Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Realizm zatrzymany w rozwoju

dodano: 15.10.2004, 9:24
akcje wątku: drzewko

Polską myśl polityczną cechują niedobory realizmu. Do jego nielicznych przedstawicieli należą dziś Bronisław Łagowski (członek PZPR aż po jej kres) i Andrzej Walicki. W okresie PRL głosili oni poglądy antykomunistyczne, lecz uchodzące za „kolaboranckie”, i to zarówno w środowiskach opozycji lewicowej, jak i prawicy niepodległościowej.

Łagowski i Walicki nie mieli złudzeń co do komunizmu jako do demonicznej utopii, a więc, w przeciwieństwie do wielu – uchodzących obecnie za bohaterów – lewicowych opozycjonistów, uważali, że socjalizm jest niereformowalny. Potrafili jednak oddzielić, legitymizującą rządy PZPR, utopijną ideologię od politycznej rzeczywistości, która ideologii się wymykała. Dlatego popierali istniejące wówczas państwo polskie, bo wierzyli w naturalną, ewolucyjną dekomunizację systemu zmierzającą ku jakiejś formie zdrowego autorytaryzmu, i stopniowo otwierającą furtkę dla gospodarki rynkowej. Było to stanowisko przeciwne do tego, jakie zajmowali Jacek Kuroń i Adam Michnik. Ci dwaj ostatni sławili socjalizm, i w imię lewicowej niezłomności kwestionowali peerelowską państwowość jako rzeczywistość oddalającą się od marksistowskiej ortodoksji.

PRL się skończył, dekomunizacja – w sensie ideologicznym, a nie powiązań instytucjonalno-personalnych – doszła do mety. Łagowski słusznie wciąż zarzucał prawicy postsolidarnościowej (wcześniej zarzuty te obejmowały niemal całą opozycję): zatrzymanie się w rozwoju, pozostawanie w więzieniu syndykalistycznej, roszczeniowej, a zatem lewicowej mentalności, kontestację wszelkiej realnej państwowości odbiegającej od postulowanego ideału. Walicki miał rację, kiedy stwierdzał, że tacy politycy jak Aleksander Kwaśniewski, w sensie ideologicznym, nie mają nic wspólnego z komunizmem.

Ale marzenia Łagowskiego i Walickiego się nie spełniły. Polska weszła w hybrydalny etap postkomunizmu. Pookrągłostołowa Trzecia Rzeczpospolita nie jest suwerennym państwem, lecz miejscem walki o wpływy mocarstw regionalnych i światowych (choć brak suwerenności, według realistów, może mieć więcej zalet aniżeli ułomna niepodległość). Politycy późnopeerelowskiego establishmentu wespół z częścią dawnej opozycji zbudowali fundamenty pod oparty o układy, patologiczny ustrój. Ani nie przemienili totalitaryzmu w zdrową silną władzę, ani nie wprowadzili wolnego rynku. Wbrew temu, co uważa od lat Bronisław Łagowski, SLD zmarnowało szansę bycia siłą konserwatywną, używającą ideologii socjaldemokratycznej w tym samym celu, co od 1956 roku PZPR komunizmu, tyle iż dziś chodziłoby o legitymizację w oczach ubożejącego społeczeństwa działań rewitalizujących polską klasę średnią.

Król jest nagi – trzeba obwieścić, nawet jeśli się w swych złudzeniach widziało jego nowe szaty. Bajki o odpowiedzialnych eseldowcach, którzy niepotrzebnie cofają się przed ofensywą nieodpowiedzialnych weteranów „styropianu”, są dobre dla urobionych ideologicznie czytelników tygodnika „Przegląd” (skądinąd na łamach tego pisma nie brakuje dobrych artykułów). Może więc pora, żeby i realiści przejrzeli na oczy. Władzy, która jedynie udaje to, że jeszcze funkcjonuje, nie warto bronić. Może czas zacząć popierać realną władzę, choć formalnie pozostaje ona jeszcze w opozycji.

Filip Memches

P.S. I Łagowski, i Walicki są tropicielami polskiej rusofobii. Zadanie stawiają sobie ze wszech miar szlachetne. Zasługi Andrzeja Walickiego pozostają na tym polu ogromne. Uprzedzenia na tle narodowościowym są nie tylko moralnie naganne, lecz również głupie z perspektywy polskiej racji stanu. Ale owo tropienie przywiodło obu myślicieli po tragicznych wydarzeniach w Biesłanie do czołobitności wobec administracji Władimira Putina.

Łagowski oraz Walicki są pewni tego, że winę ponoszą „czeczeńscy terroryści”. Znaki zapytania, braki w wiedzy o tym, co się zdarzyło, prorosyjska proweniencja polityczna niektórych czeczeńskich bojowników, ślady wskazujące na prawdopodobieństwo prowokacji ze strony rosyjskich specsłużb – to wszystko nie budzi zainteresowania obu realistów. Łagowski i Walicki powtarzają na okrągło – w przypadku pierwszego cynicznie, a drugiego naiwnie – wyłącznie argumenty moskiewskiej prasy reżimowej, na przykład polską krytykę poczynań prezydenta Rosji interpretują jako brak współczucia dla ofiar zbrodni. Pozostaje zadać tutaj retoryczne pytanie: czy cyniczne lub naiwne zaślepienie – biegunowo przeciwstawne rusofobii i zwane rusofilią – ma z realizmem jeszcze cokolwiek wspólnego?

  • Re: Realizm zatrzymany w rozwoju|former consumer 15.10.2004, 10:20
    Przepraszam autora, ale w całej swej kiepawości nie wykminiłem przesłania tegoż komentarza.
    Odpowiedz
  • Re: Realizm zatrzymany w rozwoju|Mądrość Przedwieczna 15.10.2004, 10:24

    Przepraszam autora, ale w całej swej kiepawości nie wykminiłem przesłania tegoż komentarza.


    Przepraszam, ale co to znaczy ,,wykminić"? Czy to coś brzydkiego? A może to jakaś czynność fizjologiczna?
    Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru
    Odpowiedz
  • Re: Realizm zatrzymany w rozwoju|Alium 15.10.2004, 11:07

    Przepraszam, ale co to znaczy ,,wykminić"? Czy to coś brzydkiego? A może to jakaś czynność fizjologiczna?


    Prawdopodobnie Consumer wyszedł z założenia, że lewicy blisko do środowiska posługującego się w mowie kminą (quod ipsora lingua kminam nostara grypseram apellantur – biegłych w łacinie przepraszam za błąd gramatyczy ale tak lepiej mi brzmi ;-)). Założenie to jest o tyle słuszne, że wzorzec lewicowego męża stanu J.E. Aleksander Kwaśniewski, wprowadził był do oficjalnego wokabularza pojecie „zblatowania”….

    Stąd prawdopodobnie wzięło się lewicowe określenie na uchwycenie przesłania komentowanego tekstu

    Odpowiedz
  • Re: Realizm zatrzymany w rozwoju|pijany :) 26.06.2007, 5:32
    V
    Odpowiedz
  • Re: Realizm zatrzymany w rozwoju|15771 31.03.2009, 12:45
    jak się masz?
    Odpowiedz
  • Re: Realizm zatrzymany w rozwoju|Komentarz tygodnia 29.06.2009, 8:47
    O Ruskich też nic nowego w zasadzie....
    Odpowiedz
  • Re: Realizm zatrzymany w rozwoju|Brzost 23.12.2009, 12:28

    O Ruskich też nic nowego w zasadzie....


    Ale warto przypomnieć ;-)
    Stopki brak
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook