Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Kręgi przynaleznosci do koscioła

dodano: 9.02.2012, 7:59
akcje wątku: drzewko

http://1.bp.blogspot.com/_Oykf5NpJySs/SqA38k-4q2I/AAAAAAAAD58/g3Y57SwbnkA/s400/Kregi-przynalez0001.jpg

>Rys.1. Kręgi przynależności do Kościoła według ABC teologii dogmatycznej.

S.J. Stasiak, R. Zawiła, ABC teologii dogmatycznej. Notatki z wykładów ks. Prof. Romana E. Rogowskiego, Oleśnica-Wrocław 1993, s. 242.

Sobór Watykański II

KONSTYTUCJA DOGMATYCZNA O KOŚCIELE

Rozdział II

LUD BOŻY

Do tej zatem katolickiej jedności Ludu Bożego, która jest znakiem przyszłego pokoju powszechnego i do niego się przyczynia, powołani są wszyscy ludzie i w różny sposób do niej należą lub są jej przyporządkowani zarówno wierni katolicy, jak inni wierzący w Chrystusa, jak wreszcie wszyscy w ogóle ludzie, z łaski Bożej powołani do zbawienia.

KK 14. Sobór święty zwraca się w pierwszym rzędzie do wiernych katolików. Uczy zaś, opierając się na Piśmie świętym i Tradycji, że ten pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym Pośrednikiem i drogą zbawienia, On, co staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół, On to właśnie podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu (por. Mk 16,10, J 3,5) potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę. Nie mogliby tedy być zbawieni ludzie, którzy wiedząc, że Kościół założony został przez Boga za pośrednictwem Chrystusa jako konieczny, mimo to nie chcieliby bądź przystąpić do niego, bądź też w nim wytrwać.

Do społeczności Kościoła wcieleni są w pełni ci, co mając Ducha Chrystusowego w całości przyjmują przepisy Kościoła i wszystkie ustanowione w nim środki zbawienia i w jego widzialnym organizmie pozostają w łączności z Chrystusem rządzącym Kościołem przez papieża i biskupów, w łączności mianowicie polegającej na więzach wyznania wiary, sakramentów i zwierzchnictwa kościelnego oraz wspólnoty (communio). Nie dostępuje jednak zbawienia, choćby był wcielony do Kościoła, ten, kto nie trwając w miłości, pozostaje wprawdzie w łonie Kościoła "ciałem", ale nie "sercem". Wszyscy zaś synowie Kościoła pamiętać winni o tym, że swój uprzywilejowany stan zawdzięczają nie własnym zasługom, lecz szczególnej łasce Chrystusa, jeśli zaś z łaską tą nie współdziałają myślą, słowem i uczynkiem, nie tylko zbawieni nie będą, ale surowiej jeszcze będą sądzeni.

Katechumeni, którzy za sprawą Ducha Świętego z wyraźnej woli swojej pragną być wcieleni do Kościoła, już dzięki temu pragnieniu są z nim w łączności, toteż Matka – Kościół już jak na swoich rozciąga na nich swą miłość i troskę.

KK 15. Co zaś się tyczy tych ludzi, którzy będąc ochrzczeni noszą zaszczytne imię chrześcijan, ale nie wyznają całej wiary lub nie zachowują jedności wspólnoty (communio) pod zwierzchnictwem Następcy Piotra, to Kościół wie, że jest z nimi związany z licznych powodów. Wielu bowiem jest takich, którzy mają we czci Pismo święte, jako normę wiary i życia, i wykazują szczerą gorliwość religijną, z miłością wierzą w Boga Ojca wszechmogącego i w Chrystusa Syna Bożego, Zbawiciela, naznaczeni są chrztem, dzięki któremu łączą się z Chrystusem, a także uznają i przyjmują inne sakramenty w swoich własnych Kościołach czy wspólnotach kościelnych. Wielu z nich posiada również episkopat, sprawuje Świętą Eucharystię i żywi nabożeństwo do Dziewicy Bogarodzicielki. Dochodzi do tego łączność (communio) w modlitwie i w innych dobrodziejstwach duchowych, a co więcej, prawdziwa jakaś więź w Duchu Świętym, albowiem Duch Święty przez swe łaski i dary wśród nich także działa swą uświęcającą mocą, a niektórym spośród nich dał nawet siłę do przelania krwi. Tak oto we wszystkich uczniach Chrystusowych Duch wzbudza tęsknotę i działanie, aby wszyscy, w sposób ustanowiony przez Chrystusa, w jednej trzodzie i pod jednym Pasterzem zjednoczyli się w pokoju. Aby zaś to osiągnąć, Kościół – Matka modli się ustawicznie i trwa w nadziei i rozwija działalność, a synów swoich zachęca do oczyszczenia się i odnawiania, żeby znamię Chrystusa jeszcze mocniej jaśniało na obliczu Kościoła.

KK 16. Ci wreszcie, którzy jeszcze nie przyjęli Ewangelii, w rozmaity sposób przyporządkowani są do Ludu Bożego. Przede wszystkim więc naród, który pierwszy otrzymał przymierze i obietnice i z którego narodził się Chrystus wedle ciała (por. Rz 9,4-5), lud dzięki wybraniu szczególnie umiłowany ze względu na przodków, albowiem Bóg nie żałuje darów i wezwania (por. Rz 11,28-29). Ale plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny. Także od innych, którzy szukają nieznanego Boga po omacku i wśród cielesnych wyobrażeń, Bóg sam również nie jest daleko, skoro wszystkim daje życie, tchnienie i wszystko (por. Dz 17,25- 28), a Zbawiciel chciał, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (por. 1 Tm 2,4). Ci bowiem, którzy bez własnej winy nie znając Ewangelii Chrystusowej i Kościoła Chrystusowego, szczerym sercem jednak szukają Boga i wolę Jego przez nakaz sumienia poznaną starają się pod wpływem łaski pełnić czynem, mogą osiągnąć wieczne zbawienie. Nie odmawia też Opatrzność Boża koniecznej do zbawienia pomocy takim, którzy bez własnej winy w ogóle nie doszli jeszcze do wyraźnego poznania Boga, a usiłują nie bez łaski Bożej, wieść uczciwe życie. Cokolwiek bowiem znajduje się w nich z dobra i prawdy, Kościół traktuje jako przygotowanie do Ewangelii i jako dane im przez Tego, który każdego człowieka oświeca, aby ostatecznie posiadł życie. Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego, znikczemnieli w myślach swoich i prawdę Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż Stworzycielowi (por. Rz 1,21 i 25), albo też żyjąc i umierając na tym świecie bez Boga, narażeni są na rozpacz ostateczną. Toteż, aby przyczynić się do chwały Bożej i do zbawienia tych wszystkich, Kościół mając w pamięci słowa Pana, który powiedział: "Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu" (Mk 16,16), pilnie troszczy się o wspieranie misji.

KK 17. Albowiem jak Syn posłany został przez Ojca, tak i sam posłał Apostołów (por. J 20,21) mówiąc im: "Idąc tedy nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, nauczając je zachowywać wszystko, cokolwiek wam przykazałem. A oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata" (Mt 28,18-20). Ten uroczysty nakaz Chrystusowy zwiastowania zbawiennej prawdy Kościół otrzymał od Apostołów, aby go wypełniać aż po krańce ziemi (por. Dz 1,8). Stąd też za swoje uznaje słowa Apostoła: "Biada mi, jeślibym Ewangelii nie głosił" (1 Kor 9,16), i dlatego nieustannie rozsyła zwiastunów, dopóki nie powstaną nowe Kościoły i same nie zaczną prowadzić dalej dzieła ewangelizacji. Duch Święty bowiem przynagla go do współdziałania, aby spełnił się skutecznie zamysł Boga, który uczynił Chrystusa źródłem zbawienia dla całego świata. Głosząc Ewangelię, Kościół zachęca słuchających do wierzenia i wyznawania wiary, przygotowując ich do chrztu, wyrywa z niewoli błędu i wciela w Chrystusa, aby przez miłość ku Niemu dorastali do pełności. Działalnością swoją sprawia, że cokolwiek dobrego znajduje się zasiane w sercach i umysłach ludzkich lub we własnych obrządkach i kulturach narodów, wszystko to nie tylko nie ginie, lecz doznaje ulepszenia, wyniesienia na wyższy poziom i pełnego udoskonalenia na chwałę Bożą, na zawstydzenie szatana i dla szczęścia człowieka. Ze swej strony każdy uczeń Chrystusowy ma obowiązek szerzenia wiary. Jeśli jednak każdy może chrzcić tych, którzy wierzą, to rzeczą kapłana jest budować Ciało Mistyczne przez ofiarę eucharystyczną, wypełniając słowa Boże zapisane u Proroka: "Od wschodu słońca aż do zachodu wielkie jest imię moje między narodami i na każdym miejscu poświęcają i składają imieniu memu ofiarę czystą" (Ml 1,11). Tak więc modli się i równocześnie pracuje Kościół, aby w Lud Boży, w Ciało Pańskie i Świątynię Ducha Świętego weszła pełnia całego świata i aby w Chrystusie, który jest Głową wszystkiego, oddawana była Stworzycielowi i Ojcu wszystkiego wszelka cześć i chwała.

  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Polipid3 9.02.2012, 11:03

    poprawka


    Papież BXVI

    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Polipid3 9.02.2012, 11:05

    Oczywiście te kregi to pomyśł po SVII, żeby było miło ... taki uśmiech do świata ... feeee

    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|waldens 9.02.2012, 14:39

    Piekne. Wystarczy przynalezec do wlasciwej organizacji.

    Albowiem Bóg poddał WSZYSTKICH nieposłuszeństwu, aby WSZYSTKIM okazać swe miłosierdzie. (Rz 11:32, BT)
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Klara (oporna uczennica Pańska) 9.02.2012, 21:10

    Piekne. Wystarczy przynalezec do wlasciwej organizacji.


    Nie mogę wkleić komentarza, już 8 x próbowałam.

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Klara (oporna uczennica Pańska) 9.02.2012, 21:11

    Zwykłe bicie piany.


    "Takiej koncepcji Kościoła sprzeciwia się Hans Küng, mówiąc, iż „błędem jest rozciąganie pojęcia Kościoła na ludzi, którzy nie należą do wspólnoty ludzi wierzących w Chrystusa i wyznających Go. Cóż by to był za Kościół, który by został ukształtowany z ludzi, którzy nic nie wiedzą o Chrystusie, albo i nie chcą o Nim nic wiedzieć. Czyż jakaś nieokreślona wspólnota ludzi «dobrej woli» może się jeszcze nazywać Kościołem?”. "


    Odwoływanie się do autorytetu tego pana, jest wprost bajeczne.
    Bowiem - jak by to tradsi powiedzieli - jest to czystej wody heretyk.


    Słów kilka o tym "teologu":


    " Szwajcar, rocznik 1928, absolwent Uniwersytetu Papieskiego, filozof i teolog. Ekspert papieski do spraw teologii, wraz z Josephen Ratzingerem, w czasie Vaticanum II, krytyk kurii rzymskiej  i urzędu papieskiego, pozbawiony przez watykańską Kongregację Doktryny Wiary kierowaną dziś przez tegoż Ratzingera  prawa do wykładania teologii katolickiej w 1979. Obecnie emeryt i prezes Fundacji Światowego Etosu. Autor wielu prac, publikacji, z których parę zostało wydane w Polsce ("Krótka historia Kościoła katolickiego", "Wieczne życie?", "Nieomylny?". "

    http://www.kosciol.pl/article.php/20050111212400989



    LIST DIE UMFANGREICHE DOKUMENTATION

    OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II DO KONFERENCJI EPISKOPATU NIEMIECKIEGO W ZWIĄZKU ZE SPRAWĄ PROFESORA HANSA KÜNGA

    http://www.fidelitas.pl/dokumenty/hans_kung.php

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Klara (oporna uczennica Pańska) 9.02.2012, 21:12

    Zwykłe bicie piany."Takiej koncepcji Kościoła sprzeciwia się Hans Küng, mówiąc, iż „błędem jest rozciąganie pojęcia Kościoła na ludzi, którzy nie należą do wspólnoty ludzi wierzących w Chrystusa i wyznających Go. Cóż by to był za Kościół, który by został ukształtowany z ludzi ...


    c.d.


    "Co do niechrześcijan, to w ogóle nie ma mowy o ich wcieleniu ani nawet złączeniu. Jest mowa o ich „ukierunkowaniu” (łac. ordinari, ordinantur – „kierować się, służyć do”) na Lud Boży, co ma znaczyć, że ich ewentualne zbawienie dokonuje się dzięki istnieniu Kościoła. W ten właśnie sposób Kościół działa jako „sakrament zbawienia” dla świata. Deklaracja Dominus Iesus mówi"


    A niby kto twierdzi inaczej?


    Teologia dogmatyczna naucza, że wszyscy, którzy będą zbawieni, zbawią się dzięki Kościołowi, ale zarazem, iż nie jest konieczna formalna przynależność do Kk, aby zostać zbawionym.
    Być może owe "kręgi" są przedstawione w sposób trudny do zrozumienia, ale zainteresowani, czyli studencj Teologii doskonale wiedzą o co chodzi. Nie tyle o przynależność do Kościoła, co raczej przyporządkowanie do Ludu Bożego, a Ludem Bożym jest tutaj Kk właśnie.

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Klara (oporna uczennica Pańska) 9.02.2012, 21:14

    c.d.
    "Co do niechrześcijan, to w ogóle nie ma mowy o ich wcieleniu ani nawet złączeniu. Jest mowa o ich „ukierunkowaniu” (łac. ordinari, ordinantur – „kierować się, służyć do”) na Lud Boży, co ma znaczyć, że ich ewentualne zbawienie dokonuje się dzięki istnieniu Kościoła. W ten właśnie sposób ...


    Powyższy komentarz, z konieczności podzielony na 2 x - powinien był znaleźś się pod wpisem Korka, tutaj:



    http://forum.fronda.pl/forum/pokaz/id/78821#temat

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Klara (oporna uczennica Pańska) 9.02.2012, 21:16

    Powyższy komentarz, z konieczności podzielony na 2 x - powinien był znaleźś się pod wpisem Korka, tutaj:
     
    http://forum.fronda.pl/forum/pokaz/id/78821#temat


    No tak - jeszcze i to, nie ma już możliwości odniesienia się do konkretnego wpisu, pod linkiem pokazują się wszystkie post\'y.


    Jeszcze raz - WUJNIA!!!

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Sodalitium Pianum 9.02.2012, 21:34

    W Kościele albo się jest albo nie jest. Tak jak nie można być i nie być w ciąży tak również nie można być i nie być w Kościele. Ci którzy nie przyjeli Ewangelii nie są w Kościele i w żaden sposób do niego nie przynależą. Mogą być jedynie z Nim powiązani, bo stanowią jego cel misyjny i tak przetłumaczono to w angielskiej wersji dokumentu (related). Te kręgi to zwykła nadinterpretacja dokonana w "duchu Soboru" a nie jego literze. Ten dokument nie daje najmniejszych podstaw do nauki o "kręgach przynależności". Co najwyżej można mówić o kręgach, w których Prawda w Pełni zawarta w Kościele może być mniej lub bardziej obecna.

    www.objawienia.info - objawienia prywatne uznane przez Kościół katolicki.
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Klara (oporna uczennica Pańska) 9.02.2012, 21:44

    > Co najwyżej można mówić o kręgach, w których Prawda w Pełni zawarta w Kościele może być mniej lub bardziej obecna. <



    I takie jest właściwe rozumienie owych nieszczęsnych "kręgów".


    Nie chodzi wcale o twierdzenie, jakoby wszyscy - w tym chrześcijanie innych wyznań, wyznawcy innych religii i niewierzący - byli stricte włączeni w Kk, czyli byli członkami tegoż Kościoła.


    Fakt,em jest,  że przekazywane treści mogą być niezrozumiałe lub źle interpretowane.


    Ale jak na razie, omawiany podręcznik ma akceptację odpowiedniej Komisji i służy jako pomoc studentom teologii dogmatycznej.


    Inna sprawa, że jest przeznaczony na konkretnego grona odbiorców - prawdopodobnie podczas wykładów studenci otrzymują właściwą interpretację tekstu - a nie dla "szaraczków".

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|Klara (oporna uczennica Pańska) 9.02.2012, 22:09

    > Co najwyżej można mówić o kręgach, w których Prawda w Pełni zawarta w Kościele może być mniej lub bardziej obecna. <
     
    I takie jest właściwe rozumienie owych nieszczęsnych "kręgów".
    Nie chodzi wcale o twierdzenie, jakoby wszyscy - w tym chrześcijanie innych wyznań, wyznawcy innych religii i niewierzący - byli stricte ...


    Dorzucę jeszcze, iż w tym  rozważaniu dogmatycznym chodzi po prostu o to, że Kk posiada pełnię Objawienia i przechował nienaruszonym Depozyt Pana naszego (sakramenty), że najkrótszą drogą prowadzącą ku zbawieniu jest po prostu nie tylko formalna przynależność do tegoż Kościoła.


    Przy tym, Kościół hierarchiczny głosi, że nadzieja zbawienia jest również dla całej ludzkości, bo wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi, że także można się zbawić nie należąc formalnie do Kk, ale i że zbawienia tego wszyscy dostąpią dzięki Kościołowi, który jest założonym przez Jezusa.


    W ten sposób wyznajemy właśnie, iż - nie ma zbawienia poza Kościołem, ale i, że zbawienie poprzez Kościół obejmuje wszystkie istoty ludzkie, niezależnie od stopnia ich wiary.


    Przy tym, warto zaznaczyć, że liczbę potępionych zna jedynie Bóg, no - może i Lucyfer też.

    "Czasem się czuję jak... młody Piłsudski do chłopstwa na rynku w Kielcach przemawiający! " e-mail: [email protected]
    Odpowiedz
  • Re: Kręgi przynaleznosci do koscioła|BRMTvUngern-Sternberg(Agora do w 10.02.2012, 16:05

    tak !

    Nie mogąc Giertychowi sprostać,musieli wnet kompleksów dostać.Bo jak uczy Freud profesor :w człowieku rodzi się agresor,gdy mu o sobie złe mniemanie nasuwa z innym porównanie.Nikt nie godzi się z ochotą z tym że zwykłym jest idiotą.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook