Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Wolniewicz sam o sobie

dodano: 7.12.2010, 11:05
akcje wątku: drzewko

Autor: Jan Bodakowski

http://www.bodakowski.blog.propolonia.pl/

Jan Bodakowski


Wydawnictwo 3S Media opublikowało wywiad rzekę przeprowadzony przez Tomasza Sommera (wydawce „Najwyższego Czasu”) z Bogusławem Wolniewiczem (wypromowanym przez Radio Maryja ateistycznym filozofem). Z Wypowiedzi Wolniewicza zawartych w "Wolniewicz. Zdanie własne" czytelnicy mają okazje poznać losy i poglądy filozofa.

Bogusław Wolniewicz urodził się w 1927 roku w Toruniu. W czasie II wojny światowej jego rodzinne miasto zostało włączone do Rzeszy (mieszkańcy miasta byli odcięci od wiadomości z Generalnego Gubernatorstwa i ze świata). Ojciec filozofa (sekretarz adwokata, radny miejski, działacz Stronnictwa Narodowego) został zamordowany przez Niemców w Konzentrationslager Sachsenhausen w 1849 roku. Sam Bogusław Wolniewicz w wieku 14 lat rozpoczął pracę jako pomocnik w biurze przedsiębiorstwa budowlanego. Fizycznie pracował dopiero pod koniec wojny. Podczas pracy uczył się w niemieckiej szkole zawodowej. Szybko nauczył się języka niemieckiego, pozwoliło mu to na bezpośrednie obserwowanie powszechnego entuzjazmu Niemców dla zbrodni narodowego socjalizmu. Matka filozofa jako jedna z niewielu osób odmówiła podpisania Volkslisty. Po zajęciu ziem polskich przez sowietów w 1945 Wolniewicz kontynuował edukacje w polskim liceum i na uniwersytecie (udało mu się być jeszcze uczniem przedwojennych nauczycieli). Po śmierci Stalina filozof porzucił uniwersytet by nie stać się trybikiem stalinizacji. W 1956 roku został wykładowcą logiki w Gdańskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej. W tym też roku, po roku oczekiwania, został członkiem PZPR. Do PZPR wstąpił by wesprzeć destalinizacje w PRL. W 1962 obronił doktorat. W 1963 Adam Schaff ściągnął go (razem z żoną) do Warszawy, załatwił mu mieszkanie z puli premiera Cyrankiewicza i posadę adiunkta w katedrze filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Schaff doceniał (zdaniem Wolniewicza) ludzi zdolnych i nie bojących się z nim polemizować. Wolniewicz w swym wywiadzie odrzucił zarzuty stawiane Schaffowi a dotyczące prześladowania Ajdukiewicza. W czasie pracy na Uniwersytecie Warszawskim dwa razy wyjeżdżał z wykładami do USA (1967 i 1972). Zdaniem Wolniewicza swoboda wypowiedzi w USA i PRL była taka sama. W Moskwie wykładał w 1970 roku (podczas wykładów przekonał się że Rosja stanowi odmienną cywilizacje od Europy czy Azji). W 1971 z powodu niechęci do Gierka został usunięty z egzekutywy organizacji partyjnej PZPR i zrezygnował z funkcji kierownika Zakładu Filozofii. Zdaniem Wolniewicza „Gierek dał w Polsce zielone światło złodziejstwu i korupcji, a także powszechnemu życiu ponad stan - na co Gomułka nie pozwalał”. „Gierkowszczyzna – i stanowiąca jej przedłużenie Tuskowszczyzna to nowe czasy saskie”. „Za Gierka nastąpił wzrost urzędowego bezprawia i ponowna rozbudowa aparatu bezpieczeństwa, które Gomułka silnie zredukował i ograniczył”. „Gomułkę obalono przez dwa zamachy stanu, oba przebrane za spontaniczne protesty społeczne i znane dziś jako \'\'marzec\'68\'\' i \'\'grudzień\'70\'\'. Marzec 68 zdaniem filozofa był dziełem rewizjonistów eks stalinistów często żydów nawróconych na zachodnie lewactwo. Grudzień 70 był dziełem partyzantów obierających marksizm w frazesy nacjonalistyczne. W 1982 roku 9 miesięcy po wystąpieniu z PZPR Bogusław Wolniewicz został profesorem. Tytuł profesora zwyczajnego otrzymał w 1990 roku od Jaruzelskiego. W 1989 Wolniewicz został kierownikiem Zakładu Filozofii Religii. W 1998 został usunięty z Uniwersytetu Warszawskiego.

W swym wywiadzie Bogusław Wolniewicz podzielił się z czytelnikami swoimi antypatiami i sympatiami. Instytut Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego zdaniem Wolniewicza ma niski poziom, jest wylęgarnią lewactwa i skamienieliną po stalinizmie. W PRL pełnił rolę strażnika politycznej marksistowskiej poprawności w innych dziedzinach nauki, dziś też aspiruje do tej roli. Podobnie i inne nauki społeczne są wylęgarnią lewactwa. Zbigniew Herbert nie zyskał jego uznania, Wolniewicz pisze on Herbercie „nadęty pozer”, pseudo fachowiec od antyku, manipulant i plagiator (plagiatem jest „Barbarzyńca w ogrodzie”). Za najwybitniejszych polskich mężów stanu uznaje: Józefa Piłsudskiego, Stefana Wyszyńskiego i Władysława Gomółkę. Jana Pawła II postrzega jako światową postać, Stanisława Lema jako wybitnego myśliciela, Władimira Bukowskiego za podejrzaną postać, Lecha Wałęsę za żałosną figurę, prezydenta Komorowskiego za marionetkę Tuska (na polecenie Tuska jest całkowicie uległy UE) i lewaka który poparł niszczenie rodziny ustawą „przeciw przemocy w rodzinie”, profesora Ireneusza Krzemińskiego za żyda twierdzącego ze chrześcijaństwo było fundamentem holocaustu. Nie żywi sentymentu do arystokracji i korporacji akademickich. PRL cenił za polską państwowość i rewolucje socjalną (likwidacje bezrobocia).

Jak sam Bogusław Wolniewicz mówi: „Do dziś mam marksizm za składnik swojego poglądu na świat”. Marks zdaniem Wolniewicza nie nawoływał do przemocy tylko opisywał procesy społeczne. Sam komunizm filozof uważa za religię która nie obumarła ale mutuje. Wyrazem tej religii jest dziś lewactwo w którym „tkwi pociąg do totalitaryzmu, wszechobecnego aparatu państwowego”.

Ciekawe są opinie Wolniewicza o religii i etyce. Według niego w biblijnym judaizmie nie było idei życia wiecznego „wszystko kończyło się śmiercią. Tylko ród trwał dalej i to on jest tam przedmiotem religijnej nadziei”. „Idea duszy przezywającej śmierć ciała weszła do chrześcijaństwa nie ze Starego Testamentu, lecz od Greków, konkretnie z orfizmu przez platonizm”. Znany z Radia Maryja Bogusław Wolniewicz deklaruje się „rzymski katolik, choć niewiszący”. Wolniewicz katolicyzm uznaje za fundament cywilizacji zachodu, najpełniejszy wyraz chrześcijaństwa. Katolicyzmowi zagraża lewactwo chcące zniszczyć cywilizacje zachodu wraz z jej fundamentami. Zdaniem Wolniewicza kościół popełnił błąd potępiając eutanazje (której wprowadzenie jest nieuchronne bo eutanazja jest wyrazem postępu naukowo technicznego). Propagandę kościoła przeciw eutanazji Wolniewicz uznał za kłamliwą i obrzydliwą. Zdaniem filozofa eutanazja nie jest żadnym paramedycznym zabiegiem ale obrzędem religijnym który powinien zostać przez kościół uświęcony. Wolniewicz wierzy ze rewolucja homoseksualna nie odniesie sukcesu, uważa feminizm za sprzeczny z naturą (bo feminizm neguje odmienność kobiet i mężczyzn). Feministkę Marie Janion nazywa starą stalinówą. Uważa że feminizm to pogarda dla kobiecości i wyraz fascynacji męskością. Bogusław Wolniewicz jest za mordowaniem dzieci nienarodzonych (podejrzanych o to że są chore, mają chore mamy, ojca gwałciciela lub rodzica który ich spłodził mając poniżej 15 lat). Swoje poparcie dla mordowania nienarodzonych dzieci Wolniewicz deklaruje stwierdzając że „nasza ustawa z 1993 r., co do spędzania płodu jest najrozumniejszym kompromisem, jak w ogóle jest osiągalny”. Zdaniem Wolniewicza przeciwnicy aborcji dążą do wywołania wojny domowej w Polsce. Poparcie dla mordowania nienarodzonych dzieci nie przeszkadza Wolniewiczowi w deklarowaniu że płód jest istotą ludzką a „aborcja jest zabójstwem”, dla Wolniewicza takie zabójstwo jest czasami dopuszczalne. Wolniewicz zadeklarował również że rewolucja posoborowa w kościele była szkodliwa, docenił Benedykta XVI za przeciwstawienie się tej patologii. Z sprzeciwem filozofa spotkała się też transplantacja narządów. Z niechęcią Wolniewicza spotyka się islam. Filozof wzywa do walki z islamem (w tym i globalnie militarnej jak Bush) i budową meczetów w Polsce, do niewpuszczania islamskich imigrantów i Turcji do UE – bo islam dąży do zniszczenia cywilizacji zachodu. Tuska filozof oskarża o wspieranie islamizacji III RP. Za sojusznika islamu filozof uważa lewice. Wolniewicz postulował też walkę z islamskimi terrorystami.

Bogusław Wolniewicz jest aktywnym recenzentem sceny politycznej III RP. Zdaniem Wolniewicza „Gazeta Wyborcza” i Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita prześladują ludzi mówiących prawdę. Lewica tresuje ludzi by bezmyślnie odczuwali emocje zgodne z wolą lewicy, i prześladuje ludzi odczuwających emocje niezgodne z wolą lewicy. Kodeks Karny zmieniono pod dyktando lewicy tak by ludzie bali się myśleć niezgodnie z wolą lewicy oraz werbalizować swoje myśli. Lewica wytresowała społeczeństwo tak by użycie słów kluczy (nacjonalizm, antysemityzm, faszyzm, nazizm, rasizm, ksenofobia, dyskryminacja i mowa nienawiści) wywoływało cywilną śmierć człowieka nimi obrzuconego (przy braku refleksji społecznej). Według filozofa od 10 lat nachalnie forsuje się w III RP kulturę żydowską i żydowski punkt widzenia, to forsowanie jest nie doniesienia. Polityka forsowania przejawia się w promowaniu antypolskich książek Grossa i budowie Muzeum Historii Żydów Polskich które nie jest żadnym muzeum tylko ośrodkiem antypolskiej propagandy. Za budowę tego ośrodka antypolskiej propagandy polski podatnik zapłaci (między innymi z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego) 200.000.000 złotych. Polacy na tą agresje żydów zgadzają się bezmyślnie. Nachalnym przejawem kultury żydowskiej dla Wolniewicza było oficjalne zapalenie przez Lecha Kaczyńskiego świec chanukowych. Lecha Kaczyńskiego do tych działań pchnęła pracownica jego kancelarii Ewa Junczyk-Ziomecka. Ewa Junczyk-Ziomecka w imieniu Lecha Kaczyńskiego radośnie witała powstanie loży B\'nai B\'rith (ta żydowska loża masońska domaga się od władz USA przejęcia mienia w Polsce przez żydów i zlikwidowania Radia Maryja). W administracji Tuska z niechęcią Wolniewicza spotkała się Katarzyna Hall. Zdaniem Wolniewicza „Katarzyna Hall to typowa lewaczka” która chce zniszczyć rodzinę. Sympatie Wolniewicza zyskało „Radio Maryja” będące najważniejszym niezależnym medium w Polsce, słuchacze toruńskiej rozgłośni (których filozof nazwą awangardą „narodu w jego walce o zachowanie własnej duszy” i „armią kościoła”) i PIS. Zdaniem filozofa liberałowie zakłócili pielgrzymkę Radia Maryja do Częstochowy podczas gdy nawet w PRL komuniści tego nie robili (tak nie atakowali kościoła jak liberałowie w III RP). Wolniewicz twierdzi że „dotąd jedynie dwa rządy III Rzeczpospolitej – Jana Olszewskiego i Jarosława Kaczyńskiego” były suwerenne wobec zagranicy. „W całym powojennym 65 leciu mieliśmy w Polsce trzy rządy, które stały na własnych nogach, nie były z obcego nadania: rząd Władysława Gomółki, rząd Jana Olszewskiego i rząd Jarosława Kaczyńskiego”. Zdaniem Wolniewicza Jarosław Kaczyński wstrzymał „chaotyczną rabunkową wyprzedaż majątku narodowego obcokrajowcom, przekształcanie Polski w nowy rodzaj kolonii, a jej mieszkańców w białych murzynów”. „Podjął na serio walkę z korupcją” i próbował „przywrócić autorytet nauczycieli i dyscyplinę ucznia”. „Rząd Jarosław Kaczyńskiego był rządem polskim, rząd Donalda Tuska był rządem unijnym, ekspozyturą Unii”. „Kaczyński był polskim prezydentem, Komorowski będzie namiestnikiem Unii”. W sprawie Smoleńska filozof nie wierzy w zamach, wini naciski na pilota, twierdzi że „sprawę od początku sztucznie mącono i rozdmuchiwano, nie jest mi tylko jasne po co”. Filozof oskarżył rząd Tuska o sprowokowanie afery o krzyż w celu pokazania UE że PO walczy z polskim ciemnogrodem. Kościół zdaniem Wolniewicza popełnił błąd nie wspierając obrońców krzyża walczących o zachowanie naszej cywilizacji.

Zdaniem Wolniewicza „do Unii Europejskiej trzeba było wejść, na dobre i na złe”, a integracja z UE uniemożliwiła całkowitą kolonizacje Polski. Jak sam deklaruje filozof „byłem i jestem zwolennikiem naszej obecności w UE” choć UE przejęła lewica która UE zniszczy. Podobnie jak wobec sceny politycznej w Polsce tak i wobec światowej sceny politycznej Wolniewicz nie został obojętny. Zdaniem filozofa należy za wszelką cenę bronić niezależności Izraela. Wolniewicz mówi że „Państwo Izrael jest częścią Cywilizacji Zachodu, jak najbardziej na wschód wysuniętym przyczółkiem. Tego przyczółka będziemy bronić na śmierć i życie”. „Dziwię się, że Michalkiewicz tego nie rozumie”. Jednak nie dla wszystkich żydów filozof jest tak łaskawy. Zdaniem Wolniewicza żydzi w USA nie działają w interesie żydów wspierając: lewactwo, „pajaca w Białym Domu” i neokonserwatystów „zmutowanych lewaków, którzy ze (...) narzucania światu komunizmu przedstawili się na (…) narzucanie mu polit-poprawnej demokracji”. Zdaniem Wolniewicza USA okazuje pogardę Polakom i zlekceważyły sympatie Polski dla USA dlatego „na Ameryce trzeba postawić krzyżyk i liczyć dotąd już tylko na siebie”.

Niezwykle trafną opinią Wolniewicza była jego opinia o tym że w polityce nie wolno poddać się ze zmęczenia, bo kto się wycofuje ten przegrywa, „wygrywa ten kto przetrwa przeciwnika”. Obowiązkiem chrześcijanina jest walka ze złem (z lewicą).

Jan Bodakowski
okładka
http://prawica.net/files/wolniewicz.jpg

  • Re: Wolniewicz sam o sobie |Darek 7.12.2010, 3:58
    ciekawe czy to wielbienie Gomułki to wyraz tęsknoty za młodością czy obrona przed zarzutami, że był wtedy zatwardziałym PZPRowcem i sługą reżimu
    Odpowiedz
  • Re: Wolniewicz sam o sobie |BRMTvUngern-Sternberg(Agora do w 7.12.2010, 10:49
    +
    Nie mogąc Giertychowi sprostać,musieli wnet kompleksów dostać.Bo jak uczy Freud profesor :w człowieku rodzi się agresor,gdy mu o sobie złe mniemanie nasuwa z innym porównanie.Nikt nie godzi się z ochotą z tym że zwykłym jest idiotą.
    Odpowiedz
  • Re: Wolniewicz sam o sobie |janfranko 7.12.2010, 11:45
    "Zdaniem Wolniewicza swoboda wypowiedzi w USA i PRL była taka sama."

    Szczepcio by rzekł: "durny wariat".
    Odpowiedz
  • Re: Wolniewicz sam o sobie |Plus 7.12.2010, 11:58
    Michalkiewicz też dobrze odnosi się do niej.



    >>Rzymski katolik niewierzący



    Warto słuchać starszych ludzi i to nie tylko dlatego, że często wiele widzieli i zapamiętali, ale również, a może nawet przede wszystkim dlatego, że wraz z wiekiem u wielu z nich zanika obawa przed mówieniem tego, co naprawdę myślą. Z młodymi, wykształconymi bywa inaczej. Stojąc u progu samodzielnego życia, w obliczu nadziei na karierę i mając świadomość, od ilu okoliczności i ludzi zależy jej pomyślny przebieg, uprawiają dyplomację, to znaczy – sztukę ukrywania własnych myśli. Niekiedy bywają one ukryte tak głęboko, że nikt już nie może natrafić nawet na najmniejsze ich ślady, a ponieważ w ogóle bez myśli funkcjonować się nie da, młodzi wykształceni chętnie korzystają z wypożyczalni. Dzięki takim wypożyczonym opiniom, opiniom z drugiej ręki każdy w swoim środowisku może uchodzić za człowieka nader obiecującego i rozumnego, nawet – za intelektualistę. Inna rzecz, że od razu widać, że to myśli spod sztancy, więc nie ma żadnej potrzeby poświęcania im większej uwagi. Jak to pisał Boy-Zeleński? „A młody? Głupie to, płoche… tylko pobrudzi pończochę”. Co innego z poważnymi panami. Większość z nich przywiązuje się do własnego zdania, być może niekiedy aż do przesady, ale nawet wtedy jest to interesujące, bo oryginalne.



    Jednym z takich oryginałów jest prof. Bogusław Wolniewicz. Można nawet powiedzieć, że jest oryginałem wielokrotnym. Po pierwsze dlatego, że już nie pierwszej młodości. Po drugie – że na emeryturze, więc bez ceregieli korzystający z przywileju wieku dojrzałego. Po trzecie – że filozof, a więc zawodowo zaprawiony do precyzyjnego wyrażania i uzasadniania własnych opinii. Po czwarte – że „najbardziej prawoskrętny polski profesor filozofii” – jak przedstawia go Tomasz Sommer – współtwórca wywiadu-rzeki z prof. Bogusławem Wolniewiczem, zatytułowanego „Wolniewicz Zdanie własne”. No i wreszcie największa niespodzianka – że ateista występujący w Radiu Maryja i telewizji Trwam. Każdy z wymienionych aspektów oryginalności profesora Wolniewicza dochodzi w książce do głosu, co czyni lekturę bardzo zajmującą, niekiedy nawet bardzo – zwłaszcza w momentach „iskrzenia”, gdy pytania lub opinie redaktora Sommera wydają się rozmówcy schematyczne lub niemądre.



    Profesor Wolniewicz nie tylko jest przedwojenny, ale w dodatku okres wojny spędził w Toruniu, a więc poza Generalnym Gubernatorstwem, na terenach włączonych do Rzeszy. Dzięki temu możemy zapoznać się ze stosunkowo słabo znanym położeniem Polaków pod hitlerowcami. O ile sytuacja w Generalnej Guberni, a nawet na Kresach Wschodnich, zwłaszcza pod okupacją niemiecką – bo pod sowiecką, jeśli nie liczyć „Drogi donikąd” Józefa Mackiewicza, to już gorzej – o tyle o sytuacji na terenach włączonych do Rzeszy wiadomo znacznie mniej, zwłaszcza z pierwszej ręki. Nietrudno to zrozumieć, jeśli zwrócimy uwagę, że w takim np. Reichsgau Danzig-Westpreussen – jak nazywała się wówczas ta część Pomorza, Polacy zostali poddani ogromnej presji w kierunku wpisywania się na niemiecką listę narodowościową, czyli volkslistę. W specjalnej odezwie gauleiter Albert Forster przestrzegł, że odmowa podpisania volkslisty „oznaczać będzie zrównanie z najgorszym wrogiem narodu niemieckiego”. Bogusław Wolniewicz volkslisty nie podpisał i – jak szczerze wyznaje – dzięki nieugiętej postawie swojej matki – bo ojciec zmarł jeszcze w czerwcu 1940 roku po ciężkim pobiciu w obozie w Sachsenhausen. Nie pociągnęło to jednak jakichś dramatycznych następstw między innymi dzięki różnicy poglądów między różnymi instytucjami Rzeszy na temat przydatności folksdojczów dla Wielkich Niemiec. Te wspomnienia („Wpuścił mnie dyżurny SS-man i siedziałem w poczekalni pełen niepokoju…”) pozwalają na lepsze zrozumienie tego, co się wtedy tam działo.



    Chociaż „prawoskrętny” i to w dodatku „najbardziej” spośród profesorów filozofii, prof. Wolniewicz absolutnie nie nadaje się do prostego zaszufladkowania. „Do dziś mam marksizm za składnik swojego poglądu na świat (…) …uznaję marksizm za poważną doktrynę filozoficzną”. Kiedy jednak w 1953 roku z ust prof. Schaffa usłyszał, że teraz filozofowie będą „zgłębiać myśl Stalina”, powiedział sobie „nic tu po mnie” i poszukał innego zajęcia. Ale po 10 latach, za sprawą tegoż prof. Schaffa znalazł się na Uniwersytecie Warszawskim, skąd jednak – jak powiada – „wyświecono” go w roku 1998. Zdaje się, że specjalnie nad tym nie ubolewa, jako że Instytut Filozofii UW jest „wylęgarnią lewactwa”, nie będąc przy tym żadnym wyjątkiem, bo taką wylęgarnią są wszystkie tzw. nauki społeczne, gdzie przygotowuje się kadry do nadzorowania prawomyślności obywateli Europy, czyli współczesnej recydywy stalinizmu. Komunizm bowiem – twierdzi prof. Wolniewicz – zwłaszcza jako religia, wcale nie umarł, tylko mutuje i np. proklamowana w roku 2000, entuzjastycznie przyjęta m.in. przez NSZZ Solidarność, tzw. „Karta Praw Podstawowych”, to jest manifest tych mutantów. W filozofii natomiast panuje „wielka pustka”, maskowana „organizacyjną krzątaniną”, z której jednak nie zostanie nic, poza „mułem w umysłach i zwałami makulatury w bibliotekach”.



    Na tym tle lepiej można zrozumieć motywy skłaniające tego „rzymskiego katolika niewierzącego” do wystąpień w Radiu Maryja. Nawiasem mówiąc, prof. Wolniewicz nie uważa tego za coś nadzwyczajnego. „Czemu w rozgłośni katolickiej nie miałby wystąpić niewierzący, albo w niewierzącej – katolik?” No właśnie – czemu? Fakt, że taka możliwość wydaje się nam dzisiaj dziwaczna najlepiej pokazuje, jak daleko odeszliśmy od cywilizacji łacińskiej. A prof. Wolniewicz, chociaż „niewierzący” – bo nie wierzy, „że czuwa nad nami jakaś Opatrzność, ani że czeka nas coś po śmierci”, jest „rzymskim katolikiem” – bo „rozumie, że cywilizacja Zachodu stoi na chrześcijaństwie, i że jego tradycje najpełniej i najlepiej wciela i przechowuje święty Kościół powszechny. Dlatego komu nasza cywilizacja miła, ten winien tego Kościoła bronić i go wspierać.” A wrogów Kościół ma wielu. Poza diabłem – w którego, a właściwie nie tyle w diabła, co w „diabelstwo” prof. Wolniewicz nie to, że wierzy, co stwierdza jego obecność – największym wrogiem Kościoła jest „lewactwo”, to znaczy „nieprzeparta chęć do naprawiania świata według własnych wyobrażeń, nie liczącą się z realiami natury ludzkiej – a przez to skłonną, by swe zbawienne pomysły wdrażać pod przymusem. (…) Światowe lewactwo to międzynarodówka komunistycznych mutantów. W jakimś opętańczym szale dąży ona do zniszczenia cywilizacji Zachodu: do samych fundamentów. W tym dążeniu trafia na dwie główne przeszkody. Stanowią je dwie prastare instytucje naszego życia społecznego: rodzina i Kościół, Lewactwu są one obrzydłe, nie do zniesienia.”



    Naprawdę warto posłuchać, co mają do powiedzenia starsi profesorowie filozofii. Zatem dobry pomysł miał red. Tomasz Sommer i wydawnictwo 3S Media, że stworzyło nam możliwość przysłuchania się tej rozmowie, przeczytania jej zapisu. Dzięki temu, jako społeczeństwo, możemy przejrzeć się w oczach prof. Wolniewicza niczym w powiększającym zwierciadle, w którym i nasze wady i nasze zalety lepiej widać.



    Tomasz Sommer – Wolniewicz Zdanie własne – wyd. 3S Media, Warszawa 2010



    Stanisław Michalkiewicz<<



    http://wolnapolska.pl/index.php/rzymski-katolik-niewierzcy.html
    A narodowi potrzeba wielkości. Nie myślcie, że naród może wypełnić swoje zadanie tylko z pomocą ludzi bez wyrazu, którzy żyją byle jak, aby przeżyć, aby jakoś się odkuć, aby wykręcić się tanim kosztem. - Stefan Wyszyński
    Odpowiedz
  • Re: Wolniewicz sam o sobie |Zoob 7.12.2010, 3:01

    Michalkiewicz też dobrze odnosi się do niej.

    >>Rzymski katolik niewierzący

    Warto słuchać starszych ludzi i to nie tylko dlatego, że często wiele widzieli i zapamiętali, ale również, a może nawet przede wszystkim dlatego, że wraz z wiekiem u wielu z nich zanika obawa przed mówieniem tego, co naprawdę myślą. Z ...


    Zatem dobry pomysł miał red. Tomasz Sommer

    -----------------

    Nie no, bardzo dobry, tym bardziej, że wcześniej już popełnił podobną publikajcję razem z.... Michalkiewiczem::DDDDDDDDDD



    Żartuję sobie. Wolniewicz to arcyciekawa figura. Dzięki Janek, może kupię, powinni ci odpalać jakiś procent.

    woda brzozowa
    Odpowiedz
  • Re: Wolniewicz sam o sobie |Jan Bodakowski 7.12.2010, 3:05

    Zatem dobry pomysł miał red. Tomasz Sommer
    -----------------
    Nie no, bardzo dobry, tym bardziej, że wcześniej już popełnił podobną publikajcję razem z.... Michalkiewiczem::DDDDDDDDDD

    Żartuję sobie. Wolniewicz to arcyciekawa figura. Dzięki Janek, może kupię, powinni ci odpalać jakiś procent.


    prędzej piekło zamarznie niż zacznę zarabiać na publikacjach

    częściej muszę kupować pismo z moim tekstem niż dostanę darmowy egzemplarz autorski
    http://www.bodakowski.blog.propolonia.pl/
    Odpowiedz
  • Re: Wolniewicz sam o sobie |osiol 8.12.2010, 7:11
    ^
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook