Otwarte forum dyskusyjne Frondy

"...oczyszczam Jego orędzie z tego wszystkiego, co jest nie do przyjęcia dla dzisiejszego człowieka"

dodano: 7.12.2017, 11:50
akcje wątku: drzewko

Autor: depozytariusz fragmentu prawdy:-)

http://www.fronda.pl/forum/wlasciwy-test-na-to-czy-jestes-modernista,82782.html http://www.fronda.pl/forum/sluszne-argumenty-pani-ann-i-pana-enrque111-w-obronie-przed-agresywnym-modernizmem,83556.html

Brzmi znajomo?

 

"W całej filozofii antychrysta na temat Chrystusa są trzy rzeczy, których nie może on zaakceptować. Pierwsza to stanowisko Jezusa wobec moralności: "Chrystus swoim moralizmem podzielił ludzi według kryterium dobra i zła, a ja ich jednoczę dobrodziejstwami, które są konieczne zarówno dobrym, jak i złym" (Kiedyś przypadkiem słyszałem katechezę pewnego pobożnego rabina, który dowodził, że Chrystus "dzieli", natomiast dopiero Abraham "łączy" wszystkich ludzi. Biedny rabin...). Po drugie, antychryst nie zgadza się na jedyność Chrystusa w kontekście dzieła zbawienia. Antychryst uważa, że Chrystus jest tylko jednym z wielu; owszem, twierdzi: "On był moim poprzednikiem, ponieważ ja tylko jestem doskonałym zbawicielem, jako że oczyszczam jego orędzie z tego wszystkiego, co jest nie do przyjęcia dla dzisiejszego człowieka" (Wspomnijmy, nawiasem mówiąc, jakie sprzeciwy niektórych "teologów" wywołało ogłoszenie przez Kongregację Nauki Wiary Deklaracji "Dominus Iesus" - właśnie "o jedyności i powszechności zbawczej Jezusa Chrystusa i Kościoła"). Po trzecie, rzeczą absolutnie nie do przyjęcia przez antychrysta jest to, że Pan Jezus wciąż żyje i nie dał się na zawsze zamknąć w grobie (To może być powodem - znowu nawiasem mówiąc - dlaczego niektórzy "uczeni" usiłowali rozdmuchać całkowicie absurdalną "informację" o znalezieniu grobu Jezusa i jego "śmiertelnych szczątków". To dowodzi, jak rozpaczliwych metod chwyta się wróg Chrystusa)".

 

 

http://sanctus.pl/index.php?podgrupa=234&doc=170

 

 

 

 

"Verit? cristiane nella nebbia della fede" (2005). Krytycznie ocenia zjawisko przeniesienia punktu ciężkości z przyjęcia prawdy wiary na uprawianie ideologii dialogu, "aggiornamento" i ekumenizmu. Twierdzi, że "ta ideologia zatruła po części wszystkich, nawet nauczycieli wiary, u których takie słowa jak 'dialog' i 'aggiornamento' powtarzają się z męczącą monotonią, powiązane 'obsesyjnie' ze słownictwem 'solidarności', 'przyjęcia', 'pokoju', 'promocji człowieka', 'opowiedzenia się za tymi ostatnimi', 'prośby o przebaczenie przeszłych win Kościoła', 'ekumenizmu' i w końcu 'utopii'. Pomija się natomiast rolę łaski, sakramentów, temat ostatecznego celu człowieka, to jest miłującej kontemplacji Trójcy Świętej, prawdę o piekle i niebie, grzech, a przede wszystkim misterium Chrystusa, w którym każdy człowiek został przeznaczony do wieczności". Biffi krytykuje też płytki ekumenizm, a także nieprzemyślane odwoływanie się do "jednego Boga" w celu pojednania religii "monoteistycznych". Jednak z pojęcia "jednego Boga" nie wynika jeszcze, kto jest tym Bogiem. Bo "jedynym Bogiem jest tylko 'Bóg Jezusa Chrystusa': Ojciec, Syn i Duch Święty, co dla muzułmanów oznacza bluźnierstwo".

 

 

 

 

"Koń trojański w Państwie Bożym" i "Winnica spustoszona". Sporo krytyki poświęca ten filozof zafałszowaniu podstawowych pojęć antropologicznych i chrystologicznych, na których opiera się etyka katolicka, tak wytrwale broniona przez Karola Wojtyłę (Jana Pawła II). Powinno się też wydobyć na światło zapomnianą książkę ks. Michała Poradowskiego pt. "Kościół od wewnątrz zagrożony", w której autor krytykuje rzeczowo tendencje do zainfekowania teologii przez marksizm i samego chrześcijaństwa przez sekularystyczne wizje zbawienia. Pewne zjawiska dotyczące historii Soboru ocenia krytycznie również wybitny specjalista, przewodniczący Papieskiej Komisji Nauk Historycznych Walter Brandmueller ("Avvenire", 29 listopada 2005 r.). Twierdzi, że Sobór Watykański II, w odróżnieniu od poprzednich, nie wydał żadnego orzeczenia definitywnego w kwestii wiary, lecz chciał jedynie w sposób pozytywny przybliżyć światu Ewangelię. Jan XXIII uważał, że ten styl nauczania odpowiada wymogom dzisiejszego czasu. Jest to piękne, ale Sobór wsławiłby się bardziej, gdyby w ślad za poprzednimi Papieżami odważył się wyraźnie potępić komunizm. Konstytucje posiadają charakter doktrynalny, jednak bez ścisłych norm wiążących. Kanonista Klaus Moersdorf twierdzi, że Deklaracja o wolności religijnej "Dignitatis humanae" nie zawiera treści normatywnych. Jest to - jak uważa Brandmueller - całkowita nowość w dziejach Soborów (tamże). Na temat pominięcia wyraźnego potępienia komunizmu przez Sobór Watykański II ostrzej niż Brandmueller wypowiada się Antonio Socci (Libero, 11 października 2006 r.).
Wielu uważało, że rezygnacja z akcentów ściśle dyscyplinarnych i normatywnych zachęci społeczeństwo do zaakceptowania łagodnie podanej nauki Kościoła. Tymczasem stało się przeciwnie. Było to widoczne szczególnie w zakresie nauki moralnej dotyczącej powołania małżeństwa i rodziny. Brak jasnych i zdecydowanych rozstrzygnięć (których domagało się bardzo wielu ojców soborowych) stał się pretekstem do zastosowania w interpretacji Soboru kryteriów subiektywistycznych, relatywistycznych i pluralistycznych. Rezygnacja z mocnego autorytetu w głoszeniu Ewangelii przez Kościół zaowocowała pojawieniem się zjawiska samozwańczych autorytetów, wraz z niezależnym od obiektywnej prawdy "autorytetem" prywatnego sumienia".

 

  • Re: "...oczyszczam Jego orędzie z tego wszystkiego, co jest nie do przyjęcia dla dzisiejszego człowieka"|[email protected] 7.12.2017, 12:20
    Szatan "przedstawi się jako pacyfista, ekologista i ekumenista. Ma zwołać sobór ekumeniczny i będzie dążył do ugody ze wszystkimi chrześcijańskimi wyznaniami, zgadzając się na ustępstwa wobec każdego z nich. Ogół chrześcijan pójdzie za nim, z wyjątkiem małych grup katolików, prawosławnych i protestantów".
    Zgodziłabym się z autorem, gdyby oprócz "małych grup katolików, prawosławnych i protestantów", wymienił jeszcze bałwochwalców i czcicieli demonów, którzy na pewno nie "pójdą" za ekumenicznymi bredniami i nie ulegną żadnym dialogom międzyreligijnym.
    Odpowiedz
  • Re: "...oczyszczam Jego orędzie z tego wszystkiego, co jest nie do przyjęcia dla dzisiejszego człowieka"|depozytariusz fragmentu prawdy:-) 7.12.2017, 16:15
    "Ogół chrześcijan pójdzie za nim..."

    czyli:

    "Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?"
    http://www.fronda.pl/forum/wlasciwy-test-na-to-czy-jestes-modernista,82782.html http://www.fronda.pl/forum/sluszne-argumenty-pani-ann-i-pana-enrque111-w-obronie-przed-agresywnym-modernizmem,83556.html
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook