DrukujNeokatechumenat odpowiada na islamizację w Europie

  • Kategoria: Kościół
  • wtorek, 1 grudnia 2009 22:39

Droga Neokatechumenalna organizuje pod koniec grudnia w Madrycie uroczystość w „obronie rodziny”. Założyciel ruchu Kiko Argüello uważa, że właśnie od niej zależy przyszłość Europy. Zwłaszcza w obliczu postępującej islamizacji.

 

Kiko Argüello.Kiko Argüello.

O przygotowaniach do mającego odbyć się 27 grudnia spotkania Argüello poinformował na weekendowej konferencji prasowej w stolicy Hiszpanii. Do Madrytu mają przybyć setki wiernych, kardynałowie i biskupi z całej Europy, a papież ma wystosować specjalny list z okazji tego spotkania - zapowiedział założyciel Drogi Neokatechumenalnej.

- Europa jest w niebezpieczeństwie. Wskaźnik urodzeń jest tak słaby, że zagraża naszej kulturze. Mimo tego nasza populacja nie zmniejsza się. Dlaczego? Imigracja. Liczba muzułmanów wzrasta - tłumaczył Argüello.

Od czasu powstania ruchu w 1964 roku liczba jego członków ciągle wzrasta. Członkowie drogi neokatechumenalnej często odzyskują zdechrystianizowane parafie. Ich siłą, jak wskazuje Kiko Argüello, jest właśnie rodzina. - Mamy małe wspólnoty, które żyją Ewangelią na całym świecie! Jest nas ponad półtora miliona. Nie ma żadnych rozwodów i samobójstw, a małżeństwa mają często od 10 do 14 dzieci.

Spotkanie "w obronie rodziny" odbędzie się w Hiszpanii. Tam DN zdecydowanie walczy z aborcją, antykoncepcją i postępującą laicyzacją. Założyciel wspólnoty apelował, by ochraniać rodzinę. – Prawdziwi katolicy nie głosują na lewicę, ponieważ socjaliści niszczą rodzinę – stwierdził. Spotkanie w całości zostanie sfinansowane ze "zbiórki wśród uczestników".

MaRo/Lepetitjournal.com

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 3281

Komentarze: 60

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil palabras palabras napisał/a:

    wtorek, 1 grudnia 2009, 23:23

    Bilet zabukowany już mam. Będę!

  2. Zobacz profil Polscott Polscott napisał/a:

    wtorek, 1 grudnia 2009, 23:29

    wypaczone pojecie socjalizmu , ja jestem socjalista ale i tez katolikiem i w zyciu bym nie pozwolil zniszczyc rodziny , orgnizujemy wlasnie zbiorke darow dla rdzin katolickich w polsce , dzis mialem potkanie z ksiezmi z mojego kosciola i deczja podjeta , akcja sie zaczyna , narazie od jednej rodziny ( katolickiej) pomaga nam w tym kolega wlasnie z tego forum , ktorego tu poznalem , i jakos moje poglady socjalistyczne nie przeszkadzaja mi w tym aby pomagac rodzinie ! ..wiec cos z tym okresleniem socjalistow jakos nie tak , wielu myli czerwonych komuchow z socjalistami a to blad ! bo tak nie jest .

  3. Zobacz profil PanYurek PanYurek napisał/a:

    wtorek, 1 grudnia 2009, 23:59

    Że niby socjaliści nie niszczą rodziny? Gdyby gospodarką w kraju nad Wisłą nie rządzili socjaliści to rodziny katolickie nie musiałyby oczekiwać na te dary tylko same by wysyłały dary do potrzebujących w biedniejszych krajach.

  4. Zobacz profil SzymonS SzymonS napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 06:58

    @ Polscott : Przyczyną spadku dzietności jest względny dobrobyt + co ważniejsze: PRZYMUS "ubezpieczeń społecznych", czyli rozerwanie rodzinnej zależności: im więcej dzieci tym pewniejsza starość. Wychowywać dzieci jest trudno ale dawniej była nagroda na starość ( za dobre wychowanie dużej ilości dzieci ). Teraz dzieci są przeszkodą w wygodnym życiu. Trudno i darmo

    Przymus składek na ZUS to jądro socjalizmu, zlikwidowanie tego doprowadzi wcześniej czy później do odejścia od tego chorego systemu.

    Poza tym socjalizm nie da się pogodzić z katolicyzmem ( no, być może po "Rewolucji Francuskiej" w Kościele w 1965 to tak ) .

  5. Zobacz profil Clif Clif napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 08:00

    Bogu niech będą dzięki za Drogę Neokatechumenalną - przyszłość Kościoła.

  6. Zobacz profil nieon nieon napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 08:26

    Trochę przesada z tym "Nie ma żadnych rozwodów i samobójstw". O samobójstwach nie słyszałem, ale o rozwodach czy raczej rozejściach się małżeństw (nawet wielodzietnych) tak. Ciekawe, czy Kiko rzeczywiście tak powiedział, czy to tylko czyjaś interpretacja jego wypowiedzi.

  7. Zobacz profil casimirus napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 09:05

    Cytat: "- Europa jest w niebezpieczeństwie. Wskaźnik urodzeń jest tak słaby, że zagraża naszej kulturze. Mimo tego nasza populacja nie zmniejsza się. Dlaczego? Imigracja. Liczba muzułmanów wzrasta - tłumaczył Argüello".

    Niezwykle to odkrywcze spostrzeżenia...

    Cytat: "Spotkanie "w obronie rodziny" odbędzie się w Hiszpanii. Tam DN zdecydowanie walczy z aborcją, antykoncepcją i postępującą laicyzacją".

    Efekty tej walki widać...

  8. Zobacz profil Tek de Cart Tek de Cart napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 09:09

    Socjalizm to przecież systemowa kradzież... zabrać bogatym pod przymusem (więzienie grozi przecież za nie płacenie podatków!), żeby zrobić 'redystrubucję' na swoich i resztkę na biednych. Jak to można pogodzić z moralnością chrześcjańską?

    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/socjalizm_kradziez.html

    http://www.tolle.pl/pozycja/moralna-wyzszosc

    http://www.pafere.org/index.php?option=com_content&task=view&id=645&Itemid=1

    http://www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=4

  9. Zobacz profil Drhipis Drhipis napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 09:18

    Chrześcijaństwo u podstaw miało socjalizm (nie nazywny tak oczywiście bo za wcześnie). Ale ta wspólnota majątku i brak posiadania nawet MArksowi się chyba nie marzyła :)

  10. Zobacz profil AlexSailor napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 09:41

    @Polscot

    Albo tylko myśli Pan, że jest socjalistą, a w rzeczywistości nim jest, a jest katolikiem.

    Albo jest Pan socjalistą, i tylko myśli Pan, że jest katolikiem.

    Innej możliwości nie ma.

    Socjalizm to system zorganizowanego rabunku i zniewolenia człowieka.

    To nie jest sposób dzielenia owoców pracy społeczeństwa.

    Gdyby socjalizm polegał na tym, że wszyscy oddają do wspólnego wora 5, 10, 20, 50 czy 90 procent owoców swojej pracy, a później wszystko z tego wora dzieli się każdemu po równo wypłacając jego udział z pracy w społeczności, to jeszcze jakoś można by próbować pogodzić to ze sprawiedliwością i katolicyzmem.

    Takiego systemu jednak socjaliści nigdzie nie dopuszczą, bo w całej rozciągłości widać jego absurdalny charakter i ludzie pogoniliby ich pałami.

    Natomiast socjaliści bardzo lubią nie oddawać co komu się należy, tylko pomagać z kradzionego, większą część trwoniąc lub zatrzymując dla siebie.

    Pomoc ze SWOJEGO majątku nie ma nic wspólnego z socjalizmem.

  11. Zobacz profil Clif Clif napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 09:53

    @Casimirus

    A jak Ty walczysz z tym w Polsce?? Możesz wyjawić tę tajemną moc?

  12. Zobacz profil Polipid Polipid napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 10:30

    Czy neokatechumenat to ta sekta w KK która gromadzi się potajemnie i profanuje Mszę Świętą wprowadzając np. zakaz klękania podczas przeistoczenia?

  13. Zobacz profil casimirus napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 10:48

    Clif napisał/a:

    "Casimirus: A jak Ty walczysz z tym w Polsce?? Możesz wyjawić tę tajemną moc?"

    Odpowiedź: Przypuszczam, że walczę tak samo jak Ty. Zupełnie nie rozumiem natomiast samozadowolenia Kiko. Mówi tak, jakby przed chwilą - dzięki neokatechumenatowi - zakazano w Hiszpanii zabijania dzieci i zdelegalizowano "małżeństwa" pederastów.

    Sam tekst jako autoreklama jest natomiast bardzo dobry.

  14. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 11:17

    Hehe.

    Bractow św. Piusa X było już na łamach frondy "Bractwem św. Piusa V", "FSSP", ... Kiko Argüello natomiast zawsze jest "Kiko Argüello" :]

    Tak na poważnie, to polecam krótkie źródełko -> http://m-ostrowski.com/html/Droga%20Neo%20-%20Wspolczesna%20herezja.html

    Na zachętę cytuje wstęp:

    W lutym 1972 Kiko Arguelo i Carmen Hernandez opublikowali w Hiszpanii 400-stronicową książkę, zawierającą porady dla katechetów neokatechumenatu. Jest to wyjątkowy dokument, ujawniający prawdziwe oblicze tego ruchu. Książka ta jest zarezerwowana dla katechetów neokatechumenatu i nikt poza nimi nie może jej nabyć. Stała się znana skutkiem niedyskrecji. Stałym motywem, jaki często pojawia się w książce, jest “Nie mów o tym nikomu; jeśli ludzie by się dowiedzieli, szybko by nas opuścili”. Zdumiewające słowa dla ruchu, który ogłasza się katolickim - pasują raczej gdzieś wśród masonerii.“Tradycyjne Chrześcijaństwo, z Chrztem, Pierwszą Komunią, Mszą Niedzielną, Przykazaniami Bożymi - to nie chrześcijaństwo. To brud. Byliśmy pra-chrześcijanami. Bóg powołał nas, abyśmy założyli ruch katechumenalny w celu odrodzenia [prawdziwego chrześcijaństwa]”.

    Pytanie, czy wbrew wmawianym sobie zasługą, to nie przypadek, że właśnie Hiszpania jest dziś chyba najbardziej (nawet bardziej niż Holandia czy Belgia) wrogim wobec Boga i Katolicyzmu krajem na naszym kontynencie (a może i na świecie - a przynajmniej nie totalitarnej jego części)?

  15. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 11:21

    @Polipid. "Czy neokatechumenat to ta sekta w KK która gromadzi się potajemnie"? No właśnie w tej wiadomości Kiko Argüello sekretnie dał znać, kiedy się spotykają (ale cicho sza, to tylko dla wtajemniczonych).

  16. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 11:24

    @gnome."Książka ta jest zarezerwowana dla katechetów neokatechumenatu i nikt poza nimi nie może jej nabyć".Skoro jesteś szczęściarzem, który ma tę ksiązkę, to można wiedzieć, gdzie wygłaszasz swoje katechezy?

  17. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 11:44

    @Wanda Wiśnia

    Haha, rozumiem, że dajesz przykład jak należy myśleć w neo?

    Wszyscy kłamią, wszyscy oszukują, wszyscy knują, prawdę zna tylko Kiko :]

    To ja jednak zostaje na stanowisku oszustów i głupców co bywają na mszach, przyjmują komunię, są ochrzczeni i ... no wiesz, cała reszta "brudów" narosłych na nieskazitelnej wizji "kościoła Kiko"!

  18. Zobacz profil bimosław bimosław napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 11:49

    @gnom'ie

    neonem nie jestem, ale za to sympatyzuję z nimi - i z tradsami, żeby było lepiej.

    Dlatego wszelkie niejasności propunję abyś rozwiązywał najlepiej z księżmi, którzy zajmują się neonami - bo inaczej to mamy internetowe bicie piany, a kto się z tego cieszy?

    szatan

  19. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 11:53

    Ja nie jestem w neo. "Wszyscy kłamią, wszyscy oszukują, wszyscy knują, prawdę zna tylko Kiko :]" - ciekawe wnioski z mojego wpisu. "To ja jednak zostaje na stanowisku oszustów i głupców co bywają na mszach, przyjmują komunię, są ochrzczeni i ... no wiesz, cała reszta "brudów" narosłych na nieskazitelnej wizji "kościoła Kiko"!" - wyczuwam dużą ekscytację.

    To co, powiesz, skąd masz tę trudno dostepną książkę?

  20. Zobacz profil Polscott Polscott napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 11:53

    mylicie sie , poglad na socjalizm jest utarty przez lata komunizmu , jednak jedno z drugim nie ma nic wspolnego.Nie bede udowadnial ,ze nie jestem wielbladem ...i tlumaczyc sie tez nie zamierzam.Kazdy niech zostanie przy swoich pogladach.

  21. Zobacz profil Beetlejuice Beetlejuice napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:03

    Jaką islamizacje?! Sami tworzą problemy, które sami nastepnie rozwiązują. W Arabii Saudyjskiej już 5-10% populacji to chrześcijanie ( nie mylic populacji z obywatelami), w Nigerii (najludniejszy kraj Afryki) islam jest pochłaniany z roku na rok....obraz jest bardziej złożony, niz to niektórzy przedstawiają.

  22. Zobacz profil Clif Clif napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:25

    Casimirus:

    Chłopie, jakie samozadowolenie?? Czym Ty się w ogóle sugerujesz??? Możesz mi wskazać słowa, emocje, gesty, które sugerują Ci samozadowolenie Kiko Arguello z sytuacji w Hiszpanii???

    Poza tym Droga Neokatechumenalna jest wspólnotą Kościoła Rzymskokatolickiego i jako taka została uznana przez Papieża Benedykta XVI za dziedzictwo Kościoła - kto się z tym nie zgadza niech podniesie rękę i przyzna się, że Papież się pomylił:)

  23. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:27

    @Wanda Wiśnia

    >"...Ja nie jestem w neo...."

    I Bogu dzięki!

    >"...ciekawe wnioski z mojego wpisu..."

    Cóż, nie zachowałem się jak "dziecko naostrady", podałem źródło. Źródło natomiast podaje dokładnie tytuł gazety, datę wydania oraz wszystko inne co jest niezbędne żeby źródło sprawdzić! Mimo tego zarzucasz mi (a może i autorowi artykułu, “Courier de Rome” i Bóg raczy wiedzieć komu jeszcze) subtelnie mówienie nieprawdy sugerując, że jeśli jej nie posiadam (owej książki) to mam nie mówić tego co mówię!

    >"...wyczuwam dużą ekscytację..."

    Oh i słusznie wyczuwasz.

    >"...To co, powiesz, skąd masz tę trudno dostepną książkę?..."

    Ehhhhh.

    http://m-ostrowski.com/html/Droga%20Neo%20-%20Wspolczesna%20herezja.html

  24. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:27

    @bimosław

    "...neonem nie jestem, ale za to sympatyzuję z nimi - i z tradsami, żeby było lepiej..."

    To super rozmyślne, ktokolwiek by nie miał racji ty się na zbawienie "załapiesz". Tak poważnie, to nie uważam, że powodem do radości szatana jest wyjaśnianie takich zagadnień we wnętrzu Kościoła. Myślę, że jemu dużo bardziej na rękę jest jeśli zło się zagnieździ wewnątrz a później w ramach "wszyscy się kochajmy i wszyscy mamy rację" pozwala się złu rozrastać. Uważam, że tak jak zawsze w historii Kościoła sprawy herezji i niejasności były rozwiązywane do końca (nawet jeśli wiązało się to z schizmami) tak i teraz trzeba wszystko wyjaśniać do końca. Nie zamknę ust przed kłamstwem tylko dlatego, że to sprawi komuś przyjemność! ...

    @Polscott

    To chyba żarty jakieś. KAŻDY kolejny socjalistyczny eksperyment zaczyna od stwierdzenia, że nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi socjalizmami (z przyczyn oczywistych, socjalizm zawsze kończy się hekatombami ofiar i trudno później znaleźć kogoś kto weźmie za to odpowiedzialność). Tak jak KAŻDY socjalizm jest z natury anty-katolicki tak każdy (zgodnie z tym co mówisz) chce lepszego świata. Lepszy świat to np. Francja 1779, Rosja '17, Niemcy '43, ZSRR '46, Chiny '48, Kuba '60, Kambodża '77, KRLD '09 i po drodze dziesiątki innych.

  25. Zobacz profil Husajnwejbijn Husajnwejbijn napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:27

    soku z żuka: Chrzeżcijanie z Afryki, w Azji ...wolają o pomoc, bo ich się zabija. A ty Pierdolisz ze obraz jest zbyt złożony?

  26. Zobacz profil Wanda Wiśnia Wanda Wiśnia napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:39

    Załączony artykuł nie jest żadnym źródłem, podobnie jak artykuł, do którego odsyłasz.

    Źródłem byłaby książka. Takowa jednak istnieje jedynie w wydumanych głowach.

  27. Zobacz profil Franciszek Franciszek napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:45

    gnome: skrypt napisany w 1972 został poprawiony w Watykanie i teraz nie zawiera herezji.

    Kiko kłamie mówiąc że nie ma rozwodów i samobójstw. Jest ich tylko mniej. Choć myślę zależy to od nawrócenia katechistów którzy prowadzą wspólnotę i rozumieją że niektóre osoby trzeba reanimować czyli wysłać do psychiatry lub psychologa lub egzorcysty

  28. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 12:57

    @Clif

    "...Poza tym Droga Neokatechumenalna jest wspólnotą Kościoła Rzymskokatolickiego i jako taka została uznana przez Papieża Benedykta XVI za dziedzictwo Kościoła..."

    http://breviarium.blogspot.com/2008/05/czyby-kolejne-7-lat-neoeksperymentu.html

    "...kto się z tym nie zgadza niech podniesie rękę i przyzna się, że Papież się pomylił:)..."

    Nikt nie twierdzi, że Papież się pomylił, jednak droga neo dostała zarówno od JŚ (link powyżej) jak i lokalnych hierarchów listę zmian jakie maja wprowadzić.

    Np. tu -> http://breviarium.blogspot.com/2009/09/neokatechumenat-w-archidiecezji-taranto.html

    Tak żebyśmy mieli przed oczami jasność a nie PRowskie triki.

  29. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 13:00

    @Franciszek

    >"...skrypt napisany w 1972 został poprawiony w Watykanie i teraz nie zawiera herezji..."

    Dziękuje za informację. Jeśli gdzieś znajdziesz źródło to proszę podaj, lubię sobie poczytać :]

    Polecam podany już powyżej -> http://breviarium.blogspot.com/2009/09/neokatechumenat-w-archidiecezji-taranto.html

  30. Zobacz profil casimirus napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 13:00

    Clif napisał/a: "Casimirus: Chłopie, jakie samozadowolenie?? Czym Ty się w ogóle sugerujesz??? Możesz mi wskazać słowa, emocje, gesty, które sugerują Ci samozadowolenie Kiko Arguello z sytuacji w Hiszpanii???"

    Odpowiedź "Mamy małe wspólnoty, które żyją Ewangelią na całym świecie! Jest nas ponad półtora miliona. Nie ma żadnych rozwodów i samobójstw, a małżeństwa mają często od 10 do 14 dzieci".

    Czy K. Arguello nie jest z siebie zadowolony?

  31. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 15:49

    Kilka spraw.

    Po pierwsze Droga jest zatwierdzona przez Benedykta XVI i od niego, nastepcy Piotra, powinnismy się uczyć!

    To papież który wspiera zarówno takie ruchy w Kościele jak tradycjonalistów jak i "neonów".

    Gdy czytam komentarze "anty-droga" to zastanawiam się jaką mamy szansę w konfrontacji z Islamem.

    Ten artykuł porusza bardzo ważną kwestie. Na początek polecam : http://www.youtube.com/watch?v=a8SxtIVtfeQ&feature=related

    Natomiast dyskusja nie jest o islamie tylko o tym czy Droga jest ok czy nie! Ludzie proszę wiecej pokory i zaufania papieżowi.

    Pan casimirus śmieje się, że Kiko powiedział rzecz oczywista jakby to było odkrycie!

    Proszę!

    Dziś trzeba ludzią powtarzać właśnie rzeczy oczywiste! Bo ta wiedza jest najbardziej potrzebna!

    Chrześcijanie mają za mało dzieci! To trzeba powtarzać do znudzenia. Na szczeście "neoni" jak i tradycjonaliści biorą się do roboty! i Bóg im to wynagrodzi!

  32. Zobacz profil Kropelka Kropelka napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 15:56

    Moi kochani dyskutanci! Kiko ma, niestety, rację, że następuje kolonizacja Europy przez muzułmanów pod wpływem jej "pokojowej" islamizacji. Jak zauważył Kadafi (oficjalna wypowiedź!) - muzułmanie nie muszą podbijać Europę czołgami i kałasznikowami, ale dokonają tego "brzuchami swych kobiet". I MA RACJĘ !! Europejczycy spierają się o bzdety, a za chwilę może nie będzie miał kto dyskutować, czy Droga Neokatechumenalna jest prawomyślna czy nie, bo „niedzielni chrześcijanie” wkrótce wymrą śmiercią naturalną. Opieracie się na domysłach, poszlakach i zwykłych bredniach szkalujących Drogę Neokatechumenalną, a nie potraficie dostrzec, że to jest jedna ze świeckich „organizacji” w łonie Kościoła, które bierą na serio zalecenia swej religii. Ilu z Was przychodzi do głowy, że fajnie jest w niedzielę rozpocząć dzień W DOMU, w gronie całej rodziny, jutrznią? Albo, aby faktycznie korzystać regularnie z sakramentu pokuty, nie jako czegoś „do odfajkowania”, ale do faktycznego pojednania się z Bogiem? Albo, aby mieć, chociażby raz w tygodniu kontakt z Biblią (ST+NT) i rozważać Słowo Boże? Albo, żeby pojechać na przysłowiowy „koniec świata” w misji „ad gentes”? To są niektóre z rzeczy, które robi się na Drodze. Jeśli jest szkalowana, to głównie dlatego, że formacja na Drodze jest trudna i długa, i nie jest dla ludzi słabych, którzy wolą spędzać wieczory z pilotem do TV w ręku.

  33. Zobacz profil Kropelka Kropelka napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 15:58

    Co do rozwodów i samobójstw na Drodze – na pewno się zdarzają, ale sądzę, że ich odsetek jest znikomy. Z tego z kolei, co wiem, wiele małżeństw zostało URATOWANYCH dzięki Drodze. Znam takie małżeństwa osobiście – warunek – one TRWAJĄ na Drodze. Jeżeli ktoś był parę lat w Neo, coś tam z tego nieregularnie „liznął” i nie dotrwał nawet do I Skrutinium, następnie odchodzi z Neo, i mając problemy małżeńskie się rozwodzi, to nie znaczy, że „Neon” się rozwiódł. A jeśli chodzi o dzietność w Neo – propagowane jest otwarcie się na życie, na przewartościowanie życia – czy np. ważniejszy jest coroczny wyjazd na Karaiby, czy może jedno dziecko więcej? Czy ważniejszy jest najnowszy model samochodu najdroższej marki, czy może jedno dziecko więcej? Z arytmetyki „Neonów” wychodzi, że warto jednak mieć więcej dzieci. I je mają, bardzo często więcej niż troje.

  34. Zobacz profil Skowi007 Skowi007 napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 17:47

    Neokatechumenat to razłam w kościele katolickim , nie popieram tego. Chrystus ustanowił jeden kościół! a pan Kiko to kim jest dla członków neokatechumenatu , chyba jakimś mesjaszem. Nie popieram Neo i popierać nie zamierzam, choć nie mam nic przeciwko członkom tego stowarzyszenia , bonie zasatnawiaja sie po co to wszystko jest, że sie to tak nagle wyłoniło i funkcjonuje zgodnie z wolą papieża , choc sądze ze On nie jest z tego zadowolony!

  35. Zobacz profil Jeszurun Jeszurun napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 17:52

    @gnome

    "Nikt nie twierdzi, że Papież się pomylił, jednak droga neo dostała zarówno od JŚ (link powyżej)[czyby-kolejne-7-lat-neoeksperymentu] jak i lokalnych hierarchów listę zmian jakie maja wprowadzić."

    Link który podałeś, Twój główny argument, jest bezwartościowy. Notka tam oparta jest na artykule z strony "Petrus", który jest po prostu niezgodny z prawdą i widać, że jest napisany w złej woli, po co sie kłamie?

    Nasz Ojcieć Święty Benedykt XVI nie zatwierdził statutu "na kolejny okres eksperymentalny na 7 lat" jak twierdzi Twoje źródło, ale definitywnie. Trzymam w ręce te statuty, w języku orginalnym włoskim oraz z tłumaczeniem polskim, i wielu musze zmartwić: jest tam "dekret definitywnego zatwierdzenia statutu Drogi Neokatechumenalnej przez Papieską Radę do Spraw Świeckich".

  36. Zobacz profil Jeszurun Jeszurun napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 17:52

    Małe fragmenty:

    "(...) Droga Neokatechumenalna jest itinerarium formacji katolickiej, która (...) Droga Neokatechumenalna - przeżywana w łonie parafii, w małych wspólnotach złożonych z osób w różnym wieku i zróżnicowanych społecznie - realizuje się według lini proponowanych przez Inicjatorów, zawartych w Statucie oraz tomach zwanych "Orientamenti alle Equiper di Catechisti" [tak atakowane przez Ciebie], jej ostatecznym celem jest stopniowe prowadzenie wiernych do osobistej intymności z Jezusem Chrystusem i uczynienie ich aktywnymi podmiotami w Kościele i wiarygodnymi świadkami Dobrej Nowiny Zbawiciela (...) jest narzędziem wtajemniczenia chrześcijańskiego dorosłych, którzy przygotowują się do przyjęcia Chrztu według norm zawartych w "Ordo Initiatis Christianae Adultorum"(...) Dlatego też: biorąc pod uwagę cenny wkład - potwierdzony przez licznych biskupów - jaki Droga nadal wnosi w dzieło nowej ewangelizacji, przez praktykę przyjętą i docenioną w swoim już czterdziestoletnim istnieniu w wielu Kościołach partykularnych; (...)przyjąwszy przychylnie zmiany wprowadzone w redakcji Statutu; biorąc pod uwagę artykuły 131 i 133, Konstytucji Apostolskiej "Pastor Bonus" o Kurii Rzymskiej, Papieska Rada do Spraw Świeckich NINIEJSZYM DEKRETEM definitywnie zatwierdza Statut Drogi Neokatechumenalnej, należycie uwierzytelniony przez tę Dykatsterię i w kopii złożony w jej archiwach. W nadziei, że te normy statutowe stanowić będą stałe i pewne linie przewodnie dla życia Drogi i będą pomocą dla Pasterzy w ich ojcowskim i czujnym towarzyszeniu wspólnotom neokatechumenalnym w Kościołach partykularnych.

    Dan w Watykanie, 11 maja 2008, w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego" i podpisy Josefa Clemensa i Kard. Stanisława Ryłko, Przewodniczącego.

  37. Zobacz profil Jeszurun Jeszurun napisał/a:

    środa, 2 grudnia 2009, 17:53

    Polecam lekturę Statutów i całego dekretu;) na pewno w większych miastach można gdzieś kupić, moge podać namiar w Lublinie.

    A co do artykułu z jednej z włoskich gazet "Courier de Rome", powiem, że nic z podanych cytatów nie znajduje się w "Liniach Orientacyjnych dla Ekip Katechistów" (o których mówiła powyżej wdekrecie Papieska Rada do Spraw Świeckich), i z niczym co tam jest insynuowane nie spotkałem się na Drodze, a tylko z rzeczami przeciwnymi.

    "To ja jednak zostaje na stanowisku oszustów i głupców co bywają na mszach, przyjmują komunię, są ochrzczeni"

    pokazujesz tu tylko brak argumentów - po co idiotyczna insunuacja jakby na Drodze ludzie nie byli ochrzczeni, nie bywali na mszach i nie przyjmowali Komunii? Z braku argumentów.

    Ja tak samo jestem za wyjaśnianiem wszystkiego i rozwiązywaniem do końca, tylko też ufam papieżom, Kongregacjom watykańskim, Kościołowi hierachicznemu i nie uznaje się za posiadajacego więcej wiedzy niż On, bo przeczytałem kilka artykułów i "świadectw". I to Kościół i papież ma tylko władze związywania i rozwiązywania (od samego Jezusa), i juz to zrobił "definitywnie".

    Nie atakuje Ciebie, mam nadzieje że tak nie odbierzesz tego, tylko Twoje poglądy. Żal mi tylko, że można w oparciu o tak mało przeczyć stanowisku Kościoła, i że takich osób jest niemało, i atakować "bogactwo charyzmatów, jakie Bóg wzbudził przez inicjatorów Drogi" (Insegnameti di Benedetto XVI, II, 1 [2006], 58-59).

  38. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 10:04

    @Jeszurun

    Po pierwsze, niech ci nie będzie żal, droga którą wybieram (jeśli chodzi o duchowość) to droga 2 tysiącleci, wiary i tradycji. Droga tysięcy świętych, wielkich papieży i wspaniałego oddania. To jest skała, niczyje żale nie są w stanie tu w jakikolwiek sposób coś zmienić.

    Po drugie, wybacz (też nie chcę cię urazić) ale mówienie, że każda krytyka jaka się pojawia to oszustwo, nieprawda,...i pisane (oczywiście) w złej wierze to mi bardzo jehowych czy innych mormonów przypomina! Czy wszyscy kłamią? Hierarchowie Kościoła Katolickiego (którzy wbrew temu co wmawiacie) również bywają wam przeciwni i wcale nie jest ich tam mało? Gazety Katolickie czasem publikujące wspomnienia tych którzy BYLI w neo? Kłamią instytuty, bractwa, teologowie? Wszyscy oni kłamią? Czytałem dziesiątki byłych neonów, u wszystkich pojawiają się te same elementy, rozumiem, że ONI wszyscy też kłamia?

    Po trzecie, faktem jest, że nieścisłości dotyczące celebracji mszy czy innych obrządków nazywane przez bardziej liberalnych "radosną twórczością" a przez bardziej tradycyjnych zwykła "patologia" przypomina mi prędzej sekciarskie obrzędy a nie Katolicką duchowość.

    Po czwarte, byłem raz dawno temu na pewnym spotkaniu ... z całym szacunkiem jak się przed rozmową najpierw kładzie obrazek z "guru" na stole, to ja wstaję i wychodzę!

    Po piąte, czy to też jest nieprawdą -> http://chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/44140?eng=y ? Kto tym razem kłamie? Kongregacja, Papież, czy kto jeszcze?

  39. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 10:05

    Po szóste, jeśli nie zrozumiałeś do czego odnosiły się moje słowa "To ja jednak zostaje na stanowisku oszustów i głupców co bywają na mszach, przyjmują komunię, są ochrzczeni" to jeszcze raz ci je przypomnę: "“Tradycyjne Chrześcijaństwo, z Chrztem, Pierwszą Komunią, Mszą Niedzielną, Przykazaniami Bożymi - to nie chrześcijaństwo. To brud. Byliśmy pra-chrześcijanami. Bóg powołał nas, abyśmy założyli ruch katechumenalny w celu odrodzenia [prawdziwego chrześcijaństwa]".

    Po siódme, jestem tradycjonalistą, czego najwidoczniej jeszcze nie zauważyłeś i baliki z dziećmi biegającymi po ołtarzu, przyjmowanie komunii w dwóch postaciach (no i co za postać ciała - niezgodna z , tańce w czasie mszy, obrazy guru ..... które mogą się podobać "wyluzowanym" post-soborowcom dla mnie są zwykłym bluźnierstwem i herezją.

    Po ósme, przez całe wieki, próbujący wprowadzić którekolwiek z wielu "pomysłów" Kiko i jego katechetów kończyli jako ekskomunikowane sekty.

    Oczywiście dziś, to nie "wtedy", dziś jesteśmy po soborze tylko, że dla tradycjonalisty nic to nie znaczy a Kościół Katolicki jest niezmienny:

    św. Paweł Apostoł: „Ale choćbyśmy my, albo anioł z nieba głosił wam ponad to, cośmy wam głosili, niech będzie przeklęty” (Gal 1, 8–9)

    św. Pawła APOSTOŁA: „Gdybym ja sam zaczął nauczać was czegoś różnego od tego, co powiedziałem wam wcześniej, niech będę przeklęty! Gdyby anioł przyszedł i nauczał was czegoś odmiennego – niech będzie przeklęty”.

  40. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 10:06

    Po dziewiąte, teraz Ja. Zadam teraz kilka pytań, chciałbym jedynie rozwiać wątpliwości które "kłamcy" sieją w eterze. Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi:

    9.1 Po co "stopnie wtajemniczenia", czy gdzieś w nauce Kościoła znajdujemy informację, że CHRZEST nie wystarczy, że potrzebne są jeszcze "stopnie wtajemniczenia"?

    9.2 Czy to prawda, ze jako osoba nie będąca w noe nie mogę brać udziału w "mszach" neo? Jeśli tak, to czy nie wiecie, że jest to GRZECH WOŁAJĄCY O POMSTĘ DO NIEBA?

    9.3 Jak to jest z pieniędzmi w neo? Byli "wierni" twierdzą, że namawia się ich do wyrzekania dóbr materialnych.... Czy to prawda?

    9.4 Czy to prawda, że poszczególni "guru" czy też "katecheci" oceniają poziom wiary danego człowieka i osądzają czy może wstąpić na "wyższy poziom"? Czy zdajecie sobie sprawę, że według nauk Kościoła publiczne ocenianie poziomu czyjejś wiary jest niedopuszczalne?

    9.5 Czy to prawda, że na początku drogi wierny musi się wyrzec swoich dotychczasowych błędów, swojej dotychczasowej wiary? Czy to nie nakłanianie do apostazji?

    9.6 Czy to prawda, że katecheci są w hierarchii neo wyżej od kapłanów?

  41. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 10:07

    9.7 Czy to prawda, że w neo (mimo absolutnego sprzeciwu Watykanu) komunię podaje się wiernym w obu postaciach oraz to prawda, że ciało naszego Jezusa Chrystusa podaje się pod postacią zwykłego chleba?

    9.8 Jakie miejsce w neo zajmuje tradycja? Według wszystkich nauk Kościoła Katolickiego (również tych soborowych co ciekawe) Kościół Katolicki to wiara i tradycja? Jakie miejsce zajmują święci Kościoła Katolickiego tych 2 lat?

    9.9 Czy w "mszach" neo brak jest Credo (wymaganego przez kanon mszy zatwierdzony przez Watykan)? czy to prawda, że przyjmuje się ciało Chrystusa na siedząco, bez okazania szacunku (chyba, że przyjmujecie, że konsekracja była nieważna)?

    9.10 Czy to prawda, że w czasie tzw. "echa" w obecności dzieci mówi się publicznie o grzechach w tym nieczystości?

    9.11 Czy to prawda, ze w "kościołach" neo wiszą obrazy Kiko?

    9.12 Czy to prawda, że Kiko pochodzi z żydowskiej rodziny i może to mieć związek z sobotnimi obrzędami w neo?

    9.13 Czy to prawda, że nazwa neokatechumenat ma nawiązywać do okresu przygotowania do ochrzczenia u pierwszych chrześcijan? Czy to prawda, że naukowcy dowiedli, że nic takiego nie miało miejsca gdyż w czasach apostołów jeśli ktoś uwierzył w naszego Jezusa Chrystusa jako syna Boga jedynego był natychmiast chrzczony!

  42. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 10:08

    9.14 Czy to prawda, że sensem drogi neo jest nawrócenie, żeby je osiągnąć natomiast należy być bezwzględnie posłusznym Katechetom?

    9.15 Czy to prawda, że ksiądz Enrico Zoffoli napisał książkę "Czy droga neokatechumenatu jest prawowierna?" na podstawie wykradzionych z neo tajnych katechez Proroka Kiko?

    9.16 Na czym polega podział na skrutinia? Czy poziom wtajemniczeń, różne etapy zaawansowania, wiedzy i ... to naprawdę Kościół Katolicki?

    9.17 Czy to prawda, że przy pierwszym skrutinium dokonuje się wyznania, spowiedzi całego życia? Po co skoro istnieje spowiedź święta po której grzechy są nam odpuszczone?

    9.18 Jakie są relacje neo z protestantami i przedstawicielami judaizmu, czy są zgodne z relacjami Papieża i tym stosunkową (Watykanu z wspominanymi) podlegają?

    9.19 Czy struktury neo istnieją obok, poza, strukturami Kościoła Katolickiego? Jak wyglądają relacje z parafiami, księżmi i biskupami?

    9.20 Jaką rolę w "mszach" neo pełnią kobiety za "ołtarzem"?

  43. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 10:13

    Nikt nie twierdzi, że idea pracy bezpośrednio z wiernymi i blisko nich jest błędna. Nie, pomysł jest wspaniały i może przynieść dla Kościoła Katolickiego (a przede wszystkim dla zbawienia dusz) wielkie i wspaniałe owoce.

    O ile jednak będzie to nadal Kościół Katolicki a nie wilk w owczej skórze.

    Aha. Argument o ilości dzieci jest raczej chybiony, o wielkiej potrzebie dzieci jesteśmy wszyscy (myślący) świadomii, jednak nie znaczy to, że zaczniemy wychwalać mormonów czy innych jehowych, którzy statystycznie mają więcej dzieci (niestety - oczywiście) niż Katolicy.

    I na koniec:

    "Dlatego zawsze należy się trzymać takiego znaczenia świętych dogmatów, jakie raz określiła święta Matka Kościół, i nigdy nie wolno od tego znaczenia odstępować pod pozorem i mianem głębszego pojmowania."[konstytucji Dei verbum]

  44. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 12:39

    Panie gnome

    NIe dam rady odp. na wszystkie Pana pytania (bo skąd moge wiedzieć np. czy Kiko ma w rodzinie żydów)

    Ale odp

    9.1 Jezuici posiadają coś takiego jak swoje słynne rekorekcje. Czy nie ma tam "etapów" Oczywiście wygląda to zupełnie inaczej niż na drodze, ale wielu świętych uważało, że do wiary dochodzi się stopniami i dziwi mnie Pana oburzenie. Gdy ochci Pan dziecko też puźniej wprowadza go Pan w wiarę

    9.2. Moga brać udział. Ten punkt jest w statucie drogi.

    9.3. absolutnie nie rozumiem Pana oburzenia. Czyż nasz Pan Jezus Chrystus nie powiedział, że nie można służyć Bogu i mamonie? Wielu świętych namawiało do tego samego. Polecam św. Franciszka

    9.4. Wiara nikogo nie jest oceniana publicznie. Jeśli katechiści z kimś rozmawiają robią to w 4 oczy lub przy wspólnocie (i to nie jest moment po 1 tygodniu ale po latach znania się) brat zawsze może odmówić rozmowy ale może się zgodzić ufając ludzią przed którymi się otwiera

    9.5. Absolutny bezsens. Na początku drogi nic nikomu nie każe robić oprócz sluchania. na konwiwencji założycielskiej (gdzie powstaje wspólnota) wymaga się tylko jednej rzeczy. zgody na wejście do wspólnoty. jeśli Pan by takiej zgody nie wyraził, wolna droga. Ale nie można się dziwić, że katechiści bedą kogoś do tego namawiać. Inna rzecz, że wiele osób samemu dochodzi do tego, że ich wiara była niedojrzała

    9.6.Co to jest ta hierarchia? Droga Neokatechumenalna to organizacja świeckich. Prezbiterzy biorą w niej udział ale odpowiedzialnymi za wspólnote są świeccy, którzy decyzję jakieś (nawet banalne, gdzi jechac na konwiwencję itp) powinni dyskutować z kapłanami. Każda ekipa katechistów ma kapłana. Wiec nie rozumiem do końca pytania

  45. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 12:46

    9.7 Tak to prawda. ALE nie ma tu mowy o absolutnym zakazie watykanu ponieważ Benedykt XVI podpisał Statu Drogi Neokatecumenalnej (definitywny) w którym śą punkty o Mszy Swiętej. czlonkowie Drogi neokatechumenalnej mogą, w ramach formacji, przyjmować taką komunię za zgodą i wiedzą WATYKANU

    9.8 Rozumiem, że w pytania wkradł się błąd,m "tych 2 tysiecy lat a nie 2" powinno być

    Ale już odpowiadam. tradycja zajmuje bardzo ważne miejsce w nauczaniu drogi. Zwłaszcza przykłady świętych: sw. Franciszka, jana od Krzyża. jednak nie może Pan wymagać by droga była forma studiowania historii kościoła, choć po jednym etapie bracia o robią, przygladają sie dokładnie historii kościoła.

    9.9 Credo jest obowiazkowe

    9.10 jest to możliwe z powodu nieroztropności kogoś, jednak nikt do tego nie jest zachęcany

    9.11, Prawda, ale wisi też Jezus Miłosierny itp, itd. co w tym złego

    9.13 pierwsze słysze o takich naukowcach. jestem historykiem i wiem jedno, nie radzę wierzyć od razu w każdy dziwny artyukół który pan przeczyta. ale ta nazwa pochodzi od tej insytucji o której jakiś czas temu chyba nawet wspominał sam Papież

    9.14 nawrócenie tak, reszta nie

    reszta poźniej bo wychodzę:D

  46. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 13:35

    9.15 książka taka powstała, ale czy jest rzetelna nie wiem. Czytałem wiele idiotycznych książek ludzi kościoła o kościle wiec nie traktowałbym jednej publikacji jako wyroczni

    9.16 odpowiedziałem częściowo w odp 9.1 Neokatechumenat jest formacją STOPNIOWĄ. Jest to bardzo dobre i uznane przez kośćiół. Ktoś, kto dopiero co zaczyna wychodzić z grzechów a do kościoła nie chodził np. 25 lat nie jest zapraszany do wyższej formy pobożności niż bracia po 10 latach drogi. Takiemu nowemu nikt nie powie, że w Adwencie dobrze by było by wstawał o 3 w nocy i mówił Godzinę czytań. Nowego brata zachęci się do większej modlitwa np. różańcem

    Stąd ten podział. Każdy etap pozwala przyjrzeć się czemus nowemu w swoim życiu.

    9.17 nie to nie prawda. Na etapie tym bracia są zaproszeni do przyjrzenia się swojemu życiu, ale nikt od nich nie wymaga spowiedzi. oczywiście, że spowiedż święta odpuszcza grzechy ale często ich konsekwencje pozostają. bracia czesto muszą stawic im czoło z pomocą boża. Droga Neokatechumenalna zachęca do spowiedzi indywidualnej także w tych krajach w których praktyka ta jest zaniedbana (Holandia)

    9.18 na to pytanie nie odpowiem dokładnie bo brak mi wiedzy. Ale wim, że w relacjach z prawosławnymi np. droga współparuje z odpowiednią kongregacją w atykanie

  47. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 13:40

    9.19 droga jest dana biskupą jako forma ewangelizacyjna diecezjan. Biskup ma prawo droge "wywalic". w historii drogi już sie to zdarzyło. Struktura neo nie jest poza kościołem ale w kościele na podobnej zasadzie jak struktury zakonne

    9.20 żadnej. Kobiety moga mówić wstęp do czytania, czytać i śpiewać. Koniec. Droga jest bbardzo przeciwna wszelkim trendom mającym kobietą udzielać święceń. Zawsze była przeciw i będzie

  48. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 13:46

    9.9 zapomiałbym ciało Chrystusa jak i jego krew przyjmuje się na stojąco

  49. Zobacz profil pecatoris pecatoris napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 23:00

    kolego gnome najlepiej znajdż parafię gdzie własnie sa głoszone katechezy drogi neokatechumenalnej idz posluchać wejdż do wspólnoty i otrzymasz odpowiedzi na wszystkie pytania.Pozdrawiam.

  50. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 23:07

    @Gabriel

    Cóż, dziękuje bardzo za poświęcony czas na odpowiedzi.

    Odpowiedział mi Pan mniej więcej tak jak to sobie wyobrażałem.

    Tak na szybcika przed spaniem.

    9.1

    Oburzenia nie ma, ja znam oficjalne odpowiedzi "Drogi". Zresztą dość symptomatyczne (powiedziałbym doskonale przygotowane od strony PRowskiej np. po wydarzeniach z Japonii - seminarium Redemptoris Mater, liście z uwagami od kard. Franciszka Arinze (2005 bodajże),....Każda porażka "Drogi" w ustach jej propagandzistów staje się prawdziwym sukcesem, można by rzec z przekąsem niczym PO).

    Jezuickie rekorekcje mają jednak wyjątkowo mało wspólnego z skrutiniami neokatechumenicznymi Pan wybaczy bliżej tu jednak do wolnomularskich stopni wtajemniczenia!

    9.3

    Tak powiedział. Jednocześnie (mówiąc kolokwialnie) "stoi jak wół", że obowiązkiem ojca jest dbać o jak najlepsze warunki dla własnych dzieci!

    Kanon 1113 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917.

    Co w tym kontekście powiedzieć o "rodzinach misyjnych"?

  51. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 23:09

    9.4

    Doskonałe, "...ale może się zgodzić ufając ludzią przed którymi się otwiera...". Nie ufasz nam?

    9.5

    "...Na początku drogi nic nikomu nie każe robić oprócz sluchania..." Zupełnie bez złośliwości (naprawdę tak mi się przypomniało) ale dokładnie takie słowa usłyszałem kiedyś podczas dyskusji z Jechowym. Swoją drogą dobry był człowiek, zanim mu mózgu nie wyprano podczas tego "tylko słuchania".

    9.6

    "...Wiec nie rozumiem do końca pytania..."

    Pytanie brzmiało, jak to możliwe, że ksiądz uformowany i wykształcony przez lata studiów w seminarium, wybrany i wyświęcony przez biskupa następcę św. apostołów, może być podrzędnym w bądź co bądź ponoć Katolickiej organizacji wobec świeckich z mianowania Kiko?!

    9.7

    To bardzo ciekawe. Pomysły które przez setki lat kończyły się ekskomunikami po ostatnim soborze stają się "kwestią formacji". Tam gdzie kiedyś było ciało naszego Jezusa Chrystusa dziś jest chleb. Celebracja na stojąco i spożycie na siedząco!

    9.10

    Dziesiątki relacji jakie w ostatnich latach miałem okazję poznać twierdzą coś innego ale ... może to jakaś zbiorowa halucynacja.

    9.11

    Ano jest taki "mało ważny" zakaz (przynajmniej po soborze - mało ważny) oficjalnego, zbiorowego,... kultu osób przez Watykan oficjalnie nie beatyfikowanych czy kanonizowanych. Choć dzisiaj, zwłaszcza w Polsce wszędobylskie obrazy i rzeźby JŚ JPII pokazują, że po soborze to se każdy wiesza co chce i modli się do czego chce. Zabawne jest tylko to, że to ponoć FSSPX to lefebvryści (jako "sekciarze" od abp Lefebvre), choć takich kultów apb Lefebvre w kapliczkach Bractwa się nie uświadczy. Jak to pięknie powiedział swego czasu w bazylice św. Piotra JŚ św. Pius X “nie należy czcić sługi w domu jego Pana”.

  52. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 23:09

    9.15

    Chętnie bym poznał te "idiotyczne ksiązki", choć z drugiej strony przecież się domyślam.

    9.16

    Bardzo krętacki wywód i zupełnie nie prawdziwy.

    Nic co prowadzi do Boga i do zbawienia nie może być przed człowiekiem chowane ani ukrywane. Chyba, że najpierw musi przejść okres (jak Pan to nazwał) "tylko słuchania"?

    9.17

    "...oczywiście, że spowiedź święta odpuszcza grzechy ale często ich konsekwencje pozostają..."

    Od tego jest pokuta jak naucza nas nasza matka Kościół Katolicki!

    9.18

    Pytanie zadałem gdyż te fragmenty "nauk" (czasem wspominanej w oficjalnych wypowiedziach Kiko lub wyciekające tu i ówdzie) jakie miałem okazje poznać bardziej przypominają mi protestantyzm czy kalwinizm niż nauki Kościoła Katolickiego.

    9.19

    Można więc powiedzieć, że w tej chwili pozostajecie w tzw. "pełnej łączności".

  53. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 23:10

    To tak mniej więcej. Dlaczego tylko tak? Nie zostałem zaskoczony, nauczony już jestem, że obawiając się "ujawnienia" pewnych (że tak powiem) różnic doktrynalnych między Kościołem Katolickim a neo członkowie tego drugiego odpowiadają niemal identycznie na zadane pytania i omijają najczęściej kwestii dogmatycznej i teologicznej.

    Nie mówimy więc tutaj o samej istocie Kościoła Katolickiego, istocie mszy świętej, konsekracji, o przyczynach pomijania słów "Panie, nie jestem godzien", o symbolice błogosławień (np. medalików), o istocie hierarchii kościelnej, o ofierze naszego Jezusa Chrystusa, ... i mnóstwie innych rzeczy.

    A na koniec "9.9 zapomiałbym ciało Chrystusa jak i jego krew przyjmuje się na stojąco " gwoli sprawiedliwości i może trochę unaocznienia, że jak to się mówi "mówić jedno a robić co innego" bo przecież (po młodzieżowemu) ściemniania Panu nie zarzucam! ->

    http://3.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/SpUkjCsXWNI/AAAAAAAACWQ/sOZkQWRfjDU/s1600-h/komu3.JPG

    http://4.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/SpUkUc_PAXI/AAAAAAAACV4/l8xgJOQEog4/s1600-h/komu6.JPG

    http://1.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/SpUkUF-drTI/AAAAAAAACVw/kxaSpxUA3m8/s1600-h/komu7.JPG

    http://1.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/SpUkTu_nuHI/AAAAAAAACVo/ytAnAAsqcpI/s1600-h/komu8.JPG

    http://2.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/R11hKfXxBaI/AAAAAAAAA6w/i7rmarULlrg/s1600-h/theway-sittingfortheLord-3.jpg

    http://4.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/SDc2TWhJzeI/AAAAAAAABU8/7vWRKwQGgP8/s1600-h/loskikos.JPG

    ......itd....itp..... Smacznego!

  54. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 23:17

    @pecatoris

    Kolega gnome nie szuka nowej "formacji" ani "tylko słuchania".

    Kolega gnome nie szuka Kiko ani miejsc gdzie obok krzyża wisi obrazek Kiko.

    Kolega gnome śledzi (w miarę możliwości) na bieżąco kwestię neo jak i inne związane tak czy inaczej z Kościołek Katolickim i naczytał się tyle wyznań byłych członków neo (nazywający się często uwolnionymi - nie wiedzieć czemu), że raczej od takich parafii trzyma się z dość daleka.

    Kolega gnome dziękuje, ale woli ... tradycyjnie (jak to się mówi - Jak Pan Bóg przykazał)!

  55. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    czwartek, 3 grudnia 2009, 23:21

    Aha! I żeby dopełnić wieczoru i uspokoić sumienie (anty-ekumenicznego inkwizytora) zwyczajowo polecam:

    http://breviarium.blogspot.com/

    http://www.piusx.org.pl/

    i może jeszcze:

    http://www.konserwatyzm.pl/

  56. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    piątek, 4 grudnia 2009, 11:16

    Kolego gnome, co Pan robi w życiu? Nie musi Pan oczywiście odp.

    To mnie interesuje, bo wie Pan wszystko o wszystkim i zna Pan naukę i historię kościola lepiej od wszystkich itp.

    Zastanawiające jest, że napisał Pan, że większość ludzi odpowiada tak samo. Mnie to tylko utwierdza, że napisałem Panu prawde

    Co do zdjęc, tak przed zatwierdzeniem statutu drogi Ciało Pańskie i Jego Krew Przyjmowało się na siedząco, teraz tak nie jest.

    Jak już wspomniałem jestem z wykształcenia historykiem a zajmuje się właśnie historią kościoła (nie dogmatów czy teologii, dla ściśłości, ale Kośioła)

    Muszę Panu powiedzieć, że w Jego historia jest zupelnie inna niż Pan przedstawia. Pan piszę o 2 tysięcy lat tradycji jakby to było 2 tysiące lat tego samego myslenia, tak samo wyglądającej liturgi, tych samych sposóbów ewangelizacji itp.

    A tak nie jest.

    Wiele ruchów w kościęle (używam słowa ruch nie w znaczeniu dzisiejszym ale w znaczeniu prądu, sposobu myslenia itp) traktowanych było na początku jak orzeczy niebezpieczne. Tak jakby najlepiej gdyby nie powstały bo psuły coś co było zastane. Tylko, że historia Kośioła wygląda tak, ze Duch Święty ciągle wzbudza coś nowego.

    I proszę się nie obrazić ale Pan nie jest od tego by te nadchnienia Ducha oceniać. Od tego zawsze był i bedzie Kościół, a zwlaszcza nstępce Piotra! Jeśli on mówi na coś Amen to znaczy, że to jest WOLA BOŻA. Jeśli Pan myśli inaczej to wolna droga.

  57. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    piątek, 4 grudnia 2009, 11:29

    A teraz kilka wyjaśnień do Pana odp.

    9.3 Oczywiście, że taki zapis istnieje.A jak to wygląda w obecnym KPK? Ojcowie na drodzę jakich znam "zapieprzają" jak mogą ale wiedzą, że skoro Bóg wysłał im jeszcze jedno dziecko znaczy, że ON im pomoże je wychować i wyżywić. Chyba, że uważa Pan, że dzieci nie są prezentem od Boga. Niech Pan to powie zwłaszcza tym, którzy tych dzieci nie maja. To Bóg jest dawcą życia. On powiedział "bądzcie płodni i rozmnazajcie się" a nie "miejcie jedno dziecko i niech ma i-poda". Polecam filmik

    http://www.youtube.com/watch?v=EhurAtUAwBE

    pokazuje domową celebrację w jednej z rodzin na misji. jest ich 19. zawsze mieli co jeść. Dziwi w ustach katolika to oburzenie na posiadanie licznego potomstwa. A PS. 127 mówi, że szczęsliwy mąż, który ma wielu synów. Uważa Pan, że Bóg się pomylił?

    9.4 nie ufam Panu by opowiadać o moich problemach, mojej relacji z Bogiem itd. dziwie się, że Pana to dziwi

    9.7 interesujący punkt widzenia. Znów brak zaufania do stolicy apostolskiej.

    jest to jednak sprawa większej wagi, dalczego Pan i Panu podobni upierają się, że komunia pod dwoma postaciami to jakiś grzech? Zastanawia mnie to. I dlaczego opłatek konsekrowany to ciało Chrystusa, a chleb przaśny po konsekracji to już nie ciało Chrystusa mimo, że Stolica Swięta mówi coś innego?

    A najsmieszniejsze jest to, że gdy mówie takim ludzią, że przecież Jezus Powiedział, by przyjmować Jego Cialo i Krew to mnie nazywają heretykiem. Ciekawe, że dziś można być nazwany heretykiem za cytowanie słów Jezusa.

  58. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    piątek, 4 grudnia 2009, 11:44

    9.16

    art. 15 punkt 1 Statutu

    wychowanie do życia wspólnotowego jest jednym z podstawowych zadań wtajemniczenia chrześcijańskiego. Neokatechumenta wychowuje do tego w sposób stopniowy i stały...

    Dalej nie będę przepisywał. Ważne są jeszcze art. 19-21. Jak już powiedziałem, statut ten zatwierdził Kościół

    I tu zacytuje jeszcze papieża

    Wasze działanie apostolskie dąży do umiejscowienia sie w sercu Kościoła, w całkowitej zgodności z jego dyrektywami i w jedności z kościołami partykualnymi, w których będziecie działąć, doceniając w pełni to bogactwo charyzmatów, jakie bóg wzbudził przez inicjatorów Drogi" Tak to też tylko PR Drogi

    Wogóle Paweł VI, JPII i BXVI to agenci Drogi w kościle

    Tu np Papież wysyła wspólnoty na misję do pogan

    http://www.youtube.com/watch?v=mX5c-h2NKDI&feature=related

    też to zrobił bo mu Kiko zaplacił

    Podsumowując. Proszę o poorę i miłosierdzie. Jeśli znajdzie Pan jaką informację, ze czlonek Drogi zrobił jakiś idiotyzm to prosze nie rozciągać tego na cały neokatechumenat. Zdaża się, że łamany jest statut itp. Ale jest tak w każdym ruchy i zakonie i wśród księży. Zdaża się! Proponuje wysłuchać i naprawdę mieć trochę wiecej miłosci i wiary w Ojca Świętego

    http://www.youtube.com/watch?v=c4OpIKswaAo

    jesli Pan chce mogę kontynuować tę dyskusję bo odpowiedziałem tylko na kilka rażących mnie Pana odpowiedzi

  59. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    piątek, 4 grudnia 2009, 13:07

    @Gabriel

    Z całą pewności ustosunkuje się do Pana odpowiedzi, niestety dopiero wieczorem. Póki co pracuje na rodzinę :]

  60. Zobacz profil Anna15 Anna15 napisał/a:

    niedziela, 20 grudnia 2009, 12:38

    My z mężem jedziemy.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.