DrukujNie będzie filmu o incydencie spod Jasnej Góry

  • Kategoria: Polska
  • środa, 24 czerwca 2009 13:34

Brytyjski reżyser, który był świadkiem opisanego przez "Gazetę Wyborczą" incydentu pod Jasną Górą, nie zamierza opublikować nagranego filmu - jedynego dowodu, który może potwierdzić lub obalić rewelacje dziennikarzy "Gazety".

 

- Na razie wstrzymuję zgodę na emisję - poinformował nasz portal Aro Korol. - Obraz jest bardzo poruszony ponieważ dwoje ludzi z entourage o. Andrukiewicza pchnęło mojego operatora - mówił reżyser.

"Gazeta" twierdzi, że redemptorysta o. Piotr Andrukiewicz rzucił się z pięściami na zwalczającego Radio Maryja blogera Rafała Maszkowskiego i używając "niewybrednych słów" wyrwał mu mikrofon należący do brytyjskiej telewizji.

Korol potwierdził w wypowiedzi dla Fronda.pl zniszczenie mikrofonu, zaprzeczył jednak bójce i szamotaninie między oboma mężczyznami. - Nie jest mi wiadome, by ktokolwiek z nas powiedział, że pan Maszkowski został przez o. Andrukiewicza pobity. Ja takiej sytuacji nie potwierdzam - oznajmił Korol.

Zaprzeczył również twierdzeniom ojca Tadeusza Rydzyka jakoby wobec Andrukiewicza użyto gazu. Twierdził, że będzie się domagał sprostowania tej informacji.

Wcześniej Korol zapowiadał, że materiał opublikuje TVN i Polsat, jednak stacje nie uczyniły tego. Rzecznik TVN powiedział nam, że na materiale nie ma sceny ataku księdza na blogera. - Materiał jest bardzo słabej jakości i nie zawiera kluczowego momentu całej sprawy – mówił portalowi Fronda.pl rzecznik stacji Karol Smoląg.

42-letni Rafał Maszkowski to twórca strony internetowej, na której krytykuje Radio Maryja i zamieszcza publikacje na jego temat. Do Częstochowy przyjechał w czasie, gdy na Jasnej Górze odbywała się pielgrzymka młodych sympatyków toruńskiej rozgłośni. Rozdawał jej uczestnikom ulotki, na których zarzucał Rydzykowi nieudokumentowane "straszenie" masową emigracją Żydów do Polski.

Tymczasem portal Fronda.pl dotarł do dwójki ludzi, którzy przyznają, że to oni brali udział w szarpaninie z kamerzystą Korola. To młode małżeństwo z Krakowa. Oboje twierdzą, że nie znali ojca Andrukiewicza z widzenia. - Nagle zauważyliśmy, że do ulotkarza podchodzi jakiś ojciec. Na to, cała ekipa szybko zerwała się z miejsc, skierowała kamerę w kierunku księdza i zaczęła filmować. Trwało to dosłownie kilka sekund zanim mój mąż zrozumiał, że to jest pułapka. Podbiegł do nich i zasłonił im obiektyw kamery - powiedziała nasza rozmówczyni, która prosiła o anonimowość.

Upublicznienia filmu domaga się ojciec Andrukiewicz. Odrzuca on wszystkie zarzuty stawiane mu przez "Wyborczą".

 

PB

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 2518

Komentarze: 16

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Freja Freja napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 14:46

    "Podbiegł do nich i zasłonił im obiektyw kamery"

    Hm... chciał coś ukryć?

  2. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 14:58

    Ojciec Rydzyk nigdy nie powiedział ze wobec ojca Piotra użyto gazu.To są kłamstwa!.Niech fronda i ten kamerzysta przytoczą słowa Ojca Rydzyka w których mówi ze wobec ojca Piotra użyto gazu. Nie przytoczycie ich bo Ojciec Rydzyk nigdy czegoś takiego nie powiedział.

  3. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 15:16

    Wywiad z Ojcem Piotrem Andrukiewiczem w dzisiejszym "Naszym dzienniku"(środa ,24 czerwiec).

    Struktura mistyfikacji

    Nagranie z sobotniego zajścia na Jasnej Górze, podczas którego Ojciec miał zachowywać się agresywnie, mimo buńczucznych zapowiedzi, jednak nie ukaże się w komercyjnych mediach. Co wówczas rzeczywiście się wydarzyło?

    - Byłem na placu wśród młodzieży, kiedy podszedł do mnie pan, informując, że na skraju naszego zgromadzenia jest jakiś człowiek, który rozdaje ulotki. Postanowiłem do niego podejść i zapytać, kto go do tego upoważnił. Kiedy się zbliżyłem, zobaczyłem, że mężczyzna ma wpięty mikrofon. Przypuszczałem, że jest on podpięty do magnetofonu i rozmowy z pielgrzymami są nagrywane. Wtedy jeszcze nie miałem świadomości, że mężczyzna nie działał sam, ale we współpracy z zespołem ludzi, którzy stali kilkanaście metrów dalej i rejestrowali reakcje ludzi odbierających ulotki. Kiedy podszedłem, wziąłem ulotkę i zapytałem tego pana, kto go upoważnił do kolportowania tych materiałów. Jego odpowiedzi były enigmatyczne i wymijające.

  4. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 15:22

    dalsza częsc wywiadu z Ndz

    Spytałem, dlaczego rozmowy są nagrywane bez informowania rozmówców. Potem sięgnąłem po jego mikrofon, a kiedy moja ręka na nim się zacisnęła, zostały zrobione zdjęcia pokazane później w "Gazecie Wyborczej". One wyglądają tak, jakbym pięścią zamierzał się na tego mężczyznę. Tymczasem moja pięść była zaciśnięta na mikrofonie, w taki sposób, ażeby uniemożliwić nagrywanie. Chwilę potem wyciągnąłem mikrofon wraz z przewodem i pytałem dalej o pozwolenie od gospodarzy miejsca na tego typu działalność. Usłyszałem od tego pana, że może robić sobie, co chce. Tłumaczyłem, że jest w błędzie, że jest to zgromadzenie religijne, że konieczne jest pozwolenie organizatorów spotkania. Mężczyzna zaczął się miotać, rozdawał jeszcze ulotki, a ja pytałem dalej.

    Ojciec rzekomo obraził tego pana...

    - Kulturalne, ale stanowcze pytania o pozwolenie przeora czy kustosza Jasnej Góry nie są "niewybredne" i nie wiem, w jaki sposób można nimi kogoś obrazić. Poinformowałem tego mężczyznę, że jeżeli nie ma pozwolenia, to wzywam policję. Poprosiłem o pomoc pewnego młodego człowieka, któremu oddałem mikrofon, a ja w tym czasie wzywałem Straż Jasnogórską. Kiedy ta przybyła, oddaliłem się z placu, wiedząc, że straż poprowadzi sprawę dalej we właściwy sposób. Z relacji wiem, że i ona perswadowała mężczyźnie, iż nie ma prawa zachowywać się w taki sposób. Ten, chcąc się wyrwać, szarpnął się i próbował wyrwać studentowi mikrofon z rąk. To spowodowało, że przewód został urwany. Mnie już nie było przy tym incydencie, więc ten pan nie ma prawa oskarżać mnie o zniszczenie jakiegokolwiek sprzętu.

  5. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 15:25

    dalsza częsc wywiadu z Ndz

    Ponadto wiemy, ile kosztuje kabel do mikrofonu czy nawet sam mikrofon. Podanie sumy 6 tys. euro jako kosztu mikrofonu jest, delikatnie ujmując, dezinformacją. Została wezwana policja, która zachowała się stanowczo wobec tego pana i ekip mu towarzyszących, uświadamiając im, że nie mają prawa tam przebywać. To, co później ukazało się w prasie, jest wielką manipulacją. Dodam jeszcze, że choć nie byłem tego świadkiem, to przekazano nam, że kiedy organizator jednej z grup podszedł do pewnej osoby z ekipy, został potraktowany gazem pieprzowym.

    Na zdjęciach widać, jak Ojciec następuje intruzowi na stopę...

    - Nawet nie czułem, że następuję na czyjąś stopę. Kiedy stoi się blisko, czasami przypadkowo zdarza się nastąpić komuś na czubek buta. Nie miałem pojęcia, że coś takiego się wydarzyło. Zobaczyłem to dopiero na zdjęciu. Po tym, co miało miejsce, śmiem przypuszczać, że ten incydent mógł być elementem prowokacji.

    Ten mężczyzna miał świadomość swojego zaplecza, mógł prowokować i pozować, by wyszedł dobry materiał?

    - Tak. Okazało się, że to się nie udało, bo już na posterunku policji ekipa odmówiła udostępnienia nagrania. Teraz okazuje się, że żadna z telewizji nie chce pokazać tego filmu, ponieważ nie ma na nim żadnych śladów agresji z mojej strony. Każdy, kto widziałby ten materiał, przekonałby się, że rozmawiamy, że zadaję stanowcze pytania, ale poza nimi nie zachowuję się agresywnie. Oficjalnie na filmie nie ma "interesującego momentu". Nie ma go, bo go nie było.

    Ponoć jakość filmu pozostawia też wiele do życzenia...

    - Jeśli była to profesjonalna kamera telewizyjna obsługiwana przez zawodowca, to w jaki sposób może być słaba jakość filmu?

  6. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 15:27

    ostatnia część wywiadu z "Naszego dziennika"(środa 24 czerwiec)

    Jak Ojciec ocenia to zajście?

    - To ewidentna prowokacja. Była to chęć zakłócenia zgromadzenia liturgicznego. Jest wiele rzeczy świadczących przeciwko prowokatorom, które nawet jeśli sprawa miałaby dalszy ciąg, będą demaskowały ich metody i sposób zachowania, co raczej jest im nie na rękę.

    Dodam tu, że miał miejsce jeszcze jeden pomijany dotąd epizod. Ten pan przed wspomnianym zajściem dotarł do namiotów, w których rozprowadzane były nasze materiały. Były tam pracownice z Radia Maryja i jedna z nich stanowczo, ale kulturalnie zwróciła mu uwagę. Kiedy zauważyła, że mężczyzna ma mikrofon, próbowała po niego sięgnąć. W tym samym czasie ten człowiek złapał tę panią za identyfikator przypięty na jej piersi, a właściwie złapał za identyfikator wraz z piersią. To było zachowanie, które w świetle dużej wrażliwości na nietykalność fizyczną można byłyby zinterpretować jako zachowanie co najmniej niestosowne. Dodam tylko, że są świadkowie tego wydarzenia.

    To doświadczenie uczy pewnej ostrożności i rozwagi w tego typu sytuacjach...

    - Tak, trzeba się spodziewać, że tego typu prowokacji będzie więcej, nawet już podczas naszej lipcowej pielgrzymki na Jasną Górę. Trzeba apelować do słuchaczy, by byli bardzo ostrożni, bo mamy do czynienia z ludźmi niezwykle przewrotnymi, którzy użyją wszelkich środków, by osiągnąć swój cel.

    Dziękuję za rozmowę.

  7. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 16:18

    W ciągu najbliższych dni jedna z telewizji opublikuje nagranie, na którym dokładnie widać opisaną przez "Gazetę Wyborczą" "bójkę pod Jasną Górą" - poinformował portal Fronda.pl brytyjski autor filmu.

    - Wideo będzie emitowane w telewizji dziś lub jutro - zapowiedział Aro Korol precyzując, że pokażą je "prawdopodobnie Polsat i TVN".

    Brytyjski reżyser, który sfilmował incydent z udziałem redemptorysty Piotra Andrukiewicza i krytykującego Radio Maryja internauty Rafała Maszkowskiego, nie chciał zdradzać tego, co dokładnie widać na nagraniu i zaznaczył, że nie chce szkodzić toruńskiemu radiu. - Stwierdził jednak, że związany z o. Tadeuszem Rydzykiem zakonnik zachowywał się agresywnie. - Ojciec Piotr Andrukiewicz zaatakował pana Maszkowskiego i zerwał z niego nasz mikrofon, (a) następnie zniszczył go - napisał Korol w mailu przesłanym naszemu portalowi.-cytat za fronda.pl

  8. Zobacz profil maris napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 16:25

    cd

    "Kilka godzin wcześniej brytyjski reżyser Aro Korol poinformował nasz portal, że nagranie, na którym dokładnie widać opisaną przez "Gazetę Wyborczą" "bójkę pod Jasną Górą" opublikuje jedna z prywatnych telewizji. - Wideo będzie emitowane w telewizji dziś lub jutro - zapowiedział Korol. Brytyjski reżyser, wskazując na TVN i Polsat. Nie chciał jednak zdradzać tego, co dokładnie widać na nagraniu.

    W sobotę "Gazeta Wyborcza" opisała zajście, do którego - według jej reporterów - miało dojść u podnóża klasztoru na Jasnej Górze. W relacji "GW", współpracownik o. Rydzyka miał "rzucić się z pięściami" na Rafała Maszkowskiego, który rozdawał krytyczne wobec Radia Maryja ulotki na placu jasnogórskim i miał "zniszczyć" mikrofon należący do brytyjskich filmowców.- cytat za fronda.pl(poniedziałek 22 czerwiec)

    - Na razie wstrzymuję zgodę na emisję - poinformował nasz portal Aro Korol. - Obraz jest bardzo poruszony ponieważ dwoje ludzi z entourage o. Andrukiewicza pchnęło mojego operatora - mówił reżyser.( fronda.pl- środa 24 czerwiec). Czy można się bardziej skompromitować!!

  9. Zobacz profil DOROTA BASIA DOROTA BASIA napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 16:43

    ZNOWU KŁAMSTWA I MANIPULACJE :/

  10. Zobacz profil Yaro Yaro napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 17:49

    To nie był gaz pieprzowy. To był Gaz Wyb.

  11. Zobacz profil wojtek d wojtek d napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 20:32

    R. Maszkowski jego działalność, strona www , książka -to przykład i dowód na to że mówienie iż są siły które chcą zniszczyć Radio Maryja i Ojca Rydzyka - jest po prostu prawdą . Tacy ludzie porostu są i R Maszkowski jest tego przykładem .

    Wymieniałem kiedyś korespondencję ze znajomym by rozpropagował płytę Andrzeja Kołakowskiego(patrz youtube), który wydał ja przez Antyk , by dotarła do szerszego obiegu . Maile dotarły jakoś do Maszkowskiego który wyzwał A.Kołakowskiego od antysemitów i wykpił wydawnictwo antyk podobnymi określeniami . Zerknąłem na jego strone , propaguje tam książke ( sposorowana przez fundacje Batorego) o rzekomym rasiżmie antysemityżmie

    Cofa się do końcówkisic lat 80 i podaje miejsce , date gdzie takowe zajscie miało miejsce - oczywiscie najwięcej jest przykładów typu : kibole , faszyści i skini pobili kogoś tam a także w Radio maryja ten i ten powiedział to i tamto co jest antysemityzmem i rasizmem oczywiście . Ksiązka zero znamion naukowości ale dla mnie to dowód na istnienie gnid .

    Andrzejowi Kołakowskiemu pogratulowałem że jest antysemitą postawionym w jednym rzędzi z Benderem , ks Bartnikiem i Michalkiewiczem

  12. Zobacz profil wojtek d wojtek d napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 20:33

    Aha , podobno Maszkowski nagrywa wszysttko z Radia Maryja , analizuje i wybiera rzekome rasizmy i antysemityzmy - ot pracuś

  13. Zobacz profil martri martri napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 21:15

    "emigracją Żydów do Polski" frondowa redakcja zaczyna mi działać na nerwy. konkretnie na nerw dbałości o język...

  14. Zobacz profil wojtek d wojtek d napisał/a:

    środa, 24 czerwca 2009, 21:43

    Do maris -

    nie kopiuj artykułów , nawet jak przyświeca Ci szlachetny cel , nie jesteśmy głupkami . To zniechęca raczej.Wole poczytac co Ty masz do powiedzenia

    Wystarczy link . Jak będzie ktoś chciał to przeczyta.

  15. Zobacz profil skoczek skoczek napisał/a:

    czwartek, 25 czerwca 2009, 01:03

    "Kłam, kłam, a zawsze coś z tego zostanie"...

    Te wszystkie rewelacje Gaz Wyb (kopiowane przez resztę "niezależnych mediów") podchwyci zapewne tłuszcza i będzie kolejny powód, aby zlinczować agresywne, rasistowskie i antysemickie Radio Maryja... i nikogo już nie będzie interesował nienagłośniony proces sądowy wygrany przez rzekomych "agresorów", nic nie da nawet suche sprostowanie i przeprosiny drobnym druczkiem...

  16. Zobacz profil Eleonora Eleonora napisał/a:

    czwartek, 25 czerwca 2009, 15:43

    Ha a szkoda. To może jakiś thriller nakręcimy. O tym jak cykliści spuszczają powietrze z kół maybacha Rydzyka.

    http://rzm@radiomaryja.pl.eu.org/audycje/intencje-32.mp3

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.