Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"

dodano: 20.05.2019, 11:14
akcje wątku: drzewko

Autor: Teofila (w podróży)

Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.

W małżeństwie są ci, którzy chcą sobie ślubować miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz że się nie opuszczą aż do śmierci. 

W "kociołapstwie" - ci, którzy NIE CHCĄ sobie tego ślubować.

  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|tia 20.05.2019, 11:42
    Co to "kociołapstwo", bo na pewno żaden termin prawny. A jeżeli coś takiego istnieje, że sobie ludzie ślubować nie chcą, co ci do tego? Teofilo, katoliczko, nie osadzaj, nie bądź jak skończona hipokrytka, będąc tym samym podobna do ateistów, którzy osądzają twój Kościół.
    Bóg w osobach trzech: Ojciec - przestrzeń, Syn - materia, Duch Święty - energia. Jeżeli wierzyć, że w każdych mitach znajduje się ziarnko prawdy, to zastanawiająca jest ta struna głosowa Boga, która na początku domagała się światła. To na pewno superstruna, dzięki której możliwe było świetliste Słowo.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|Teofila (w podróży) 20.05.2019, 11:54

    Co to "kociołapstwo", bo na pewno żaden termin prawny. A jeżeli coś takiego istnieje, że sobie ludzie ślubować nie chcą, co ci do tego? Teofilo, katoliczko, nie osadzaj, nie bądź jak skończona hipokrytka, będąc tym samym podobna do ateistów, którzy osądzają twój Kościół.


    "Kociołapstwo" to nowoczesna nazwa konkubinatu.

    Ludzie lubią nowe terminy, do starych jakoś mają wstręt, nie wiedzieć czemu.

    Ale jeśli panu nie pasuje "kociołapstwo", to niech se pan tam wstawi "konkubinat" i będzie cacy.



    > A jeżeli coś takiego istnieje, że sobie ludzie ślubować nie chcą, co ci do tego?

    Nic, stwierdzam fakt.

    Boli?



    >katoliczko, nie osądzaj


    http://www.fronda.pl/forum/katolicy-nie-sadzcie,94158.html

    https://www.fronda.pl/forum/bat-na-katolikow-nie-osadzaj,54988.html
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|mariaelena 20.05.2019, 14:17

    Co to "kociołapstwo", bo na pewno żaden termin prawny. A jeżeli coś takiego istnieje, że sobie ludzie ślubować nie chcą, co ci do tego? Teofilo, katoliczko, nie osadzaj, nie bądź jak skończona hipokrytka, będąc tym samym podobna do ateistów, którzy osądzają twój Kościół.


    Nikt tu nikogo nie osądza. Powiedzenie jak każde inne i żadne novum. Podobnie jak powiedzenie "żyć na kartę rowerową", "żyć na kocią łapę" od daena funkcjonuje w języku potocznym.
    Formalnie zwie się to konkubinat.
    I nikt tu nie osądza(chyba, że to było- raczej jest, patrząc po formie twojej wyppwiedzi, twoim zamiarem). Jest to tylko stwierdzenie faktu życia w związku nieformalnym(czytaj: nie przyklepanym pieczątką urzędnika państwowego czy notariusza łączącego w swej osobie prywatnego przedsiębiorcę i funkcjonariusza publicznego poprzez czynności notarialne w formie aktu notarialnego, które zgodnie z prawem mają charakter dokumentu urzędowego)
    "Dzięki ci Boże, że nie jestem jak ten katol"- interpretacja wg antykatoli
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|tia 20.05.2019, 16:14

    Nikt tu nikogo nie osądza. Powiedzenie jak każde inne i żadne novum. Podobnie jak powiedzenie "żyć na kartę rowerową", "żyć na kocią łapę" od daena funkcjonuje w języku potocznym.
    Formalnie zwie się to konkubinat.
    I nikt tu nie osądza(chyba, że to było- raczej jest, patrząc po formie twojej wyppwiedzi ...


    "Kociołapstwo" - yhy, nikt nie osądza, pogarda naturalna. Żaden człowiek nie żyje na kocią łapę i nie jest i nie jest "kociołapkiem". Szczęśliwie czas jest bliski, jak Polska sama z własnej woli nie będzie chciała, to ONZ i UE doprowadzi sprawę do porządku, tym bardziej, że Kościół jest już skompromitowany.
    Bóg w osobach trzech: Ojciec - przestrzeń, Syn - materia, Duch Święty - energia. Jeżeli wierzyć, że w każdych mitach znajduje się ziarnko prawdy, to zastanawiająca jest ta struna głosowa Boga, która na początku domagała się światła. To na pewno superstruna, dzięki której możliwe było świetliste Słowo.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|mariaelena 20.05.2019, 16:56

    "Kociołapstwo" - yhy, nikt nie osądza, pogarda naturalna. Żaden człowiek nie żyje na kocią łapę i nie jest i nie jest "kociołapkiem". Szczęśliwie czas jest bliski, jak Polska sama z własnej woli nie będzie chciała, to ONZ i UE doprowadzi sprawę do porządku, tym bardziej, że Kościół jest już skompromitowany.


    Teraz ha zapytam: piłeś coś czy cię ściana wyhaczyła?
    Wolnościowiec odwołujący się do urzędniczych rozporządzeń, bredzący o "przymusie państwowym", a łaknący jak kania dżdżu przymysu zewnętrznego...
    "Mus chemitralsy działajom" albo "halucynogenki obrodziły", znaczy wziął je zamiast grzybków mun..., bo człowiek w pełni świadom tak bełkotać nie uradzi.
    I jeszcze szczęśliwości w tym upatruje.

    "Dzięki ci Boże, że nie jestem jak ten katol"- interpretacja wg antykatoli
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|tia 20.05.2019, 22:46

    Teraz ha zapytam: piłeś coś czy cię ściana wyhaczyła?
    Wolnościowiec odwołujący się do urzędniczych rozporządzeń, bredzący o "przymusie państwowym", a łaknący jak kania dżdżu przymysu zewnętrznego...
    "Mus chemitralsy działajom" albo "halucynogenki obrodziły", znaczy wziął je zamiast grzybków mun..., bo człowiek w pełni świadom tak bełkotać nie uradzi.
    I jeszcze szczęśliwości ...


    Wolnościowiec ograniczony do pewnego porządku prawa, który zna, a z którym się w pełni nie zgadza, widząc konieczność stosownych nowelizacji źródeł prawa.
    Bóg w osobach trzech: Ojciec - przestrzeń, Syn - materia, Duch Święty - energia. Jeżeli wierzyć, że w każdych mitach znajduje się ziarnko prawdy, to zastanawiająca jest ta struna głosowa Boga, która na początku domagała się światła. To na pewno superstruna, dzięki której możliwe było świetliste Słowo.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|mariaelena 20.05.2019, 23:09

    Wolnościowiec ograniczony do pewnego porządku prawa, który zna, a z którym się w pełni nie zgadza, widząc konieczność stosownych nowelizacji źródeł prawa.


    Ograniczony. Pełna zgoda. Nie wolny. Wręcz zniewolony wizją szczęśliwości z urzędniczego nadania.

    "Dzięki ci Boże, że nie jestem jak ten katol"- interpretacja wg antykatoli
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|tia 20.05.2019, 12:01
    "Nic, stwierdzam fakt.
    Boli?"

    Nie, mnie nie boli, jako wolnościowiec wspieram związki partnerskie, aby jakieś obrzydlistwa wyjęte z komunistycznej nowomowy nie powstawały - "kociołapstwo". Dlatego związki partnerskie są potrzebne, aby budować kulturę języka, a nie jakieś potworki słowotwórcze wymyślać na miarę peerelowskiej epoki.

    I to, że nie chcą sobie ludzie ślubować czegoś, czego pewni nie są, popieram w 100%.
    Bóg w osobach trzech: Ojciec - przestrzeń, Syn - materia, Duch Święty - energia. Jeżeli wierzyć, że w każdych mitach znajduje się ziarnko prawdy, to zastanawiająca jest ta struna głosowa Boga, która na początku domagała się światła. To na pewno superstruna, dzięki której możliwe było świetliste Słowo.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|Teofila (w podróży) 20.05.2019, 12:03

    "Nic, stwierdzam fakt.
    Boli?"

    Nie, mnie nie boli, jako wolnościowiec wspieram związki partnerskie, aby jakieś obrzydlistwa wyjęte z komunistycznej nowomowy nie powstawały - "kociołapstwo". Dlatego związki partnerskie są potrzebne, aby budować kulturę języka, a nie jakieś potworki słowotwórcze wymyślać na miarę peerelowskiej epoki.

    I to, że nie chcą sobie ludzie ślubować ...


    >Dlatego związki partnerskie są potrzebne, aby budować kulturę języka,



    :DDDDDDDDDDDDDDd


    Bomba!



    >I to, że nie chcą sobie ludzie ślubować czegoś, czego pewni nie są, popieram w 100%.

    Ja tam bym nie chciała tworzyć związku z facetem, który nie jest pewny, że mnie kocha i że chce mi być wierny. Jak również ma wątpliwości co do swojej uczciwości.

    No, ale co kto lubi, prawda?...
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|ℳrohny 20.05.2019, 12:13

    >Dlatego związki partnerskie są potrzebne, aby budować kulturę języka,

    :DDDDDDDDDDDDDDd

    Bomba!

    >I to, że nie chcą sobie ludzie ślubować czegoś, czego pewni nie są, popieram w 100%.

    Ja tam bym nie chciała tworzyć związku z facetem, który nie jest pewny, że mnie kocha i że chce mi być wierny. Jak ...


    Ślubował, a potem sąd biskupi stwierdził, „że nie ślubował”. Spędził z nią 10 lat, a małżeństwa nie było.
    Mrohens zevende bier
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|tia 20.05.2019, 12:17

    Ślubował, a potem sąd biskupi stwierdził, „że nie ślubował”. Spędził z nią 10 lat, a małżeństwa nie było.


    ^
    Bóg w osobach trzech: Ojciec - przestrzeń, Syn - materia, Duch Święty - energia. Jeżeli wierzyć, że w każdych mitach znajduje się ziarnko prawdy, to zastanawiająca jest ta struna głosowa Boga, która na początku domagała się światła. To na pewno superstruna, dzięki której możliwe było świetliste Słowo.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|Teofila (w podróży) 20.05.2019, 12:19

    Ślubował, a potem sąd biskupi stwierdził, „że nie ślubował”. Spędził z nią 10 lat, a małżeństwa nie było.


    Bardzo to jest sprawiedliwe.

    Jeżeli ktoś ślubował, a ten drugi nie ślubował, tylko kłamał/udawał/oszukiwał (wpisać dowolne) to znaczy, że obustronnej przysięgi nie było.

    A małżeństwo jest przysięgą obustronną.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|ℳrohny 20.05.2019, 12:31

    Bardzo to jest sprawiedliwe.

    Jeżeli ktoś ślubował, a ten drugi nie ślubował, tylko kłamał/udawał/oszukiwał (wpisać dowolne) to znaczy, że obustronnej przysięgi nie było.

    A małżeństwo jest przysięgą obustronną.


    Fajn un git, tylko dlaczego dopiero po 10 latach?
    Mrohens zevende bier
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|Teofila (w podróży) 20.05.2019, 16:37

    Fajn un git, tylko dlaczego dopiero po 10 latach?


    A dlaczego ktoś po 20 latach przypomina sobie, że 20 lat wcześniej został zgwałcony?
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Jedna zasadnicza różnica między małżeństwem i "kociołapstwem"|ℳrohny 20.05.2019, 16:50

    A dlaczego ktoś po 20 latach przypomina sobie, że 20 lat wcześniej został zgwałcony?


    Podobno 3/4 związków zawartych w K.Kat. ma wadę prawną, czyli nie istnieje.
    Mrohens zevende bier
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook