Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.

dodano: 2.05.2015, 15:31
akcje wątku: drzewko

Autor: Szymon z Cyreny

O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.

Przy okazji informacji z głównej dotyczącej poliamorii http://www.fronda.pl/a/brytyjscy-zieloni-otwarci-na-trzyosobowe-malzenstwa,50867.html chciałem zaczerpnąć co nieco informacji o tym pojęciu.

Natrafiłem w sieci na wywiad z Agatą Loewe, "absolwentką Szkóły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie (Psychologia Kliniczna oraz Społeczna Psychologia Stosunków Międzykulturowych) oraz Institute for Advanced Studies of Human Sexuality w San Francisco, gdzie uzyskała tytuł Doctor of Human Sexuality (DHS) i kontynuuje studia w kierunku uzyskania Ph.D. Obecnie studiuje w Krakowie na podyplomowych studiach Systemowej Terapii Rodzin oraz robi certyfikat SexCoachU.Od 4 lat działa w organizacjach pozarządowych zajmujących się wyrównywaniem szans dla osób narażonych na wykluczenie społeczne oraz promocją zdrowia psychicznego, reprodukcyjnego i seksualnego (KPH, Ponton, IGLYO, Trans-fuzja, YouAct). Jej specjalizacją są badania nad płcią, orientacją seksualną, preferencjami seksualnymi i identyfikacjami płciowymi oraz alternatywnymi stylami życia. Zajmuje się pracą na rzecz promocji Ruchu Pozytywnej Seksualności, bezpieczniejszych, odpowiedzialnych i konsensualnych zachowań oraz świadomych związków. Pracuje również nad działaniami e-magazynu internetowego MoreLove.eu oraz prowadzi warsztaty pracy nad rozwojem własnej seksualności.

Uznałem, że opinia osoby z tak specjalistycznym wykształceniem będzie najbardziej wiarygodna. I oto co dowiedziałem się o poliamorii;

 "Przede wszystkim – to nie musi być miłość fizyczna. Jest to jedno z mylnych przekonań o poliamorii, że ludzie po prostu uprawiają seks z kim popadnie. Zupełnie nie o to chodzi. Zasady poliamoryczne obejmują budowanie bliskich relacji - intymnych, emocjonalnych – z innymi ludźmi. Czucie miłości i bliskości z innymi może mieć wymiar seksualny, ale tu chodzi bardziej o szczerość wobec samego/samej siebie i siłą rzeczy wobec osób, z którymi decydujemy się związać na stałe."

"W relacji poliamorycznej ludzie mówią sobie, co czują, więc - jeśli pojawia się zazdrość - powinna od razu zostać przepracowana i powinno omawiać się formy porozumienia między partnerami, partnerkami. Jeżeli nie ma zgody w konstelacji na relację poza główną relacją, relacjami, to można poważnie nadwyrężyć zaufanie, rozbić istniejący związek."

"Myślę, że związki, które ustaliły poliamorię dyskutują pojawienie się nowych osób – czasem dużo wcześniej, zanim pojawi się ktoś konkretny. Partnerka, partner ma prawo powiedzieć: wprowadzamy "nową" osobę, ale chcę ją poznać, zdecydować czy mi pasuje. Jeżeli "nowa osoba" nie pasuje wszystkim w konstelacji albo nie daje się przyzwolenia na ten związek albo działa według zasady: "rób, co chcesz, ale nie chcę o tym słyszeć. Chcę tylko wiedzieć, jak się zrobi naprawdę poważnie". Grunt to mieć poczucie bezpieczeństwa w związku, który już jest. Radość ze szczęścia naszych bliskich powinna być powodem naszego szczęścia. Tak przynajmniej mówi teoria. Według niej szczęście naszych bliskich nam nie zagraża, a jeśli czujemy, że zagraża, to trzeba się zastanowić, skąd to wypływa."

"To nie zazdrość jest największym wyzwaniem. Największym jest brak poczucia bezpieczeństwa i to na dodatek z samym/ą sobą. To jest bardzo złożona sprawa, bo żeby czuć się bezpiecznie ze sobą, trzeba sięgnąć do przekonań przekazywanych nam transgeneracyjnie o tym, jak związek czy relacja powinien wyglądać. To, co mówili nam rodzice i społeczeństwo, jaki seks jest właściwy i jak zachowuje się "człowiek dojrzały". Trzeba tutaj wspomnieć o kulturowej konstrukcji męskości i kobiecości, rolach płciowych oraz "heteronormie". Jeżeli wierzymy, że stajemy się całością, gdy dopasujemy do siebie drugą połówkę, to dużo trudniej nam czuć się dobrze w samotności oraz wpuścić do relacji perspektywę dzielenia się swoją drugą połówką.Do tego dochodzi poczucie własnej wartości, które może ulec zachwianiu poprzez presję zewnętrzną. To, że robisz jakieś dziwne rzeczy w związku, oznacza, że coś z tobą jest nie w porządku. Poliamoria często zmusza do tej niekomfortowej konfrontacji ze sobą, dlatego nie poliamoria stwarza kłopot, tylko lęk przed szczerością i gotowością na zmiany, rozwój i samopoznanie."

http://sympatia.onet.pl/tips/advice/relationships/poliamorycy-sa-wsrod-nas,5425896,advice-detail.html

 

Przyznaję, że jak dla mnie, laika w sprawach psychologii całość brzmi całkiem przekonywująco. Oczywiście, że na legalizację związków wielomiłosnych w kulturze zachodniej jest troszkę za wcześnie ale jako heteroseksualista nie mam nic przeciwko.

 

  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.|Ratatosia 2.05.2015, 16:22
    :D
    Odpowiedz
  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.|circ 2.05.2015, 16:38
    Wszystko ładnie pięknie, ale klejem w rodzinie są sakramenty.
    Psycholog choćby się posrał nie da rozgrzeszenia, ani nie przywoła Ducha św. by scalał rodzinę.

    I dlatego psychologia nie jest nauką, bo nie ma w niej pełni prawdy, czyli prawdy naturalnej złozonej z Objawioną.

    Poszczególni psycholodzy mogą mieć tyle samo racji w tym co twierdzą co rolnik spod Bochni, przeważnie o wiele mniej mimo rozległych studiów.
    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.
    Odpowiedz
  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.| Szymon z Cyreny 2.05.2015, 16:43

    Wszystko ładnie pięknie, ale klejem w rodzinie są sakramenty.
    Psycholog choćby się posrał nie da rozgrzeszenia, ani nie przywoła Ducha św. by scalał rodzinę.

    I dlatego psychologia nie jest nauką, bo nie ma w niej pełni prawdy, czyli prawdy naturalnej złozonej z Objawioną.

    Poszczególni psycholodzy mogą mieć tyle samo racji ...


    nie bez kozery szczegółowo przytoczyłem dane o wykształceniu autorki opinii o wielomiłości
    trudno sprostać jej wiedzy i fachowości
    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.
    Odpowiedz
  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.|Klara (oporna uczennica Pańska) 2.05.2015, 18:50
    Spoko - przyjdzie islam i wyrówna. Co najwyżej będziemy mieli poligamię. :)
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.|Héroe nacional de San Escobar 2.05.2015, 21:54

    Spoko - przyjdzie islam i wyrówna. Co najwyżej będziemy mieli poligamię. :)


    O, rany! Zanim islam nastanie, to nas będzie od dawna rósł las.
    Yo no soy marinero. Soy capitán, soy capitán.
    Odpowiedz
  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.|Héroe nacional de San Escobar 2.05.2015, 21:59

    O, rany! Zanim islam nastanie, to nas będzie od dawna rósł las.


    * w sensie, że na nas ;)
    Yo no soy marinero. Soy capitán, soy capitán.
    Odpowiedz
  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.|Gaius Marius 2.05.2015, 20:49
    Z tego tekstu wynika, że polipocośtam to jakby wyższa forma małżeństwa, oduczająca partnerów zazdrości, ucząca tolerancji, zaparcia się samego siebie dla szczęścia partnera, rozwoju duchowego.
    Coś pięknego innymi słowy, choć ma się wrażenie, ze jednak jest to w pewnym sensie niepełne, nie do końca uformowane. Przydałaby się w takim związku, by go dopełnić, rzecz jasna, dajmy na to, owieczka, albo nieboszczyk, albo nieboszczyk owieczki, albo wszystko naraz. Dla tych mających coś przeciwko różnego rodzaju filiom od razu przytoczę cytat z Agaty Loewe: "przede wszystkim - to nie musi być miłość fizyczna".
    A jakem go ciął z góry bez hełm, gdzie mi się topór zatrzymał? Na zębach się zatrzymał.
    Odpowiedz
  • Re: Wielomiłość - uczucie dla ludzi bardzo wielkiej dojrzałości.|Héroe nacional de San Escobar 2.05.2015, 21:56

    Z tego tekstu wynika, że polipocośtam to jakby wyższa forma małżeństwa, oduczająca partnerów zazdrości, ucząca tolerancji, zaparcia się samego siebie dla szczęścia partnera, rozwoju duchowego.
    Coś pięknego innymi słowy, choć ma się wrażenie, ze jednak jest to w pewnym sensie niepełne, nie do końca uformowane. Przydałaby się w takim związku ...


    nieboszczyk owieczki

    DWC :D
    Yo no soy marinero. Soy capitán, soy capitán.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook