Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Dyskrecja

dodano: 15.05.2019, 16:04
akcje wątku: drzewko

Autor: Piech

Opuściliśmy czasy dyskrecji, czyli rozsądnego kłamstwa… Lekarz nie mówił  choremu prawdy o jego stanie zdrowia  broniąc go przed rozpaczą, dzieciom nie mówiono o seksie, żeby jak najdłużej pozostawały w niewinnej nieświadomości, a skandale ukrywano z obawy o publiczne zgorszenie. Jeszcze mój ojciec umierał, nie wiedząc w jakim jest stanie, a koleżanka nikomu nie powiedziała, że sąsiad grzebał jej w majtkach… Ten rodzaj dyskrecji skończył się raz na zawsze i nie dlatego, że ludzie stali się wrażliwsi, ale dlatego, że rewolucja informacyjna na to już nie pozwoli. A rewolucja informacyjna raczej nie buduje… bo czy naga, bezrefleksyjna i selektywna  jawność jest bardziej budująca? Czy polujący na skandale dziennikarze robią to z wrażliwości dla ofiar, a odbiorcy ich skandalizujących tekstów stają się po ich przeczytaniu bardziej empatyczni i refleksyjni? A może  dziękują jedynie Bogu, że „nie są tacy jako ten…” Dyskrecja nie musiała być czymś złym (o ile nie przechodziła w dulszczyznę), oko Wielkiego Brata jest zawsze obrzydliwe. Dobro rodzi się w cieniu (ciszy).

  • Re: Dyskrecja|Adalbert1241 15.05.2019, 16:42
    ^
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 17:18
    Dyskrecja jest czymś dobrym, ale nie jestem pewna, czy oszukiwanie pacjentów, albo krycie przestępców ma z nią wiele wspólnego.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 17:21

    Dyskrecja jest czymś dobrym, ale nie jestem pewna, czy oszukiwanie pacjentów, albo krycie przestępców ma z nią wiele wspólnego.


    W pierwszym przypadku to brak odpowiedzialności, taki człowiek może nawet zostać pozbawiony szansy na dobre przygotowanie się do śmierci. W drugim najczęściej albo wstyd, albo strach przed zemstą.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Piech 15.05.2019, 18:04

    W pierwszym przypadku to brak odpowiedzialności, taki człowiek może nawet zostać pozbawiony szansy na dobre przygotowanie się do śmierci. W drugim najczęściej albo wstyd, albo strach przed zemstą.


    Tam jest czerwony nawias (odnosnie przestepców), więc o kryciu nie ma mowy, ale zdrowiej byłoby karać, a nie ekscytować opinii publicznej (to tak jak z egzekucją...)
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 18:09

    Tam jest czerwony nawias (odnosnie przestepców), więc o kryciu nie ma mowy, ale zdrowiej byłoby karać, a nie ekscytować opinii publicznej (to tak jak z egzekucją...)


    To też prawda. Nie domyśliłam się, że nawias odnośnie przestępców.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Piech 15.05.2019, 18:24

    To też prawda. Nie domyśliłam się, że nawias odnośnie przestępców.


    Dulszczyzny, ale przestepców tez, bo to przeciez jakas jej (karna juz) odmiana...
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Piech 15.05.2019, 18:07

    Dyskrecja jest czymś dobrym, ale nie jestem pewna, czy oszukiwanie pacjentów, albo krycie przestępców ma z nią wiele wspólnego.


    Za pacjenta w trudnej sytuacji odpowiedzialni sa raczej bliscy, a oni powinni wiedzieć. Chory powinien być rozeznany, czy może wiedzieć, a nie mechanicznie zdruzgotany... Ja chciałbym, ale najblizszym osobom ... nie powiedziałbym.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 18:14

    Za pacjenta w trudnej sytuacji odpowiedzialni sa raczej bliscy, a oni powinni wiedzieć. Chory powinien być rozeznany, czy może wiedzieć, a nie mechanicznie zdruzgotany... Ja chciałbym, ale najblizszym osobom ... nie powiedziałbym.


    Ja wolałabym, żeby lekarz rozmawiał ze mną, a nie z rodziną i to ja chcę zdecydować, ile rodzina się dowie, nie lubię być traktowana, jak pakunek. Dla mnie powinno być raczej tak, że lekarz rozeznaje, jak rozmawiać z pacjentem. Przecież to widać, kiedy ktoś jest zablokowany na informacje.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 18:19

    Ja wolałabym, żeby lekarz rozmawiał ze mną, a nie z rodziną i to ja chcę zdecydować, ile rodzina się dowie, nie lubię być traktowana, jak pakunek. Dla mnie powinno być raczej tak, że lekarz rozeznaje, jak rozmawiać z pacjentem. Przecież to widać, kiedy ktoś jest zablokowany na informacje.


    Spokojnie można mówić o bocianach ;-) Dzieci nie obrażają się za Mikołaja, nie obrażą się i za bociany. Ale poważnie, tu nie chodzi o bociany, bo wiedza o tym, skąd się biorą dzieci, często zaczyna się od tego, że rosną w brzuszku u mamy, czy jakoś tak. Ale dla ochrony przed pedofilami, ważne jest uczenie dzieci o złym dotyku, żeby one same już miały jakieś przynajmniej miniumum rozeznania i ostrożności. Nie da się przecież nie spuszczać z oka non stop.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 18:19

    Spokojnie można mówić o bocianach ;-) Dzieci nie obrażają się za Mikołaja, nie obrażą się i za bociany. Ale poważnie, tu nie chodzi o bociany, bo wiedza o tym, skąd się biorą dzieci, często zaczyna się od tego, że rosną w brzuszku u mamy, czy jakoś tak. Ale dla ochrony przed ...


    Miało być niżej.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Piech 15.05.2019, 18:22

    Ja wolałabym, żeby lekarz rozmawiał ze mną, a nie z rodziną i to ja chcę zdecydować, ile rodzina się dowie, nie lubię być traktowana, jak pakunek. Dla mnie powinno być raczej tak, że lekarz rozeznaje, jak rozmawiać z pacjentem. Przecież to widać, kiedy ktoś jest zablokowany na informacje.


    Ja też chciałbym (i pewnie każdy). Znam osoby, które leząc na łozu smierci CHCIAŁY wstawać do pracy... Niestety, tu pojawia sie juz współodpowiedzialnosć (dotyczy rzecz jasna najblizszych sobie osób, a nie przypadkowych)
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 18:30

    Ja też chciałbym (i pewnie każdy). Znam osoby, które leząc na łozu smierci CHCIAŁY wstawać do pracy... Niestety, tu pojawia sie juz współodpowiedzialnosć (dotyczy rzecz jasna najblizszych sobie osób, a nie przypadkowych)


    W każdym razie, niezależnie jak ktoś radzi sobie z rodziną i swoimi emocjami w realacjach z nią, ważne też, żeby nie oszukiwać go do samej śmierci, bo może umrzeć w ciężkich grzechach. To nie są żarty.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 17:22
    A dzieci utrzymywane w niewiedzy, są łatwiejszym łupem dla pedofila.
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Piech 15.05.2019, 18:00

    A dzieci utrzymywane w niewiedzy, są łatwiejszym łupem dla pedofila.


    Miedzy niewiedzą, a wszechobecna podejrzliwością (niszcząca więzi społeczne i upowszechniajaca jakaś neurozę) jest zwykła powsciagliwośc i ostroznbosć (obecna zawsze)
    Odpowiedz
  • Re: Dyskrecja|Agnes32 15.05.2019, 18:07

    Miedzy niewiedzą, a wszechobecna podejrzliwością (niszcząca więzi społeczne i upowszechniajaca jakaś neurozę) jest zwykła powsciagliwośc i ostroznbosć (obecna zawsze)


    To prawda. Nie można, a przynajmniej nie powinno się przesadzać z przedwczesnym edukowaniem dzieci, ale w wątku była przecież mowa o tym, że wcale się z nimi nie rozmawiało.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook