Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Nasz Człowiek z …

dodano: 5.12.2018, 19:10
akcje wątku: drzewko

Autor: twardek

Cokolwiek byś uczynił, albo i nie uczynił - będzie to miało znaczenie, albo i nie będzie miało dla twojej przyszłości.

Nasz człowiek z Niemiec, J. Ratzinger jako biskup, w r.1969,  - z wywiadu dla rozgłośni Hessian Rundfunk    

„(Kościół) Jako mała wspólnota, będzie kładł dużo większy nacisk na inicjatywę swoich poszczególnych członków. Niewątpliwie odkryje nowe formy posługi kapłańskiej i będzie wyświęcał do kapłaństwa wypróbowanych chrześcijan, którzy wykonują już jakiś zawód

 (http://www.fronda.pl/a/proroctwo-ratzingera-jaki-bedzie-kosciol-jutra,119099.html)

 

Nasz człowiek z Chorzowa, Ks.Zbigniew Czendlik, jako proboszcz w Czechach, dyscyplinujący intruzów wezwaniem na tabliczce drzwi jego sypialni:

„Budzić w razie pożaru lub zniesienia celibatu”

(książka „Bóg nie jest automatem do kawy. Rozmowa z księdzem Zbigniewem Czendlikiem”  Marketa Zahradnikova)

 

Mam w remanencie budzący moje zafrasowaniem temat, mianowicie dlaczego w KK podtrzymuje się celibat? 

Kościół „instytucjonalny”  ma obecnie inną (gorszą) pozycję w relacjach ze światem laickim i zapewne dochodzi (albo trzeba będzie to zrobić) - do przemeblowania priorytetów w strukturze wewnętrznej. Choćby ze względu na utratę znacznej części wpływów  u  i na  ludzi władzy. Odmienne niż onegdaj są w związku z tym, tak co do zakresu jak i poziomu - źródła utrzymania Kościoła a co za tym idzie zakres i preferencje w wydatkach . Przy tym Kościół będzie biedniejszy.

Gdzieś w tle zarysowuje mi się tu naturalna zapobiegliwość hierarchów  Kościoła o jego zasoby materialne, co z pewnością, w jakiejś mierze w innym sensie niż onegdaj, rzutuje dziś na stosunek do celibatu – zniesienie go obciąży Kościół kosztami utrzymania rodzin kapłanów, którzy ze zniesienia skorzystają. Pewnie większość, choć pewnie nie wszyscy. Pewnie skorzysta szczery do bólu nasz człowiek z Chorzowa, zresztą podobno pozytywnie popularny w Czechach.

Jest oczywiste, że w „wycenie” problemu trzeba wziąć pod uwagę (1) , iż ludzie stanu duchownego, to też ludzie z krwi i kości i w sprawach seksu podlegają tej samej presji organizmu, co wszyscy inni.  Dalej (2), orientacja seksualna potrafi u osób już  w sile wieku także płatać „figle”, skrywając się pod inną flagę. W takich przypadkach, pozostawanie w stanie małżeńskim, będzie stwarzać pewien hamulec, a w razie czego – wszyscy jesteśmy grzeszni w recydywie – da potrzebną „osłonę” przed społecznym zgorszeniem, umożliwiając akty oczyszczenia we własnych ścianach.  Jeżeli jest to z mojej strony spostrzeżenie cyniczne, to odpowiadam – a niech sobie będzie. Liczy się cel nadrzędny.  

Ignorowanie obu faktów (1) i (2) skutkuje przypadkami podwójnego życia kapłanów, co w obecnym świecie jest bardzo łatwo identyfikowane i w przypadkach wystąpienia – w warunkach obecnych, śmiertelnych zmagań Kościoła z jego odwiecznymi wrogami – jest klęskowym obciążeniem jego potencjału obronnego.

Doktryna to jedno, zdrowy system jej szerzenia i obsługi, to inna sprawa.

  • Re: Nasz Człowiek z …|Altek 6.12.2018, 21:55
    W małżeństwie nie ma celibatu, co nie usuwa patologii wielu związków małżeńskich.
    Nie troszcz się zbytecznie i zdaj to rozporządzeniu Bożemu. bł. Edmund Bojanowski
    Odpowiedz
  • Re: Nasz Człowiek z …|MH 6.12.2018, 23:40
    … So maybe I'm blind. But I'm only human after all.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook