Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Kosciol przeciw zlu...

dodano: 26.05.2019, 14:47
akcje wątku: drzewko

Autor: Ateistyczny lewak

Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.

Od poczatku swojego istnienia nasz kosciolek byl przeciwko zlu, najpierw pozyczyli sobie okrutnego boga, takiego ktory ciezko karal za byle co, pozniej wmowili swoim owieczkom I baranom ze to co widza to I tak male piwo bo dopiero po smierci kazdy z nich (owieczek I baranow) stana oko w oko z tymze pozyczonym bogiem w celu wyjasnien zlych postepkow I otrzymaniu odpowiednio ciezkiej kary… w piekle oczywiscie. Owieczki I barany w to uwierzyly… paranoicznie obawiaja sie spotkania oko w oko a tym bardziej wiecznej kary… Dobre, co???

Wydawlaloby sie, ze dni zla sa policzone, ze nastanie raj… ale wlasnie wtedy na scene wchodzi nasz kosciolek, ten sam ktory koniecznie chce zwalczyc zlo, zaczynaja sie nauki kosciola, no I sprawy sie komplikuja… Najpierw kosciol, metoda prawdy wcielonej, wciela owieczkom I baranom, ze bez kosciola nie ma zbawienia, zbawionym moze byc tylko ten ktorego bogu zarekomenduje kosciol, przestaje byc waznym jak dana owieczka czy baran zyje, przestaje sie liczyc, ze zyja wedlug “slowa bozego” od tej chwili liczy sie czy dana owieczka lub baran zasluza sie kosciolowi, to, I tylko to decyduje o zbawieniu. Kiedy owieczki I barany maja te prawde wcielona, wcielona, kosciol wpada na pomysl zeby zmniejszyc kary za grzechy wymyslajac czysciec, teraz przeklety, normalnie, grzesznik uzyskuje mozliwosc wstawiennictwa modlitewnego w celu przekonania Stworcy, ze ten maminsyn nie byl az takim maminsynem I zamiast piekla dostaje czysciec. To blyskawicznie prowadzi do nastepnego usprawnienia w walce ze zlem, mianowicie, stac cie na grzeszenie to grzesz, pieklo jest tylko dla biednych… I tu cala motywacja “bycia” dobrym, porzadnym czlowiekiem pryska jak banka mydlana, kosciol sprzedaje odpusty za grzechy, biznes idzie wspaniale… po co wiec namawiac ludzi do zycia wedlug “slowa bozego” kiedy tyle kasy mozna na grzeszeniu zrobic. Ale to nie wszystko, wkrotce kosciol wpada na jeszcze lepszy pomysl… spowiedz… to (spowiedz) ma sluzyc wyciagniecie kasy od kazdego, nawet za najdrobniejsze przewinienie. Teraz pozostaje jedynie wyszukiwanie zla we wszystkim, co tez kosciolek czyni, nie ma juz zadnej przyjemnosci ktora nie bylaby grzechem, kazda nowa idea jest uznawana za zlo ale spowiedz jest po to zeby kazdy mogl przyjsc I za drobna oplata (mandat) I kilka zdrowasiek wyjsc oczyszczonym z popelnionego zla… poprzeczka dobra opada zupelnie, zlo sie szerzy, kosciol wszedzie widzi zlo bo wszyscy sa zli, nowe prawa kosciola upewniaja kazdego, ze jest zlym. Nie idzie juz zyc bez koniecznosci spowiedzi co piatek a jesli znajdzie sie jakis zyjacy swiety to proboszc zapyta “co, nie byles u spowiedzi???, jestes heretykiem albo lewakiem”.

Tak, to kosciol dobra idee zamienil w narzedzie masowej produkcji maminsynow ktorzy za porownanie szukaja przykladu czy ktos wczesniej uczynil cos bardziej barbarzynskiego, jesli tak, to maminsynizm jest usprawiedliwiony… ale kosciol walczy ze zlem.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook