Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Rozważanie na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

dodano: 1.06.2019, 22:08
akcje wątku: drzewko

Autor: spring

http://www.fronda.pl/a/pomodl-sie-dzis-do-matki-bozej-rozwiazujacej-wezly,40912.html

Dlaczego Jezus pobłogosławił Swych uczniów przed wstąpieniem do nieba? (Łk 42,50). Zostawił im na ziemi do wypełnienia zadanie. Sądzić więc można, że to powodzenia w głoszeniu Słowa Bożego życzył im odchodząc do Ojca. Jego błogosławieństwo ma jednak sens znacznie głębszy, a korzenie aż w czasach Patriarchów.

Odchodząc z ziemi, z dawien dawna ojcowie błogosławili swoje dzieci. Stary Testament przykłada do tego błogosławieństwa wielką wagę. I tak Księga Rodzaju opowiada, jak to Jakub oszukał swego ojca Izaaka, aby otrzymać od niego błogosławieństwo przeznaczone dla starszego brata Ezawa (Rdz 27, 1-29). Gdy Izaak zorientował się, co się stało, nie mógł już odebrać Jakubowi danego słowa, by pobłogosławić nim swego syna pierworodnego (Rdz 27,37). Ezaw otrzymał obietnicę gorzkiego losu, złagodzoną jedynie zapewnieniem jego poprawy w przyszłości (Rdz 27,38-40). Wszyscy byli tak pewni znaczenia tego wydarzenia, że starszy brat postanowił zabić młodszego za krzywdę, jaką ten mu wyrządził (Rdz 27,41).

Jakub musiał się więc ratować ucieczką przed Ezawem. Ucieczka się powiodła i oto Jakub u kresu długiego życia również pobłogosławił swoich dwunastu synów (Rdz 49,1-28). Wcześniej zaś pobłogosławił swych wnuków, synów Józefa, których usynowił (Rdz 48,8-20).

Jezus także jest Ojcem dla tych, którzy na ziemi pełnią Jego Wolę. Wyraża to On wielokrotnie, nazywając za życia “dziećmi” Swoich Apostołów (J 13,33). Odchodząc więc z tego świata do Ojca, błogosławi ich, jak to czynił w tej sytuacji od niepamiętnych czasów każdy ojciec.

Ale i powodzenia w wypełnianiu Woli Bożej życzy Jezus z całego Swego Serca Swoim wiernym. Wie On bowiem, że przeciwności są bez porównania silniejsze od nas. “Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12). Bez pomocy Boga nic byśmy tu nie wskórali, jak to Sam Jezus przyznał: „beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5c). Dlatego też nas zapewnił: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20b).

Dlaczego więc nie pozostał fizycznie z nami na ziemi? Bo wówczas Jego działalność nadal byłaby fizycznie ograniczona. Ogólnoświatowy zasięg, tak jak pragnął, mógł jej nadać jedynie z nieba, gdzie „siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami” (Rz 8,34c).

Cała ludzkość potrzebuje Jezusa. On Sam Swoją możliwość dotarcia do niej widział jedynie w Swoim Wniebowstąpieniu. Powiedział uczniom: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca” (J 14,12). Większe od tych właśnie przez swoją skalę, obejmującą swym zasięgiem cały świat.

Jezus przebywając na ziemi mógł być blisko tych, których fizycznie spotykał. Mógł im okazywać Swą Miłość, uzdrawiać, rozmawiać z nimi. Teraz, zasiadając w niebie po prawicy Boga, może być blisko każdego człowieka na ziemi. Wystarczy, ażeby człowiek tego pragnął. Jednoczmy się więc z Jezusem, bo jak mówił: “Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity” (J 15,5b). A chcemy przynosić owoc, prawda?

http://www.fronda.pl/blogi/taki-jest-ten-swiat/rozwazania-rozancowe-o-najswietszym-sercu-pana-jezusa-i-niepokalanym-sercu-maryi,47662.html

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook