Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Księdza Bonieckiego kolega po piórze....

dodano: 27.11.2012, 18:53
akcje wątku: drzewko

Autor: Alium

Czytało koleżeństwo "Spowiedź Heretyka"? Nie? Ja też nie...
Na szczęście redaktor Cieślik przeczytał i poczynił bardzo ciekawe spostrzeżenia:
http://www.rp.pl/artykul/955971.html?p=3
Poniżej wyimki

 

W dalszej części znajdzie informacje o tym, że Nergal nie ma nic przeciwko gwałtom zbiorowym i był nawet świadkiem jednego. Ale także że chciał kiedyś podpalić kościół, a jego znajomym z Norwegii nawet udało się puścić kilka świątyń z dymem.
(...)
Teraz Nowak znowu donosi na Nergala do prokuratury w sprawie gwałtu zbiorowego, o którym ten opowiedział w wywiadzie rzece. Kto wie, ile lat potrwa ten proces... Rzecz ponoć działa się w Hiszpanii na jednej z tras koncertowych Behemotha. W busie grupy znalazła się kobieta, którą towarzystwo (bez udziału Nergala) upiło, a potem uprawiało z nią zbiorowy seks.

Jakby tego było mało, jeden z uczestników orgii wszystko nagrał i chwalił się muzykom z norweskiej grupy Khold, którzy też występowali podczas tego tournee. Skandynawowie uznali, że doszło do zbiorowego gwałtu, zabrali taśmę, poszli z nią do organizatora koncertu i czym prędzej, by nie być w sprawę zamieszanymi, uciekli do domu.
(...)
W latach 90. idolami Nergala byli nieustraszeni blackmetalowcy z Północy, którzy puścili z dymem 50 kościołów, mordowali się nawzajem, przebierali w mundury nazistów i wzywali do eksterminacji mniejszości. Najbardziej znany z nich to Varg Vikernes, lider grupy Burzum i największa ówczesna gwiazda tej muzyki, który niedawno po 16 latach opuścił więzienie (siedział za morderstwo i podpalenie czterech świątyń).
(...)
Jednego z nich [morderstw] dokonał Duńczyk Jon Noedtveidt, lider grupy Dissection, o którym Merdal opowiada jako swoim przyjacielu. „Pytałeś go, dlaczego zabił człowieka?" – pytają lidera Behemotha dziennikarze przeprowadzający z nim wywiad. „To jego prywatna sprawa. Widocznie miał powody" – słyszą w odpowiedzi.
(...)
„Nie zamierzam ich oceniać. Znałem i znam wielu z tych ludzi. Część z nich ma na koncie znacznie poważniejsze przestępstwa niż spalenie kościoła. Byli nawet skazywani za morderstwa. Z niektórymi do dziś się przyjaźnię" – peroruje bohater

  • Re: Księdza Bonieckiego kolega po piórze....|Jan Bodakowski 27.11.2012, 18:56
    kumple Bonieckiego
    Odpowiedz
  • Re: Księdza Bonieckiego kolega po piórze....|Leśnodorski 27.11.2012, 23:32
    ...księdza z żyrandola.
    Odpowiedz
  • Re: Księdza Bonieckiego kolega po piórze....|BRMTvUngern-Sternberg(Agora do w 30.11.2012, 13:36
    Super !
    Nie mogąc Giertychowi sprostać,musieli wnet kompleksów dostać.Bo jak uczy Freud profesor :w człowieku rodzi się agresor,gdy mu o sobie złe mniemanie nasuwa z innym porównanie.Nikt nie godzi się z ochotą z tym że zwykłym jest idiotą.
    Odpowiedz
  • Re: Księdza Bonieckiego kolega po piórze....|BRMTvUngern-Sternberg(Agora do w 30.11.2012, 13:42
    No to kara smierci .
    Nie mogąc Giertychowi sprostać,musieli wnet kompleksów dostać.Bo jak uczy Freud profesor :w człowieku rodzi się agresor,gdy mu o sobie złe mniemanie nasuwa z innym porównanie.Nikt nie godzi się z ochotą z tym że zwykłym jest idiotą.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook