Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...

dodano: 12.06.2019, 11:31
akcje wątku: drzewko

Autor: AnnaMS

„Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10

Janusz Świtaj, którego historia w 2007 r. stała się początkiem dyskusji o eutanazji, dziś świętuje obronę swej pracy magisterskiej. - Obrona zaliczona na 5 - napisał na Facebooku.

W wieku niespełna 18 lat uległ w 1993 r. wypadkowi motocyklowemu. W 2007 r. złożył do sądu wniosek o odłączenie go od aparatury podtrzymującej życie. Połowa Polaków była wówczas za tym, żeby Świtajowi „pomóc godnie odejść”. Przeciw było tylko 36 proc. Wtedy na scenę wkroczyła Anna Dymna. Zaproponowała mu pracę w swej fundacji. Mężczyzna  otrzymał też wózek, który pozwolił mu opuścić łóżko. Najpierw zdał maturę, potem podjął studia na psychologii. Minęło zaledwie kilkanaście miesięcy od jego dramatycznego wołania, a był już w stanie otworzyć sezon motocyklowy, jadąc na swym wózku na czele kawalkady motocykli.

https://info.wiara.pl/doc/5639986.Chcial-eutanazji-dzis-swietuje-obrone-pracy-magisterskiej

Kiedyś w wywiadzie na pytanie: Woli Pan dziękować Bogu? – odpowiedział:

Tak, codziennie wieczorem odmawiam modlitwy, a potem rozmawiam z Nim swoimi słowami. Dziękuję za każdy przeżyty dzień i proszę, aby moi rodzice mieli siły do dalszej opieki nade mną.

Cała rozmowa tu:

https://www.gosc.pl/doc/5005260.Juz-sie-oczyscilem

 

  • Re: Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...|Teofila (w podróży) 12.06.2019, 11:35
    Deo gratias!

    Pan Bóg jest wielki, wielka jest Jego potęga!

    +++
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...|Miecz Damoklesa 12.06.2019, 11:43

    Deo gratias!

    Pan Bóg jest wielki, wielka jest Jego potęga!

    +++


    Tu akurat potęga Anny Dymnej okazała się potężniejsza.
    "Dmuchanie na zimne jest czynnością idiotyczną i ta czynność tak się upowszechniła, że żyjemy idiotycznymi frazesami, bojąc się poparzyć tym, co zimne". (tia do agnes32 19 maja 2019, koloryzowane)
    Odpowiedz
  • Re: Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...|Ola 12.06.2019, 11:44
    Gdyby było wiadomo czy przed wypadkiem był gorliwym katolikiem czy nie był, to zależnie od tego, podziękowania Panu Bogu czego innego by dotyczyły. Bo skoro sam złożył wniosek o swoje uśmiercenie to już o czymś świadczy.
    Odpowiedz
  • Re: Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...|AnnaMS 12.06.2019, 11:46

    Gdyby było wiadomo czy przed wypadkiem był gorliwym katolikiem czy nie był, to zależnie od tego, podziękowania Panu Bogu czego innego by dotyczyły. Bo skoro sam złożył wniosek o swoje uśmiercenie to już o czymś świadczy.


    O Boże, jak dobrze, że nie jestem jako ci grzesznicy...
    „Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10
    Odpowiedz
  • Re: Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...|Vagabond 12.06.2019, 12:19
    We are old, we are young, we are in this together / Vagabonds and children, prisoners forever / With pulses a-raging and eyes full of wonder / Kicking out behind us again • https://www.youtube.com/watch?v=yJjj0hHBvDg
    Odpowiedz
  • Re: Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...|AnnaMS 12.06.2019, 17:36

    Anna Dymna wielka jest.

    https://i.iplsc.com/anna-dymna/0007BTZ5PDSX8ECI-C122-F4.jpg


    "Anna Dymna przypominała sobie czasami momenty po ciężkim wypadku samochodowym, kiedy długo była gdzieś daleko, nieprzytomna, i było jej tak jasno, ciepło. A gdy oprzytomniała, myślenie miała wyłączone, pozostały wyłącznie emocje i uczucia. — To mi dało na całe życie pewność, że człowiek za dużo kombinuje. Ma żyć, to jego obowiązek, największy zaszczyt, szansa i radość — przekonuje. Dlatego, gdy się dowiedziała, że sparaliżowany Janusz Świtaj chce poddać się eutanazji, pośpieszyła z pomocą. Teraz Świtaj jest pracownikiem fundacji, i choć jest sparaliżowany, ma komórkę, wózek i przez internet może komunikować się ze światem, wyszukując ludzi będących w potrzebie. Dla człowieka ratunkiem jest zawsze drugi człowiek — twierdzi Dymna. I przypomina, że Matka Teresa mówiła, iż nie ma gorszego cierpienia niż samotność."
    https://opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZC/niedziela201244-adymna.html
    „Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10
    Odpowiedz
  • Re: Gdyby 12 lat temu odłączono go od aparatury podtrzymującej życie...|Teofila (w podróży) 12.06.2019, 17:38

    "Anna Dymna przypominała sobie czasami momenty po ciężkim wypadku samochodowym, kiedy długo była gdzieś daleko, nieprzytomna, i było jej tak jasno, ciepło. A gdy oprzytomniała, myślenie miała wyłączone, pozostały wyłącznie emocje i uczucia. — To mi dało na całe życie pewność, że człowiek za dużo kombinuje. Ma żyć, to jego obowiązek ...


    +++
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook