Otwarte forum dyskusyjne Frondy

"Zeznania byłego pracownika ONZ: mamy na sumieniu 60 tys. gwałtów"

dodano: 19.02.2018, 20:25
akcje wątku: drzewko

"Pracownicy ONZ mogą być odpowiedzialni nawet za 60 tys. gwałtów. Używali swojej pozycji do wykorzystywania ludzi, których mieli chronić.

Autorem szokujących informacji jest prof. Andrew MacLeod, który wskazał, że w instytucjach ONZ miałoby pracować nawet 3,3 tys. pedofilów. Jako były szef Centrum Koordynacji ds. Kryzysu przy ONZ przedstawia on, że jest w posiadaniu dokumentów potwierdzających jego oskarżenia. Część z nich przekazał do Departamentu ds. Rozwoju Międzynarodowego Wielkiej Brytanii rok temu.

- Są dziesiątki tysięcy pracowników ze skłonnościami pedofilskimi na całym świecie, ale kiedy nosisz koszulkę UNICEF –u, nikt nawet nie pyta jakie są twoje zamiary.

W 2016 r. pracownicy ONZ byli odpowiedzialni za 311 przypadków wykorzystywania seksualnego tylko w jednym miesiącu. Ponadto w krajach rozwijających się bardzo rzadko dochodzi do zgłaszania incydentów lokalnym władzom.

Ujawniono na przykład, że ofiary trzęsienia ziemi na Haiti były wykorzystywane w charakterze prostytutek". 

Źródło: lifesitenews.com

Read more: http://www.pch24.pl/szokujace-zeznania-bylego-pracownika-onz--mamy-na-sumieniu-60-tys--gwaltow,58367,i.html#ixzz57aESghYE

  • Re: "Zeznania byłego pracownika ONZ: mamy na sumieniu 60 tys. gwałtów"|pięciomian bytu 19.02.2018, 21:05
    No właśnie, jeśli się ktoś ponadstandardowo angażuje w jakiś temat, to albo święty, albo łajdak.
    http://www.fronda.pl/forum/sluszne-argumenty-w-obronie-przed-agresywnym-modernizmem-obecna-kondycja-kosciola-jest-taka-ze-wiekszosc-katolikow-z-radoscia-przyjmie-znamie-bestii,85420.html
    Odpowiedz
  • Re: "Zeznania byłego pracownika ONZ: mamy na sumieniu 60 tys. gwałtów"|[email protected] 19.02.2018, 21:46

    No właśnie, jeśli się ktoś ponadstandardowo angażuje w jakiś temat, to albo święty, albo łajdak.


    Oglądałam w telewizji parę programów o "błękitnych hełmach", żołnierzach ONZ stacjonujących w różnych miejscach świata. Na przykład w Kosowie oprócz służby, trudnili się handlem bronią, narkotykami, organami do przeszczepu i ludźmi. Małe dziewczynki, chłopcy cieszyli się najlepszym wzięciem i można było zarobić najwyższą cenę. Prostytutka na własność kosztowała tyle, co pistolet z kompletem nabojów.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook