reklama

Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Kiedy zamiast Jezusa wybiera się Barabasza?

dodano: 20.11.2013, 10:40
akcje wątku: drzewko

Dokładnie w takich sytuacjach jakie ostatnio odbiły się echem w przestrzeni publicznej: 

Oblanie farbą pracy "Adoracja" Jacka Markiewicza w CSW 

Przerwanie spektaklu "Do Damaszku" Jana Klaty

Spalenie instalacji "Tęcza" Julity Wójcik 

Zakłócenie dyskusji o gender u Dominikanów w Warszawie 

Zakłócenie spotkania międzyreligijnego 13 listopada br. w katedrze metropolitalnej w Buenos Aires w Argentynie 

Aby uzmysłowić sobie na czym ten ewangeliczny wybór polega warto skorzystać z nadal aktualnego opracowania ks. Alfreda Cholewińskiego zamieszczonego na portalu Mateusz: 

Jezus Chrystus ze swoim przykazaniem miłości do nieprzyjaciół oraz z zasadą nieopierania się złu stanął na antypodach tej sprawiedliwości, która w świecie jest powszechnie stosowana. Sprawiedliwość świata wymaga, by na przemoc odpowiedzieć przemocą, na krzywdę odwetem. Wroga można nienawidzić, należy go wyeliminować, dać mu porządną nauczkę, trzeba się przed nim bronić. Duch Jezusowy jest odwrotnością tego wszystkiego.

To przeciwstawienie tych dwóch typów sprawiedliwości znalazło swój dramatyczny wyraz w pewnej ważnej sekwencji procesu Jezusa. Piłat przekonany o niewinności Jezusa, ale jednocześnie nie wiedząc, jak wybrnąć z tej niewygodnej dla siebie sytuacji, postanowił skorzystać ze zwyczaju amnestii udzielanej jakiemuś jednemu więźniowi z okazji święta Paschy. O tym, jaki więzień wyjdzie na wolność, decydował lud. Piłat zaproponował Żydom dwóch kandydatów: Jezusa i Barabasza. Ten ostatni nie był pierwszym lepszym pospolitym mordercą. Bardzo wielu biblistów jest dziś zdania, że ów znaczny więzień, jak go określa ewangelista Mateusz (zob. Mt 27,16), należał do skrajnego stronnictwa zelotów, może nawet był jednym z jego przywódców. Zeloci zaś, to najbardziej na całego idący patrioci i nacjonaliści żydowscy tamtych czasów, odznaczający się nieprzejednanym stanowiskiem wobec okupantów rzymskich, panowaniu których nad Izraelem należy położyć kres przemocą, akcją podjazdową, wywołaniem zbrojnego powstania, organizowaniem zamieszek ulicznych. Typowa sprawiedliwość świata ucieleśniona w Barabaszu! Toteż człowiek ten, który w ramach jakiejś akcji sabotażowej zabił jakiegoś Rzymianina lub osobę sympatyzującą z Rzymem, wcale nie był za to piętnowany przez opinię społeczną, wprost przeciwnie, uchodził w oczach wielu za bohatera.

W Jezusie jest ucieleśniona zupełnie inna mentalność. On nie tylko uczy, że wroga należy kochać tak jak brata i że nie trzeba się opierać niesprawiedliwości, którą on wyrządza; Jezus za chwilę zademonstruje to wszystko w swoim własnym ciele. Gdy Żydzi przyjdą Go aresztować, Piotr będzie chciał Go bronić mieczem. Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną — odpowie mu Jezus (Mt 26,52). Całe zaś Jego zachowanie się w czasie męki, najlepiej oddają prorocze słowa z Księgi Izajasza: Nękany, pozwolił się upokorzyć i nie otworzył ust. Jak baranek prowadzony na rzeź, jak owca niema wobec tych, którzy ją strzygą, nie otworzył ust (por. Iz 53,7). Na krzyżu, otoczony swymi wrogami, którzy się z Niego śmieją i naigrawają, Jezus nie przeklina ich, nie ciska na nich gromów potępienia, ale modli się: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34).

Barabasz i Jezus — dwa zupełnie przeciwstawne rodzaje sprawiedliwości! Kogo wybieracie? Tłum woła — Wypuść nam Barabasza! (por. Łk 23,18). Dziwne? Wcale nie! Świat wyczuł w Barabaszu identyczność myśli, tę samą logikę życiową, tego samego ducha. Wybierając go, świat po prostu upomniał się o to, co swoje.

A teraz pomyślmy: Gdybyśmy my stali tam przed trybunałem Piłata i gdyby od nas uzależniono życie lub śmierć Jezusa kogo byśmy wybrali? Barabasza czy Jezusa? Każdy z nas myśli w tej chwili: Ja bym wybrał bez wahania Jezusa!

To nie było tylko pytanie retoryczne. W rzeczywistości każdego dnia dokonujemy i my także tego wyboru, i wybieramy, niestety, też Barabasza. Robisz to na przykład, gdy w stosunku do twojego męża stosujesz przemoc psychiczną, nie rozmawiając z nim przez kilka dni. Dzieje się to także, gdy rodzice swoimi łzami i okazywaniem, jacy to oni są nieszczęśliwi, wymuszają na swych dzieciach taki wybór kierunku studiów, którego one same nigdy by nie wybrały. Odrzucenie Jezusa ma miejsce ilekroć jesteśmy twardzi, nieustępliwi, ilekroć przez jakiś subtelny, wyrafinowany szantaż naginamy drugiego do podporządkowania się naszej woli. Wybór przeciw Chrystusowi dokonuje się tam, gdzie w życiu politycznym i społecznym głosi się i realizuje walkę klas, stosowanie przemocy, bronienie swoich praw przemocą. Za każdym razem, gdy myślimy w takich kategoriach lub wybieramy taką drogę działania, kłania się nam Barabasz i dziękuje za swoje uwolnienie.

25 czerwca 1982 r. 

http://mateusz.pl/ksiazki/chpo/chpo4-08.htm

  • Re: Kiedy zamiast Jezusa wybiera się Barabasza?|zwykłykatolik 20.11.2013, 11:31
    "Czyli Jezus Sam wybrał Barabasza, gdy wyrzucił kupców ze Świątyni?"
    Nie, bo gdyby podobnie uczynili gospodarze katedry w Buenos Aires z kupcami (bo jak inaczej można nazwać tych, którzy przy pomocy modlitwy różańcowej chcieli przeforsować własny pogląd) to wtedy ten wybór okazałby się barabaszowym.
    Odpowiedz
  • Re: Kiedy zamiast Jezusa wybiera się Barabasza?|Oscar38 20.11.2013, 13:24
    o jakie piekne heretyckie bajanie Paw.la. Ostatni raz mialem takie wspaniale przemyslenia w liceu, .

    Z przyjmenoscia rozbije w pyl te hipisowskie glupotki.

    Paw.le:

    a) po pierwsze i najwazniejsze: wrog Kosciola nie atakuje mnie, ale atakuje Kosciol, cialo Jezusa, i broniac Kosciola, nie bronie siebie swojego stanu posiadania, swojego zoladka, tylko swojej Matki. Nie bronie siebie.
    Idac twoja hipisowska logika trzeba byloby potepic wszystkich rycerzy/zolnierzy walczacych i oddajacych zycie za Kosciol albo za Ojczyzne.
    Na szczescie na takie wnioski pozwalaja sobie tylko ludzie spoza Kosciola, albo kompletni heretycy.

    b) Drogi Paw.le wychodzi twoja karygodna nieznajomosc Ewangelii.

    W zacytowanym fragmencie Jezus kazal odlozyc miecz dlatego ze jego uzycie zburzylo by plan Zbawienia jaki Bog mial dla ludzi. Pare wersow wczesniej masz DOKLADNE wyjasnienie sytuacji, czyli:
    czasy kiedy trzeba bylo chodzic z kijkiem i kiedy byl Jezus niedlugo sie skoncza. Niedlugo Jezus odejdzie i jak go nie bedzie to TRZEBA BEDZIE CZASAMI UZYC MIECZY. To jest wyraznie i jasno napisane w Ewangelii. Ale trzeba Ewangelie rozumiec jako Ewangelie, a nie jako podrecznik dobroludzizmu hipisizmu.
    Wzmiankowany przeze mnie fragment to Łk 22.35-38
    Polecam go sobie przemedytowac.
    Odpowiedz
  • Re: Kiedy zamiast Jezusa wybiera się Barabasza?|Polipid3 20.11.2013, 13:39
    bzdury ... nie warto komentować ...
    Nie przeszkadzajmy złu!!! niech się krzewi?
    Odpowiedz
  • Re: Kiedy zamiast Jezusa wybiera się Barabasza?|Oscar38 20.11.2013, 15:31
    Musze tu dodac jeszcze jedna rzecz: kolega Paw.el zapewne uwaza ze piszac takie rzeczy opiera sie na wlasnym osadzie podpartym "czytaniem Ewangelii" (jak jest z tym czytaniem Ewangelii to juz udowodnilem post wczesniej), co w istocie sprowadza sie do sluchania Magisterium Swietego Widzimisie, a nie Magistrerium Kosciola.

    Gdyby zaglebic sie w owo Magisterium Swietego Widzimisie, to tak naprawde odkryjemy ze jest ono kalka tego co funkcjonuje w kulturze masowej i mass mediach, a to z kolei jest kalka nauczania heretyckich sekt od setek, jak nie od tysiacy lat.

    Niestety trzeba wybrac - albo nauka Kosciola, albo nauka Swiadkow Jehowy, Arian i innych.
    Odpowiedz
  • Re: Kiedy zamiast Jezusa wybiera się Barabasza?|zwykłykatolik 20.11.2013, 18:24
    Oscarze, nawet nie próbowałeś zrozumieć?
    Odpowiedz
  • Re: Kiedy zamiast Jezusa wybiera się Barabasza?|zwykłykatolik 20.11.2013, 19:17
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

reklama

Nowy użytkownik:

Wypełnij wszystkie pola: