Otwarte forum dyskusyjne Frondy

"Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości

dodano: 12.07.2018, 13:58
akcje wątku: drzewko

Autor: Zawistowski2

To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.

Szykuje się obowiązkowa śłużba wojskowa :(

Elżbieta Witek (rzecznik PiS) jednoznacznie stwierdziła, że obowiązkowa służba wojskowa powróci, a nawet wyjawiła jej szczegóły.

– Obowiązkowa służba będzie obowiązywać roczniki +1998. Młodzi po badaniach, jeśli się nie uczą, będą kierowani do koszar. Powołanie trafi nawet do rezerwistów oraz osób u których dawniej przyznano grupę D – powiedziała.

https://pikio.pl/obowiazkowa-sluzba-wojskowa-powolanie-moze-trafic-do-kazdego/

Są też głosy wskazujące, że ZSW to sposób na zniewieścienie mężczyzn wg Antoniego Macierewicza " szansą na wielki skok cywilizacyjny tych osób, które w nim są, a także na budowę własnej osobowości i służbę narodowi oraz może być wielką przygodą osobistą. "

Pamiętam czasy ZSW, mnie ten zaszczyt minął, ale opowieści kupli pamiętam. Oto kilka sposbów ratowania męskości.

1. Gra w piegi.
Żołnierz (prawdziwy facet) robi klocka na stole. Młodzi żołnierze poproszeni są (jakimś sposobem) o oparciem się brodą o brzeg stołu a wtedy żołnierz wali deską w klocka, powdoując rozbryzgi i śmieszne piegi na twarzach kolegów.

2. Dyskoteki (kumpel mówił, że to go poniewierało najmocniej). Połowa panów zdejmuje czapki a połowa zostaje w czapeczkach. Ci drudzy to "mężczyźni" a tamci "panie". Panowie proszę panie i się bawimy.

3. Walenie konia na czas. (bez opisu, rozkaz wydaje dowódca)

4. Oddział karny. Panowie mieli do układanie betonowe, ciężkie płyty. Zaproszona niewiasta opalała się obok w bikinii. Taka fantazja dowodztwa.

Oprócz zorganizowanych programów, były też oczywiście kawały indywidulne, np. włożenie śpiącemu koledze penisa w spiralę grzałki do wody.

Przy tych i podobnych programach wdrażania męstwa, pospolita popijawa na umur, to norma i zwyczajność. Zwyczajność, która stopniowo rysuje społeczny obraz mężczyzny a później ojca - targanego chucią psa, traktowanego jak pies i myślącego o głownej frajdzie: pozwoleniu żony na zalanie pały

  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Gurb 12.07.2018, 15:14
    Grube :-)
    Teczowy gnojek.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Ligure 12.07.2018, 17:16
    Miejmy nadzieję, ze jednak nie nastąpi powrót tej najbardziej patologicznej instytucji PRL-u. Nigdy przedtem, ani później nie miałem styczności z bardziej zdegenerowanym środowiskiem.
    Będziemy działać wspólnie na rzecz naszej odnowy, narodzin wspólnego luksusu, przyszłych splendorów i Powszechnej Republiki.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Niechodliwy 12.07.2018, 17:39
    Zachwyca mnie Pan Panie Zawistowski. Czasami z się z Panem zgadzam w stu procentach w innych przypadkach w ogóle. Wygląda na to, że albo Pan się musi przechrzcić na ateuszyzm-lewakizm, albo ja muszę znaleźć sobie niewolnicę seksualną w tradycyjnym modelu rodziny. Why not both?

    Wątek cudny, uśmiałem się. +
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Zawistowski2 12.07.2018, 18:11

    Zachwyca mnie Pan Panie Zawistowski. Czasami z się z Panem zgadzam w stu procentach w innych przypadkach w ogóle. Wygląda na to, że albo Pan się musi przechrzcić na ateuszyzm-lewakizm, albo ja muszę znaleźć sobie niewolnicę seksualną w tradycyjnym modelu rodziny. Why not both?

    Wątek cudny, uśmiałem się. +


    katolik (a za katolika się uważam) odrzuca myślenie stadne - na zasadzie narodu, plemienia itd. Tym religia katolicka różni się od pozostałych. Jest dobro i zło a nie dobrzy i źli

    Zapraszam na dzień lub dwa:
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1792549817711369&set=g.313502382449628&type=1&theater&ifg=1
    To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Zawistowski2 12.07.2018, 18:13

    Zachwyca mnie Pan Panie Zawistowski. Czasami z się z Panem zgadzam w stu procentach w innych przypadkach w ogóle. Wygląda na to, że albo Pan się musi przechrzcić na ateuszyzm-lewakizm, albo ja muszę znaleźć sobie niewolnicę seksualną w tradycyjnym modelu rodziny. Why not both?

    Wątek cudny, uśmiałem się. +


    PS z "niewolnicą" to daleka przesada. To co tu piszę o rolach znajduje duży poklask wśród młodych kobiet - proszę mi wierzyć
    To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Niechodliwy 12.07.2018, 18:20

    PS z "niewolnicą" to daleka przesada. To co tu piszę o rolach znajduje duży poklask wśród młodych kobiet - proszę mi wierzyć


    Ależ zgadzam się, sam wiele razy miałem do czynienia z takimi. Jedyne na co wskazuję to zasada dobrowolności, cała reszta jest wedle uznania i indywidualnych poglądów.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Zawistowski2 12.07.2018, 18:52

    Ależ zgadzam się, sam wiele razy miałem do czynienia z takimi. Jedyne na co wskazuję to zasada dobrowolności, cała reszta jest wedle uznania i indywidualnych poglądów.


    I ja uważam, że wolne związki nie powinny być zabraniane. Plagą są raczej związki "po ślubie" przyjmujące zasady wolnego związku (czyli małżeństwa nieważnie zawarte) - po co propagować taki twór? Ślub katolicki, powinien w swej formie, być nieatrakcyjny dla ludzi, którzy zwyczajnie chcą ze sobą być. A tak żenią się dla sukni i zwyczaju.
    To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Zawistowski2 12.07.2018, 20:04

    Ależ zgadzam się, sam wiele razy miałem do czynienia z takimi. Jedyne na co wskazuję to zasada dobrowolności, cała reszta jest wedle uznania i indywidualnych poglądów.


    W moim sąsiednim wątku z filmikiem, stadko "niewolnic" siedzi u dołu kadru i powtarza za macho okrzyki na chwałę świętych (wybierają je w specjalnych konkursach publicznych, na każde takie święto).

    Każdy ma prawo do swojej definicji niewolnictwa - dla mojej żony jego przejawem, jest moja obecność na ff ;)
    To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Valenveil 12.07.2018, 18:36
    Say hullo to Claude Hooper Bukowski.

    https://www.youtube.com/watch?v=pH8_M1fbXd4
    • 30 Seconds to Mars •
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Zawistowski2 12.07.2018, 18:47

    Say hullo to Claude Hooper Bukowski.

    https://www.youtube.com/watch?v=pH8_M1fbXd4


    Oczywiście, że powszechna służba to czyste zło.
    Jednak nie tyle chodzi o te tysiące, co to dostaną kulę na jakiejś głupiej wojnie, ale o te miliony, których koszary przerobią na stracone pokolenie psów Pawłowa.
    2 lata zwykle wystarczy.

    Pisanie o "wojsku innym niż sowieckich czasach" to mydlenie oczu. Nikt w tamtych czasach nie narzekała na sowieckie wpływy - w kość dawali koledzy, ochrzczeni krajanie.
    To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|miś Kolabo 12.07.2018, 19:04

    Oczywiście, że powszechna służba to czyste zło.
    Jednak nie tyle chodzi o te tysiące, co to dostaną kulę na jakiejś głupiej wojnie, ale o te miliony, których koszary przerobią na stracone pokolenie psów Pawłowa.
    2 lata zwykle wystarczy.

    Pisanie o "wojsku innym niż sowieckich czasach" to mydlenie oczu. Nikt w ...


    W wojskowych okolicznościach przyrody takich jak powszechna służba wojskowa ujawniają się różni psychopaci – patrz „Samowolka” i pan Tygrys.

    https://www.youtube.com/watch?v=-817gopGY1U
    Jestem miś. Gruby miś. Znam się z wami nie od dziś.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Ligure 12.07.2018, 19:11

    W wojskowych okolicznościach przyrody takich jak powszechna służba wojskowa ujawniają się różni psychopaci – patrz „Samowolka” i pan Tygrys.

    https://www.youtube.com/watch?v=-817gopGY1U


    Taki "Tygrys", to margines, marginesu, i raczej historia opowiedziana w Samowolce jest mało wiarygodna.
    To normalni chłopcy, którzy nagle zaczynają się zachowywac jak zwykli łajdacy stanowią problem.
    Będziemy działać wspólnie na rzecz naszej odnowy, narodzin wspólnego luksusu, przyszłych splendorów i Powszechnej Republiki.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Zawistowski2 12.07.2018, 19:18

    Taki "Tygrys", to margines, marginesu, i raczej historia opowiedziana w Samowolce jest mało wiarygodna.
    To normalni chłopcy, którzy nagle zaczynają się zachowywac jak zwykli łajdacy stanowią problem.


    Uogólniając - wielu moich kolegów było w woju i mogę stwierdzić jedno. Ani męstwa, ani mądrości tam nie przybywa. W najlepszym wypadku destrukcja jest niewielka, a w najgorszym - "śmiertelne postrzenie przy czyszczeniu broni". W większości skutki są tak pośrodku.
    To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|miś Kolabo 12.07.2018, 19:25

    Taki "Tygrys", to margines, marginesu, i raczej historia opowiedziana w Samowolce jest mało wiarygodna.
    To normalni chłopcy, którzy nagle zaczynają się zachowywac jak zwykli łajdacy stanowią problem.


    Skąd wiadomo, że są normalni, gdy na komisji wojskowej trzeba tylko pokazać penis i cojones, przeczytać parę liter z tablicy, a nikt nie przeprowadza testów psychologicznych?
    Jestem miś. Gruby miś. Znam się z wami nie od dziś.
    Odpowiedz
  • Re: "Do woja, marsz woja, a ty nie płacz miła moja", czyli rodzimy sposób na podnoszenie męskości|Zawistowski2 12.07.2018, 20:26

    Taki "Tygrys", to margines, marginesu, i raczej historia opowiedziana w Samowolce jest mało wiarygodna.
    To normalni chłopcy, którzy nagle zaczynają się zachowywac jak zwykli łajdacy stanowią problem.


    ww to lajcik na potrzeby młodych widzów. Natomiast czyszczenie klopa szczoteczką do zębów to była sprawa oczywista - na tyle, że w ramach wyparcia, poniżani tak chłopcy starali się robić z tego farsę (ciekaw jestem, czy dziewczyna zmuszona do mycia kibla własną szczotką też opowiadałaby, że to fajowy żarcik).

    Wojsko nie uczy ani patriotyzmu, ani innych pierdół - uczy jednego: albo ty dymasz, albo ciebie dymają. A rozkosz to rozkaz; myślenie szkodzi.
    Od myślenia to jest dowódca
    A po woju - żona.
    To mówi Pan Bóg: "Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem. Pan cię zawsze prowadzić będzie (...)" Proszę mnie przywołać do porządku, gdybym w ferworze dyskusji o powyższym zapomniał.
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook