Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie

dodano: 10.10.2018, 8:19
akcje wątku: drzewko

Autor: Wojo

 Od osób piszących w tej bulwersującej publikę sprawie do Autora dowiedziałem się rzeczy następujących:

 Mówiąc o milionie za molestowanie publicysta miał na myśli ofiarę księdza-erotomana. 

Sprawa wcale nie jest taka oczywista. Media podają, ze ofiara była gwałcona "przez kilkanaście" (a więc - przynajmniej 11) miesięcy. W tym czasie chodziła do szkoły, więc nie była uwięziona w potocznym znaczeniu tego słowa. Mogła kontaktować się z innymi osobami, z dziećmi z klasy, nauczycielami, wreszcie - mogła pójść na policję, albo uciec do domu. Po drugie - przez kilkanaście miesięcy rodzice nie zainteresowali się, co właściwie się z córka dzieje i co robi. Po trzecie - ksiądz erotoman został skazany na 4 lata więzienia. To bardzo mało, jak za "podstępne  uprowadzenie" , "uwięzienie" i to długotrwałe, wreszcie "gwałcenie" i to też wielokrotne", jak też podżeganie do aborcji. Nazbierało się tego trochę za dużo, jak na cztery lata, więc można obawiać się, że w doniesieniach medialnych jest trochę przesady. SM przypuszcza, że mamy do czynienia z rodzącą się na naszych oczach nową gałęzią przemysłu, podobnego do przemysłu holokaustu.

------------------------------------------------------

Od siebie dodam, że chciałbym wiedzieć kiedy zbrodnia została wykryta i od kiedy ruszył pozew sądowy. Upłynęło bodaj 11 lat, więc trochę poźno ...

 

  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|henryk1 10.10.2018, 8:23
    Niedługo zaleje nas fala pozwów. Przecież każdy w niemowlęctwie był dotykany przy przewijaniu i myciu. Zgroza:)
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|atlantis 10.10.2018, 9:25

    Niedługo zaleje nas fala pozwów. Przecież każdy w niemowlęctwie był dotykany przy przewijaniu i myciu. Zgroza:)


    Ciebie dodatkowo obijali główką o chodnik, dlatego popisujesz się tu codziennie swoja głupotą.
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|henryk1 10.10.2018, 10:12

    Ciebie dodatkowo obijali główką o chodnik, dlatego popisujesz się tu codziennie swoja głupotą.


    Poproś kogoś o bezdotykową zmianę pieluszki. Dziecino.
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Adrian 10.10.2018, 11:39

    Poproś kogoś o bezdotykową zmianę pieluszki. Dziecino.


    Chłopie, walisz gołdę od rana?
    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Student Szymon: Wszechświat ma obrzeża i krawędzie.
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Adalbert1241 10.10.2018, 16:45

    Chłopie, walisz gołdę od rana?


    Przeca by zemdliło. Sery je sie po kawałku i różne . Do wina. To w EU wie każde EU dziecko
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Adalbert1241 10.10.2018, 16:44

    Poproś kogoś o bezdotykową zmianę pieluszki. Dziecino.


    Słuszna ze wszech miar uwaga.Sprawa jest poważna z tym przewijaniem i nie ma co jej bagatelizować.
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Klara (oporna uczennica Pańska) 10.10.2018, 15:06

    Niedługo zaleje nas fala pozwów. Przecież każdy w niemowlęctwie był dotykany przy przewijaniu i myciu. Zgroza:)


    "Lubię to" :)
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Duinne 11.10.2018, 0:08

    Niedługo zaleje nas fala pozwów. Przecież każdy w niemowlęctwie był dotykany przy przewijaniu i myciu. Zgroza:)


    Ty jestes tak bezdennie glupi, ze nawet gdybys byl wyrostkiem, to przynosilbys sobie wstyd, a co dopiero jako dorosly mezczyzna.
    I’ll be in the way guys yell when they’re mad an’—I’ll be in the way kids laugh when they’re hungry n’ they know supper’s ready. An’ when our folks eat the stuff they raise an’ live in the houses they build - J. Steinbeck "The Grapes of Wrath"
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Miecz Damoklesa 10.10.2018, 9:53
    Czym się różnią Wojo i Michalkiewicz od wibratora?
    "Najniżej upadło społeczeństwo, które w milczeniu wysłuchuje, jak jawni dranie prawią mu kazania o moralności”
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Gurb 10.10.2018, 10:00
    Tak sie sklada, ze to jest sprawa z mojego "ekosystemu" i znam troche szczegolow. Po kolei:

    > Po drugie - przez kilkanaście miesięcy rodzice nie zainteresowali się, co właściwie się z córka dzieje i co robi.

    Moze dlatego, ze ks. Roman B. perfidnie wybral sobie ofiare z tzw. rodziny problemowej ? Po czym osobiscie zakomunikowal jej rodzicom, ze zabiera corke "na edukacje, do Szczecina" ?


    > ksiądz erotoman został skazany na 4 lata więzienia

    W Stargadzie dostal sluszne 8 lat, a w uzasadnieniu sedzia napisal m.in. ze zrobil z niej sobie "naloznice". Mama ksiedza, osoba wplywowa i zamozna, zadbala o dobrego adwokata, ktory przekonall druga instancje. Nie rozumiem obnizenia wyroku, natomiast zywie nadzieje, ze wspoltowarzysze wieziennej niedoli zadbali o jego odpowiednia uciazliwosc.


    > Mogła kontaktować się z innymi osobami, z dziećmi z klasy, nauczycielami, wreszcie - mogła pójść na policję, albo uciec do domu.

    Conajmniej miesiac przed "wyplynieciem sprawy" dziewczyna poinformowala o swojej sytuacji szkolna pedagog w osrodku w ktorym sie znajdowala (Salezjanie). Pedagog nie poinformowala przelozonych ksiedza ani organow scigania. Nie wiem jak potoczyly sie losy tej pani, uwazam sie powinna dostac osobne zarzuty, a na pewno wyleciec z placowki z wilczym biletem. Ilustruje to natomiast dosc dobrze, jak odbierane jest w koscielnym srodowisku dziecko zglaszajace takie informacje. Zdaje sie tez, ze Ty sobie nie bardzo wobrazasz, jak funkcjonuje niedojrzaly psychicznie czlowiek w warunkach absolutnego osaczenia i odizolowania od bliskich? Uwazasz, ze stanie na szkolnym korytarzu i zacznie krzyczec "ksiadz mnie molestuje" ?


    > Od siebie dodam, że chciałbym wiedzieć kiedy zbrodnia została wykryta i od kiedy ruszył pozew sądowy. > Upłynęło bodaj 11 lat, więc trochę poźno .

    Moze dlatego, ze najpierw nalezy zajac sie zrujnowana psychika ofiary, ktora ma na koncie liczne proby samobojcze ?


    Teczowy gnojek.
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Wojo 10.10.2018, 12:33

    Tak sie sklada, ze to jest sprawa z mojego "ekosystemu" i znam troche szczegolow. Po kolei:

    > Po drugie - przez kilkanaście miesięcy rodzice nie zainteresowali się, co właściwie się z córka dzieje i co robi.

    Moze dlatego, ze ks. Roman B. perfidnie wybral sobie ofiare z tzw. rodziny problemowej ? Po czym ...


    Przeczytałem o tej historii tutaj:
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1262962,wyrok-na-ksiedza-romana-b.html
    i tutaj:
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/justyna-kopinska-z-nienawisci-do-kobiet-ksiadz-roman-b-koresponduje-z-dziecmi-w/q012e4g

    Jeśli to wszystko jest prawdą, to ta kobieta jest ofiarą bardzo skrzywdzoną przez tego księdza-erotomana, podstępnie zniewoloną, uzależnioną z braku odpowiedzialności patologicznych rodziców i pomocy otoczenia, więc Stanisław Michalkiewicz powinien jak najszybciej przeprosić i wycofać się z tych określeń.

    Mam obecnie
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Klara (oporna uczennica Pańska) 10.10.2018, 15:23

    Przeczytałem o tej historii tutaj:
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1262962,wyrok-na-ksiedza-romana-b.html
    i tutaj:
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/justyna-kopinska-z-nienawisci-do-kobiet-ksiadz-roman-b-koresponduje-z-dziecmi-w/q012e4g

    Jeśli to wszystko jest prawdą, to ta kobieta jest ofiarą bardzo skrzywdzoną przez tego księdza-erotomana, podstępnie zniewoloną, uzależnioną z braku odpowiedzialności patologicznych rodziców i pomocy otoczenia ...


    To NIE JEST PRAWDA.
    Ksiądz w rozumieniu prawa dziewczynki nie gwałcił. Jest natomiast prawdą, że dopuścił się czynu karygodnego obcując cieleśnie z małolatą. Za to też został skazany.

    Jeszcze raz - nie było gwałtów, nie było też usuniątej ciąży.
    Srodowisko ateuszy wzięło tę sprawę na tapetę, aby Kościołowi dop...

    "W ub. roku media informowały, że ks. Roman B. w trakcie posługi w jednej z miejscowości w woj. zachodniopomorskim molestował seksualnie 13-letnią dziewczynkę. Według mediów miał ją podstępnie wywieźć od rodziców, więzić i gwałcić przez kilkanaście miesięcy. W jego komputerze śledczy mieli znaleźć także treści pedofilskie i korespondencję z innymi dziećmi."

    Powyższe zostało zapodane przez dziennikarkę "gównianej" (Justyna Kopińska) - jest w 100 proc. fałszywe.

    Obecnie, gdy w grę wchodzą olbrzymie pieniądze będziemy mieli relacje mrożące krew w żyłach.
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Klara (oporna uczennica Pańska) 10.10.2018, 15:14

    Tak sie sklada, ze to jest sprawa z mojego "ekosystemu" i znam troche szczegolow. Po kolei:

    > Po drugie - przez kilkanaście miesięcy rodzice nie zainteresowali się, co właściwie się z córka dzieje i co robi.

    Moze dlatego, ze ks. Roman B. perfidnie wybral sobie ofiare z tzw. rodziny problemowej ? Po czym ...


    > natomiast zywie nadzieje, ze wspoltowarzysze wieziennej niedoli zadbali o jego odpowiednia uciazliwosc. <

    Zmartwię Cię - ks. Roman w ZK był izolowany od innych skazanych; władze więzienne profesjonalnie zadbały o jego bezpieczeństwo. :)
    Pozbawienie wolności jest już dostateczną karą i ma na celu resocjalizację skazanego, a nie zgnojenie go.

    ***

    > Conajmniej miesiac przed "wyplynieciem sprawy" dziewczyna poinformowala o swojej sytuacji szkolna pedagog w osrodku w ktorym sie znajdowala <

    To nie był ośrodek, a szkoła prywatna na wysokim poziomie. Sprawa rypła się, gdy dziewczę pochwaliło się któreś ze swoich koleżanek romansem z księdzem.

    ***

    Jej relacje z księdzem jak najbardziej były dobrowolne - miała z tego niemałe korzyści. Gdy tajemnica ujrzała światło dzienne, wtedy dziewczę zaczęło kreować się na ofiarę. I prawdą mówiąc - jest to poniekąd zrozumiałe.

    ***

    > najpierw nalezy zajac sie zrujnowana psychika ofiary, ktora ma na koncie liczne proby samobojcze ? <

    Ja również mam na koncie liczne próby samobójcze, a nikt mnie w dzieciństwie i później seksualnie nie molestował. Argument jest więc od czapy.
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Wojo 10.10.2018, 16:40

    > natomiast zywie nadzieje, ze wspoltowarzysze wieziennej niedoli zadbali o jego odpowiednia uciazliwosc. Conajmniej miesiac przed "wyplynieciem sprawy" dziewczyna poinformowala o swojej sytuacji szkolna pedagog w osrodku w ktorym sie znajdowala najpierw nalezy zajac sie zrujnowana psychika ofiary, ktora ma na koncie liczne proby samobojcze ? <

    Ja również mam na koncie liczne ...


    Klaro,

    po pierwsze dziękuję. Bardzo. :-)
    Napisałem "Jeśli to prawda".
    Mam prośbę: co w te historii, według Twojej wiedzy, jest prawdą ?
    Może się o niej dowiemy z relacji o procesie sądowym, o ile rzeczywiście zostanie złożony.

    Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam

    P.S. Mam obecnie bardzo mało czasu na pisanie tutaj i grzebanie się w tych przykrych sprawach, dlatego z dystansem podchodzę do znalezionych informacji z mało wiarygodnych źródeł i osób.
    Odpowiedz
  • Re: Wyjaśnienie Stanisława MIchalkiewicza w wiadomej sprawie|Klara (oporna uczennica Pańska) 12.10.2018, 21:50

    Klaro,

    po pierwsze dziękuję. Bardzo. :-)
    Napisałem "Jeśli to prawda".
    Mam prośbę: co w te historii, według Twojej wiedzy, jest prawdą ?
    Może się o niej dowiemy z relacji o procesie sądowym, o ile rzeczywiście zostanie złożony.

    Raz jeszcze dziękuję i pozdrawiam

    P.S. Mam obecnie bardzo mało czasu na pisanie tutaj ...


    Z tego co mi się udało ustalić jest prawdą, że ks. Roman zaproponował pomoc dziewczynce niespełna 13 l., która pochodziła z mocno patologicznej rodziny. "Kasia" zamieszkała w domu jego przebywającej za granicą mamy. Po roku czasu doszło pomiędzy nimi do pierwszego kontaktu seksualnego, ale nie był to gwałt w rozumieniu Kodeksu Karnego. Pomiędzy nimi zaczął się romans. Trwał kilka miesięcy, do czasu, gdy "Kasia" wygadała się przed koleżanką. Niewykluczone, że ten związek przestał jej się podobać i szukała sposobu, aby się z niego wykręcić. Zrobiła się afera, sprawa dotarła do prokuratury i ks. Roman został skazany za długotrwały związek z osobą małoletnią. Dodatkowo sąd uznał, że facet małolatę psychicznie zdominował. Ksiądz swoje odsiedział, czyli karygodny czyn jakiego się dopuścił odpokutował. Załował tego co zrobił, poprosił przełożonych Zgromadzenia Chrystusowego, aby mógł nadal pełnić kapłańską posługę w warunkach izolacji. Generał zgromadzenia wyraził na to zgodę i skierował go do domu księży emerytów w Puszczykowie, gdzie ksiądz pomagał starszym współbraciom spełniając codzienne posługi. Tutaj podkreślę, że ks. Roman został zawieszony we wszystkich czynnościach duszpasterskich i tego zakazu przestrzegał nie prowadząc żadnej działalności kapłańskiej w parafiach, nie katechizował, ani nie miał kontaktu z dziećmi i młodzieżą.
    Pozostawiono mu możliwość sprawowania Mszy Świętej w kaplicy tylko tego jednego domu zakonnego. Kaplica w domu w Puszczykowie nie jest kaplicą publiczną, parafialną. Wierni, którzy sporadycznie pojawiają się tam na Eucharystii są w różny sposób związani ze zgromadzeniem.

    Tam dopadły go dziennikarskie hieny z Czerskiej - zaczęła się jazda bez trzymanki. Narobiono larum, że w miejscowości przebywa groźny pedofil, że zagrożone są mieszkające tam dzieci i młodzież.
    Pod domem księży emerytów rozpoczęły się pikiety; oczywiście nie wpłynąło to pozytywnie na stan zdrowia staruszków. Przełożeni zdecydowali się poprosić ks. Romana, aby jednak sobie gdzieś poszedł. Ksiądz wyjechał za granicę, bo w Polsce żyć normalnie by mu nie dano.

    Nie wiem dokładnie kiedy w tę historię weszła dziennikarka z Czerskiej i grupa antyklerykałów, którzy wywąchali możliwość pozyskania dużej kasy.
    Justyna Kopińska wydała na ten temat książkę i napisała kilka publikacji. W tych historia została mocno podkolorowana - pojawiły się twierdzenia 13 letnia dziewczynka została przez ksiądza uprowadzona i wielokrotnie gwałcona.
    Ze zaszła w ciążę, a ksiądz załatwił aborcję.
    Ze przełożeni księdza zarówno w Stargardzie (tam ks. Roman mieszkał na plebanii), jak i w Poznaniu, gdzie mieści się dom centralny TCh, doskonale wiedzieli o czynach ks. Romana, a jednak nie zawiadomili odpowiednich władz.
    Powyższe jest ordynarnym kłamstwem, bo nikt się nie domyślał, że ks. Roman mógłby mieć romans z małolatą, a już tym bardziej gwałcić dzieciaka.

    Jednak antyklerykałom udało się doprowadzić do procesu o olbrzymie odszkodowanie od Zgromadzenia - 1 mln zł i 800 zł co miesięcznej renty dla "Kasi" - i sprawę wygrać.
    Dla mnie jest klar, że znaleziono sobie sposób na doskonały zarobek i wmanipulowano w to biedną dziewczynę. Gdyby naprawdę chodziło o dobro "Kasi", to ewentualny wyrok opiewał by na 100 tys. zł jednorazowego odszkodowania i 3 tys. zł co miesięcznej renty.

    ***

    Podkreślam - nie jest prawdą, że dziewczynka była gwałcona. Nie jest też prawdą, że była w ciąży i zmuszono ją do aborcji. Nie jest prawdą, że współbracia i przełożeni ks. Romana zdawali sobie sprawę z tego co się dzieje.
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook