Otwarte forum dyskusyjne Frondy

"Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się" (Jon 4,1)

dodano: 11.10.2017, 9:22
akcje wątku: drzewko

Autor: Teofila (w podróży)

Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.

(Jon 4,1-11)
"Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się. Modlił się przeto do Pana i mówił: Proszę, Panie, czy nie to właśnie miałem na myśli, będąc jeszcze w moim kraju? Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą. Teraz Panie, zabierz, proszę, duszę moją ode mnie, albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie. Pan odrzekł: Czy uważasz, że słusznie jesteś oburzony? Jonasz wyszedł z miasta, zatrzymał się po jego stronie wschodniej, tam uczynił sobie szałas i usiadł w cieniu, aby widzieć, co się będzie działo w mieście. A Pan Bóg sprawił, że krzew rycynusowy wyrósł nad Jonaszem po to, by cień był nad jego głową i żeby mu ująć jego goryczy. Jonasz bardzo się ucieszył [tym] krzewem. Ale z nastaniem brzasku dnia następnego Bóg zesłał robaczka, aby uszkodził krzew, tak iż usechł. A potem, gdy wzeszło słońce, zesłał Bóg gorący, wschodni wiatr. Słońce prażyło Jonasza w głowę, tak że osłabł. Życzył więc sobie śmierci i mówił: Lepiej dla mnie umrzeć aniżeli żyć. Na to rzekł Bóg do Jonasza: Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu? Odpowiedział: Słusznie gniewam się śmiertelnie. Rzekł Pan: Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem, gdzie znajduje się więcej niż sto dwadzieścia tysięcy ludzi, którzy nie odróżniają swej prawej ręki od lewej, a nadto mnóstwo zwierząt?".

Dla przypomnienia: co stało się  z a n i m  Pan Bóg przebaczył Niniwitom?

 

"Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: "Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona". 5 I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. 6 Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. 7 Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: "Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. 8 Niech obloką się w wory - <ludzie i zwierzęta> - niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. 9 Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy?" 10 Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej".

(Jon 3, 4-10)

 

To się stało: uwierzyli i odwrócili się od swojego złego postępowania. Czyli - jednym słowem:  nawrócili się.

 

  • Re: "Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się" (Jon 4,1)|AnnaMS 11.10.2017, 16:47
    Jak czytam słowa Jonasza: "Słusznie gniewam się śmiertelnie", zawsze się uśmiecham. Po pierwsze - pełna szczerość proroka przed Panem. Po drugie - Bóg nie obraża się na gniew Jonasza, ale mu cierpliwie tłumaczy swoje decyzje. Piękne!
    „Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10
    Odpowiedz
  • Re: "Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się" (Jon 4,1)|AnnaMS 11.10.2017, 16:56

    Jak czytam słowa Jonasza: "Słusznie gniewam się śmiertelnie", zawsze się uśmiecham. Po pierwsze - pełna szczerość proroka przed Panem. Po drugie - Bóg nie obraża się na gniew Jonasza, ale mu cierpliwie tłumaczy swoje decyzje. Piękne!


    Michelangelo

    http://wf2.xcdn.pl/files/17/10/06/283291_Mzzf_langelo2C_profeti2C_Jonah_02_83.jpg
    „Radość w Panu jest waszą ostoją” Ne 8, 10
    Odpowiedz
  • Re: "Gdy Bóg przebaczył Niniwitom, nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się" (Jon 4,1)|Teofila (w podróży) 12.10.2017, 8:16

    Jak czytam słowa Jonasza: "Słusznie gniewam się śmiertelnie", zawsze się uśmiecham. Po pierwsze - pełna szczerość proroka przed Panem. Po drugie - Bóg nie obraża się na gniew Jonasza, ale mu cierpliwie tłumaczy swoje decyzje. Piękne!


    :)


    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook