siłą jest grzechem - wyjście za klocek ołowiu jest grzechem, przebywanie stale poza nim - jest trwaniem w stanie grzechu. Pierwszym i najważniejszym moim zadaniem jest ratować własną duszę. Taki egoizm - jesli miałbym pomoc komuś przypłacić szkodą na własnej duszy, to nie moge pomóc. Jedyne, co mogę, to wołąć ludzi zza klocka, żeby się schowali, póki jeszcze ich dusze mają szansę odbudować straty. Rekonwalescencja będzie bolesna i wymagała sporo samozaparcia, ale wróci zdrowie.

    Wielu ludzi woli powolne i bezbolesne trwanie w niszczącym promieniowaniu niż łyknięcie gorzkiego lekarstwa. Tym bardziej, że nie dociera do nich świadomość szkodliwości grzechu.

  58. sobota, 31 lipca 2010, 13:15

    Widzę Pokrec, że nie wszyscy są w stanie zrozumieć prosty zabieg jakim jest metafora, której użyłeś. To pewnie brak oczytania lub efekt "nowej matury".

  59. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:15

    @Curious: Czytasz czasem to, co piszesz?

  60. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:21

    @Marcin Konik-Korn: nawet nie to. To celowe "rżnięcie głupa", bo juz nic innego nie pozostało. Nie ma odpowiedzi na taką metaforę. Ją można przeczytać, pomyśleć i to wszystko.

    @Curious: nie bardzo rozumiem, uświadom mnie, jakim cudem to, że ja założę kondom, zapewni mi brak spermy w MOIM odbycie? Sam sobie miałbym wsadzić?

    Coś chyba masz nie tak z głową. Na pewno.

  61. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:22

    @Curious: mój przykład to metafora. Przypowieść. Czy Ty zdawałeś może nową maturę, jak sugerował Marcin?

  62. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:23

    @Pokrec:

    Ale promieniowanie jestesmy w stanie wykryc dzisiaj urzadzeniami, np licznikiem Geigera. Wiec to nie jest wiara na slowo. Sama Curie-Sklodowska nie byla swiadoma szkodliwosci promieniowania, nie zabezpieczala sie tak jak my dzisiaj, i zmarla na chorobe popromienna. Wiec sama wiara daleko nie pojedziesz.

    Uzywaj kondom! Ale nie zakladaj go na głowe.

  63. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:23

    Ja sugeruję, że możemy być w stanie sprzed zbudowania licznika Geigera. I pozostało nam uwierzyć autorytetowi. Jak się przekonamy o szkodliwości grzechu, to juz będzie za późno. Tak, jak za późno było dla M. Skłodowskiej-Curie.

  64. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:28

    A M. Skłodowska-Curie zmarła na białaczkę, nie na chorobe popromienną. To są 2 różne rzeczy. Poszukaj w wikipedii.

  65. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:29

    @Curious: skąd pomysł, że można kondom założyć na głowę? z Twojego własnego doświadczenia? Czy my nazywany tą samą część ciała "głową"?

  66. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:30

    @Pokręć

    "..Czy Ty zdawałeś może nową maturę, jak sugerował Marcin?"

    Hmm.

    Wielka jest Twoja wiara. :)

    A po czym poznałeś, że on w ogóle zdawał maturę, bo ja takiej wiary nie mam.

  67. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:33

    Ale gdyby M. C-S. spotkała jakiś autorytet, który wiedziałby skądś, nie wiadomo, skąd, że należy unikać ekspozycji na promieniowanie bryłki radu i go posłuchała, na wiarę, to i tak by odkryła, co miałaby odkryć a białaczki by nie dostała. Nawet, gdyby go posłuchała tak, na wszelki wypadek, na zasadzie: "trochę to niewygodne, ale może gośc wie, co mówi"?

  68. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:34

    Białaczka na skutek promieniowania.

  69. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:34

    @Kreskania: Curious potrafi pisać, nawet dośc gramatycznie, więc założyłem, że do szkół chodził. Więc kutruazyjnie założyłem, że jakąs tam maturę zdał. Z poziomu merytorycznego wynika, że tą nową, na poziomie jakiegoś tam testu kompetencyjnego.

  70. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:38

    @Pokręć

    No chyba że po samej gramatyce. :)

    Ale co tam. Niedawno mieliśmy tu wyzwoloną i wyuzdana panią doktor, która nie umiała ortografii, więc jakieś cuda (zapowiadane przez Premiera?) się zdarzają.

  71. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:38

    Koniec, ide na plaze sie troche napromieniowac.

  72. Zobacz profil Lolleck Lolleck napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:42

    @Pokręć: "Chcesz - wierz, nie chcesz - nie wierz. Twoja strata, nie moja". No właśnie, gdyby to było takie proste, gdyby wystarczyło tylko chcieć... Być może jest to możliwe, zmusić się żeby uwierzyć. Rozumiem przewagę postawy wiary nad niewiarą. Problem w tym, że aby być uczciwym wobec samego siebie (i wobec Boga), nie wystarczy przekonać samego siebie, że opłaca się wierzyć - trzeba rzeczywiście uwierzyć. I tutaj mam problem. Wymaga to pewnej gimnastyki umysłowej (doublethink). Wolałbym po prostu któregoś dnia szczerze uwierzyć, a nie podjąć świadomą decyzję "Ok, od dzisiaj wierzę".

  73. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:42

    @Curious: "Wiec sama wiara daleko nie pojedziesz." Ale ja nie jdę sama wiarą. mam jeszcze do tego rozum, który mi klaruje, że opłaca się wierzyć. A w każdym razie - nie zaszkodzi postępować zgodnie z tym, co naucza Kościół. Chowając się za blok ołowiu tylko dlatego, że uwierzyłem komus na słowo spowoduje, że zajadę NA PEWNO nie bliżej, niż ci, co radośnie hasają sobie w promieniach. Tą pewnośc przypłacam tylko czymś, co doraźnie bywa niewygodne, ale i tak w perspektywie dłuższej niz kilka lat - jest zbawienne. A chwilę już zyję i obserwuję ludzi. I takich, co idą drogą wiary, i takich, co sobie radośnie hasają. 20 lat temu to ja miałem "pod górkę" i byłem obsmiewany z powodu mojej ostentacyjnej wręcz czystości i wierności Bogu. Dziś ludzie, którzy mnie wysmiewali są po 3-ch rozwodach, mają nieślubne dzieci i zasuwają na alimenty albo na kredyt hipoteczny za cudzą chatę, bo ich była dostała przed sądem mieszkanie. Zaręczam Ci, że nie do śmiechu im dzisiaj. Temat omijają, jakby go nie było nigdy.

  74. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 13:53

    @Lolleck: nie wiem, jak Ci pomóc. Dobrze, że się zastnawiasz. Wiara i rozum nie wykluczają się wzajemnie. Może takie było podejście w średniowieczu, czy nawet w czasach renesansu, kiedy ludzkośc jeszcze owego rozumu nie miała na tyle, żeby do takiej konstatacji dojść.

    Ja po prostu zakładam, że oprócz tej widzialnej, fizycznej i dostępnej rozumowi rzeczywistości istnieje jej część niedostepna naszym zmysłom, ale mająca na nas wpływ. Od strony rozumowej to musi być absurd, jesli się założy, że istnieje tylko to, co da się dotknąć, zobaczyć, zmierzyć, czy chocby wymyślić, jak pojęcia abstrakcyjne, czy liczby.

    I to wszystko. Poza, oczywiście, faktem, że Jezus zmartwychwstał. Naprawdę. Choćby Całun Turyński jest jakąś poszlaką i fakt, że naukowcy cały czas się kłócą o jego datowanie. Jedni mówią "średniowiecze", drudzy "bo badaliście łatę doszytą w tym właśnie czasie" - którzy mają rację? I jedni, i drudzy mają białe kitle, jedni są nastawieni kontra, drudzy "pro". Pewnie obydwa środowiska tę rację mają. I "średniowiecze", i "łata z tamtego okresu"...

    Poszlaki, w każdym razie materialnej, przeciwko Zmartwychwstaniu nie mamy.

  75. Zobacz profil Konkubinaszatana Konkubinaszatana napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 16:13

    @Pokręć

    "Nie ma przymusu bycia katolikiem. Jak ktos uważa, że lepiej mu się żyje ze sperma w odbycie - niech sobie zyje."

    Racja. Więc - katolicy - zajmijcie się sobą i porządkiem w waszych szeregach. Odwalcie się od reszty społeczeństwa, która ma gdzieś wasze opinie na temat orientacji i wszelkich innych spraw.

  76. Zobacz profil Adi Adi napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 16:19

    @Lolleck

    Rozumiem Twój problem z uwierzeniem, ponieważ sama wiara jest łaską daną z wysoka. Sami nie możemy z siebie jej wykrzesać. Ale jest sposób, bardzo prosty. Spróbuj się pomodlić do Boga np. takimi słowami: Panie Boże, jeśli jesteś, to pokaż mi że tak jest. Niech to będzie szczera modlitwa z głębi. Bóg czeka na nas, bo bardzo kocha każdego z osobna, ale szanuje naszą wolność i się nie narzuca.

    Na jego odpowiedź nie będziesz musiał długo czekać.

    pozdrawiam cieplutko +

  77. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 16:37

    @Konkubinaszatana

    "..Odwalcie się od reszty społeczeństwa, która ma gdzieś wasze opinie na temat orientacji i wszelkich innych spraw."

    Bardzo chętnie się odwalimy, niech tylko "reszta" społeczeństwa w osobie konkubiny szatana zniknie z tego portalu, a więcej o nas i od nas nie usłyszy ani słowa.

    Wypad, konkubino do swojego gacha - szatana.

  78. sobota, 31 lipca 2010, 17:07

    @Konkubinaszatana "Racja. Więc - katolicy - zajmijcie się sobą i porządkiem w waszych szeregach. Odwalcie się od reszty społeczeństwa, która ma gdzieś wasze opinie na temat orientacji i wszelkich innych spraw." Skoro reszta ma gdzieś te opinie, to czemu tak nerwowo reaguje na nie?

  79. Zobacz profil Tadeknorek Tadeknorek napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 18:32

    uuu, a więc gej-gen nie istnieje! Specjalista przykościelny wyeliminował go siłą woli! Chwalmy Pana!!! ;D

  80. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 18:53

    @Konkubinaidioty: dopóki będę żył, będę mówił, że czynny homoseksualizm jest grzechem i niszczy duszę a nawet i ciało. To mi wolno. Jesli będzie dyskusja na temat "zakazać homoseksualizmu czy nie" - będę za zakazem. Może mi nie wolno? mam jeden głos w referendum, mogę go wykorzystać. Ty masz swój. I też go wykorzystaj, większość będzie miała rację.

  81. Zobacz profil Jozefcopije Jozefcopije napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 19:28

    Co ciekawe rzeczywiscie nie ma statystyk na temat gejow w kosciele.

    Natomiast sa dane na co umiera dany duchowny. Polecam pogooglowac.

    Z tego ze % ksiezy ktory umiera na AIDS i pochodne jest znacznie wyzszy niz w reszcie populacj jasno wynika, ze AIDS *musi* przenosic sie na kler droga kropelkowa.

  82. Zobacz profil Foormak Foormak napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 19:37

    Jozefcopije proszę o link do danych, może jakiś przykład z rodzimego podwórka którzy duchowni zmarli na aids.

  83. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 20:26

    Zboczona i bolszewicka. Nieszczęścia chodzą parami.

    Pozdrawiam Kreskania :)

  84. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 20:33

    @ProRP

    No parami - co robić?

    Pozdrawiam serdecznie. :))

  85. Zobacz profil Kozakiewicz74 Kozakiewicz74 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 22:03

    I już zamiast o treści, daliście się zwieść najemnikom. Ani słowa o słowach nomen omen kardynała. Na przykład o moralności. A tyle zdań tu padło.

  86. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 22:13

    @Kozakiewicz

    Ale co tu dyskutować o słowach kardynała.

    Kardynał ma rację i basta. \

    Święte i niepodważalne.

  87. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 22:16

    Gej gen nigdy nie istniał. Choroba nie jest obciążeniem genetycznym. Tak więc choruje istota w jej wymiarze duchowym.

  88. Zobacz profil Jozefcopije Jozefcopije napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 22:34

    Kardynal ma zdecydowanie racje:

    " ... Jeśli ludzkie prawo sprzeciwia się prawu Bożemu, wtedy to ludzkie prawo nie istnieje – ocenił ... "

    Zatem prawo o ktore sie pieni Kardynal nie istnieje.

    Ale o co sie wiec pieni Kardynal?

    Z drugiej strony, Kardynal zbudowal swoj swiatopoglad na bycie ktory nie istnieje.

    A zatem moze istnieje powod zeby pienic o nie istniejace. Moze to jest wlasnie imperatyw moralny o ktorym wolal Jaroslaw, w kontekscie zbrodni ktorej autor tez nie istnieje?

    Bardzo ciekawy czlowiek i fascynujaca religia. Kreskania powinna go zaprosic do swojej podstawowki.

  89. Zobacz profil Roman38 Roman38 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 22:44

    Podobno w Polsce, szczególnie wg. Senyszyn i Biedronia jest 2 miliony osób homoseksualnych. To dlaczego na Frondzie jest tylko 2 czy 3 ze swoją betonową filozofią? Dlaczego tylko 15 tys. było na europride w Wawie? Na dodatek połowa z nich zjechała się z całej Europy a niektórzy nawet z dalszych zakątków. Dlaczego jest was tak mało a tak głośno się wydzieracie na wszelkiego rodzaju portalach? A w życiu realnym WAS NIE MA. Ot grupka pryszczów w kilku klubach parząca się wzajemnie metodą podwórkowych kotów.

  90. Zobacz profil Roman38 Roman38 napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 22:57

    Godzina 23 więc wszystkie dziewczyny spod różowej tęczy pobiegły radośnie do klubów pochwalić się przed koleżankami nowymi torebkami z H&M. Jutro z pewnością od rana zaczną jazgot na portalach (jak na dziewczyny przystało)..

  91. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 22:59

    W kloakę.

  92. Zobacz profil Jozefcopije Jozefcopije napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 23:01

    @Roman38

    Rzeczywicie, twoje obserwacje dotyczace tak malej frekwencji na Frondzie sa szokujace, biorac pod uwage ze Fronda to najbardziej gejowski polski portal niespecjalistyczny. A uprawnia go do tego tytulu chocby procent artykulow na ten temat. Taki procent przyprawia o apopleksje Michnika, i on smie sie zwac liberalem.

    Akcja 'Internet w Kazdym Seminarium' z pewnoscia by tu pomogla no i rzecz jasna zwolnienie z mszy w dzien parady.

  93. Zobacz profil Mudek Mudek napisał/a:

    sobota, 31 lipca 2010, 23:07

    Tez jestem za olowianym klockiem przez całe życie nie byłem.

    A teraz dziekuje i chwale Pana ze jestem. Paradoks polega

    na tym iż ta radiacja uderza w mózg mówi ze jej nie ma.

    Dodaje tez po co Ci olowiany klocek to dla napewno

    nie dla ludzi swiatlych. Radiacja zrobi wszystko abyś

    nie schował się za klocek. Tak się sprawy maja

    A obowiązkiem każdego człowieka jest ratowanie wpadajacego

    pod autobus. Dlatego naszym obowiazkiem jest mówienie

    ze radiacja to grzechy sodomskie także i to szczególnie

    silne pole promieni X.

  94. Zobacz profil Foormak Foormak napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 00:21

    Jozef czekam na link

  95. Zobacz profil Formozus1 Formozus1 napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 01:51

    Uwaga!!

    Paetz infiltruje!!

    To ostrzeżenie nie jest do pedałów!!

  96. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 02:31

    @Roman38

    Najwiecej gejow jest w zakrystiach. Chcesz sie zapoznac, to wal do plebana. Po mszy. Powiedz, ze chcialbys sie napic kawy.

    Siedza cicho bo im dobrze i po co maja sie ujawniac. Zeby dostac kopa? To sa najbardziej lojalni i najkulturalniejsi pracownicy kosciola.

  97. Zobacz profil Foormak Foormak napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 08:53

    Curious sprawdzałeś to w praktyce? Sądząc po twojej pewności zapewne tak. Jeżeli masz racje to ci współczuję

  98. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 10:39

    @Curious: wybacz, stary, ale Twoje, sprawdzone sposoby na darmowy homoseks nas nie podniecają...

  99. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 13:10

    @Pokrec

    "...NAS nie podniecają..."

    To ilu was jest, rozmnożyłeś się, przez pączkowanie?

    Skąd wiesz, ze jest to seks darmowy?

    @Foormak

    Paetz mi powiedział, a on ma haka na niejednego.

  100. Zobacz profil ProRP ProRP napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 15:41

    Mniej bolszewików, więcej krzyży.

  101. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    niedziela, 1 sierpnia 2010, 15:59

    @ProRP

    Żeby to się tak dało - zastąpić bolszewików czymkolwiek. Nawet nie krzyżami (choć najlepiej), ale bodaj pokrzywami.

    Ale pomarzyć można. :)

  102. Zobacz profil Curious Curious napisał/a:

    poniedziałek, 2 sierpnia 2010, 01:23

    @Kreskania

    Pokrzywa to jedna z najbardziej pozytecznych roslin:

    Roslina lecznicza, jadalna, kosmetyczna, pastewna, uzywana we wlokiennictwie, a nawet uzywana w magii i egzorcyzmach.

    Przy okazji mozna nią mnicha wychłostac, w celu leczniczym oczywiscie.

  103. Zobacz profil Chrześcijanin Chrześcijanin napisał/a:

    poniedziałek, 2 sierpnia 2010, 20:07

    @Solidatumpianum:

    Możesz uwierzyć mi na słowo, jeżeli nie obserwowałeś życia w świecie muzułmańskim, że praktyki homoseksualne są tam dużo częstsze, niż w Europie (mimo rygorystycznych zakazów religijnych czy nawet groźby więzienia czy śmierci).

    Dziwne, ale to katoliccy hierarchowie mają - jak to ktoś tutaj określił - "fiksację" na punkcie seksu :). Zamiast uznać to za najpiękniejszy wyraz ludzkiej miłości, próbuje się wciąż udowodnić, że seks bez zamiaru prokreacji jest jakimś mega-grzechem... Czy ci, którzy to mówią, mają jakiekolwiek pojęcie na temat uniesienia miłosnego?? Czy potrafią sobie wyobrazić, że seks (niezależnie od orientacji) jest wyrazem największego uwielbienia dla drugiej osoby? Tak człowiek jest skonstruowany, że pożądanie seksualne jest w jego naturze. Co nie oznacza, że może być także uprawiany dla czystej przyjemności, ale to nie usprawiedliwia tego całego "wstrętu" kościoła dla fizycznej miłości dwojga ludzi...

  104. Zobacz profil Kreskania Kreskania napisał/a:

    środa, 4 sierpnia 2010, 00:34

    @Curious

    Ha, ha, ha.

    Dobra, było śmieszne, tylko z tym mnichem jakby za daleko trochę. :)

    Pozdrawiam

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.