Otwarte forum dyskusyjne Frondy

O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika

dodano: 12.10.2018, 13:52
akcje wątku: drzewko

Autor: Gurb

Teczowy gnojek.

Nie chce sie tu rozwodzic nad samym filmem, ktory widzialem i oceniam jako niezly, choc doprawdy nie rozumiem biadolenia tych krytykow, ktorzy dziwili sie dlaczego w Gdyni wygrala "Zimna Wojna", a nie wlasnie "Kler". Chcialem pogmerac przy spolecznyc powodach frekwencji, ktora przekroczyla chyba najsmielsze oczekiwania jego tworcow.  Patrzac na suche liczby mozna by spekulowac, ze masowo zainteresowala nas nagle kondycja etyczna funkcjonariuszy KK, a film stanowi rozdzaj kulturowego przelomu. Obserwacja widowni i dyskusji okolofilmowych uswiadomila mi, ze powody moga byc inne. Otoz widownia na moim seansie nie radzila sobie z licznymi emocjonalnymi zwrotami od komedii po dramat, co bezwglednie uwidocznilo sie przy okrutnych scenach molestowania,  okraszanymi notorycznie idiotycznymi wybuchami smiechu.  Poziom dyskusji okolofilmowej jest, mowiac krotko, rownie kiepski, a przewaza w nim watek pt. "wreszcie sie ktos za nich wzial".  Byc moze na "Kler" poszla masowo "publicznosc" "wyrobiona" na "kinie" Vegi, a byc moze nabil ja prostoduszny polski lud, ktory nagle pognal do kin, aby popatrzec na grillowanie silnego, a wiec w duzej mierze znienawidzonego autorytetu? Andrzej Leder ciekawie kiedys pisal o kondycji mlodych wiejskich ksiezy, ktorych stare kobiety najpierw wynosza pod niebiosa i psuja, a potem z satysfakcja obserwuja ich upadek. Frekwencja "Kleru" jest w moim odczuciu obrazem tego samego zjawiska,  ale w makro skali.  Biezaca kondycja duchowienstwa to przeciez rowniez efekt wieloletniej hodowli prowadzonej przez poslusznych do granic godnosci wiernych, ktorzy teraz gromadnie przybywaja do kin. I choc film  uwazam za w wielu aspekatach przelomowy, to taka frekwencja "Kleru" wcale mnie, nawet jako ateiste, niezbyt cieszy. Jest bowiem dowodem na nasze gromadne, polactwa, deficyty sceptycyzmu, ktore pozwalaja uderzyc skutecznie w dowolny silny autorytet, jesli tylko ukaze sie go w odpowiednim swietle.

  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Girolamo 12.10.2018, 14:03
    "nasze gromadne, polactwa, deficyty sceptycyzmu, ktore pozwalaja uderzyc skutecznie w dowolny silny autorytet"

    No proszę, Gurb jako kwintesencja"polactwa", co to się porobiło...

    Logiczniej: nie deficyty sceptycyzmu, a jego nadmiar.

    Rewolucje z Francuską włącznie dowodzą roli manipulacji i perswazji, nie pomijając spisku i zaskoczenia.

    A gdyby nie sukcesy V kolumny oraz chętni wykonawcy zadania w Katyniu (za wódkę i kiełbasę) - Gurb nie miałby dziś co pisać w bezcennym wolnym czasie.
    http://www.fronda.pl/forum/ponadczasowy-dezyderat-ziemkiewicza,90062.html
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|AnnaMS 12.10.2018, 14:31
    A mnie cieszy duża frekwencja na niedzielnej Mszy św. w kościele w mieście wojewódzkim i długość kolejki do tzw. konfesjonału stałego z przewagą ludzi młodych :)
    „Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|ኦሳይረስ 12.10.2018, 17:48

    A mnie cieszy duża frekwencja na niedzielnej Mszy św. w kościele w mieście wojewódzkim i długość kolejki do tzw. konfesjonału stałego z przewagą ludzi młodych :)


    W polskiej Bawarii?
    እናም ይህን ሁሉ ስለምወድህ.
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|waldens 12.10.2018, 15:53
    Wczoraj w Radiu Maryja jakaś słuchaczka zapytała ministra Glińskiego co by było gdyby na plakacie filmu pt "Rabini" było zdjęcie świńskiej dupy z odbytem w kształcie Gwiazdy Dawida.
    Albowiem Bóg poddał WSZYSTKICH nieposłuszeństwu, aby WSZYSTKIM okazać swe miłosierdzie. (Rz 11:32, BT)
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Ateistyczny lewak 12.10.2018, 17:12
    @Swieta AnnaMS - Kwiatuszku… kolejki do konfesjonalu swiadcza jedynie o tym jak zle stalo sie spoleczenstwo. Zdaje sobie sprawe jak trudny jest to koncept dla nawiedzonych.. spowiedz zostala wynaleziona dla poprawy czlowieka, dla wyeliminowania grzeszenia, niestety nie osiagnela tych szczytnych zamiarow. Kazdy grzeszy ile chce bo wie, ze ksiadz da rozgrzeszenie I, ze zaraz po odejsciu od konfesjonalu bedzie mogl zaczac grzeszyc od nowa. Ksiadz wie, ze da rozgrzeszenie (za drobna oplata) I o te oplate wlasnie chodzi, nie o to zeby grzesznika (maminsyna) zamienic w porzadnego czlowieka, o nie. Przy prawidlowo dzialajacej spowiedzi nie powinno byc zadnych kolejek do konfesjonalu, ludzie powinni zyc bez grzechu… taki byl zamiar a co wyszlo??? Sama odpowiedz sobie na pytanie ile razy spowiadalas sie z tego samego grzechu, tylko w tym roku??? Poprawe przysiegalas? to dlaczego przysiegi nie dotrzymujesz? Aaaaa bo wiesz, ze dostaniesz rozgrzeszenie… I gdzie tu sens??? Takie bicie piany dla bicia piany???
    Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Norton Commander 12.10.2018, 20:47

    @Swieta AnnaMS - Kwiatuszku… kolejki do konfesjonalu swiadcza jedynie o tym jak zle stalo sie spoleczenstwo. Zdaje sobie sprawe jak trudny jest to koncept dla nawiedzonych.. spowiedz zostala wynaleziona dla poprawy czlowieka, dla wyeliminowania grzeszenia, niestety nie osiagnela tych szczytnych zamiarow. Kazdy grzeszy ile chce bo wie, ze ksiadz da rozgrzeszenie ...


    chłopocku, a cytołeś np. Adrienne von Speyr? Ba, cy ty w ogóle co cytoł?
    Jak się wstydzisz to nie musisz odpowiadać.
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Kajdanki 12.10.2018, 17:55
    +++
    "wszechświat ma obrzeża i krawędzie" - student Szymon
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Niechodliwy 12.10.2018, 18:37
    Biezaca kondycja duchowienstwa to przeciez rowniez efekt wieloletniej hodowli prowadzonej przez poslusznych do granic godnosci wiernych

    W punkt. "Jaki pan taki kram" tylko, że w drugą stronę. Katolicy dostaną takich pasterzy na jakich sobie zapracują.

    Kościół sam napędził Smarzowskiemu widzów swoją histeryczną reakcją. Tak samo było w przypadku Kodu da Vinci i Ewangelii według Judasza. Im bardziej próbuje zniechęcić ludzi tym bardziej są ciekawi co takiego obrazoburczego dane dzieło zawiera.
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Norton Commander 12.10.2018, 20:51

    Biezaca kondycja duchowienstwa to przeciez rowniez efekt wieloletniej hodowli prowadzonej przez poslusznych do granic godnosci wiernych

    W punkt. "Jaki pan taki kram" tylko, że w drugą stronę. Katolicy dostaną takich pasterzy na jakich sobie zapracują.

    Kościół sam napędził Smarzowskiemu widzów swoją histeryczną reakcją. Tak samo było w przypadku Kodu da ...


    toś polecioł po nałukowych dziełach, no ja pierdziu.
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Adrian 12.10.2018, 23:33

    toś polecioł po nałukowych dziełach, no ja pierdziu.


    Ale pan jest śmieszny, panie Norton.
    ( ͡° ͜ʖ ͡°) Student Szymon: Wszechświat ma obrzeża i krawędzie.
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Darcheville 13.10.2018, 12:18
    to na czym ma przełomowość tego filmu polegać?
    „Nic nie powinno cię niepokoić, nic nie ma prawa cię przerażać, wszystko mija. Bóg się nie zmienia. Cierpliwość osiąga wszystko. Kto ma Boga, temu nie brakuje niczego,sam Bóg wystarczy” św.Teresa z Avila
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Valenveil 13.10.2018, 12:24

    to na czym ma przełomowość tego filmu polegać?


    A czy film ‘Full Metal Jacket’ nie był przełomowy?
    • Buddha for Mary •
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Adalbert1241 13.10.2018, 14:09

    A czy film ‘Full Metal Jacket’ nie był przełomowy?


    Chodzi o Micky Maus Song?
    Odpowiedz
  • Re: O zjawisku pt. "Kler" z perspektywy bezboznika|Valenveil 13.10.2018, 14:14

    Chodzi o Micky Maus Song?


    „Oddział marines przechodzi unitarne szkolenie w specjalnym obozie wojskowym. Kubrick przedstawia obraz rygoru panującego w jednostce wojskowej, choć nie powstrzymuje się od pierwiastków zjadliwego humoru. Rzecz dzieje się mniej więcej w połowie lat sześćdziesiątych. Młodzi żołnierze trafiają pod komendę sierżanta, który traktuje ich w sposób uwłaczający ludzkiej godności. Znosząc poniżanie i brutalne traktowanie sadystycznego przełożonego jednostki przygotowawczej, szykują się do udziału w wojnie w Wietnamie”.
    • Buddha for Mary •
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook