Otwarte forum dyskusyjne Frondy

List dziecka nienarodzonego do matki

dodano: 14.02.2012, 12:30
akcje wątku: drzewko

Autor: Anna Wiejak

List dziecka nienarodzonego do matki

 

- Mamo, nie wiem, co się ze mną dzieje. To boli... Cokolwiek się ze mną stanie, pamiętaj że bardzo Cię kocham – to były moje ostatnie słowa. Nie wiem, czy je słyszałaś, Mamo. Mam nadzieję, że tak. Teraz nie ma Cię przy mnie, ale ja jestem przy Tobie, w modlitwie. Tak trudno mi wyrazić całą moją miłość do Ciebie. Nie ma na to odpowiednich słów. Już dawno Ci przebaczyłem, tak jak i Pan Jezus, z którym teraz jestem i jestem szczęśliwy. Nie dane było mi wprawdzie zaznać szczęścia na ziemi, ale tak widocznie musiało być... Tak trudno jest mi mówić do Ciebie bez wzruszenia. Bardzo za Tobą tęsknię, Mamo... Nie wiem, o czym mam Ci powiedzieć najpierw. Czy o tym, jak wspaniałe jest niebo? Czy też może o tym, jak wielką miłością darzy Cię Pan Bóg? Kiedy widzę Cię całą we łzach, dociera do mnie, że zapominasz o Jego istnieniu, a On jest i jest przy Tobie. Ty Go odtrąciłaś, ale On jest i czeka aż się do Niego zwrócisz. Wiem, że bardzo przeżyłaś moją śmierć, chociaż starasz się tego nie okazywać. Codzienne czynności, monotonia życia, a wszystko w bólu, strachu i żalu, który starasz się zabić, a który tkwi w Tobie i nie daje żyć. Tak bardzo chciałbym Ci w tym ulżyć, ale nie wiem, jak. Mogę się tylko modlić...

Piszę te słowa z łaski Bożej i chcę, żebyś je dobrze zapamiętała. Za każdym razem, kiedy będziesz smutna, przypomnij sobie mnie i moją miłość, przypomnij sobie także, że masz kogoś, kto Cię kocha tak bardzo, że umarł za Ciebie na krzyżu, abyś Ty mogła żyć. Jesteśmy tu i czekamy na Ciebie. Pan Jezus pragnie przytulić Cię do swojego Serca, ale Ty też musisz tego chcieć i pamiętać, że bez Twojej woli to się nie stanie. Tyle chciałbym Ci powiedzieć o Bożym Miłosierdziu, o Bożej Miłości, że nie wiem, od czego zacząć. Powiem Ci tylko, że chociaż pewnie jeszcze o tym nie wiesz, to właśnie Boża Miłość jest tym, czego pragniesz w tej chwili najbardziej. Miłość i Miłosierdzie. O ile łatwiejsze byłoby Twoje życie, gdybyś zawierzyła je Panu Bogu. Ale to jest Twoja decyzja i ja nie mam na nią wpływu. Może, kiedy przeczytasz te słowa, zrozumiesz, że życie tylko wtedy ma sens, jeżeli zawierzysz je Bogu. Mam nadzieję, że tak się stanie i że spotkamy się kiedyś w niebie. Ty i ja. Nareszcie razem.

 

Twój ukochany syn

  • Re: List dziecka nienarodzonego do matki|Klara (oporna uczennica Pańska) 15.02.2012, 7:15

    Nie muszę chyba dopowiadać, że sprzeczne z oficjalnym nauczaniem Magisterium Kk.

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

izrael - pielgrzymki, wycieczki, wczasy

Nowy użytkownik:

Wypełnij wszystkie pola: