DrukujBez chrześcijańskich rodzin Europa nie ma przyszłości

  • Kategoria: Kościół
  • niedziela, 27 grudnia 2009 18:13

Pod hasłem "Przyszłość Europy przychodzi przez rodzinę" odbyło się w Madrycie trzecie spotkanie rodzin. W tym roku po raz pierwszy miało ono międzynarodowy charakter.

 

Tysiące rodzin z całej Europy przybyło w święto Świętej Rodziny na madrycki plac Lima, gdzie Jan Paweł II w czasie pierwszej wizyty w Hiszpanii w 1982 roku powiedział m. in. słowa "Przyszłość ludzkości przychodzi przez rodzinę", które były myślą przewodnią spotkania. - Wy, obecne tu rodziny, jesteście sanktuarium społeczeństwa. Bez was Europa pozostałaby bez dzieci i bez przyszłości wypełnionej miłością - stwierdził współorganizator kard. Antonio Maria Rouco Varela, arcybiskup Madrytu.

Spotkanie w Święto Świętej Rodziny odbyło się w kontekście bardzo silnej kontestacji i atakowania rodziny chrześcijańskiej w prawodawstwie europejskim i w mediach. Przeciwko wartości tradycyjnej rodziny skierowane są np. regulacje prawne umożliwiające tzw. ekspresowe rozwody, legalizację związków homoseksualnych, aborcję, wykluczanie rodziców z procesu wychowawczego, przejmowanie rodzicielskich obowiązków wobec dzieci przez instytucje państwowe. Zjawiska te występują szczególnie ostro w Hiszpanii za rządów premiera Zapatero.

Głównym punktem Europejskiego Spotkania Rodzin była uroczysta Eucharystia, pod przewodnictwem arcybiskupa Madrytu, którą koncelebrowało 9 kardynałów i ok. 50 biskupów.

Spośród kardynałów obecni byli: kard. Ennio Antonelli - prefekt Papieskiej Rady do spraw Rodziny, kard. Antonio Canizares - prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, kard. Stanisław Ryłko, kard. Christoph Schonborn z Wiednia, kard. Georg Sterzinski z Berlina i wielu innych. 600-osobowa delegacja z Polski przyjechała z abp. Józefem Michalikiem na czele. Nie zabrakło także tych, którzy bez których tego spotkania by nie było: inicjatorów Drogi Neokatechumenalnej, Kiko Arguello i Carmen Hernandez.

Podczas modlitwy Anioł Pański Ojciec Święty zwrócił się po hiszpańsku do uczestników święta Świętej Rodziny w Madrycie:

„Pozdrawiam serdecznie duszpasterzy i wiernych zgromadzonych w Madrycie, na radosnych obchodach uroczystości Świętej Rodziny z Nazaretu (...). Jedną z największych posług, jaką my, chrześcijanie, możemy dać swym bliźnim, jest nasze pogodne i mocne świadectwo o rodzinie opartej na małżeństwie między mężczyzną a kobietą, strzegąc i wspierając je, gdyż ma ona najwyższe znaczenie dla teraźniejszości i przyszłości ludzkości. W istocie rodzina jest najlepszą szkołą, uczącą życia tymi wartościami, które nadają godność osobie i czynią wielkimi narody”

 

MaRo/KAI/Wiara.pl/Wyborcza.pl

 

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 2299

Komentarze: 13

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil kris1974 kris1974 napisał/a:

    niedziela, 27 grudnia 2009, 20:22

    Czy ktoś z Was się orientuje ile osób uczestniczyło w tym spotkaniu? W TVP podali: kilka tysięcy, w tym 500 Polaków - ale to chyba jakiś absurd

  2. Zobacz profil Konieczko Konieczko napisał/a:

    niedziela, 27 grudnia 2009, 21:36

    Kris1974-a ile myslales,kilka milionow?

  3. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    niedziela, 27 grudnia 2009, 21:40

    ja mam 24 lata moja żona 20, więc wiem, że z pomoca Bozą można zaryzykować małżeństwo w młodym wieku

    W NIM nadzieja dla młodych małzeństw choć cały świat mowi, że studia i przyszłość jest najważniejsza

  4. Zobacz profil Jeszurun Jeszurun napisał/a:

    niedziela, 27 grudnia 2009, 22:10

    Gdy papież Benedykt XVI zwracał się do uczestników tego spotkania rodzin, powiedział o "milionie" osób. Nie więcej niż w poprzednich Family Day'ah w Madrycie, też 1-2 miliony. Miałem nadzieje, że będzie więcej.

  5. Zobacz profil Degustator Degustator napisał/a:

    niedziela, 27 grudnia 2009, 22:32

    "jestem z moja panienka" hm dziwnie zabrzmiało.

  6. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    niedziela, 27 grudnia 2009, 23:16

    Konieczko, rece opadaja. Moze w to nie wierzysz, ale ja Ci mowie: niszczysz swoja dusze. Owszem, pewnie uda Ci sie po studiach wziasc slub i "wyprostowac" sytuacje, ale co napsules, samo sie nie "odpsuje". Pamietaj, ze odpuszczenie grzechow to tylko (albo az) danie mozliwosci zadoscuczynienia za nie. To wszystko kiedys bedziesz musial odpokutowac. Tu nie ma zadnego "fuksa" - rachunek jest prosty. Chyba, ze zadziala Milosierdzie Boze, ktore moze cala pokute darowac. Ot, tak, za nic. Ale ono nie zadziala, jesli grzesznik grzeszac zuchwale na nie liczy. To jest troche na zasadzie kierowcy, ktory ryzykownie prowadzi samochod, bo wie, ze ma ubezpieczenie. To, co sie uda z towarzystwem ubezpieczeniowym, nie wyjdzie z Bogiem. Bog moze pokryc kraksy zyciowe, pod warunkiem, ze starales sie w zyciu "jechac" zgodnie z Jego przepisami i jesli sie kraksa zdarzyla, to dlatego, ze nie jestesmy tak silni i perfekcyjni, jak Bog. Uparte i dobrowolne trwanie w grzechu NIE jest sposobem prawidlowego prowadzenia swojej duszy do Nieba.

    Miej to na uwadze.

  7. Zobacz profil Pokręć Pokręć napisał/a:

    niedziela, 27 grudnia 2009, 23:48

    @Terrae: Po co byc uczciwym? Ktos da nam medal za to? Prezes reke uscisnie? Jesli nie, to jaki jest sens bycia uczciwym?

  8. Zobacz profil rozkat rozkat napisał/a:

    poniedziałek, 28 grudnia 2009, 00:24

    @Terrae, kto tę piątkę będzie później wychowywał?! Myślę, że my wszyscy płacąc podatki. To czarna wizja, ale niestety jedyna która przychodzi na myśl czytając to, co napisał @Konieczko. Jego postawa jest mało poważna i nie służy utrwalaniu związku i pieczętowaniu miłości, jeżeli ona w ogóle jest. Określenie "panienka" raczej na wielką miłość a przede wszystkim szacunek do aktualnej wybranki nie wygląda. Cóż, górę wzięło zaspokajanie popędu, a dzieje się to w grzechu i wbrew prawu Bożemu. To nie zapowiada dobrze...

  9. Zobacz profil Gabriel Gabriel napisał/a:

    poniedziałek, 28 grudnia 2009, 11:41

    widzę, że komentarz Terrae zniknął

    Moja rada dal wszystkich, takie wypowiedzi na tym forum najlepiej ignorować

    Ciekawe kiedy w Polsce będzie potrzebna taka manifestacja

  10. Zobacz profil Anna15 Anna15 napisał/a:

    poniedziałek, 28 grudnia 2009, 18:11

    Byliśmy w Madrycie.

  11. Zobacz profil Pagob Pagob napisał/a:

    wtorek, 29 grudnia 2009, 22:02

    My także tam byliśmy - dobry i błogosławiony czas. Rodziny hiszpańskie, które przyjęły Polaków były wspaniałe.

    Media hiszpańskie podawały ok. 1,5 mln na Family Day.

  12. Zobacz profil palabras palabras napisał/a:

    środa, 30 grudnia 2009, 14:21

    14 tyś było osób z innych krajów niż Hiszpania. W mediach nie pisano dokładnie ile.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.