Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Miłosierdzie dla rozwodników

dodano: 7.12.2017, 11:32
akcje wątku: drzewko

Autor: Paweł ("Waldi")

(1 Kor 13)

   W kontekście toczącego się procesu pojednania między Stolicą Świętą i FSSPX, warto zwrócić uwagę na porównanie zaciągnięcia przez biskupów Bractwa ekskomuniki, do pewnego rodzaju rozwodu... 

"Taka analogia może być szokująca, ale spróbujmy ją pociągnąć. Papież pisze w kolejnych zdaniach, że "kluczem duszpasterskiego towarzyszenia im [tj. osobom rozwiedzionym] jest logika integracji, aby nie tylko wiedziały, że należą do Ciała Chrystusa, którym jest Kościół, lecz aby mogły mieć tego radosne i owocne doświadczenie. Są ochrzczeni, są braćmi i siostrami, Duch Święty rozlewa w nich dary i charyzmaty dla dobra wszystkich". Sytuacja Bractwa św. Piusa jest dramatyczna, bo mamy do czynieni z bolesnym zerwaniem. Obie strony wyrażają swe racje i twardo przy nich obstają. Wielu katolikom łatwo przychodzi fałszywy i brutalny osąd, że wierni Bractwa to odszczepieńcy. Lefebryści często nie pozostają dłużni, przyklejając swoim siostrom i braciom łatkę modernistycznych heretyków. To rana tak głęboka, jak każdy rozwód. Przecież w pewnym sensie przez ekskomunikę zaciągniętą przez Bractwo mieliśmy do czynienia z rozwodem.

Dzięki Bogu papież Benedykt XVI wszedł na drogę pojednania, poszukując sposobów dojścia do naszych braci, a dziś podąża za nim Franciszek. Podąża inaczej, bo kieruje się do szczególnie intymnej sfery - pragnienia uczestnictwa w życiu sakramentalnym Kościoła. Być może właśnie ten sposób - dotarcie przez rozeznanie, bliskość i konkretność - jest w stanie na nowo połączyć Rzym i Bractwo św. Piusa X. Być może moment spotkania, w którym kapłan Bractwa przyjdzie do kurii biskupa lokalnego z prośbą o pozwolenie na błogosławienie małżeństwa jego wiernych, przełamie lody uprzedzeń. Może spojrzą sobie w oczy i zobaczą braci..." 

Całość tu: 

https://m.deon.pl/141/art,2820,amoris-laetitia-dla-bractwa-sw-piusa-x.html

  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Ola 7.12.2017, 12:10
    Zrobili unieważnianie małżeństw, że praktycznie każdy może je dostać jak się postara i ma chęci.Jednak to za mało i postanowili pomóc małżonkom w zerwaniu więzów proponując Komunię Świętą. To wielu zachęci, przynajmniej mają taką nadzieję.
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Paweł ("Waldi") 7.12.2017, 12:30

    Zrobili unieważnianie małżeństw, że praktycznie każdy może je dostać jak się postara i ma chęci.Jednak to za mało i postanowili pomóc małżonkom w zerwaniu więzów proponując Komunię Świętą. To wielu zachęci, przynajmniej mają taką nadzieję.


    Jeśli zerwałaś łączność ze Stolicą Apostolską, Bóg kocha Cię nadal,
    bo On nienawidzi rozwodów, nie rozwodników.
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Ola 7.12.2017, 13:38

    Jeśli zerwałaś łączność ze Stolicą Apostolską, Bóg kocha Cię nadal,
    bo On nienawidzi rozwodów, nie rozwodników.


    Tak Bóg kocha rozwodników, że nie przyjmie ich do Królestwa Niebieskiego jeśli mają następnego partnera. Znaczy rozwodnik i jego rozwód to jedno. Pojmujesz to czy za ciężko i wolisz szafować miłosierdziem?
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Paweł ("Waldi") 7.12.2017, 14:48

    Tak Bóg kocha rozwodników, że nie przyjmie ich do Królestwa Niebieskiego jeśli mają następnego partnera. Znaczy rozwodnik i jego rozwód to jedno. Pojmujesz to czy za ciężko i wolisz szafować miłosierdziem?


    Chyba każdy powinien wpierw dbać o swoje zbawienie. Jak można kogoś nawrócić do Chrystusa, jeśli samemu ma się na sumieniu brak jedności ze Stolicą Świętą?
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Teofila (w podróży) 7.12.2017, 12:13
    Deon upadł aż tak nisko, żeby zrównywać rozwodników w powtórnych związkach małżeńskich, żyjących w tych związkach jak mąż z żoną,

    z kapłanami FSSPX?



    To ja zapytam:

    w jakimże to grzechu ciężkim - i to w jawnym i stałym p r z y w i ą z a n i u do tego grzechu - żyją kapłani Bractwa

    ??


    NB
    Prawdziwi rozwodnicy to protestanci.
    A oni, i owszem, do komunii świętej n i e mogą przystępować.



    Dno jak Deon.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Ola 7.12.2017, 12:21

    Deon upadł aż tak nisko, żeby zrównywać rozwodników w powtórnych związkach małżeńskich, żyjących w tych związkach jak mąż z żoną,

    z kapłanami FSSPX?

    To ja zapytam:

    w jakimże to grzechu ciężkim - i to w jawnym i stałym p r z y w i ą z a n i u do ...


    O, dobre spostrzeżenie. Gratuluję.
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Paweł ("Waldi") 7.12.2017, 12:42

    Deon upadł aż tak nisko, żeby zrównywać rozwodników w powtórnych związkach małżeńskich, żyjących w tych związkach jak mąż z żoną,

    z kapłanami FSSPX?

    To ja zapytam:

    w jakimże to grzechu ciężkim - i to w jawnym i stałym p r z y w i ą z a n i u do ...


    Chyba zbyt pochopnie przyłączasz się do nagonki na Deon.pl, zapominając że każdy rozwód jest gorszący, a zwłaszcza ten, który ma miejsce w łonie Kościoła.

    Tu nie chodzi o to, aby się wzajemnie oskarżać o ciężkie grzechy, ale aby znaleźć drogę do jedności.
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Teofila (w podróży) 7.12.2017, 12:51

    Chyba zbyt pochopnie przyłączasz się do nagonki na Deon.pl, zapominając że każdy rozwód jest gorszący, a zwłaszcza ten, który ma miejsce w łonie Kościoła.

    Tu nie chodzi o to, aby się wzajemnie oskarżać o ciężkie grzechy, ale aby znaleźć drogę do jedności.


    Tu nie chodzi o to, żeby się wzajemnie oskarżać o ciężkie grzechy,

    ale o to, że Eucharystii nie można przyjmować bedąc w stanie grzechu ciężkiego.

    Taka jest niezmienna nauka Kościoła.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|[Wstaw]less 7.12.2017, 21:17

    Tu nie chodzi o to, żeby się wzajemnie oskarżać o ciężkie grzechy,

    ale o to, że Eucharystii nie można przyjmować bedąc w stanie grzechu ciężkiego.

    Taka jest niezmienna nauka Kościoła.


    Teofila nie jest na czasie, teraz po rozeznania już można, wszak interpretacja biskupów argentyńskiej jest jest na słuszną.
    "Bóg mi wybaczy. To jego fach." - Heinrich Heine
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Paweł ("Waldi") 7.12.2017, 21:50

    Teofila nie jest na czasie, teraz po rozeznania już można, wszak interpretacja biskupów argentyńskiej jest jest na słuszną.


    Wg Ciebie konkretnie w którym miejscu tej interpretacji tak wynika?
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|sedevacante 7.12.2017, 17:29

    Deon upadł aż tak nisko, żeby zrównywać rozwodników w powtórnych związkach małżeńskich, żyjących w tych związkach jak mąż z żoną,

    z kapłanami FSSPX?

    To ja zapytam:

    w jakimże to grzechu ciężkim - i to w jawnym i stałym p r z y w i ą z a n i u do ...


    "Prawdziwi rozwodnicy to protestanci.
    A oni, i owszem, do komunii świętej n i e mogą przystępować."

    Protestanci mogą przystępować do "komunii świętej". Kanon 844 par. 3 i 4 się kłania. Wystarczy, że spełnią pewne warunki. Co także jest zerwaniem z nauczaniem Kościoła.
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|alfusia 7.12.2017, 13:20
    niech nie robią zmian !!!! Tak jest dobrze, a dobre wrogiem lepszego...Jak komuś do szczęścia potrzebny ślub kościelny to wystarczy unieważnienie, co jest tylko kwestią kasy, bowiem wystarczy machnąć wniosek w oparciu o kanony i po wszystkim jako, a jako, ze "prywatnie , a nie na fundusz", to i zapewne odpowiednio szybciej. Zatem widać, ze nie ma po co zmieniać tego co jest. Ci dla których ślub kościelny nie ma znaczenia innego poza taką tutejszą rodzimą tradycją, a i kościołem jako namiastką pałacu-marzenia małej dziewczynki o byciu księżniczką nie mają problemu z powtórnym małżeństwem, jako, ze marzenia małej dziewczynki maja jut za sobą....Zatem dla jakich rozwodników ma być ta komunia ..? wszak wierzący katolik nie powinien się hajtać po raz drugi, a jeśli go opuszczono to chyba by wypadało dźwigać swój krzyż, a nie próbować kombinować, aby zjeść ciastko i je mieć...Swoją droga namaszczenie chorych chyba zdejmuje wszelakie winy, a odprawione w dzieciństwie pierwsze piątki zgodnie ze standardami obowiązującymi w danym czasie nie pozwolą umrzeć w grzechu ciężkim...nie wspomnę ze w wieku starczym nie ma już bzykania jako takiego (warunki fizyczne obu partnerów), zatem żyje się jak białe małżeństwo, więc i tak problem jest z głowy... :)
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|prostychlop 7.12.2017, 13:31
    Waldi coś dla Ciebie.

    Melchior Cano OP: „Piotr nie potrzebuje naszych kłamstw i naszych pochlebstw. Ci, którzy ślepo i bez rozeznania bronią każdej decyzji papieża, to ci, którzy najbardziej podkopują autorytet Stolicy Apostolskiej: niszczą jej fundamenty, zamiast je wzmacniać“

    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-pawel-bortkiewicz-dla-frondy-schizma-jest-juz-faktem,103616.html
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|Paweł ("Waldi") 7.12.2017, 14:57

    Waldi coś dla Ciebie.

    Melchior Cano OP: „Piotr nie potrzebuje naszych kłamstw i naszych pochlebstw. Ci, którzy ślepo i bez rozeznania bronią każdej decyzji papieża, to ci, którzy najbardziej podkopują autorytet Stolicy Apostolskiej: niszczą jej fundamenty, zamiast je wzmacniać“

    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-pawel-bortkiewicz-dla-frondy-schizma-jest-juz-faktem,103616.html


    Uważasz, że źle postępuje Papież wobec Bractwa?
    (1 Kor 13)
    Odpowiedz
  • Re: Miłosierdzie dla rozwodników|[email protected] 7.12.2017, 13:53
    "Ks. prof. Paweł Bortkiewicz: Schizma jest już faktem"

    "Papież, o którym media piszą w zachwycie, że potrafi dzwonić do kwiaciarni czy szewca, nie odpowiedział kardynałom, biskupom kanadyjskim, w końcu nie odpowiedział autorom znanej Correctio filialis – upomnienia synowskiego.
    Wobec dawnych kolegów w biskupstwie z Argentyny, właściwie niczego nie doprecyzował, nie uzasadnił. Raczej trzeba stwierdzić, że przyjął ich wykładnię. To znaczy uznał indywidualny głos kilku biskupów, będący w sprzeczności z Magisterium za obowiązujący. Dlatego mówię właśnie o zakłopotaniu. Papież wprowadza w zakłopotanie od początku tego dziwnego tekstu – Amoris laetitia. Jakby nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności za jego autorstwo.

    Pytany o interpretację kluczowych kwestii odsyłał do opinii kard. Christopha Schönborna. Teraz przyjął interpretację kilku biskupów argentyńskich jako wykładnię, którą zaakceptował. To, co mnie boleśnie uderza to brak osobistej odpowiedzialności. Nie mogę uznać za Magisterium głosu austriackiego czy argentyńskiego biskupa, który zostaje biernie zaakceptowany! Oczekuję wyraźnego stwierdzenia w takim sensie, że wybrzmi ono: Słyszeliście, że powiedziano w nauczaniu Kościoła powszechnego…., a ja, Franciszek wam powiadam...

    Pytany, czy Kościół katolicki staje teraz w obliczu schizmy, ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz odpowiedział twierdząco.

    ,,Od kilku miesięcy, od zaostrzania się konfliktu twierdzę, że schizma, nie w sensie formalnym, prawnym, czy deklaratywnym, ale w sensie praktyki życia, niestety – już jest. Zdaję sobie sprawę z wagi i powagi tych słów. Nie można jednak być obojętnym na zło i cierpienie, które dotyka Ciała Chrystusa''.

    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-pawel-bortkiewicz-dla-frondy-schizma-jest-juz-faktem,103616.html
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook