Otwarte forum dyskusyjne Frondy

"Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"

dodano: 12.01.2018, 11:15
akcje wątku: drzewko

"Obowiązująca od 1 stycznia 2018 roku nowa ustawa „Prawo wodne” nakłada na gminy w całym kraju podatek za odprowadzanie deszczówki i wody z roztopionego śniegu. Według szacunków autorów ustawy, z tego tytułu statystyczny Polak rocznie odprowadzi do budżetu państwa około 15 - 20 zł. Wysokość tego podatku będzie jednak naliczana od powierzchni dachu i posesji, więc niektórzy zapłacą więcej.  

 Już w latach ubiegłych podatek od deszczówki, czyli tzw. opłatę środowiskową,  płacili mieszkańcy niektórych miast m.in. Poznania, Koszalina, Bielsko – Białej, Wrocławia czy Bytomia. Opłata ta trafiała do urzędów marszałkowskich. W tym roku podatek za deszczówkę zapłacą wszyscy mieszkańcy Polski. Pobierać go będą gminy. Podatek ten jest naliczany za odprowadzenie do kanalizacji wody z deszczu czy z roztopionego śniegu.  Rząd liczy, że z opłat za odprowadzenie „deszczówki i śniegówki” budżet państwa spęcznieje rocznie o nawet kilka miliardów złotych.

Dla przykładu osoba czy rodzina mająca dom z podjazdem o powierzchni 20 metrów kwadratowych i dachem – 50 metrów kwadratowych w roku 2018 zapłaci około 116 zł „podatku deszczowego”. Przedsiębiorca posiadający działkę 1000 metrów kwadratowych i dach na budynkach o powierzchni 700 metrów kwadratowych, będzie musiał uiścić opłatę około 500 zł. [...]

Wysokość podatku od wód deszczowych i roztopowych ustalać będzie dany samorząd, więc od niego zależy jaką stawkę przyjmie. Mniejszy podatek mogą zapłacić, ci którzy w odpowiednim urzędzie na piśmie złożą rezygnację z usługi odbioru wody deszczowej, bo na przykład  zbierają deszczówkę do pojemników, aby później podlewać nią kwiaty. Podatku tego jednak nie unikną mieszkańcy bloków. Spółdzielnie mieszkaniowe już szykują się do podniesienia w czynszu (o około 60 procent) opłat za odbiór deszczówki.

Rząd tłumaczy wprowadzenie nowego podatku, koniecznością dostosowania naszego Prawa wodnego do prawa UE (Ramowej Dyrektywy Wodnej). Zdaniem ministerstwa środowiska nie przyjęcie nowego Prawa wodnego kosztowałoby nasz kraj utratę możliwości pozyskania 3,5 mld euro z funduszy przeznaczonych na działania przeciwpowodziowe oraz dotkliwe kary finansowe".

 

 

 


 


  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Polipid3 12.01.2018, 11:20
    kręcą sobie sznur na własną szyję
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|[email protected] 12.01.2018, 11:34
    "Do wprowadzenia podatku od deszczówki rząd przygotował się już w ubiegłym roku, wyłączając wody deszczowe i roztopowe z kategorii ścieków. Opłaty za odbiór ścieków są zamrożone do roku 2019, dlatego gdyby deszczówka pozostawała w tej kategorii, nie można by było podnieść w tym roku podatku za jej odbiór. Nowe Prawo wodne Sejm przyjął w lipcu 2017 roku.
    Nowy podatek dotknie głównie mieszkańców miast, gdyż na wsiach, z reguły, nie ma kanałów deszczowych. Najwyższy podatek zapłacą właściciele domów wolnostojących oraz przedsiębiorcy, których nieruchomości znajdują się w dużych aglomeracjach miejskich takich jak Warszawa, Kraków czy Łódź. W Poznaniu, mając na uwadze nową ustawę, już w grudniu Rada Miasta przegłosowała podniesienie podatku od deszczówki".

    Read more: http://www.pch24.pl/nowy-podatek-stal-sie-faktem---rzad-kaze-nam-placic-za----padajacy-deszcz--kiedy-oplata-sloneczna-,57505,i.html#ixzz53xqXf6Zp

    Autor tego artykułu sugeruje, że to zamożni obywatele i duże firmy poniosą największy koszt tego podatku, co nie do końca jest prawdą. Mnie się wydaje, że to mieszkańcy bloków będą obciążeni najbardziej tym podatkiem. Otóż tak się składa, że gdy w ubiegłym roku robiliśmy remont dachu (ja i mój mąż), wykonane zostało pozyskiwanie wody deszczowej na potrzeby naszego ogrodu. Każda rynna ma kranik, którym jest odprowadzana woda do specjalnych zamkniętych beczek lub do rur prowadzących bezpośrednio na ogrodowe trawniki i rabaty. Zatem będziemy zwolnieni z tego podatku.
    Przedsiębiorcy, których nieruchomości znajdują się w dużych aglomeracjach miejskich również zagospodarują deszczówkę, a mianowicie: "W zamyśle twórców ustawy wprowadzającej podatek od deszczówki, ma on skłonić samorządy do ekonomicznego wykorzystania wody z deszczu czy śniegu. Wskazuje się tu na Wrocław, gdzie samorząd przyjął uchwałą rozwiązanie, które powoduje, iż w części miejskich toalet deszczówką napełnia się zbiorniki – spłuczki".
    W takim razie największy podatek zapłacą mieszkańcy bloków.






    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Piech 12.01.2018, 11:47
    Jeśli deszczówka odprowadzana jest do kanału, to czym się różni od ścieków, z którymi się miesza? Ty masz zbiornik na deszczówkę, a mnie się nie chce go zainstalować, a chce mieć sucho w obejściu, to dlaczego mam nie zapłacić? Wygoda kosztuje. Oczywiście, podobnie jak podatek od psów, i ten będzie martwy - ku zadowoleniu dyrektywy... A dla mieszkańców bloków znajdzie się jakąś klauzulę społeczną, bo samorządy nie będą ryzykować utraty głosów. Swoją drogą, skoro wyłudzanie pieniędzy z funduszy unijnych na pierdoły jest powszechne, to dlaczego daniny mają być racjonalne? Albo się bierze w tym udział, albo się dziękuje za udział, nie mozna jedną nogą być za, a drugą przeciw. Przekonaj 80% Polaków do takiej jednoznaczności... A rząd, który zadeklarowałby opuszczenie UE nie przetrwa miesiąca... (w tym tkwi jeden z powodów ostatniej "rekonstrukcji", bowiem przygotowywano tzw. "strategię lękową" dla obalenia rządu).
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Agnes32 12.01.2018, 11:51
    Mieszkańcy bloków też mają trawniki i rabaty. Można i tam coś z tym zrobić. Trzeba tylko pomyśleć.
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Avaret 12.01.2018, 12:20

    Mieszkańcy bloków też mają trawniki i rabaty. Można i tam coś z tym zrobić. Trzeba tylko pomyśleć.


    Biorąc pod uwagę – w moim przypadku – 44 m² dachu na mieszkanie dzielone przez 12 mieszkań w pionie, nie powinna być to duża kwota.
    Nie traćmy czasu na zbędne przecinki.
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Agnes32 12.01.2018, 12:23

    Biorąc pod uwagę – w moim przypadku – 44 m² dachu na mieszkanie dzielone przez 12 mieszkań w pionie, nie powinna być to duża kwota.


    Ale jeszcze mogą doliczyć chodniki. Chyba, że sami poodśnieżacie od razu na trawnik.
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Avaret 12.01.2018, 12:42

    Ale jeszcze mogą doliczyć chodniki. Chyba, że sami poodśnieżacie od razu na trawnik.


    Chodniki są własnością gminy. W podatku gruntowym nie są uwzględniane, więc i w deszczowym też nie powinny być.
    Nie traćmy czasu na zbędne przecinki.
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Agnes32 12.01.2018, 13:14

    Chodniki są własnością gminy. W podatku gruntowym nie są uwzględniane, więc i w deszczowym też nie powinny być.


    No nie wiem. Alejki pomiędzy blokami mogą doliczyć.
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|WojciechA 12.01.2018, 22:09
    Głupole nie rozumieją, a wątki zakładają. Inni komentują podobnie, po głupolsku.
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|[email protected] 12.01.2018, 23:44

    Głupole nie rozumieją, a wątki zakładają. Inni komentują podobnie, po głupolsku.


    Załóż "rozumny" wątek; komentuj "po mądremu", a wtedy pogadamy.
    Wyskoczyłeś jak Filip z konopi.
    Odpowiedz
  • Re: "Nowy podatek stał się faktem - rząd każe nam płacić za... padający deszcz. Kiedy „opłata słoneczna”?"|Klara (oporna uczennica Pańska) 13.01.2018, 6:52
    "Rząd tłumaczy wprowadzenie nowego podatku, koniecznością dostosowania naszego Prawa wodnego do prawa UE (Ramowej Dyrektywy Wodnej). Zdaniem ministerstwa środowiska nie przyjęcie nowego Prawa wodnego kosztowałoby nasz kraj utratę możliwości pozyskania 3,5 mld euro z funduszy przeznaczonych na działania przeciwpowodziowe oraz dotkliwe kary finansowe". Dokładnie tak jest. Tego rodzaju podatek od kilku już dekad obowiązuje w krajach "starej Unii".
    Rząd nie każe płacić podatku za padający deszcz, ale opłatę za odprowadzanie deszczówki i wody z roztopionego śniegu do kanalizacji.

    Jeżeli Polska nie wywiązała by się z tego, to rząd miał by następne problemy w Brukseli, a tych co ma jest już nadto.
    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook