DrukujCzy amerykański rząd stosuje cenzurę w obronie mitu globalnego ocieplenia?

  • Kategoria: Świat
  • wtorek, 28 lipca 2009 11:34

Amerykańska rządowa Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ukryła własny raport dotyczący zmian klimatycznych.

 

Raport opublikował na swoich stronach amerykański think-tank Competitive Enterprise Institute (CEI). - Choć mieliśmy nadzieję, że EPA opublikuje ostateczny raport, męczyło nas czekanie, aż działania agencji staną się przejrzyste – mówi ekspert CEI Sam Kazman.

- Jesteśmy w coraz większym stopniu zaniepokojeni faktem, iż EPA i wiele innych agencji i państw poświęca niewielką uwagę badaniom nad globalnym ociepleniem – piszą autorzy raportu, Alan Carlin i John Davidson we wstępie. Zarzucają urzędnikom, iż swoją wiedzę opierają na przestarzałych danych i badaniach, takich jak raport agendy ONZ Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych.

Ze swoich własnych badań wyciągają rewolucyjne wnioski. Według Carlina i Davidsona w przeciągu ostatnich 11 lat średnia temperatura na świecie spadała, a nie rosła. Jednocześnie stężenie dwutlenku węgla w atmosferze rosło. Nie ma też dowodów mogących potwierdzić tezę topnienia lodowców na Grenlandii. To więc nie człowiek, a sama natura jest przyczyną zmian klimatycznych.

Dlaczego Agencja nie dopuściła do publikacji swojego raportu? - Prawda o rzeczywistych wynikach badań kwestii globalnego ocieplenia jest niewygodna - twierdzi Tomasz Teluk z Instytutu Globalizacji. - Propaganda globalnego ocieplenia służy wyłudzaniu pieniędzy podatników i dążeniu do większej regulacji rynku. W listopadzie 2008 roku do senatu dotarł raport, który wskazywał na stosowanie "naukowej korupcji", czyli ostracyzmu wobec przeciwników mitu globalnego ocieplenia i umożliwiania nieograniczonych badań reprezentantom jedynie słusznej opinii na ten temat - dodaje ekspert.

 

sks/CEI.org

  • digg.com
  • wykop.pl
  • Zapisz do del.icio.us
  • Ciekawe
  • Odsłon: 2150

Komentarze: 37

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 12:44

    Modna ostatnio metoda oszustwa na wielką skalę to metoda na "globalne ocieplenie" Ci co najgłośniej ryczą o zmianach klimatycznych i ochronie przyrody w rzeczywistości mają ją w d..pie, liczy się tylko kasa. Metodą na globalne ocieplenie wykończyli nam przemysł budowlany, hutniczy abyśmy kupowali drogie wyroby z Niemiec, Francji itp. Teraz chcą nam zająć energetykę i w ramach walki z globalnym ociepleniem wymienią nam elektrownie węglowe na atomowe (Francuzi są zainteresowani opchnięciem nam swego szmelcu) Nie chce mi się dalej wyliczać ale lista jest długa.

  2. Zobacz profil Swanthold Swanthold napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 12:45

    cf: http://www.bibula.com/?p=11755

  3. Zobacz profil maggio_alex napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 12:48

    Bo to właśnie dzięki "globalnemu ociepleniu" temperature spada ;), a tak na marginesie, kolejny "sektor", dział życia, gdzie nie można nic powiedzieć. Coraz bardziej trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że bez Jezusa, nie można żyć, w tym świecie pełnym obłudy i kłamstwa. Ciekawe jest dla mnie, że Chrześcijanie są bardzo prześladowani, nie tylko poprzez zakaz używania symboli religijnych (choć to ważne), to w zwykłym życiu, gdzie próbujemy normalnie i po chrześcijańsku żyć, już tak nie można. W zwykłym życiu też jesteśmy prześladowani, chociażby dlatego, że jak napisane jest w artykule, mamy inne zdanie na ten temat. To jest Chrześcijanofobia.

  4. Zobacz profil piotr piotr napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 13:27

    Nie chciałbym popaść w histerię spisków, jednak pewne zjawiska mnie zastanawiają: 1) Ludzie przestają wierzyć w prawdę obiektywną, górę bierze prawda subiektywna. 2) Zamiast idei tworzy się ideologie. Skutkuje to większą popularnością takiej tezy która jest lepiej wykrzyczana. Prawda obiektywna może być tabu. Efekt cieplarniany być może jest tego przykładem. Ale na horyzoncie mamy kolejne ideologie, niektóre już zaczynają być głośne (pominę te szerzej omawiane na Frondzie): medycyna zapewni nieśmiertelność, komputery, zwłaszcza kwantowe oraz SI zapewnią raj na ziemi, religia to mem, religia zniewala, materializm wyzwala, Bóg nie istnieje, jeśli fizyka twierdzi iż Bóg istnieje patrz punkt pierwszy. Chyba nie wyczerpałem jednak tematu.

  5. Zobacz profil Cyryl Cyryl napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 13:28

    maggio_alex

    Dlaczego wiążesz temat zmian klimatycznych z religią?Faktem jest że jakieś zmiany następują dowodem jest cofanie się lodowców w wysokich partiach gór czy kurczenie się lodowców artktycznych.Trudno określić w jakim procencie wiąże się to z cywilizacją a w jakim z cyklicznymi zmianami klimatu na naszej planecie.Wszak nazwa Grenlandia nadana wyspie przez Wikingów znaczy -zielona ziemia,czyli tysiąc lat temu było tam cieplej.

    Niemniej widoczne u nas w ostatnich latach podtopienia i powodzie wiąża sie w dużej mierze z działalnościa człowieka taką jak rabunkowa wycinka w lasach górskich,regulacja rzek i melioracje łąk nadrzecznych.Nikt mi nie wmówi że wycinka setek tysięcy hektarów lasów w Amazonii nie ma wpływu na klimat.

  6. Zobacz profil maggio_alex napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 13:41

    Do Cyryl:

    Ja komepntuje to co napisane jest w artykule, a mianowicie, ze nie ma dowodów na topnienie lodowców. Ja wierzę w Boga i Jezusa i "mieszam" Go wszędzie gdzie się da, bo On jest moim życiem i nie da się oddzielić Jego od choćby spraw klimatycznych, które sam stworzył. Jeśli jesteś wierzący, to pamiętaj, że jest takie zjawisko jak "apokalipsa", gdzie napisane jest wiele klęsk żywiołowych, niezależnie od ginięcia lasów tropikalnych czy wzrostu CO2 w powietrzu. Na przestrzeni historii było i jest bardzo wiele klęsk. Dla dzisiejszego świata ważne jest, żeby płacić, płacić i płacić oraz stworzyć niewolników i grupę zarządzającą nimi, a za wszystko, nawet za (nie wiem czy pamiętasz Trylogię Sienkiewicza) "szczebel z Drabiny Jakubowej". Poczytaj także np. o korporacji, która kupiła wodociągi w Boliwii i sam oceń ten jeden mały przykład płacenia nawet za deszcz i ludzi, którzy mniej jedzą, żeby mieć wodę.

  7. Zobacz profil piotr piotr napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 13:44

    Jeśli efekt cieplarniany to wymysł, tym gorzej dla naukowców. Ciekawi mnie jak bardzo musiałby się ochłodzić klimat, żeby stwierdzili iż się pomylili. A może powiedzą że efekt c. to prawda tylko model zły, albo że e.c. to prawda, tyle tylko że zmiany są bardziej rozłożone w czasie, albo że w wyniku jakiś tam zawirowań ekonomiczno-politycznych nie mogli dokonywać pomiarów na całej powierzchni planety, a tam gdzie mierzyli to im wzrastało, itd. Oczywiście może się okazać, iż rzeczywiście e.c. istnieje a to co mamy teraz to drobne zaburzenie trendu. Ważna jest prawda, a jaka ona jest to się okaże. Zresztą jakby trzymać się opisów w Apokalipsie to raz Św. Jan pisze o upale a raz o przyćmieniu Słońca i Księżyca. Czyli najpierw e.c. a potem np. wybuch superwulkanu i zima wulkaniczna. Ale to wszystko domysły. Bardziej ciekawi mnie temat SI. Czy zsyntetyzują ludzką świadomość, czy też nie. Obawiam się jednak trzeciej drogi. Nie zsyntetyzują, ale nie da się tego sprawdzić, albo jak w Apokalipsie obraz ożyje za sprawą świadomości z zewnątrz. Oczywiście Apokalipsa jest tak symboliczna, iż chyba każdy coś swojego by z Niej wywnioskował.

  8. Zobacz profil Jan Bodakowski Jan Bodakowski napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 13:45

    ekofaszyści nie maja na celu ochrony środowiska, ich celem jest szkodzenie ludziom

  9. Zobacz profil piotr piotr napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 14:03

    Ekofaszyzm- czyli ideologia przedkładająca dobro natury nad dobro ludzi musi być połączona w jakiś sposób z pogardą dla innych. Bo zakłada że drzewo jest ważniejsze od dziecka itp. Wydaje mi się że raczej taka ideologia przeznaczona jest dla mas, natomiast Ci na górze myślą w stylu, co by tu zrobić, aby więcej władzy nałapać. Jeśli eko- działa, popieramy eko-. Z drugiej strony ja osobiście wierzę w potrzebę zachowań ekologicznych, trudno być zadowolonym wąchając smród SO2 z pobliskiej fabryki, czy pić kolorową wodę, albo jeść sałatę z kadmem. Co nie znaczy iż jestem ekofaszystą, czy może lepiej ekoterrorystą.

  10. Zobacz profil asd asd napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 14:29

    najgorrsze jest to ze politycy ulegi jakiemus zbiorowemu zludzeniu ze mamy doczynienia z globalnym ociepleniem. jedynym politykiem w PL, ktory jest przeciwny temu zludzneiu (ktorego kojarze) jest Korwin-Mikke a za granica Vaclav Klaus

  11. Zobacz profil Gaius Marius Gaius Marius napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 14:54

    Intergovernmental Panel on Climate Change (Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu - IPCC) tak na prawdę nie prowadzi żadnych badań, zbiera tylko wyniki badań zawarte w naukowej literaturze. Czyli, tym samym, jest najbardziej elitarnym klubem prasy i książki, jaki kiedykolwiek istniał. I najdroższym, opłacanym m. in. z naszych pieniędzy.

    Bolszewizm to jeden z tych systemów, którego szarzy ludzie tak naprawdę nie lubią. A nie lubią go dla tego samego powodu, dla którego nie lubią owsików, glist, czy tasiemców, a mianowicie, że pasożytuje na nich, mówi im, jak mają myśleć, zabiera im inicjatywę, pieniądze, wybór. Aby taki pasożyt miał w ogóle szansę istnienia, musi wytworzyć pozory symbiozy, czyli zależności, gdy społeczeństwo coś daje, ale też coś dostaje w zamian. A że bolszewizm nigdy nic nie daje (w końcu nie po to został wymyślony), musi tego dawania pozory stworzyć. Dobrym sposobem (sam fakt, że bolszewizm wciąż istnieje, tego dowodzi) utrzymywanie społeczeństwa w stanie strachu przed jakimś zagrożeniem, przed którym tylko bolszewizm może to społeczeństwo obronić. Kiedyś taką rolę pełniło zagrożenie amerykańskim imperializmem, ale że się Polacy z Solidarnością i wolnością wygłupili, więc należało znaleźć coś innego, najlepiej ponadnarodowego. Globalne ocieplenie nadaje się do tego najlepiej. Nie do udowodnienia z naukowego punktu widzenia z powodu niedoskonałości instrumentów i metod badawczych, a jednocześnie złowrogie (jak to pokazał na slajdach pewien laureat nagrody Nobla oraz pewien film katastroficzny), jest to idealne zjawisko do wykorzystania przez bolszewicką propagandę.

  12. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 16:05

    Do Marek:

    Akurat elektrownie jądrowe nie są złym pomysłem. Pozwoliłyby na produkcję i sprzedawanie prądu po tańszych cenach, nie są też takie niebezpieczne jak węglowe. Tak naprawdę, to produkują o wiele mniej zanieczyszczeń (i nie mówię o CO2, tylko o materiałach promieniotwórczych, toksynach, itd.) niż węglowe. W dodatku są dzisiaj o niebo bezpieczniejsze po doświadczeniach z Czarnobyla czy Three Mile Island. Chronione są przez zazębiające się i wspierające systemy zabezpieczeń, w których sprzężenie nie jest samonapędzającą się spiralą (jak w Czarnobylu) tylko samo powoduje spadek zagrożenia.

    piotr:

    Chciałem tylko powiedzieć, że prawdy obiektywnej tak naprawdę nie ma. Są pojedyncze konsensusy jak na przykład zgoda co do prawa grawitacji czy Równań Maxwella. I jeżeli mówisz o tym, że ludzie przestali wierzyć w prawdę obiektywną a zaczęli w subiektywną, to nie rozumiem o co chodzi, ponieważ nie ma żadnej prawdy obiektywnej, co do której zgadzaliby się wszyscy ludzie. Czy mógłbyś wyjaśnić swój punkt?

    Jeżeli zaś chodzi o zastępywanie idei ideologiami - znów nie rozumiem. Czy chodzi o to, że wolne, dyskutabilne (kurde, nie wiem jak by to po polsku napisać - 'o których można by było dyskutować' jest za długie a zapomniałem słowa...) zostają zastąpione ideologiami, ślepymi i nie dających pola na dyskusje?

  13. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 16:54

    @Vongrzanka: co do prawdy obiektywnej - twierdzisz że tak naprawdę jej nie ma? Czyli Twoje twierdzenie o nieistnieniu prawdy obiektywnej jest prawdą subiektywną, tak? A skoro tak, to z założenia Twoje twierdzenie obowiązuje tylko Ciebie, a nie obowiązuje innych (Piotra, mnie). A więc my mamy prawo twierdzić że prawda obiektywna jednak istnieje :)

  14. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:06

    Vongrzanka - elektrownie jądrowe faktycznie nie są złym pomysłem ale tu chodzi o to że Francuzi wykorzystując strach przed globalnym ociepleniem będą chcieli opchnąć nam swoje elektrownie po cenach znacznie większych niż są warte. Po co przepłacać?

    Co do prawdy obiektywnej to ona istnieje ale nie wszyscy chcą ją uznać. Świat, Wszechświat i prawa nim rządządce są w harmonii a to oznacza istnienie czegoś co to wszystko jednoczy. Tym kimś jest Bóg a Boga nie wszyscy chcą uznać więc nie będzie nigdy konsensusu.

  15. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:07

    Widzisz więc, że nawet tutaj są rozbieżne zdania - że nie obowiązuje jedna prawda. A co do prawa twierdzenia, że jej nie ma - chciałem tylko zwrócić uwagę na pewien problem jej dotyczący, ni znaczy to, broń... ewolucjo [ ;) ], że nie macie praw do własnego zdania.

    Uważam jednak, że prawda obiektywna jest osiągalna tylko przez obserwatora, który ma dostęp do WSZYSTKICH danych, które możliwe są do zdobycia. Właśnie dlatego napisałem, że prawdy obiektywnej nie ma a są jedynie większe czy mniejsze konsensusy.

    Oczywiście całą tę wypowiedź należy traktować w kategoriach czysto filozoficznych i nie znaczy to, że może się ona odnosić do życia codziennego. Dlatego właśnie poprosiłem też @piotra o wyjaśnienie swojej kwestii, ponieważ nie uważam, żeby prawda obiektywna miała kiedykolwiek gościć w naszych umysłach (ponieważ byłaby to prawda, którą każdy powinien zaakceptować ze względu na swoją naturę) - są one bardzo - powiedziałbym, że wręcz przykładowo - subiektywne.

  16. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:09

    Tzn, nie odnosić się ściśle do życia codziennego - nie chodzi mi o to, żeby nawoływać do zaprzestania badań naukowych, bo nie możemy i tak poznać prawdy obiektywnej. :D Filozofia filozofią a zdrowy rozsądek zdrowym rozsądkiem.

  17. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:15

    Marek:

    Ja uważam, że to nie tak. Oczywiście, bytem który byłby zdolny do poznania prawdy obiektywnej jest bóg (wybaczcie, że z małej, ale to nie ten konkretny Bóg, zawsze rozróżniam te dwie sprawy), ale człowiek nie jest do poznania jej zdolny, ponieważ nie zna wszystkich informacji. Te rzeczy o których myślicie "prawda" to prawda tylko wasza. Subiektywna do bólu.

    A co do elektrowni jądrowych - chyba nie tylko Francuzi złożyli nam ofertę budowy elektrowni. I chociaż nie uważam, żeby chcieli z nas zdzierać, uważam, że zawsze możemy wybrać tańszą ofertę.

    Oczywiście, o ile nasi politycy nie okażą się znów miękkimi fujarami. :D

  18. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:16

    No i zawsze myślałem, że z wiarą to zawsze chodziło o wiarę, a nie o Prawdę Obiektywną, czyż nie? ;)

  19. Zobacz profil Marek, Marek, napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:33

    Vongrzanka - co do Francuzów to uważam że nas wyrolują, nasz rząd jest nie naszym ale ich rządem dlatego będziemy płacić za te ich wyeksploatowane reaktory znacznie więcej niż będą warte. Nie po to międzynarodowa finansjera kreuje rządy narodowe za pomocą fundacji i firm kraków aby potem nie korzystać z tego.

    Co do prawdy objektywnej to ona istnieje, zrozumieć w całości może ją jedynie Bóg bo on sam jest nią. Człowiek faktycznie nie może w całości zrozumieć prawdy ale nie znaczy to że nie może poznawać prawdy. To tak jak z samochodem, nie trzeba dokładnie wiedzieć jak działa i jak jest zbudowany aby nim jeździć.

  20. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:38

    Kolejny sposób na "dojenie frajerów". Nie słyszałem o poważnym naukowcu, który poparłby tę głupkowata teorię wpływu człowieka na globalne ocieplenie, swoim nazwiskiem.

  21. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 17:51

    gnome:

    Nie byłbym aż tak krytyczny. Teoria na poparcie globalnego ocieplenia ma kilka dobrych punktów a instytucje zgadzające się z tym stanowiskiem możesz znaleźć chociażby tutaj ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Opinia_naukowa_o_zmianie_klimatu#Polska_Akademia_Nauk_.28PAN.29 ).

    Oczywiście nie znaczy to, że nie jest to sposobem na "golenie frajerów". Dzisiejsze działania przypominają szamotanie się kurczaka z uciętą głową - nikt nie wie co robić, korzystają sprytni a ci mniej sprytni odpadają. Jeszcze dziesięć lat a będzie tak samo jak z tą "groźną dziurą ozonową" - nie chodzi mi tutaj o sam fakt, czy coś takiego istnieje czy nie (bo skłaniam się ku opinii, że jednak istnieje), tylko że będzie racjonalne zbadane i analizowane, gdy wszyscy znudzą się zabawą w wyrzucanie pieniędzy w błoto.

    Marek:

    Naprawdę nie lubię pisania o tym, że ktoś przejął nasz rząd. To naprawdę mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę wszechobecność prasy i telewizji albo Internetu (o ile oczywiście nie zakładasz, że te media też są częścią spisku, jednak byłaby to teza niefalsyfikowalna i przy odrobinie dobrej woli można by uznać wszystkie fakty za przemawiające za "spiskiem").

    Oni są po prostu nieopierzonymi żółtodziobami, frajerami na międzynarodowej scenie politycznej, którzy nie nauczyli się jeszcze, że za ciche układy czy kłótnie na górze dostaje się w dupę (całe państwo). Po prostu nie ma u nas tak długiej tradycji politycznej (demokratycznej), która mogłaby wykształcić zdrowe odruchy. Po drugie, Polska boi się zmian (i to nie tylko na scenie politycznej) - uważam to za największy mankament naszego narodu.

    W dzisiejszych czasach zwłaszcza, ale zawsze tak było, że żeby przetrwać i odnieść sukces, w zmieniającym się świecie trzeba sięs amemu zmieniać.

  22. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:17

    Vongrzanka z jakiej ty sie chionki urwales??? Swiat wycofuje sie od wielu lat z technologii elektrowni jadrowych. Ameryka do lat nie buduje nowych atomowek. Francja i Niemcy zamykaja elektrownie i to nie z przyczyn polityczno ideologicznych ale poprostu z kurczacych sie zapasow uranu. Niemcy do 2020 prawdopodobnie pozbeda sie tego zlomu calkowicie. To ostatnia okazja zeby cymbalom polakom wcisnac ten zlom. Elektrownie Atomowa buduje sie wile lat i sa to potezne koszty, minie dziesiatki lat zanim zacznie przynosic zyski, a prawdopodobnie zabraknie paliwa, albo ci co je maja od ktorych bedziemy uzaleznieni podyktuja nam takie warunki ze ceny energi spowoduja wychamowanie przemyslu.

    Budujac Atomowki zakladamy sobie stryczek na szyje, addajac dzwignie do uruchomienia zapadni posiadaczom atomowego paliwa.

    W Ameryce pracuje juz wiele elektrowni geotermelnych, ale tutaj mieszkaja ludzie co mysla o przyszlosci. To "paliwo" jest pod ziemie i raczej wczesniej sie skonczy obenosc ludzi na ziemi niz geotermia.

    Jest absolutnie czyste jak prawda obiektywna, ze wschodzi i zachodzi slonce, ze kamien spada na ziemie, ze zima jest zimnia, a lato cieple i ze wszyscy kierowcy zgadzaja sie z prawda obiektywna o ruchu drogowym bo odmienne zdanie na temat tej prawdy grozi poprostu smiercia glosiciela subiektywnej prawdy o ruchu drogowym.

    Szkoda ze myslenie logiczne tak trudno sie przebija, a ludzie tak latwo nadstawiaja lba do prania mozgu w idiotycznych dyskusjach na temet prawdy obiektywnej.

    Koszty przechowywania odpadow atomowych sa niebotyczne i trwaja nieskonczenie dluzej niz czas trwania elektrowni, choc by przez fakt ciaglej ochrony miejsc skladowania.

    Oj ludzie, ludzie! Moze sprawdzicie jaki jest czas rozkladu atomowych smieci, moze to was otrzezwi z tych cymbalskich doktrynerskich wypowiedzi na temat atomowek.

  23. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:17

    Vongrzanka z jakiej ty sie chionki urwales??? Swiat wycofuje sie od wielu lat z technologii elektrowni jadrowych. Ameryka do lat nie buduje nowych atomowek. Francja i Niemcy zamykaja elektrownie i to nie z przyczyn polityczno ideologicznych ale poprostu z kurczacych sie zapasow uranu. Niemcy do 2020 prawdopodobnie pozbeda sie tego zlomu calkowicie. To ostatnia okazja zeby cymbalom polakom wcisnac ten zlom. Elektrownie Atomowa buduje sie wile lat i sa to potezne koszty, minie dziesiatki lat zanim zacznie przynosic zyski, a prawdopodobnie zabraknie paliwa, albo ci co je maja od ktorych bedziemy uzaleznieni podyktuja nam takie warunki ze ceny energi spowoduja wychamowanie przemyslu.

    Budujac Atomowki zakladamy sobie stryczek na szyje, addajac dzwignie do uruchomienia zapadni posiadaczom atomowego paliwa.

    W Ameryce pracuje juz wiele elektrowni geotermelnych, ale tutaj mieszkaja ludzie co mysla o przyszlosci. To "paliwo" jest pod ziemie i raczej wczesniej sie skonczy obenosc ludzi na ziemi niz geotermia.

    Jest absolutnie czyste jak prawda obiektywna, ze wschodzi i zachodzi slonce, ze kamien spada na ziemie, ze zima jest zimnia, a lato cieple i ze wszyscy kierowcy zgadzaja sie z prawda obiektywna o ruchu drogowym bo odmienne zdanie na temat tej prawdy grozi poprostu smiercia glosiciela subiektywnej prawdy o ruchu drogowym.

    Szkoda ze myslenie logiczne tak trudno sie przebija, a ludzie tak latwo nadstawiaja lba do prania mozgu w idiotycznych dyskusjach na temet prawdy obiektywnej.

    Koszty przechowywania odpadow atomowych sa niebotyczne i trwaja nieskonczenie dluzej niz czas trwania elektrowni, choc by przez fakt ciaglej ochrony miejsc skladowania.

    Oj ludzie, ludzie! Moze sprawdzicie jaki jest czas rozkladu atomowych smieci, moze to was otrzezwi z tych cymbalskich doktrynerskich wypowiedzi na temat atomowek.

  24. Zobacz profil gnome gnome napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:20

    @Vongrzanka

    Nie, nie i jeszcze raz nie.

    Nie chce mi się specjalnie rozwodzić, to jest temat już tak rozwodniony i tak rozpisany, że wszystkie argumenty już zostały wypowiedziane.

    Opinia PANu jaka pokazujesz to opinia (1)organizacji która żyje między innymi z tworzenia i obalania głupich teorii; (2) pochodzi z 2007roku :]

    Nie doczytałaś najwidoczniej, że bardzo delikatnie (no wiadomo dlaczego) się wycofują z tej bredni :] Świetny o tym był artykuł swego czasu w nczas.com ale teraz nie mogę na szybko znaleźć to masz chociaż to z google PAN o tej bredni w 2009 roku -> http://futureblog.pl/index.php/2009/06/komitet-nauk-geologicznych-o-globalnym-ociepleniu/

    Wybacz, nie chce być arogancki czy coś podobnego. Kiedyś miałem sprzeczkę z znajomym angolem na temat globalnego ocieplenia i Al Gore'a. Przygotowałem wtedy taki duży spis dla niego. Przeczytałem kilka książek min. http://tiny.pl/v9pm czy np. http://tiny.pl/hhdkr i kilka innych. Przeczytałem dziesiątki artykułów, masę w archiwum www.nczas.com. Spędziłem kilka dni na stronach NASA i czytając ich raporty. Śledziłem strony uczelni których naukowcy podpisywali masowo, dziesiątkami tysięcy (sic!) petycje z prośbą o zaprzestanie głoszenia i PROMOWANIA błędnych teorii o odpowiedzialności człowieka za globalne ocieplenie. Po tym wszystkim nie mam już nawet cienia wątpliwości. TO JEST BREDNIA, STWORZONA W CELU WYŁUDZENIA OD PODATNIKÓW NA CAŁYM ŚWIECIE BILIONÓW DOLARÓW!

    To nie arogancja tylko zmęczenie tematem przeze mnie przemawia, nie podlega dyskusji, że człowiek ma znikomy (lub żaden) wpływ na ocieplenie klimatu. Twierdzenie inaczej to zwykła ignorancja, niedoczytanie lub chęć wyłudzenia pieniędzy.

    Zachęcam do działania wbrew poprawności politycznej i szukania prawdy "na własną rękę"!

  25. Zobacz profil greenn22 greenn22 napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:22

    @Vongrzanka:

    "Widzisz więc, że nawet tutaj są rozbieżne zdania - że nie obowiązuje jedna prawda." - jasne, subiektywnych prawd jest wiele, obiektywna jedna.

    "Uważam jednak, że prawda obiektywna jest osiągalna tylko przez obserwatora, który ma dostęp do WSZYSTKICH danych, które możliwe są do zdobycia" - pełna zgoda. Czyli prawda obiektywna ISTNIEJE, tylko my nie mamy do niej pełnego dostępu.

    "Właśnie dlatego napisałem, że prawdy obiektywnej nie ma a są jedynie większe czy mniejsze konsensusy." - no i to zdanie zaprzecza poprzedniemu! Teraz piszesz że prawdy obiektywnej nie ma, a poprzednio że jest osiągalna (potencjalnie), czyli jednak istnieje.

    "nie uważam, żeby prawda obiektywna miała kiedykolwiek gościć w naszych umysłach" - w pełni nigdy nie zagości, zgoda. Ale cząstkowa gości. Np. Ty uważasz że Boga nie ma, ja uważam że jest. Ktoś z nas zna prawdę obiektywną, tylko po prostu nie ma pewności że ją zna.

    "z wiarą to zawsze chodziło o wiarę, a nie o Prawdę Obiektywną, czyż nie?" - no ale ja WIERZĘ że istnieje PRAWDA OBIEKTYWNA. Da się jednak to połączyć :)

  26. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:47

    Polecam artykuł wydrukowany w "Wiedzy i Życiu" 1/2009 - "Czy bać się atomu?".

    Co do Francji i Niemiec. Ja zaś słyszałem, że elektrownie w tamtych krajach są właśnie budowane.

    Co do złóż uranu - podaj proszę źródła swoich informacji, bo nie wydaje mi się, żeby kurczyły się w aż tak szybkim tempie. Nawet jeśli - dwie ciężarówki surowca wystarczają, aby zapewnić działanie elektrowni przez... rok! Bez problemów można by więc gromadzić zapasy na całe lata a nawet dekady. W dodatku, Polska ma swoje własne pokłady uranu, którego jednak nie wykorzystuje, bo... uran jest za tani. Bardziej opłaca się kupowanie urany z innych państw.

    Co do cen - nie tylko jedno państwo posiada uran. Złoża jego rozrzucone są równomiernie po całej kuli ziemskiej, nie sądzę więc, że dostaniemy się w ręce jakiegoś "uranowego konglomeratu", zwłaszcza, że mamy własne złoża. Mamy więc wolny rynek a paliwo można więc łatwo zdobyć.

    Koszty przechowywania odpadków - wcale nie są tak niebotyczne. Są w rzeczywistości mniejsze, niż koszty przechowywanie wszystkich odpadków pochodzących z konwencjonalnych elektrowni.

    Szkodliwość odpadków - istnieją metody bezpiecznego składowania i przechowywania odpadków radioaktywnych, nawet metody zmniejszania ich szkodliwości tylko... nie były stosowane. Dlaczego? Bo chociaż od ponad dwudziestu lat 1/3 energii elektrycznej w Europie pochodzi z atomu, odpadków jest ciągle na tyle mało, że nie opłaca się wprowadzić owych rozwiązań.

    Po drugie - albo odpady są bardzo aktywne i rzeczywiście szkodliwe, przy czym rozkładają się w przeciągu lat(!), albo są mało aktywne i mało szkodliwe, oraz rozciągają swoje rozpadanie na od kilkuset do kilku tysięcy lat.

    Po trzecie - nowoczesne reaktory jądrowe mają możliwość przetwarzania odpadków produkowanych w innych reaktorach starszego typu na bardziej bezpieczne a w dodatku produkują jeszcze przy tym energię!

  27. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 18:49

    Co do szybkości budowy - elektrownię atomową najszybciej wybudowano w 48 miesięcy - 4 lata dają radę. Przy optymalnych szacunkach, korzystając z dzisiejszej technologii - 6 lat.

  28. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 19:07

    Vongrzanka konkrety!!! Gdzie i kto teraz buduje atomowki? Gdyby nie bylo problemu ze smieciami nie krazyly by transporty tego gowna po calym swiecie szukajac miejsca skladowania w tajemicy przed ludzmi!

    Vongrzanka podawaj fakty obiektywne prosze.

  29. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 19:14

    @gnome:

    Ciekawy punkt widzenia. Oczywiście słyszałem o wielu głosach sprzeciwu, ale nie myślałem, że może ich być tak dużo. Muszę jeszcze raz zrewidować swoje poglądy widocznie. :)

    No i żeby nie było, żem taki konformista i tak dalej - zawsze uważałem że "raczej" globalne ocieplenie występuje ale wstrzymywałem się z przyjęciem jednoznacznego stanowiska do czasu, aż opadnie wrzawa i wszyscy zajmą się tym "na spokojnie".

    @greenn22:

    Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to, że prawdy obiektywnej [u nas] nie ma. Że my (jako ludzkość) jej nie posiadamy.

    I dalej: Oczywiście - prawda obiektywna jest potencjalnie dopuszczalna, ale wymaga obserwatora stojącego poza wszechświatem, wszechwiedzącego w dodatku - boga. Jednak nie znaczy to, że można poznać ową prawdę obiektywną, ponieważ inni mają inne zdanie.

    Dobra, ja już odpuszczam z tą filozofią, zmęczyłem się. Zachęcam do zrobienia tak samo, to jałowy spór, tym bardziej, że udało się dojść do jako-takiego konsensusu. :]

  30. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 19:29

    http://www.nytimes.com/2008/08/17/world/europe/17francenuke.html - Francja

    http://www.telegraph.co.uk/earth/earthnews/3347075/Eight-new-nuclear-power-stations-planned-for-England.html

    http://www.timesonline.co.uk/tol/news/uk/article3164191.ece

    - Anglia

    http://www.cnsc-ccsn.gc.ca/eng/readingroom/factsheets/faq.cfm - Kanada

    http://www.world-nuclear.org/info/inf95.html - Brazylia

    http://www.world-nuclear.org/info/inf96.html - Argentyna

    http://www.world-nuclear.org/info/default.aspx?id=338&terms=india - Indie

    Oczywiście o ogromnym zapotrzebowaniu na energię Chin nie muszę wspominać.

    Swoją drogą - jeżeli oczekujesz ode mnie faktów i źródeł, sam podaj swoje.

    Wszystkie informacje, które wcześniej podałem zaczerpnąłem właśnie z artykułu w "WiŻ".

  31. Zobacz profil tatra tatra napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 20:01

    video - 2 części: http://fronda.pl/tatra/blog/vaclav_klaus_u_glenna_becka

  32. Zobacz profil mialmo mialmo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 20:10

    Marcopolo:

    Kłamstwem jest też to, że w USA nie buduje się nowych reaktorów.

  33. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 20:52

    mialmo, nie wiedzialem a gdzie to buduja?

  34. Zobacz profil Vongrzanka Vongrzanka napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 21:05

    http://www.world-nuclear.org/info/inf41.html

    Chociażby tu można się o tym dowiedzieć.

    Co z twoimi źródłami? Chyba nie chcesz strzelać informacjami bez pokrycia? Równie dobrze można by zaczęć honorować "dowody anegdotyczne".

  35. Zobacz profil mialmo mialmo napisał/a:

    wtorek, 28 lipca 2009, 21:19

    Przykładowo w 2013 ma być ukończony Watts Bar.

  36. Zobacz profil Marcopolo Marcopolo napisał/a:

    środa, 29 lipca 2009, 03:15

    Ja czytalem to

    http://www.polskiatom.pl/lofiversion/index.php?t9465.html

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.