Od jednej księżniczki dla drugiej...

Drukuj kategoria: Wiadomości

Dedykuję Ci te filmy, Julio, moja mała księżniczko, córeczko pani Alicji Tysiąc, z zapewnieniem o modlitwie za całą Waszą rodzinę. Mam nadzieję, że uda Ci się poznać i pokochać Jezusa i że także Ty będziesz Jego dziewczyną:

 

 

Komentarze: 62

Opinii wyrażanych przez użytkowników portalu Fronda.pl nie należy utożsamiać z poglądami redakcji.

  1. Zobacz profil Paulo Paulo napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 18:53

    Dzięki za ten film.

  2. Zobacz profil Chiara Chiara napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 18:56

    Hiob, jestes niesamowity, dzieki. My tez za nia sie modlimy, za nia i za jej zagubiona mame.

    pozdrawiam.

  3. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 19:03

    Dziekuję, wyślę to wszystkim moim znajomym.

  4. Zobacz profil michałko michałko napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 19:31

    dziękuję za film.oby jak najwięcej ludzi go obejrzało

  5. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 19:36

    To ja dziękuję redakcji "Frondy" za umożliwienie udostępnienia tego wspaniałego świadectwa i jednemu z gości mojego forum, o nicku "J", który zwrócił mi na ten film uwagę, komentując jeden z moich postów.

    .

    Ja tu jestem tylko osiołkiem... (niektórzy mówią, że wielkim, starym osłem, a nie żadnym "osiołkiem", ale niech im będzie. Pan Jezus może i starego osła czasem wykorzystać. ;-) )

  6. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 19:53

    Hiobie: Dzięki.

  7. Zobacz profil Kornblumenblau Kornblumenblau napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 20:12

    nie będzie łatwo ani córce gdy się dowie, ani matce gdy się wreszcie ocknie.

    +

  8. Zobacz profil Jerzyk49 Jerzyk49 napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 20:18

    - Co tu można jeszcze powiedzieć?

    Jestem niesamowicie poruszony.

    Może zamiast słów, powinno się wysyłać ten film do feministek i zwolenników aborcji. Z pewnością niektórym by to pomogło, a niektórym zamknęło przynajmniej gęby.

    Dzięki, Hiobie.

  9. Zobacz profil Derajash Derajash napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 20:38

    Jest taka życiowa prawda: "Cierpliwość, to potworna siła". Ta zasada czerpie moc z innej zasady - "Prawda jest niezwyciężona!". Sory, nie wiem, czy ktoś powiedział takie słowa o prawdzie, ale tak jest. Ja nie jestem młody, nie jedno przyszło mi przeżyć. Dlatego właśnie mam cierpliwość i wierzę w siłę prawdy. Jak Pan Bóg da, to za 12 lat i 8 miesięcy dowiem się, jak te czasy przeżywała córka Otwatelki "One thousend". Warto czekać, dziś wiem, warto, kurde - i nie śpeszyć się, choćby ksiądz Gancarczyk poszedł do pierdla!!!!

  10. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 20:38

    Kornblumenblau, na pewno nie będzie im łatwo i dlatego nasze modlitwy są tak ważne. To nie pani Tysiąc jest naszym wrogiem i nawet nie feministki tak bezlitośnie wykorzystujące ją, jej rodzinę i jej córeczkę do promowania swojej ideologii. Naszym wrogiem jest kudłaty. Modlitwą i postem naprawdę możemy nawrócić świat.

    .

    Przykładami mogą być Sandra Cano, czyli "Mary Doe" z procesu Doe vs. Bolton, czy Norma McCorvey, "Roe" z procesu "Roe vs. Wade". One także były wykorzystane przez ideologów promujących kulturę śmierci, a teraz są aktywnymi propagatorkami kultury życia. To ich sprawy, które doszły do Sądu Najwyższego USA zalegalizowały w Stanach aborcję na żądanie. Łaska Boża może odmienić każde serce, nie traćmy zatem ducha.

    .

    Sandra Cano: http://www.tangle.com/view_video?viewkey=a2d597265ee022727b91

    .

    Norma McCorvey, która została katolikiem i jest bardzo aktywną działaczką ruchu pro life: http://www.youtube.com/watch?v=T_MUUvcvjEg

    Kto wie, co dobry Bóg przygotował dla pani Alicji Tysiąc i jej córeczki? Dla Niego nic nie jest niemożliwe.

  11. piątek, 25 września 2009, 20:43

    córka ma już 8 lat, więc pewnie wszystko rozumie... :/

  12. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 20:57

    Ja jeszcze tylko dodam, że Sandra Cano nigdy nawet nie chciała mieć aborcji. Nigdy nie była przesłuchana przez Sąd Najwyższy USA. Prawdę mówiąc uciekła z Teksasu do Oklahomy, by jej siłą nie zrobiono aborcji. Ciągle system prawny był stanie wykorzystać ją do legalizacji aborcji.

    .

    W USA obowiązuje prawo precedensowe. Decyzja Sądu Najwyższego staje się prawem. Ale w Polsce tak nie jest, o ile się nie mylę. Może mnie ktoś poprawi, w mojej rodzinie to nie ja jestem prawnikiem. Jednak według polskiej konstytucji to sejm ustanawia prawa, a zadaniem wymiaru sprawiedliwości jest to prawo aplikować, a nie narzucać swoją ideologię, gwałcą obowiązujące prawo.

    .

    To pani sędzina powinna zapłacić wysokie odszkodowanie Gościowi Niedzielnemu i księdzu Gancarczykowi. Jej psim obowiązkiem jest służyć ojczyźnie, a nie wciskać nam swoją ideologię. A jak nie rozumie systemu prawnego obowiązującego w Polsce, niech wraca do szkoły. Mieliśmy "falandyzację" i "jaskiernizację" prawa, teraz mamy, zdaje się, "solecyzację". Ale niezależnie od tego w którą stronę kto prawo będzie przeginał, prawda w końcu zawsze zwycięży. Bo Prawda, to nie jest "coś", ale "Ktoś".

    .

    Dlatego, myślę, modląc się za rodzinę pani Tysiąc, powinniśmy także pomodlić się za panią Ewę Solecką. Ona także tego bardzo potrzebuje.

  13. Zobacz profil Derajash Derajash napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 21:13

    Ok, Hiob, co do modlitwy za różnych ludzi, to -sory- ale sędzinę "pies-ją-zwał" już sobie odpuszczę. Pomodlę się lepiej za księdza Mareczka. Mam głęboką świadomość, że walka przeciw Gościowi Niedzielnemu tylko przysporzy tej gazecie zwolenników. Jak mówimy, że "wielkie sprawy dojrzewają w cieniu krzyża", to co mamy na myśli? Księże Marku - "sursum corda", zło staje na rogi - a to dobry znak!!!!!!!!

  14. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 21:28

    Derajash, ja myślę, że ksiądz Marek sam by Cię raczej prosił o modlitwy za panią sędzinę. Nie wiemy, co jej siedzi w sercu, nie wiemy, kto ją kiedy skrzywdził, nie wiemy czemu widzi tak, a nie inaczej pewne sprawy. Wiemy jednak z całą pewnością, że Jezus kocha ją wcale nie mniej niż mnie, czy Ciebie. Ona jest tak samo Bożym dzieckiem, jak ja i Ty. I gdyby Jezus jeszcze raz musiał oddać swe życie za nią, zrobiłby to bez wahania.

    .

    Każde ludzkie życie ma nieskończenie wielką wartość i wszyscy zostaliśmy stworzeni do życia w Bogu i z Bogiem. To właśnie takie osoby jak pani sędzina i jak pani Tysiąc i jak wojujące feministki i inne osoby promujące cywilizację śmierci muszą stać się celem naszych modlitw. Inaczej jesteśmy skazani na porażkę.

    .

    Nie zmienimy nikogo obrzucając go wyzwiskami, ale zmienić możemy każdego modlitwą. Siebie także. Musimy zobaczyć w każdym człowieku Jezusa. Zwłaszcza w takim, który to bardzo dokładnie ukrywa. Bo nie można kochać Boga, gdy się nie potrafi kochać bliźniego. Niezależnie od tego, jak bardzo jest on irytujący.

  15. Zobacz profil Amid napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 21:36

    O Giannie Jessen pisał Gość Niedzielny w kwietniu 2009:

    Powinnam być martwa

    W akcie urodzenia Gianny Jessen napisane jest: „urodzona w trakcie aborcji”. A pod aktem podpisany jest lekarz, który usiłował dokonać tej aborcji.

    (...)

    http://www.goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1240759816&dzi=1207812935&katg=

  16. Zobacz profil Mamucha Mamucha napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 21:48

    Ktokolwiek wysłuchał tego wstrząsającego świadectwa, nie może mieć watpliwości, gdzie jest DOBRO, a gdzie ZŁO.

    Prawo do aborcji! Prawo do zbrodni! Prawo do zabicia swojego dziecka! Prawo do żądania odszkodowania za brak chętnych do usług kilerów!

    A prawo do nazywania tego po imieniu? O, nie! To już jest "mowa nienawiści", za którą otrzymuje się surowy wyrok!

    Tu rzeczywiście może pomóc tylko modlitwa, więc módlmy się razem, póki nie musimy tego robić w katakumbach.

  17. Zobacz profil Wojciech59 Wojciech59 napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 21:58

    Jak działają sekty?, takie jak na przykład ta wymyślona przez Kiko. Najpierw przez wiele lat zajmują się tylko działalnością charytatywną. Zdobywają zaufanie, by potem delikatnie, niepostrzeżenie przechodzić do swoich niecnych planów.

    Ale dlaczego ja to piszę...

  18. Zobacz profil Jaszczur Jaszczur napisał/a:

    piątek, 25 września 2009, 22:11

    doskonały PR, doskonały bo prawdziwy, Boski...

  19. Zobacz profil Geoffrey Geoffrey napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 01:00

    Hiobie, dzięki za filmy, za przyprowadzenie do źródła :)

    Ale też za komentarz.

    Można nienawidzieć grzechu i modlić się za grzesznika. To - jak widać - jest możliwe.

    Pozdrawiam !

  20. Zobacz profil Derajash Derajash napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 08:26

    Hiob, jak mówię o Sendzinie, że "pies ją zwał", to nie chcę jej obrażać, ani jej ubliżać - po prostu nie pamiętam jej imienia, i trochę ironicznie mówię, że specjalnie w nabyciu wiedzy o jej imieniu nie jestem zainteresowany. Natomiast spotkałem osobiście księdza Marka, i dlatego za Niego chcę się modlić. A co do nawrócenia Alicji T., jakiejś tam sędziny z Katovitz, czy innej feministki, to . . . "ducha tego można przegnać jedynie modlitwą i postem" - ok, jutro nie będę patrzył na TVN (w ramach postu).

  21. Zobacz profil Aserton Aserton napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 11:13

    Wojciech59,

    "Ale dlaczego ja to piszę..."

    Boś wredny ?

  22. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 11:45

    Derajash, piszesz:

    "...jakiejś tam sędziny z Katovitz,.." -

    Pomyliły Ci się chyba epoki. Skoro wyrok jest jakby żywcem wyjęty z epoki stalinizmu, to należało (jeżeli już) napisać "sędziny ze Stalinogrodu", bo tak zwały się Katowice swego czasu.

  23. Zobacz profil Emilka Emilka napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 13:57

    Filmy NIESAMOWITE! - a właściwie, ta cudowna kobieta!!!

    Powinna nie żyć...zdaniem tych, co upierają sie iż Boga nie ma!

  24. Zobacz profil liberal napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 15:56

    Czy Ona nie rozumie że gdyby jej rodzice nie uprawiali seksu to również by jej nie było na tym świecie? Aborcja była jedynie próbą naprawienia tego błędu jakim był seks bez zabezpieczenia między dwójką jej rodziców. Czy nie uprawianie seksu to też zabijanie dzieci? Głupota... Świat schodzi na psy... Niedługo będzie się więzić ludzi za to że nie uprawiają seksu.

  25. Zobacz profil liberal napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 16:00

    ...poza tym kto jej płacił i ile za tą przesadną retorycznie demagogię?

  26. Zobacz profil liberal napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 16:04

    Robi z siebie nie wiadomo jakiego męczennika i wywyższa się tym... Jeśli tak bardzo chce być nienawidzona to ja ją kocham...

    Poza tym historia zmyślone za, niemałe za pewne, pieniądze, bo akurat dziecko ocalone z aborcji miałoby by być niesamowitym zbiegiem okoliczności konserwatystką walczącą publicznie z aborcją. Słaby chwyt..

  27. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 16:21

    liberal,

    "Czy Ona nie rozumie że gdyby jej rodzice nie uprawiali seksu to również by jej nie było na tym świecie? Aborcja była jedynie próbą naprawienia tego błędu jakim był seks bez zabezpieczenia między dwójką jej rodziców."...

    Błędem Twoich rodziców było to, że nie polali Cię przed urodzeniem kwasem solnym. Wówczas może myślenie miałbyś nieco jaśniejsze.

  28. Zobacz profil liberal napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 16:29

    Alterego: a gdyby moi rodzice nigdy się nie spotkali to mnie w ogóle by nie było. Nazwałbyś ich wówczas potworami, prawda?

  29. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 16:37

    Liberal - nie wiadomo, co lepsze - czy gdy jesteś, czy gdyby Cię nie było? Jak myślisz?

  30. Zobacz profil liberal napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 16:56

    Tylko jedno jest pewne - jestem. Gdyby moi rodzice się nie spotkali nie byłoby mnie - proste.

  31. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 17:06

    Liberal - to może inaczej zapytam. Czy chciałbyś, aby Twoi rodzice się nigdy nie spotkali?

  32. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 17:43

    Liberal - bez obrazy, ale należało Cię potraktować kwasem solnym przed urodzeniem - tylko trochę, abyś przeżył - bo życie ludzkie jest bezcenne, co widać na załączonym filmie.

  33. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 18:05

    Liberał: Sprowadzasz rozmowę ad absurdum. Ciekawe dlaczego? Może żeby nie myśleć o 8 miesięcznym (widzisz to?) dziecku zabijanym w łonie matki. Moja chrześnica urodziła się jako 6 miesięczny wcześniak, dziecko które w inkubatorze czuło, cierpiało, uśmiechało się. Co czuje 8 miesięczne zabijane kwasem? I nieistotne jest, czy wierzysz, czy jesteś ateistą, ale chyba jesteś człowiekiem,(?) który widzi jakie to barbarzyństwo?

  34. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 18:07

    Cóż... nie chcę być złośliwy, więc nie ustosunkuję się do niektórych komentarzy. Opowiem za to stary dowcip, zupełnie nie związany z niczym i niczego nie sugerujący:

    .

    "W pewnym naukowym instytucie w USA postanowiono zrobić eksperyment i wyhodować nowego człowieka. Stwierdzono, że liberał ma odpowiednie serce, konserwatysta mózg, więc to tylko kwestia przeszczepu... Niestety eksperyment się nie powiódł, bo nie udało się znaleźć konserwatysty, który by oddał serce liberałowi, ani liberała, który by posiadał rozum."

  35. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 18:17

    No i wszystko jasne!

  36. Zobacz profil liberal napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 19:02

    Lubicie manipulować pojęciami, jak to o rzekomym zabijaniu 8-miesięcznego dziecka. Jeśli to "dziecko" jest w moim łonie, jest częścią mojego ciała, to nie jest człowiekiem. Jest po prostu MOIM CIAŁEM i wara komukolwiek od mojego ciała, jasne? Jeśli wylezie z mojego ciała i zacznie samodzielnie życ - owszem, nie będę się wtrącał w jego życie - ale dopóki JEST moim ciałem, dopóki żeruje na moim ciele jak pasożyt to mam prawo do samostanowienia i robienia z moim ciałem co mi się podoba...

    Lubicie manipulować pojęciami. Np. niektóre morderstwa lubicie nazywać "karą śmierci". Hipokryczja do kwadratu. Nie dość że chcecie zabijać ludzi na krześle elektrycznym nazywając to sprawiedliwością, to jeszcze chcecie zabić miliony nienarodzonych dzieci które ta zabita na krześle osoba mogłaby w przyszłości spłodzić.

  37. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 19:53

    Liberał, wybacz, ale bredzisz. Jak masz tasiemca, to masz tasiemca, czy jest to Twoje ciało? Sądząc po poziomie Twoich wypowiedzi mam czasem wrażenie, że masz poważne problemy z logicznym myśleniem.

    .

    To, czy jakiś organizm jest innym osobnikiem to nie jest kwestia czyjejś opinii, wiary, czy poglądów, ale kwestia nauki. Jak na miejsce zbrodni przybywa kryminolog, szuka włosów, zdartego naskórka, płatków łupieżu. Po nich może znaleźć DNA obecnego tam osobnika. Jak to DNA różni się od aresztowanego podejrzanego, to wiadomo, że go trzeba zwolnić. To nie ta osoba.

    .

    Dziecko w organizmie matki ma inne DNA, od samego początku. Od momentu, gdy jest zygotą. To nigdy nie jest część jej organizmu. Nie bardziej, niż moje dzieci, mające teraz 19 i 17 lat. I tak, jak ja nie mam prawa im dziś ukręcić głów (choć czasem mam na to wielką ochotę), tak samo żadna matka nie ma prawa zabijać swojego nienarodzonego dziecka.

    .

    A każdy, który uważa inaczej, według mnie jest potworem, opowiadającym się za mordowaniem najniewinniejszych osób, jakie istnieją na tym świecie. I nie wynika to z mojej wiary, religii, ale z faktu, że jestem człowiekiem.

    .

    Nawet ludzie zupełnie pozbawieni jakiejkolwiek religii uznają zazwyczaj, że są pewne moralne normy. Że jest niemoralne zabieranie czyjejś własności. Albo przynajmniej, że jest niemoralne, gdy ktoś zabiera ich własność, albo pozbawia ich życia. Gdyby Cię dziś aresztowano i niesprawiedliwie osądzono i skazano na śmierć, nawet na humanitarną śmierć, czy nie uważałbyś tego za niesprawiedliwość? Zatem dlaczego uważasz, że możemy innych ludzi pozbawiać życia?

    .

    I nie mów mi, że nienarodzone dziecko nie jest człowiekiem. To, czy dziecko jest z tej strony brzucha, czy z tamtej, w niczym nie zmienia jego faktycznego statusu. Najwyżej prawny, ale to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Prawem można łatwo manipulować.

  38. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 19:58

    Liberał, jeszcze jedno: Zobacz ten film. To jest dziecko w 24 tygodniu ciąży. Tyle, że już nie jest w brzuchu u mamy, bo się bardzo spieszyło na ten świat. I nie bredź, że to nie jest człowiek, bo ona pojedzie do Ciebie i Cię palnie w głowę. I to nogą. Ma czarny pas w tai kwon do i bardzo nie lubi, jak się jej odmawia faktu, że jest człowiekiem.

    .

    http://www.youtube.com/watch?v=L9N-_NGwfxE

  39. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 20:01

    liberał; A czym się różni ten kawałek ciała (twojego) "niewylazły" z twojego ciała, od dziecka "wylazłego" z twego ciała( nap. w 5 minut po porodzie? ). Bo np. kamień nerkowy wylazły i niewylazły z mojej nerki ciągle jest tym samym kamieniem, na co wskazuje zespół cech, które go tak definiują. Jeżeli wylazłe z twego ciała to coś nie było dzieckiem ( tylko kawałkiem twego ciała) to wylazłe też nie jest, bo cechy definiujące go nie zmieniły się. Więc dlaczego nie zabić i tego wylazłego? Przecież jest tym samym, czym było kilka sekund przed narodzeniem. Hiob ma rację takie poglądy poglądy jak twoje znamionuje nie tylko brak jakiejkolwiek etyki(że o estetyce nie wspomnę) ale i logiki.

  40. Zobacz profil Elffi Elffi napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 20:12

    Hiobie; To przepiękne, cudowny cud. Masz za co Bogu dziękować!

  41. Zobacz profil Hildegarda Hildegarda napisał/a:

    sobota, 26 września 2009, 23:10

    @Hiobie

    O rany, Ty naprawdę wiesz, o czym mówisz! Pozdrów Wiktorię. I resztę rodziny.

  42. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 03:29

    Elffi, wiem. Dziękuję każdego dnia. Hildegarda, zaraz pozdrowię. Właśnie zaczynamy z Wikunią oglądać "Władcę Pierścieni".

  43. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 04:56

    I w ten sposób doszliśmy do konsensusu, że Liberalowi brakuje nie tylko rozumu - co już odkryłam na wstępie - ale również serca. No i wszystko jasne! Cały eksperyment naukowy z przeszczepem mózgu i serca bierze w łeb, bo nawet Hiob nie będzie w stanie oddać jednocześnie swojego mózgu i serca Liberalowi - którego uważa za "potwora" - oczywiście w sensie ogólnym!

  44. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 05:35

    Alterego, ja powtarzając tamten stary dowcip wcale nie myślałem o "naszym" Liberale, mnie się po prostu skojarzyło. ;-)

    .

    Choć prawdą jest, że każdego zwolennika aborcji uważam za potwora. Ale to wcale nie powoduje u mnie nienawiści w stosunku do takiej osoby. Najwyżej smutek i żal, więc ją po prostu dołączam do swoich modlitw. Modlitwy mają taką moc, że zamieniają potwory w aniołów.

  45. Zobacz profil Alterego Alterego napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 05:45

    Hiob, skoro Twoje modlitwy mają taką moc, to dołącz mnie również do swoich modlitw - chociaż zaznaczam - nie jestem "potworem" (w Twoim rozumieniu tego słowa)!

  46. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 08:55

    Alterego, oczywiście, obiecuję. Prawdę mówiąc to już jest "czas przeszły, dokonany", bo modlę się za wszystkie osoby, jakie spotykam w swym życiu, w realu i wirtualnie. Ale dodatkowo wspomnę o Tobie po imieniu do naszego wspaniałego Boga, by Cię obdarzył wszelkimi łaskami. I proszę także o odrobinę wzajemności.

  47. Zobacz profil Arednot Arednot napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 12:04

    ten pseudo-liberał obnaża do cna miałkość intelektualną przeciętnego zwolennika aborcji. już nie chodzi o wiarę, ani o etykę, ani nawet o estetykę, ale to po prostu niespójne brednie.

    to krzepiące chyba, taka banda idiotów nie będzie w stanie okłamywać ludzi zbyt długo. w sprawie gejów czy eutanazji mają jeszcze jakieś trzymające się kupy, sensowne argumenty. w sprawie aborcji został już tylko skretyniały bełkot, trudno się dziwić. ciężko bronić nazizmu.

  48. Zobacz profil liberal napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 20:35

    Hiob:

    Sam porównujesz płód do tasiemca więc doskonale rozumiesz że jest to coś co pasożytuje na Twoim ciele i masz prawo decydować czy ma to siedzieć w Twoim ciele czy nie życzysz sobie tego w SWOIM WŁASNYM PRYWATNYM ciele. Doskonale to rozumiesz tylko nie uświadamiasz sobie tego, ale wyszło to z Ciebie w tym zdaniu.

    Przecież nie jest moim obowiązkiem płodzenie kogokolwiek. Ja sam decyduję. Przecież gdybym nie uprawiał seksu to ten człowiek w ogóle by nie powstał. Istnieje tylko dzięki mojej łasce. Rodząc go nie mam do niego praw ale póki pasożytuje w moim ciele to mam prawo do decydowania o własnym ciele.

    Poza tym obejrzyj ten film i powiedz mi czy to nie jest człowiek:

    http://www.youtube.com/watch?v=bnisbk9qgOw

  49. Zobacz profil Edwardo Edwardo napisał/a:

    niedziela, 27 września 2009, 20:57

    liberał ty nazistą jesteś ale wiesz jak oni kończą ? samobójstwem

  50. Zobacz profil Michalina53 Michalina53 napisał/a:

    poniedziałek, 28 września 2009, 09:05

    hiob ma rację,żadna matka a tym bardziej lekarze nie maja prawa uśmiercać swoje nie narodzone dziecko.

    W czasach gdzie tak wiele mówi się o życiu poczętym, uświadamia się na wszystkie strony o naturalnym planowaniu dopuszczać wstyd mówić.

    Kobiety chcą sobie dogodzić kosztem dzieci które się potem zabija.Czyż Alicja 1000 nie wiedziała że może stracić wzrok?A jednak nie pomyślała o skutkach zaspokojenia swoich popędów.Jak można spojrzeć w oczy swojego dziecka po takim czymś.Wychowałam troje dzieci,a teraz pomagam przy wnuczkach i nie wyobrażam sobie jak można zabić swoje dziecko.

  51. Zobacz profil liberal napisał/a:

    poniedziałek, 28 września 2009, 11:51

    Gdybyś nie chciała mieć dziecka to mogłabyś sobie to wyobrazić

  52. Zobacz profil Dawid88 Dawid88 napisał/a:

    wtorek, 29 września 2009, 01:26

    Chwała Panu!!! Rozgrywa się walka dobra ze złem, życia ze śmiercią, Wiary, Nadziei i Miłości ze strachem, odrzuceniem i przekleństwem. Chrystus ją wygrał już dla nas 2000 lat temu na krzyżu. To co się dzieje teraz to "tylko" robienie jak największych zniszczeń przez... Celowo nie wymieniam o kogo chodzi, bo on chce być zauważony. Wszyscy musimy walczyć o życie. Jezus Chrystus jest Panem Życia i Śmierci, Jemu Chwała i Cześć po wszystkie wieki wieków!!!

  53. Zobacz profil Filipińczycy Filipińczycy napisał/a:

    środa, 30 września 2009, 11:27

    Liberał wykazujesz kompletny brak rozumu, jak ktoś nie chce mieć dziecka to niech nie robi tego co do poczęcia dziecka prowadzi - niech nie współżyje seksualnie, a wtedy ma 100% pewności że tego dziecka mieć nie będzie, i tak jak sam napisałeś nie jest twoim obowiązkiem płodzenie kogokolwiek – tu masz rację ale aby nie płodzić należy nie współżyć – to proste. Aborcja nie kwalifikuje się do zakresu desygnatów zaprzeczenia słowa płodzić – aborcja to eufemizm słowa zabójstwo.

    Dziecko w łonie matki jest od niej zależne to prawda, ale tak samo jest zależne od matki gdy jest już poza łonem – czy wtedy też jest pasożytem? Przecież nie chodzi samo, nie może samo siebie karmić. Generalnie dzieci są zależne od rodziców.

    To co piszesz świadczy niezbicie, że jesteś niedouczonym kretynem.

  54. Zobacz profil -xpost- -xpost- napisał/a:

    czwartek, 1 października 2009, 06:10

    Bóg zapłać...

  55. Zobacz profil Arystoteles123 Arystoteles123 napisał/a:

    czwartek, 1 października 2009, 21:41

    Jest parę baboli w tłumaczeniu, jednego nie można odpuścić: 3:59 - "You are made to be fought for, forever", a nie "You are made to be thought for, forever". "fought for" i "thought for" to homofony, stąd pomyłka. Nie powinno być "Jesteście po to by mysleć, zawsze" O_o... ale: "Jesteście po to, by o was walczono, zawsze". Ot co. A jeszcze lepiej: "Zostałyście stworzone, by o was walczono - wiecznie." :)

  56. Zobacz profil maggio_alex napisał/a:

    czwartek, 1 października 2009, 23:41

    wow!!!!!!!!! To jest cudowne!!!

  57. Zobacz profil maggio_alex napisał/a:

    czwartek, 1 października 2009, 23:42

    liberał idz na onet, tam sa dobre artykuly do komentarza dla Ciebie.

  58. Zobacz profil Monikamon Monikamon napisał/a:

    piątek, 2 października 2009, 00:48

    Z tym tematem skojarzył mi się film : Chłopiec z Marsa. Pod koniec filmu jest piękny dialog dziecka z ojcem zastępczym gdy dziecko pyta czemu jego biologiczni rodzice go opuścili... Wtedy on mu na to odpowiada: "Bo byli głupi. Kto Cię porzucił musiał być kretynem stulecia. Byli tak głupi że nie wiedzieli co mają przed oczami. Jak mogli przeoczyć że jesteś wyjątkowy i że masz wielkie serce? Ja jestem średnio inteligentny a to widzę. To takie oczywiste. Dziecko takie jak ty nietrudno pokochać, przynajmniej mnie.(...) " Piękny film i godny polecenia :) Mnie osobiście bardzo poruszyła historia opowiedziana w tym filmie :)

  59. Zobacz profil Gostek Gostek napisał/a:

    poniedziałek, 5 października 2009, 10:33

    Witam po raz pierwszy. Ten watek zostal mi przez kogos polecony, prawdopodobnie przez kogos znajacego moje poglady :) Nie pisze nigdy na blogach ani na forach, bo w wiekszosci fora otwarte dla wszystkich obsiadywane sa przez kilku troli ktorzy zajmuja sie glownie slepym ripostowaniem na cokolwiek :) Dla jasnosci - nie jestem ani zwolennikiem ani przeciwnikiem aborcji, eutanazji, czy czegokolwiek rownie kontrowersyjnego. Uwazam, ze nalezy do takich spraw podchodzic indywidualnie i przedewszystkim bez uprzedzen (zwlaszcza religijnych) kierujac sie dobrem jednostki i ogolu.

    Do rzeczy. Hipokryzja. Wiekszosc wpisow ocieka od hipokryzji. Najbardziej koli w oczy hipokryzja tych ktorzy zycia poczetago bronia tak jak glodny pies broni swojego posilku (nawet gdy chcemy mu dac wiecej). Bezmyslnie, gotowi zabic w imie jednej idei(obrona zycia poczetego), zapominajac o tym kim sa. Mienia sie ludzmi wierzacymi, kultywujacymi bycie "dobrymi", tolerancyjnymi... A wystarczy ze pojawi sie ktos kto mysli lub tylko mowi cos niezgodnego z ich przekonaniami, a zamieniaja sie wlasnie w to z czym teoretycznie "walcza". Nawiazuje tu do wpisow typu "to Ciebie sie powino polac sola przed urodzeniem", "..dobrze mu napisales.." itd. Co ma znaczyc ?! Tak mysla prawdziwi chrzescijanie ? Nie wydaje mi sie. Tak mysla watahy hien, ktore zwietrzyly ofiare...

    Pozatym smerdzi tu tez ekstremizmem, a ekstremizm predzej czy pozniej prowadzi do przelewu krwi...

    A co do Alicji 1000, to triumf nie szatana, ale zwyklego zdrowego rozsadku. Rozsadku ktorego wielu sie boi. Boi jak szatana... :)

    No takich moich kilka zdan z rana ( wlasnie zaczynam prace )... A teraz zapewne nawet pomimo tego zdania rzuci sie na sie na mnie jaks horda..:)

  60. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    poniedziałek, 5 października 2009, 23:37

    Gostek, nie wiem, czy się rzuci na Ciebie jakaś horda, czy nie, ale ja podzielę się z Tobą kilkoma uwagami. Przede wszystkim nie wiem czemu tak uogólniasz. Jak masz uwagi do kogoś indywidualnie, napisz. Inaczej doprawdy trudno się ustosunkować w jakiś inteligentny sposób to takiego wpisu jak Twój.

    .

    Piszesz, że "nie jesteś ani zwolennikiem ani przeciwnikiem aborcji, eutanazji, czy czegokolwiek równie kontrowersyjnego." Ale dlaczego uważasz to za coś kontrowersyjnego? Czy na przykład zabijanie Żydów przez nazistów także uważasz za coś "kontrowersyjnego", czy też to jednoznacznie potępiasz? A niewolnictwo?

    Eutanazja i aborcja są morderstwem. Są zabiciem niewinnego człowieka. Jedyne co tam jest kontrowersyjnego to to, że niektóre osoby nie widzą w tym nic złego.

    .

    Zgodzę się z Tobą, że niektórzy nie potrafią okazać miłości osobom o odmiennych poglądach. To jednak jest mój blog i mój post, a mnie nie możesz zarzucić ani braku miłości względem pani Tysiąc, czy pani Ewy Soleckiej, ani "tolerancji". Nie jestem tolerancyjny, nie czuję nienawiści do nikogo, nie jestem hipokrytą (przynajmniej w tym kontekście o którym piszesz) i nie mam zamiaru nikogo mordować. Nie toleruję żadnych form przemocy.

    .

    Piszesz, że powinniśmy się kierować dobrem jednostki i ogółu, gdy chodzi o aborcję. Dobrze. Ale jak można w ogóle mówić o dobru jednostki, gdy najsłabszą i najniewinniejszą osobę na świecie, która jest w miejscu, które powinno być najbezpieczniejszym miejscem na świecie - zabijamy? Jak można mówić o "bobru ogółu", gdy odbywa się to kosztem całej klasy osób, którą pozbawiamy jakichkolwiek praw i eliminujemy, jakby to były śmieci? Czym takie podejście różni się od tego, co robili naziści?

    .

    Śmierdzi Ci tu ekstremizmem? Cóż. Mnie też. Ale to nie obrońcy życia nienarodzonych dzieci są tu ekstremistami.

  61. Zobacz profil Gel Gel napisał/a:

    środa, 7 października 2009, 21:28

    Ja tez bylam dzieckiem przeznaczonym do aborcji. Moi rodzice mnie nie 'planowali' i nie chcieli. Cale zycie towarzyszy mi uczucie odrzucenia i osamotnienia, ktorego nijak nie potrafie sie pozbyc.

  62. Zobacz profil hiob hiob napisał/a:

    czwartek, 8 października 2009, 05:45

    Gel, jednak jest Ktoś, kto Cię zawsze kochał i nadal kocha, kto Cię znał, zanim się urodziłaś i kto bardzo by chciał spędzić z Tobą wieczność.

    .

    Cierpienie ma wielką wartość, widzimy to na Krzyżu. Ale cierpienie może być nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. To zresztą także nie było obce Jezusowi. On także czuł się odrzucony, pozostawiony samemu sobie. Płakał z Krzyża: "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" Ale my wiemy, że Ojciec właśnie wtedy był tak blisko Jezusa, jak tylko blisko może być. Był z Nim przybity do Krzyża.

    .

    Ofiaruj temu Ojcu, który zawsze Cię kocha to uczucie zawodu, to cierpienie, to odrzucenie przez swoich rodziców. Za swoje grzechy, za nich, za mnie, za Kościół. Też zostań "dziewczyną Jezusa", bo On tak samo jak Ty czuł osamotnienie i odrzucenie. I pamiętaj: To wszystko są drobne niewygody w porównaniu do tego wspaniałego szczęścia, jakie nas czeka. Jak to kiedyś powiedziała święta Teresa Wielka, wszystkie nasze cierpienia będą wyglądały z perspektywy nieba co najwyżej jak jedna noc spędzona w niewygodnej gospodzie. ;-)

    .

    Pozdrawiam i zapewniam o swojej modlitwie.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.