Otwarte forum dyskusyjne Frondy

"„Ojcze Nasz” wymaga korekty? Odpowiada ks. prof. Chrostowski"

dodano: 7.06.2019, 10:40
akcje wątku: drzewko

Autor: Annbis

"Czy należy zmienić słowa „I nie wódź nas na pokuszenie”? Nie sądzę, aby jakakolwiek zmiana była konieczna. Modlitwa, odmawiana w tym brzmieniu przez setki lat, a więc miliony razy przez miliony ludzi, bardzo mocno się utrwaliła. Także w obecnym brzmieniu, kiedy jest właściwie rozumiana, jej sens jest głęboki i teologicznie poprawny – mówi w rozmowie z Arkadiuszem Stelmachem ksiądz profesor Waldemar Chrostowski komentując informacje o planach zmiany fragmentu Modlitwy Pańskiej.

Chcielibyśmy poprosić Księdza Profesora o komentarz. Czy należy zmienić coś w tekście Modlitwy Pańskiej?

Wszelkie sugestie dokonywania zmian w modlitwach należy przyjmować z ogromną ostrożnością. Może się bowiem okazać, że za postulatem zmiany w jednej modlitwie pójdą  żądania kolejnych zmian, aż po zmiany w samym Credo. To niebezpieczeństwo jest realne, także i dlatego, że zwolennikom politycznej poprawności, mówiąc najdelikatniej, nie wszystko się w chrześcijaństwie podoba.

Jeśli chodzi o tę konkretną sprawę, czyli treść modlitwy „Ojcze Nasz”, najlepiej wrócić do Ewangelii.

Jest to Modlitwa Pańska, bo nauczył jej nas sam Pan Jezus, a więc stoi za nią Jego autorytet. Powiedział: „Kiedy się modlicie, mówcie”. Słowa tej modlitwy ważą więc bardzo wiele i trzeba się pilnie starać, żeby w rozmaitych językach, gdy ją tłumaczymy, wiernie wyrazić treść oryginału.

Oryginał modlitwy, który zachował się w kanonie Nowego Testamentu, jest w języku greckim. Zawiera najpierw wezwanie, niejako „adres”, czyli: „Ojcze Nasz, któryś jest w Niebie”, a następnie siedem próśb. Przedostatnia brzmi po grecku: „Kaí mē eisenénkes hēmás eis peirasmón”. [...]

Staropolskie „pokuszenie” znaczyło również „próba”, „trudne doświadczenie”.

Mając na względzie oryginalny, grecki sens „Nie wystawiaj nas na próbę”, nasuwa się pytanie: Czy Bóg może nas wystawiać na próbę?

Znowu wracamy do Pisma Świętego. Mamy przykład Abrahama w 22. rozdziale Księgi Rodzaju, który przeżył Bożą próbę, z której wyszedł zwycięsko. Mamy przykład Hioba, który został wystawiony na ciężką próbę, z której też wyszedł zwycięsko. Szósta prośba modlitwy „Ojcze Nasz” nawiązuje do tych starotestamentowych wzorców i przypomina postawę wielkich bohaterów wiary, którzy w trudnych okolicznościach pozostali wierni Bogu.

Czy zatem należy zmienić słowa „I nie wódź nas na pokuszenie”?

Nie sądzę, aby jakakolwiek zmiana była konieczna.

Papież Franciszek sugeruje jednak zmianę w brzmieniu.

Czyli mamy do czynienia z problemem pewnej ostrożności, jaką należałoby zachować. Mamy bowiem z jednej strony całe dziedzictwo kanonicznych modlitw, którymi Kościół posługuje się od wieków i pojawiłoby się niebezpieczeństwo, że nagle będzie jakiś nurt reformatorski i zaczniemy wnikać i korygować więcej tekstów, a to groziłoby zamętem.

W naszej wierze i pobożności utrwaliło się „I nie wódź nas na pokuszenie”. Dojrzali katolicy wiedzą o co chodzi, a ci, którzy nie rozumieją tych słów, powinni dołożyć starań, by je poprawnie rozumieć.

Wszelkie próby majstrowania, jeżeli tak można powiedzieć, przy tej modlitwie są dwuznaczne. Na ich przedłużeniu, co widać w środkach masowego przekazu, chodzi nie o utwierdzanie wiary chrześcijańskiej, lecz o jej rozmywanie i rozmontowywanie. Wyjmując jedną cegiełkę z potężnej konstrukcji wiary i pobożności Kościoła stwarza się precedens do wyjmowania kolejnych cegiełek, co zresztą na rozmaite sposoby się odbywa.

Ksiądz Profesor wspomniał, że Bóg dopuszcza pewne próby i stawia nas w ich obliczu. Czy nie dałoby się również tutaj takiego porównania zrobić między tym, co Pan Jezus nauczył nas w Modlitwie Pańskiej,  z tym, co sam przeżył w Ogrodzie Oliwnym, kiedy modlił się o „odsunięcie tego kielicha”, czyli próby, przed którą miał stanąć. Czy tutaj jest uprawnione porównanie, że sam Jezus był wystawiony na próbę?

Jezus, człowiek i Syn Boży, przeszedł przez wszystko, co  jest udziałem Jego wyznawców – z wyjątkiem grzechu. Jezus, prawdziwy człowiek, przeżył w Ogrójcu bardzo ciężką próbę, z której wyszedł zwycięsko okazując zaufanie i posłuszeństwo Ojcu.

Szósta prośba Modlitwy Pańskiej niejako antycypuje, czyli wyprzedza to, co wydarzyło się w Ogrójcu i zostało dopełnione na Krzyżu. [...]".

https://www.pch24.pl/ojcze-nasz-wymaga-korekty--odpowiada-ks--prof--chrostowski,56793,i.html

  • Re: "„Ojcze Nasz” wymaga korekty? Odpowiada ks. prof. Chrostowski"|Miecz Damoklesa 7.06.2019, 14:29
    ks. prof. Chrostowski nie jest czasem winny posłuszeństwa papieżowi?
    "Dmuchanie na zimne jest czynnością idiotyczną i ta czynność tak się upowszechniła, że żyjemy idiotycznymi frazesami, bojąc się poparzyć tym, co zimne". (tia do agnes32 19 maja 2019, koloryzowane)
    Odpowiedz
  • Re: "„Ojcze Nasz” wymaga korekty? Odpowiada ks. prof. Chrostowski"|Annbis 7.06.2019, 15:27

    ks. prof. Chrostowski nie jest czasem winny posłuszeństwa papieżowi?


    A jest nieposłuszny?
    Odpowiedz
  • Re: "„Ojcze Nasz” wymaga korekty? Odpowiada ks. prof. Chrostowski"|Zawistowski 7.06.2019, 19:37
    Rzeczona zmiana miała miejsce w języku większości katolików (większość mówi po hiszpańsku) w roku 1988, czyli za Papieża Polaka.
    https://es.wikipedia.org/wiki/Padre_nuestro

    Natomiast nie wiem jak to wygląda w przypadku języka estońskiego, suahili, polskiego i innych jednonarodwych, jednak z pewnością nie jest to kwestią teologiczna
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook