Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Powstanie Krakowskie, którego nie było

dodano: 1.08.2012, 20:44
akcje wątku: drzewko

Autor: Elrond

"Niewiele brakowało, a Kraków mógłby stać się sceną tragicznych w skutkach wydarzeń już kilka miesięcy wcześniej. 28 sierpnia 1944 komendant główny Armii Krajowej generał „Bór” Komorowski wystosował z ogarniętej powstaniem Warszawy do dowódcy Okręgu Kraków AK pułkownika Edwarda Godlewskiego „Gardy” rozkaz następującej treści:

„Walka o Warszawę, mimo dużych strat w ludziach i materiale, daje nam potężny atut w rozgrywkach politycznych. Obecnie zależy mi bardzo, by obok Warszawy nastąpiło silne uderzenie na Niemców jeszcze w okręgu „Muzeum” [Kraków]. Drobne działania nie mają już znaczenia. W związku z tym wykonajcie akcję na większą skalę poprzez opanowanie Krakowa lub w ostateczności Tarnowa. Czas i sposób wykonania pozostawiam Wam. Musicie jednak obliczyć tak, by uderzenie nastąpiło co najmniej dwa do trzech dni przed wkroczeniem bolszewików.

Liczcie się z gwałtownym przeciwdziałaniem Niemców. Oddziały Wasze muszą być silne, dobrze uzbrojone i odporne na walkę techniczną. Do akcji tej zgromadźcie jak największe zapasy amunicji oraz zorganizujcie dobrze sieć dowodzenia (łączność radiową), z góry rozmieszczając w poszczególnych dzielnicach miasta zdolną do samodzielnej i odosobnionej walki”.

Z dzisiejszej perspektywy rozkaz ten wydaje się absolutnie pozbawiony sensu. „Bór” wiedział przecież najlepiej, że Powstanie się nie udaje, że giną tysiące ludzi. Co więcej, miał świadomość jak skończyła się akcja „Burza” w Wilnie, we Lwowie czy w Lublinie, gdzie po zakończeniu działań akowcy masowo trafiali w łapy NKWD. Zastępca dowódcy zgrupowania „Żelbet” AK ppor. Jan Zienkowicz „Siekierz” pisał, że rozkaz ten wobec znanego już w Krakowie losu płonącej Warszawy i jej masowo mordowanych mieszkańców, wywołał wśród kadry dowódczej Okręgu Kraków AK ożywione dyskusje i ostre polemiki, zaś dowódca jego zgrupowania (kpt. Dominik Zdziebło-Danowski „Kordian”) wprost występował przeciwko realizacji tej koncepcji w Krakowie. Dodać w tym miejscu należy, że możliwości AK (liczebność i siła ognia) w Krakowie i okolicy były znacznie mniejsze niż w Warszawie, zaś Kraków jako stolica Generalnego Gubernatorstwa naszpikowany był hitlerowskimi urzędami, policją itd. Na dodatek w wielkiej łapance na ulicach Krakowa podjętej prewencyjnie 6 sierpnia wobec wydarzeń w Warszawie Niemcy ujęli tysiące mężczyzn – mówi się o liczbie około ośmiu tysięcy – częściowo dezorganizując struktury konspiracyjne. Dowódca jednego z najaktywniejszych zgrupowań krakowskiej AK pomysł powstania w Krakowie skwitował na naradzie pytaniem „Czy chcecie mieć stolicę w Kłaju?”. 

Jak się potem okazało, brak decyzji o rozpoczęciu działań w Krakowie okazał się nader słuszny – front bowiem, stanąwszy w sierpniu 1944 roku na Wisłoce, ustabilizował się tam aż do stycznia."

http://www.polskamasens.pl/w-samo-poludnie/322/Wyzwolenie-Krakowa--bajke-dorobiono-pozniej?print=1

  • Re: Powstanie Krakowskie, którego nie było|Elrond 1.08.2012, 20:48

    Jeśli pozytywnie oceniamy najwyższe dowództwo Powstania Warszawskiego, to w związku z tym dowódcy krakowskiego AK powinni być oceniani jako ludzie odmawiający wykonania rozkazu.


    C\'nie?

    Odpowiedz
  • Re: Powstanie Krakowskie, którego nie było|salvatore 1.08.2012, 21:02

    Jeśli pozytywnie oceniamy najwyższe dowództwo Powstania Warszawskiego, to w związku z tym dowódcy krakowskiego AK powinni być oceniani jako ludzie odmawiający wykonania rozkazu.
    C\'nie?


    jeśli stwierdzenie"zależy mi bardzo" jest rozkazem to może ma Kolea rację

    Tylko Dobro jest ciekawe
    Odpowiedz
  • Re: Powstanie Krakowskie, którego nie było|Elrond 1.08.2012, 21:07

    jeśli stwierdzenie"zależy mi bardzo" jest rozkazem to może ma Kolea rację


    no dobra - nie rozkazu. Nie chciałem napisać "tchórzostwa"

    Odpowiedz
  • Re: Powstanie Krakowskie, którego nie było|Elrond 1.08.2012, 22:50

    jeśli stwierdzenie"zależy mi bardzo" jest rozkazem to może ma Kolea rację


    " Zastępca dowódcy zgrupowania „Żelbet” AK ppor. Jan Zienkowicz „Siekierz” pisał, że rozkaz ten [...]"



    chyba jednak zast. dowódcy rozumiał, że to rozkaz.

    Odpowiedz
  • Re: Powstanie Krakowskie, którego nie było|Darek z Gdańska 1.08.2012, 22:36

    Przecieram oczy ze zdumienia....

    ... "a domy ich w niwecz obracać, bo lepiej iżby pokrzywa w tym miejscu wyrosła, niżby się mieli rodzić wrogowie Rzeczypospolitej naszej" - hetman Żółkiewski
    Odpowiedz
  • Re: Powstanie Krakowskie, którego nie było|Jan Bodakowski 2.08.2012, 8:47

    naszczęście dziś mamy mit powstania


    realne wydarzenia stały się tworzywem mitu etnonacjonalistycznego


    pop kultura promuje romantyczną walkę narodowo wyzwoleńczą


    i ten mit w naturalny sposób może wypełnić treścią tylko nacjonalizm


    często wbrew historii, samym powstańco, twórcom kultury 


    nieubłagany proces społeczno kulturowy


    może krwi przynosi niespodziewany nacjonalistyczny plon


    Odpowiedz
  • Re: Powstanie Krakowskie, którego nie było|Elrond 8.08.2012, 22:29


    naszczęście dziś mamy mit powstania
    realne wydarzenia stały się tworzywem mitu etnonacjonalistycznego
    pop kultura promuje romantyczną walkę narodowo wyzwoleńczą
    i ten mit w naturalny sposób może wypełnić treścią tylko nacjonalizm
    często wbrew historii, samym powstańco, twórcom kultury 
    nieubłagany proces społeczno kulturowy
    może krwi przynosi niespodziewany nacjonalistyczny plon


    "często wbrew historii, samym powstańcom "


    może nie tyle powstańcom, ale ich lewicującym dowódcom.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook