Otwarte forum dyskusyjne Frondy

Czy Bog zmienia zdanie...

dodano: 11.10.2017, 19:41
akcje wątku: drzewko

Autor: Ateistyczny lewak

Nikt nie zabil we mnie boga z taka sila I nie odrodzil we mnie czlowieka z wieksza moca niz to zrobil Christopher Hitchens.

  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Adalbert1241 11.10.2017, 20:16
    Niedouczona Mamusia a nie niezręczna cisza i tyle :D:D:D
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Adalbert1241 12.10.2017, 4:29

    Niedouczona Mamusia a nie niezręczna cisza i tyle :D:D:D


    To jest problem. Dawniej Matki wiedziały co robić. Dzisiaj - coraz mniej Matek.
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|AirWolf 11.10.2017, 20:59
    Jak zmienia zdanie - świat tonie lub płonie ;)
    L'Enfer c'est les autres
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Teofila (w podróży) 12.10.2017, 9:35
    Bardzo smutna sytuacja, kiedy człowiek dorosły jest na tyle niedojrzały w wierze, że nie potrafi przekazać jej swojemu dziecku.
    Ani wytłumaczyć podstawowych prawd wiary.

    Za pana.
    +
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...| Szymon z Cyreny 12.10.2017, 12:02

    Bardzo smutna sytuacja, kiedy człowiek dorosły jest na tyle niedojrzały w wierze, że nie potrafi przekazać jej swojemu dziecku.
    Ani wytłumaczyć podstawowych prawd wiary.

    Za pana.
    +


    ciekawe jak wygląda dialog dziecka ateisty z ojcem na temat powstania wszechświata
    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Alucard 12.10.2017, 13:37

    ciekawe jak wygląda dialog dziecka ateisty z ojcem na temat powstania wszechświata


    Ja bym powiedział mu to samo co mówi Neil deGrasse Tyson w serialu Cosmos, albo zwyczajnie ten odcinek puścił mu, non problemo.

    Lepsze i bardziej w temacie pytanie jest co powiedziałaby "douczona mamuśka"?
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Alucard 12.10.2017, 13:37

    Ja bym powiedział mu to samo co mówi Neil deGrasse Tyson w serialu Cosmos, albo zwyczajnie ten odcinek puścił mu, non problemo.

    Lepsze i bardziej w temacie pytanie jest co powiedziałaby "douczona mamuśka"?


    jeśli idzie o problem zawarty w obrazku
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...| Szymon z Cyreny 12.10.2017, 17:47

    Ja bym powiedział mu to samo co mówi Neil deGrasse Tyson w serialu Cosmos, albo zwyczajnie ten odcinek puścił mu, non problemo.

    Lepsze i bardziej w temacie pytanie jest co powiedziałaby "douczona mamuśka"?


    znaczy jak wyjaśniłeś dziecku skąd się wziął wszechświat?
    O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy, i za wszystkimi, którzy się do Ciebie nie uciekają, a zwłaszcza za nieprzyjaciółmi Kościoła świętego i poleconymi Tobie.
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Alucard 12.10.2017, 21:23

    znaczy jak wyjaśniłeś dziecku skąd się wziął wszechświat?


    Nic mu póki co nie wyjaśniałem bo się nie pytał, jak się zapyta to już opisałem jak mu odpowiem. Zostawmy już jednak te wybryki erystyczne ze zmianą tematu i wróćmy do tematu. Jak miałaby ta kobieta odpowiedzieć dziecku w zaistniałej na obrazku sytuacji według ciebie?
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Teofila (w podróży) 13.10.2017, 8:26

    Nic mu póki co nie wyjaśniałem bo się nie pytał, jak się zapyta to już opisałem jak mu odpowiem. Zostawmy już jednak te wybryki erystyczne ze zmianą tematu i wróćmy do tematu. Jak miałaby ta kobieta odpowiedzieć dziecku w zaistniałej na obrazku sytuacji według ciebie?


    Tak jak ja bym odpowiedziała, chociażby, gdyby moje dziecko tak głupawo rozumowało, jak chłopczyk na obrazku i zadawło tak samo głupawe pytania.

    Na szczęście dzieci wzrastające w wierze nie są aż tak głupie, jak to się wydaje ateuszom "tworzącym" takie memy.

    Ad rem
    W Boży plan wpisana jest też pańska, moja, czy każdego innego człowieka wolność.
    A to oznacza, między innymi, że Boży plan obejmuje różne możliwości, które są konsekwencją wolnego działania wolnego człowieka.
    Np. mogłabym nie odpowiadać na pański post, ale mogę też odpowiedzieć.
    Obie te możliwości mieszczą się w Bożym planie.

    Bóg nie planuje tak jak człowiek "planuje" np. ścieżkę kariery dla swojego dziecka (i zazwyczaj gucio z tych "planów" wychodzi): najpierw szkoła taka a taka, potem takie studia, bo będzie po nich dobrze zarabiać, a potem będzie dobrze zarabiać i dlatego będzie szczęśliwy...


    Dwa: modlitwa to nie jest życzenie do spełnienia, a Pan Bóg to nie złota rybka.
    Modlitwa jest potrzebna człowiekowi po to, żeby go przemieniać.
    A doświadcza tego każdy, kto wytrwale się modli.
    Wierzę w Boga w Chrystusie obecnym w Kościele.
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Alucard 13.10.2017, 13:29

    Tak jak ja bym odpowiedziała, chociażby, gdyby moje dziecko tak głupawo rozumowało, jak chłopczyk na obrazku i zadawło tak samo głupawe pytania.

    Na szczęście dzieci wzrastające w wierze nie są aż tak głupie, jak to się wydaje ateuszom "tworzącym" takie memy.

    Ad rem
    W Boży plan wpisana jest też pańska ...


    W twoim rozumowaniu jest masa nielogiczności.

    Po pierwsze trzeba by udowodnić, że decyzja , np. aby mi odpisać, rzeczywiście jest wolnym wyborem, a nie z góry narzuconym przez plan Boga zdarzeniem i jedynie iluzją decyzji.

    Po drugie jeśli założymy że modlitwa może nieść ze sobą konsekwencje jako wynik wolnej woli, to co będzie jeśli mamy różne konsekwencje? Np. człowiek z chorobą w wyniku frywolnego życia i bliska osoba modląca się za nią? W takim przypadku albo ten człowiek nie poniesie konsekwencji przez co powstanie wewnętrzna logiczna sprzeczność w twoim poglądzie na Boga albo modlitwa nie będzie niosła konsekwencji co będzie oznaczało brak jej działania(co obrazek ma udowodnić) albo Bóg zmieni zdanie i zdecyduje, że nieponiesienie konsekwencji swoich działań przez tego człowieka jest spoko co obali twierdzenie, że bóg jest niezmienny.

    Po trzecie jeśli modlitwa nie ma służyć do wnoszenia próśb, to wszelkie modlitwy za czyjąś duszę, czyjeś uzdrowienie, czyjeś powodzenie i tak dalej są po prostu jałowe. Oznaczać to będzie, że za każdym razem jak jakiejś osobie powiedziałaś, że będziesz się za nią modlić to rzucałaś do niej zwykły pustosłów
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|DelfInn 13.10.2017, 13:46

    W twoim rozumowaniu jest masa nielogiczności.

    Po pierwsze trzeba by udowodnić, że decyzja , np. aby mi odpisać, rzeczywiście jest wolnym wyborem, a nie z góry narzuconym przez plan Boga zdarzeniem i jedynie iluzją decyzji.

    Po drugie jeśli założymy że modlitwa może nieść ze sobą konsekwencje jako wynik wolnej woli, to ...


    Modlitwa to jest chec przylgniecia do Boga. I teraz, z ta informacja, przerob swoje rozumowanie, ktore przedstawiles.
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Pollinis 13.10.2017, 14:10

    W twoim rozumowaniu jest masa nielogiczności.

    Po pierwsze trzeba by udowodnić, że decyzja , np. aby mi odpisać, rzeczywiście jest wolnym wyborem, a nie z góry narzuconym przez plan Boga zdarzeniem i jedynie iluzją decyzji.

    Po drugie jeśli założymy że modlitwa może nieść ze sobą konsekwencje jako wynik wolnej woli, to ...


    "Po trzecie jeśli modlitwa nie ma służyć do wnoszenia próśb"- a kto i gdzie tak stwierdził?
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|Witt 13.10.2017, 14:57

    W twoim rozumowaniu jest masa nielogiczności.

    Po pierwsze trzeba by udowodnić, że decyzja , np. aby mi odpisać, rzeczywiście jest wolnym wyborem, a nie z góry narzuconym przez plan Boga zdarzeniem i jedynie iluzją decyzji.

    Po drugie jeśli założymy że modlitwa może nieść ze sobą konsekwencje jako wynik wolnej woli, to ...


    "Po pierwsze trzeba by udowodnić, że decyzja , np. aby mi odpisać, rzeczywiście jest wolnym wyborem, a nie z góry narzuconym przez plan Boga zdarzeniem i jedynie iluzją decyzji."

    Tego dowodzi Słowo Boże i Tradycja Kościoła.

    " W takim przypadku albo ten człowiek nie poniesie konsekwencji przez co powstanie wewnętrzna logiczna sprzeczność w twoim poglądzie na Boga albo modlitwa nie będzie niosła konsekwencji co będzie oznaczało brak jej działania(co obrazek ma udowodnić) albo Bóg zmieni zdanie i zdecyduje, że nieponiesienie konsekwencji swoich działań przez tego człowieka jest spoko co obali twierdzenie, że bóg jest niezmienny."

    Jeśli spróbujesz się zabić i podetniesz żyły, ale po jakimś czasie ockniesz się w szpitalu, bo uratował Cię jakiś człowiek, to znaczyć będzie, że nie próbowałeś się zabić? Bo efekt zmienił się z uwagi na obecność dodatkowego czynnika? Jesteśmy bytami moralnymi, ale nigdy w samotności. Wpływ na nasze życie mają inne podmioty. Jeśli chodzi natomiast o konsekwencje w postaci wieczności, to choćby dwóch papieży, 100 babć i 1000 wnucząt modliło się za człowieka naraz, to do zbawienia go siłą nie zmuszą.

    "Po trzecie jeśli modlitwa nie ma służyć do wnoszenia próśb, to wszelkie modlitwy za czyjąś duszę, czyjeś uzdrowienie, czyjeś powodzenie i tak dalej są po prostu jałowe"

    Modlitwa to obcowanie z Panem Bogiem, to rozmowa, to budowanie relacji.
    Jeśli jesteśmy na obraz i podobieństwo... to z Bogiem relację budujemy na wzór, jak z człowiekiem, a niezawodnym sposobem jest kontakt. Z Nauczycielem, z Przyjacielem, Z Ojcem, Z Matką, Z Żoną, z Dzieckiem.

    Twoje wyobrażenie dotyczy zaś kontaktu człowieka z automatem do napojów i batonów z cennikiem:
    1. Podwyżka - 100 Zdrowaś Mario.
    2. Znalezienie kobiety - 1 wizyta na Jasnej Górze + 2 razy Tajemnica Radosna.
    3. Wyleczenie raka - 10 000 zdrowasiek + losowa kombinacja (może trafię).
    4. Ukrycie zdrady - 3 x Pod Twoją Obronę.

    Jeśli ktoś tak traktuje swoją wiarę i relację z Bogiem, to nic dziwnego, że może się naciąć.
    "Ileż to tragedii możnaby uniknąć, gdyby k**wa zalegalizować morderstwo, czerwone świry." - Gaius Marius.
    Odpowiedz
  • Re: Czy Bog zmienia zdanie...|DelfInn 13.10.2017, 15:15

    "Po pierwsze trzeba by udowodnić, że decyzja , np. aby mi odpisać, rzeczywiście jest wolnym wyborem, a nie z góry narzuconym przez plan Boga zdarzeniem i jedynie iluzją decyzji."

    Tego dowodzi Słowo Boże i Tradycja Kościoła.

    " W takim przypadku albo ten człowiek nie poniesie konsekwencji przez co powstanie wewnętrzna logiczna sprzeczność ...


    no wlasnie, jakos tak :))) dzieki!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

facebook