PUNKT XIX : honor a dobra lokata polityczna
piątek, 4 września 2009, 07:06
Drukuj kategoria: Wiadomości
…A propos Polaków, wolności, Cara i zachodnich sojuszy. Żeby nikt nie łudził się co do tego, czy w latach wojny przywódcy Zachodu wiedzieli, czy nie wiedzieli, jak wyglądać miało „wyzwolenie” niesione Polsce przez Sowietów -
De Gaulle jakiś czas po upadku Powstania Warszawskiego udał się z wizytą do Moskwy, gdzie z początku niczego z Sowietami nie chciał podpisać, bo głównym celem Stalina okazało się: doprowadzić do uznania przez Francję „rządu lubelskiego”. Co oznaczało uznanie tego „rządu”?. De Gaulle w swoich pamiętnikach pisze o tym wprost:
„Jeżeli byłem zdecydowany nie angażować odpowiedzialności Francji w akcję zniewolenia narodu polskiego, to nie dlatego, jakobym się łudził, że ta odmowa może mieć jakiś praktyczny skutek. Nie mieliśmy oczywiście środków, żeby przeszkodzić Związkowi Radzieckiemu w urzeczywistnieniu swego planu. Przeczuwałem zresztą, że Ameryka i Wielka Brytania pozwolą mu na to. Ale jeśli w danej chwili stanowisko Francji znaczyło niewiele, to jednak fakt, że zajęła je ona w takim właśnie momencie, mógł w przyszłości nabrać doniosłego znaczenia. Przyszłość trwa długo. Wszystko kiedyś może się zdarzyć, nawet to, że akt zgodny z honorem i uczciwością okaże się w ostatecznym rachunku dobrą lokatą polityczną.”
Bez komentarza.
Komentarze: 3
Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

piątek, 4 września 2009, 16:02
sobota, 5 września 2009, 04:52
niedziela, 6 września 2009, 22:18