Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"

dodano: 19.06.2017, 11:02
akcje wątku: drzewko

Autor: Teofila (w podróży)

Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.

Mój proboszcz jest boski ;)

A serio - to naprawdę świetny ksiądz, świetny duszpasterz i świetny kaznodzieja.

Mam przy tym niejasne wrażenie, że naprawdę wielu jest takich księży w Polsce, a my sami nie doceniamy tego, co mamy.

 

 

Ale ad rem - co powiedział mój proboszcz o nadstawianiu drugiego policzka.

 

"Nadstawianie drugiego policzka" nie oznacza akceptacji zła, czy przyjęcia zła do swojego życia.

Oznacza naukę miłości bliźniego, która w sytuacjach agresji czy ataku przekłada się na podjęty chrześcijański wysiłek wyrzeczenia się nienawiści do atakujacego, a co za tym idzie - nie podejmowania odwetu/zemsty/rewanżu.

Oznacza to samo, co "zło dobrem zwyciężaj".

 

Jednak.

Nie znaczy to, że nie mamy prawa do obrony własnego życia, czy nawet własnej godności.

Mamy prawo do szukania sprawiedliwości, jeżeli ktoś nas niesprawiedliwie oskarża (np. w sądzie).

Bo nie można udawać, że deszcz pada, kiedy ktoś na nas pluje - to wcale nie jest chrześcijańskie.

Chrześcijanin ma obowiązek bronić prawdy.

 

Więc kiedy słyszmy słowa:

"Jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!" (Mt 5, 39),

 

pamiętajmy również o tych:

"Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?" (J 18, 23).

 

Za mojego proboszcza i wszystkich księży

+

  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Witt 19.06.2017, 11:54
    +++
    "Ileż to tragedii możnaby uniknąć, gdyby k**wa zalegalizować morderstwo, czerwone świry." - Gaius Marius.
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Ola 19.06.2017, 12:24
    Pięknie!
    :-)
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|HansMesser 19.06.2017, 12:30
    Oznacza naukę miłości bliźniego,

    W stosunku do "obcych" widać tę miłość
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Teofila (w podróży) 19.06.2017, 16:28

    Oznacza naukę miłości bliźniego,

    W stosunku do "obcych" widać tę miłość


    Zgadza się.


    Tylko, jak się zdaje, dla pana "miłość" znaczy co innego, niż dla katolika.

    Dla katolika "miłość" to nie tylko głaskanie po główce, bo katolicyzm to nie dobroludzizm.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Paweł ("Waldi") 19.06.2017, 12:39
    Gdy stawia się zaporę złu, ono może się spiętrzyć i uderzyć z jeszcze większą siłą. Bezpieczniej jest zatem poświęcić się przyjmując drobne upokorzenia, niż narażać się samemu na tsunami zła.
    Nie zapominajmy, że w Bogu i nawet wtedy jest dla nas ratunek, bo „Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska” (Rz 5, 20).
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Realista... ͡° ͜ʖ ͡° 19.06.2017, 14:28
    ...masz szczęście do dobrych kaznodzieji...ja nigdy takich nie spotkałem...:)
    "Ciemny lud to kupi" - J.Kurski o wyborcach PiS
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|AnnaMS 19.06.2017, 15:24

    ...masz szczęście do dobrych kaznodzieji...ja nigdy takich nie spotkałem...:)


    Może za rzadko bywasz w kościele. Pojechałbyś na jakąś pielgrzymkę, rekolekcje i będziesz mieć zgoła inne doświadczenie :)
    No i rada, abyś uważniej słuchał kazań. Wtedy jest szansa, że usłyszysz coś dla ciebie ważnego.
    „Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Paweł ("Waldi") 19.06.2017, 15:35

    ...masz szczęście do dobrych kaznodzieji...ja nigdy takich nie spotkałem...:)


    Co to znaczy wg Ciebie "dobry kaznodzeja"?
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Paweł ("Waldi") 19.06.2017, 15:36

    Co to znaczy wg Ciebie "dobry kaznodzeja"?


    Kaznodzieja
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Teofila (w podróży) 19.06.2017, 16:31

    ...masz szczęście do dobrych kaznodzieji...ja nigdy takich nie spotkałem...:)


    Nie wiem, czy mam szczęście do dobrych kaznodzieji.
    Słuchałam już przeróżnych.

    Ale ja zasadniczo słucham tego, co księża mówią na kazaniu i najczęściej - nawet jak mówią mało ciekawie - da się z tego wyciągnąć sporo nauki.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Damaris 19.06.2017, 23:18

    ...masz szczęście do dobrych kaznodzieji...ja nigdy takich nie spotkałem...:)


    ja też mam szczęście, spotkałam w swoim życiu wielu świętych kapłanów i sióstr zakonnych :)
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|AnnaMS 19.06.2017, 15:25
    +++
    „Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Piech 19.06.2017, 23:39
    Współczesne kobiety łatwo zadowolić... W sumie to wystarczy dobry bajer...
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Teofila (w podróży) 20.06.2017, 8:38

    Współczesne kobiety łatwo zadowolić... W sumie to wystarczy dobry bajer...


    Jeśli o mnie chodzi, to panu się to akurat wyjątkowo nie udaje.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Mój proboszcz o "nadstawianiu drugiego policzka"|Paweł ("Waldi") 20.06.2017, 10:11

    Jeśli o mnie chodzi, to panu się to akurat wyjątkowo nie udaje.


    Nie jest boski?
    ;)
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook